Na konferencji prasowej przed meczem z Levante Ronald Koeman opowiedział, jak ważny dla Barcelony jest powrót do gry Ansu Fatiego, ale przestrzegł, by nie obarczać młodego zawodnika zbyt dużą odpowiedzialnością.
[Marc Brau, Barça TV] To wasz trzeci mecz w tym tygodniu, gracie z Levante, które nie odniosło jeszcze zwycięstwa w tym sezonie. Dowiedzieliśmy się też właśnie, że Ansu Fati otrzymał pozwolenie na grę. Na ile gotowy jest na występ jutro? Jak ważny dla drużyny jest jego powrót?
To bardzo ważne, przede wszystkim ze względu na samego piłkarza, który był długo poza grą. Mamy plan i przestrzegamy go. Damy mu minuty w większej liczbie meczów, jeśli wszystko pójdzie dobrze. Jest powołany na jutrzejsze spotkanie, ale zagra maksymalnie 15 minut. Gracz jest najważniejszy, nie można się spieszyć. Musimy uniknąć problemów związanych z obciążaniem go już teraz dużą liczbą minut.
[Ramon Salmurri, Catalunya Radio] Kiedy przeczytałeś komunikat, domagałeś się wsparcia słowami i czynami. Po rozmowie z Laportą czujesz to wsparcie?
Rozmawialiśmy w samolocie o meczu z Cádizem. Od tamtej pory nic się nie zmieniło. I tyle.
[Marta Ramon, RAC1] Pojawiają się plotki o twoich możliwych następcach. Przeszkadza ci to? Jak się pracuje w takich warunkach?
Nie mogę zbyt wiele o tym powiedzieć, bo od dłuższego czasu nie czytam zbytnio prasy. Wiem, że są plotki. Możemy jedynie wygrywać. To wasza praca. My musimy skupić się na tym, co możemy kontrolować.
Jutro nie będzie cię na ławce, a klub zastanowi się, czy odwołać się od kary na mecz z Atlético. Ma to na ciebie duży wpływ?
Oczywiście chciałbym być na ławce, szczególnie w trudnych momentach. Musimy być zjednoczeni, potrzebujemy trzech punktów. Wygrane dają nam spokój. Mam dostatecznie dużo argumentów, by narzekać na tę karę, ale nic to nie da, muszę to zaakceptować. Ważne, żeby się to nie powtórzyło. Nie zgadzam się z konkretnymi sytuacjami, ale nic na tym nie zyskam. Muszę wyciągnąć wnioski, być spokojniejszy i myśleć o drużynie. Jestem człowiekiem, czasem trudno jest zaakceptować niektóre decyzje. Lepiej w to nie wchodzić.
[German García, Radio Nacional] Po ostatnim meczu Gerard Piqué narzekał na niewiele czasu na odpoczynek i dobre przygotowanie się do spotkań. Zgadzasz się z nim?
Oczywiście, że tak. Świetnie, że piłkarze na to narzekają. Oni muszą znosić te mecze, podróże, godziny meczów… To ważne, wracaliśmy z Kadyksu i do starcia w niedzielę pozostało nam niewiele ponad 48 godzin. Dobrze, że piłkarze się bronią, a nie tylko trener musi poruszać te tematy.
[Víctor Navarro, Cadena COPE] Prezydent zapewnił, że wynik z Cádizem nie ma wpływu na twoją posadę. Oznacza to, że masz jego zaufanie czy że twoje zwolnienie jest już przesądzone?
Prezydent jest najważniejszym człowiekiem w klubie. Może się wypowiadać, wyrażać opinię. Ja muszę pracować i wygrywać. Reszta mnie nie interesuje.
[Alejandro Segura, Radio Marca] Ostatnio Gavi zagrał od pierwszej minuty i dobrze się spisał. Czy jutro też może grać w podstawowym składzie pod nieobecność Pedriego?
Mamy bardzo dobrych, przyszłościowych młodych zawodników. Oczywiście istnieje możliwość, że zagra. Mamy tylko 17 graczy z pola, na niektórych pozycjach, np. na środku obrony, mamy zbyt wielu piłkarzy, ale na innych nie ma prawie nikogo. W pomocy i ataku jesteśmy bardzo ograniczeni. Gavi w krótkim czasie pokazał, że ma miejsce w tym zespole.
[Jordi Gil, Sport] Kapitanowie powiedzieli, że chcą zdobywać trofea, a nie zająć 2-3 miejsce. W ten sposób trochę zaprzeczyli twoim słowom. Podobało ci się to?
Każdy trener chce wygrywać mecze i zdobywać trofea. Nie ma tu żadnych różnic. Rozmawiałem z zawodnikami. Zgadzają się z ogólnym przesłaniem. Inną rzeczą jest wyciąganie cytatów. Nasze opinie są zbieżne.
[Carles Ruiperez, La Vanguardia] W sześciu meczach strzeliliście tylko osiem goli. Na listę strzelców wpisało się do tej pory tylko pięciu piłkarzy. Wiadomo było, że straciliście wielu strzelców, ale spodziewałeś się aż takiej zmiany?
Niektórzy piłkarze grają efektywnie. Po ostatnim meczu Memphis czuł się bardzo odpowiedzialny za to, że nie strzelił gola. Nie powinien mieć na tym punkcie obsesji. Niech gra jak dotychczas. W spotkaniu z Cádizem mieliśmy 4-5 dobrych okazji, trzeba tylko być efektywnym. Potrzebujemy jednak bardziej bramkostrzelnych zawodników. Pod tym względem jest nam trudno. Ważne, by mieć graczy radzących sobie w akcjach jeden na jednego. Straciliśmy takich piłkarzy, nie można o tym zapominać.
[Frances Latorre, TV3] Mówiłeś o Ansu, że ważne jest, by nie przeciążać go minutami. Nie można też nakładać na niego zbyt dużej odpowiedzialności. Niektórzy oczekują, że wróci i wszystko naprawi.
To prawda. Brakuje jeszcze dużo, by grał tak jak wcześniej. Nie odzyska się tego w dwa mecze ani w dwa tygodnie. Trzeba mu pomagać, najważniejszy jest piłkarz. Jeśli będzie czuł się świetnie i rozegra całe spotkanie w połowie listopada, to świetnie. Jeśli 2-3 tygodnie wcześniej, to też dobrze. Mówimy o młodym graczu, który wiele nam da, ale powoli, krok po kroku.
[Joan Poqui, Mundo Deportivo] Macie wielu nieobecnych na początku sezonu. Ja ważne są dla was te kontuzje pod względem trudności, jakie macie na początku sezonu?
To bardzo ważne, bo mówimy o piłkarzach grających na skrzydle, szybkich, grających 1 na 1. Przeciwko nim trudniej się broni. Staramy się grać po swojemu, ale bez skrzydłowych jest nam trudno skrzywdzić rywali. Czasem wykorzystujemy bocznych obrońców, ale to nie to samo. To trudne. Od początku sezonu zrobiliśmy wiele rzeczy. Zaakceptowałem odejście niektórych zawodników dla dobra finansowego klubu.
Komentarze (36)