Wiele wskazuje na to, że już niedługo Xavi Hernández zostanie nowym trenerem FC Barcelony. Wiceprezydent Rafa Yuste i dyrektor ds. futbolu Mateu Alemany lecą właśnie do Kataru, by dopracować szczegóły z Al-Sadd.
Catalunya Radio podaje, że Xavi uzgodnił już z klubem umowę na 2,5 sezonu. Na razie ma jednak kontrakt do 2023 roku z Al-Sadd, więc konieczne jest jego rozwiązanie za porozumieniem stron. Katarczycy chcą negocjować jedynie z Joanem Laportą, który nie jest jednak częścią delegacji. Jeśli doniesienia medialne okażą się prawdą, Barça będzie musiała zapłacić ponad milion euro odszkodowania, ponieważ katarski klub byłby skłonny z niego zrezygnować tylko po bezpośrednich rozmowach z prezydentem. Do tych natomiast raczej nie dojdzie.
Dziś wieczorem Al-Sadd rozgrywa mecz ligowy i mierzy się z drugim w tabeli Al-Duhail. Do tej pory zespół Xaviego wygrał wszystkie osiem spotkań od początku sezonu. Dziś po meczu lub jutro powinno dojść do rozmów przedstawicieli Barcelony z szejkiem. AS publikuje nieco bardziej optymistyczne informacje i jest zdania, że mimo braku Laporty w delegacji Katarczycy zwolnili już Barçę z wypłaty odszkodowania. Na Camp Nou Xavi otrzyma dużo niższą od obecnej pensję, ale w zamian w umowie zawarte zostaną wysokie zmienne. Obie strony muszą jeszcze ustalić, którzy członkowie sztabu przeniosą się wraz z trenerem do Barcelony. Do tej pory pojawiała się w tej kwestii pewna różnica zdań, ale nie zagraża ona porozumieniu.
Aktualizacja 13:33
Josep Soldado podaje, że Joan Laporta jest już w swoim biurze. Tam będzie kontaktował się z Rafą Yuste i Mateu Alemanym, którzy będą przekazywać mu najnowsze informacje ws. Xaviego. Prezydent nie poleci do Kataru.
14:00
Mundo Deportivo zapewnia, że "wszystko przebiega świetnie", a obecność Joana Laporty w Katarze nie była wymagana i nie ma wpływu na negocjacje.
Komentarze (122)