LaLiga poinformowała dziś o sprzedaży 10% udziałów funduszowi inwestycyjnemu CVC za 2,7 miliarda euro. 90% tej kwoty ma trafić do klubów dwóch najwyższych ligi w Hiszpanii, w tym Barcelony. Zespół z Camp Nou ma otrzymać aż 250 milionów euro.
To świetna decyzja dla hiszpańskich drużyn, które zmagają się z problemami finansowymi spowodowanymi pandemią. Operacja zostanie zrealizowana poprzez utworzenie nowej spółki, do której LaLiga przeniesie wszystkie swoje dotychczasowe biznesy, spółki zależne, a CVC będzie w niej miało mniejszościowy udział wynoszący około 10% kapitału.
CVC zapewni LaLidze fundusze podczas trwania długoterminowej umowy i nie będzie ingerować w organizację rozgrywek sportowych oraz zarządzanie prawami telewizyjnymi. LaLiga podkreśla, że jest to strategiczne porozumienie, dzięki któremu będzie mogła dalej się rozwijać i rywalizować z innymi topowymi ligami.
LaLiga poinformowała, że dzięki umowie z CVC zarobi 2,7 miliarda euro, a 90% tej kwoty zostanie przelane na konta 42 klubów piłkarskich. Pieniądze będą rozdysponowane w podobny sposób jak przy wpływów z praw telewizyjnych, dlatego największe drużyny otrzymają największą część. Jak podaje Mundo Deportivo, Barça zarobi dodatkowe 250 milionów euro.
Dodatkowy zastrzyk gotówki ma pomóc w tym, by Barça mogła wreszcie zarejestrować Leo Messiego. Argentyńczyk, który zaakceptował już ofertę klubu, czeka cały czas na rozwiązanie problemów z przekroczeniem limitu płac. Teraz dzięki decyzji LaLigi klub będzie mógł wreszcie spełnić warunki. Możemy spodziewać się zatem, że już niedługo kapitan Barcelony oficjalnie wróci do klubu.
Komentarze (27)