W pierwszym meczu pod wodzą Xaviego Barcelona zmierzy się z Espanyolem. Głównym problemem w ustaleniu składu jest dla trenera plaga kontuzji, szczególnie w ataku. Obecnie Katalończyk ma do dyspozycji jedynie trzech nominalnych napastników.
Zdaniem Sportu Xavi powinien postawić na ustawienie 4-3-3, które dobrze zadziałało dla niego w Katarze. Teoretycznie w ofensywnie powinniśmy więc zobaczyć Memphisa, Demira i Luuka de Jonga. Ostatni z wymienionych nie jest jednak typem piłkarza, który lubi nowy szkoleniowiec. Z tego powodu możliwe, że na środku zobaczymy Memphisa, a po jego bokach wystąpią dwaj szybcy skrzydłowi. Jednym z nich może być Demir, a drugim np. Gavi lub Dest. Na pierwsze treningi pod wodzą Xaviego zostało też zaproszonych wielu graczy Barçy B, a tam wśród skrzydłowych wyróżniają się Jutglà, Ilias Akhomach i Abde. Tylko ostatni z nich zadebiutował jak dotąd w pierwszym zespole.
Pytanie brzmi więc, czy Xavi będzie wolał postawić na członków pierwszej drużyny na ich niezwyczajowych pozycjach, czy na młodych graczy rezerw. Z pewnością będzie mu zależało na stylu, co zapowiadał już podczas swojej prezentacji: - w Barcelonie liczy się tylko zwycięstwo. Uważamy, że najlepszą formą wygrywania jest dobra gra. Chcemy grać radosną piłkę, ofensywną, bez spekulacji, otwierając boisko, dominując poprzez posiadanie piłki i szukając wolnej przestrzeni.
Warto dodać, że Xavi powinien odzyskać na derby aż siedmiu kontuzjowanych piłkarzy: Neto, Desta, Érica, Piqué, Nico, Pedriego i Sergiego Roberto. Nie może za to liczyć na Dembélé, Ansu, Agüero i Braithwaite’a. Najszybciej z nich powinien wrócić Ousmane, który 4 listopada naciągnął mięsień w lewej nodze. Nowy trener rozpocznie od meczu z Espanyolem, ale już chwilę później czeka go „finał” z Benficą o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Komentarze (17)