Jednym z niewielu zdrowych napastników Barcelony jest obecnie Demir. Po dobrym presezonie młody zawodnik znacznie obniżył jednak loty, a Xavi będzie musiał postarać się przywrócić jego najlepszą wersję.
Trener wie, że piłkarze muszą zrobić krok naprzód i w trudnym momencie nie mogą obwiniać okoliczności, wyjaśniając nimi swoją gorszą postawę. Jednym z graczy, którzy szybko muszą się poprawić, jest właśnie Yusuf Demir. Austriak dostawał początkowo sporo minut i na Camp Nou wszyscy sądzili, że po sezonie zostanie kupiony za 10 mln euro. W ostatnich tygodniach pojawiły się jednak wątpliwości. Od początku października 18-latek spędził na boisku jedynie 30 minut w meczu z Rayo Vallecano. Był przy piłce 15 razy, wykonał 10 podań z 80% skutecznością, nie wygrał żadnego pojedynku i zanotował cztery straty.
Demir był jednym z powodów do radości dla kibiców Barçy, gdy ominął etap gry w rezerwach i od razu trafił do pierwszego zespołu. Nie wykorzystał jednak szansy i w hierarchii wyprzedził go nawet Abde, który zadebiutował niedawno w lidze. Początkowo nic tego nie zapowiadało, ponieważ Yusuf zagrał na początku kampanii z Athletikiem, Bayernem, Granadą czy Cádizem. Wtedy jednak cierpliwość trenera się zakończyła. Nie oznacza to jednak, że młody piłkarz nie odniesie już sukcesu w Barcelonie. U Xaviego wszyscy startują od zera, a na korzyść Demira gra mała liczba dostępnych do gry zdrowych napastników. On sam jest jedynym nominalnym skrzydłowym możliwym do wystawienia w spotkaniu z Espanyolem. Austriak dostanie więc kolejną szansę, ale musi postarać się ją wykorzystać.
Komentarze (41)