Barça znów traci punkty. Koniec Koemana?

Błażej Gwozdowski

23 września 2021, 20:41

572 komentarze

Fot. Getty Images

Cádiz CF

CAD

Herb Cádiz CF

0:0

Herb Cádiz CF

FC Barcelona

FCB

  • Barcelona nie potrafiła wygrać w trzecim kolejnym meczu - tym razem remisując bezbramkowo z Cádizem
  • Dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwoną obejrzał Frenkie de Jong i goście kończyli mecz w dziesiątkę
  • Kolejne minuty otrzymali Gavi oraz Nico, pokazując całkiem sporo jakości na tle rywali i bardziej doświadczonych kolegów z drużyny

Fatalna dyspozycja Barcelony w meczu z Granadą na Camp Nou doprowadziła do straty punktów i wywołała medialną debatę wokół osoby Ronalda Koemana. Holender źle zniósł krytykę, a ucieczka przed dziennikarzami podczas konferencji prasowej przed dzisiejszym meczem tylko podgrzała atmosferę. Niezależnie od sytuacji, w meczu z Cádizem obowiązkiem było zdobycie kompletu punktów. Goście wyszli na mecz bez Alby i Balde, w związku z czym na lewej obronie wystąpił Dest, a w rolę prawego defensora wcielił się Mingueza. W jedenastce znalazło się miejsce dla Gaviego i Demira, a na pozycji numer 9 zagrał krytykowany za ostatnie występy Luuk de Jong.

Można było przypuszczać, że Barcelona w takim składzie będzie szukać dośrodkowań w pole karne. Pierwszy strzał na bramkę oddał Dest, niestety wyraźnie niecelny. W 8. minucie zobaczyliśmy pierwsze dobre dogranie ze skrzydła, jednak obrońcy gospodarzy uprzedzili szykującego się do strzału Luuka de Jonga. Aktywny był Dest, ale miał duże problemy z minięciem obrońcy. Pierwszą dobrą akcję goście przeprowadzili dopiero w 28. minucie, niestety dośrodkowanie Frenkiego de Jonga przeciął bramkarz gospodarzy. Dwie minuty później uderzył Depay, jednak bardzo lekko i w środek bramki. W ostatnim kwadransie widzieliśmy podobne obrazki jak w meczu z Granadą - powolne rozgrywanie bez zmiany tempa, które nie mogło przynieść efektu w postaci okazji bramkowej. Nic więc dziwnego, że po pierwszych 45 minutach na tablicy wyników było 0:0.

W przerwie Ronald Koeman dokonał jednej zmiany - miejsce Demira zajął Sergi Roberto. Tymczasem gospodarze zaatakowali i już w 46. minucie Negredo zmusił Ter Stegena do trudnej interwencji. W 50. minucie znakomite podanie do Depaya posłał Luuk de Jong, ale Memphis fatalnie skiksował. Holenderski skrzydłowy uderzył ponownie w kolejnej akcji, jednak Ledesma nie dał się pokonać. W 59. minucie znów dobrze w pole karne wszedł Depay, ale odegrał niedokładnie i w efekcie nic z akcji nie wyszło. Sytuacja Barcelony skomplikowała się w 66. minucie. Za niebezpieczne zagranie drugą żółtą kartkę obejrzał Frenkie de Jong i goście musieli grać w dziesiątkę. Ronald Koeman szybko dokonał korekty ustawienia, zmieniając Luuka de Jonga i wprowadzając Coutinho.

W 81. minucie gospodarze powinni wyjść na prowadzenie. Strata wprowadzonego chwilę wcześniej Riquiego Puiga i doskonały kontratak, którego nie udało się jednak sfinalizować ani przy pierwszej okazji, ani po dobitce. W końcówce dwukrotnie z rzutu wolnego próbował Coutinho, ale oba strzały były niecelne. Sędzia doliczył 5 minut, w których działo się bardzo dużo. Najpierw gospodarze zmarnowali dobrą akcję, a później Depay przestrzelił po podaniu Piqué. Ostatnią akcję meczu przeprowadził Cádiz, ale Ter Stegen dobrze interweniował i mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Trudno być optymistą po kolejnym słabym meczu z rywalem z niższej półki. Co prawda z niezłej strony pokazali się Gavi i Nico, ale organizacja gry nie uległa poprawie. Z taką grą Barcelonie trudno będzie zdobywać punkty nawet z ekipami z dołu tabeli.

FC Barcelona: Ter Stegen; Mingueza, Piqué, Araujo, Dest (min. 80, Puig); Frenkie de Jong, Busquets, Gavi (min. 80, Nico); Demir (min. 46, Sergi Roberto), Luuk de Jong (min. 68, Coutinho), Memphis.

Cádiz: Ledesma; Iza (min. 79, Akapo), Haroyan, Víctor Chust, Espino; Arzamendia (min. 57, Perea), Fali (min. 40, Jonsson), Alarcón, Álvaro Jiménez (min. 46, Salvi); Sobrino i Negredo (min. 57, Lozano).

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Czyli pomocnicy znowu nic nie wykreują XD wrzutki przybywajcie

@socha zamieniamy się stylami z Realem ;)

@cyron1 kolejny komentarz z tytułu "przykre ale prawdziwe"
Real nas zjada na przystawkę w tym momencie i to w kazdym aspekcie.

@Ronalwanderinho kto by pomyślał, zawsze uważałem Real za klasę niżej zespół a teraz jesteśmy kopciuszkiem przy białych.

@cyron1 Klasę niżej, to Real był co najwyżej przez chwilę za Guardioli (także dawno temu) i za Beniteza/Solariego.

@MeMyselfAndI Poza drużyną Del Bosque Real porażał jakością gry, gdzie oczy aż bolały od jakości futbolu. Jakbym oglądał polską ligę tyle że w ładniejszych okolicznościach (piękna murawa, potężne trybuny). Real nadrabiał sercem do walki, podczas gdy Barcelona zawsze posiadała lepszy styl, aż chciało się oglądać te cudowne prostopadłe podania, wyglądało to jak najwyższe wcielenie piłkarskiego abecadła. Teraz jesteśmy w najpoważniejszym kryzysie od dziesięcioleci przez złe zarządzanie i Real ma szansę wygrać ligę z Barceloną bez nieczystych gierek piłkarzy i sędziów, bez escalando, bo nie wydaje się że Koeman panuje nad sytuacją. W tym momencie dopiero zauważam że Real jest nad Barceloną, mimo że kadrowo nie odstajemy od Realu, ale borykamy się z różnymi problemami. Czas jednak nadal działa na naszą korzyść, bo kryzys nie trwa wiecznie.
« Powrót do wszystkich komentarzy