Jakie były najlepsze i najgorsze aspekty dzisiejszego spotkania z Realem Sociedad zdaniem Redakcji FCBarca.com?
Najlepsze: zespół, który walczy
Gospodarze doskonale rozpoczęli dzisiejsze spotkanie, pokazując w przekroju całej pierwszej połowy kawał znakomitego, zespołowego grania. Od pierwszej minuty widzieliśmy skuteczny pressing i walkę Braithwaite’a i Griezmanna w defensywie. Dość powiedzieć, że Francuz zanotował w meczu aż sześć skutecznych odbiorów - to wynik imponujący nawet w przypadku defensywnego pomocnika lub obrońcy, a mowa przecież o napastniku. Uzupełnieniem znakomitej pracy zespołowej była nieszablonowa gra Memphisa Depaya, którego rywale musieli stale faulować, by zażegnać niebezpieczeństwu. Z dobrej strony pokazali się także Éric García i Gerard Piqué, a udział przy trzech bramkach miał sprzedawany przez wszystkich Braithwaite. Taki zespół wszyscy chcemy oglądać przez cały sezon.
Najgorsze: destabilizujące zmiany
Przy wyniku 3:0 Ronald Koeman poczuł się bezpiecznie i dokonał kilku zmian. Na boisku pojawili się Emerson i Roberto, a Brazylijczyk popełnił błąd przy akcji na 3:1. Dwie kolejne korekty w składzie - weszli na plac gry Nico oraz Araujo i to młody Hiszpan faulował, po czym padła bramka z rzutu wolnego. Oczywiście dużo w tym było pecha - w końcu takie gole, jak ten Oyarzabala nie padają często. Niemniej widoczne było pewne zachwianie systemu taktycznego. Całe szczęście, że szybko przyszło trafienie Roberto na 4:2, które zamknęło rywalizację.
Komentarze (79)