Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego meczu z Getafe zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: komplet punktów
Początek sezonu nie jest łatwy dla Barcelony. Athletic i Getafe to zespoły grające bardzo fizyczny futbol. Dlatego oglądaliśmy dzisiaj sporo fauli i ostrych zagrań, które miały na celu przerwać niemal każdą wymianę piłki. Cierpiał Busquets, problemy mieli także napastnicy, którzy cały czas grali z obrońcą na plecach. Na szczęście udało się przeprowadzić kilka dobrych akcji, z których dwie przyniosły gole na wagę trzech punktów. Po takim meczu jest to najważniejsza informacja.
Najgorsze: mizerna ofensywa, fatalne widowisko
Rywalizacja z Getafe od pewnego czasu wygląda podobnie - dużo fauli i mało składnych akcji. Dziś widzieliśmy 15 strzałów i 38 fauli. Nie można jednak całej winy zrzucać na gości, którzy w taki sposób grają. Barcelona nie miała argumentów w ataku. Braithwaite przez większość meczu był zupełnie bezproduktywny, a Griezmann bardziej przypominał bocznego obrońcę niż skrzydłowego czy napastnika. Jedynym jasnym punktem był Memphis Depay, choć i on pojawiał się tylko chwilami. Ostatni kwadrans był znakomitym podsumowaniem - Barcelona po zmianach Koemana została z jednym napastnikiem, trzema stoperami, dwoma wahadłowymi i czterema środkowymi pomocnikami. W efekcie kibice obejrzeli mecz, który szybko zapomną. Nie jest to najlepsza wizytówka LaLigi.
Komentarze (51)