Barcelona bardzo dobrze rozpoczęła spotkanie. W 11. minucie w polu karnym upadł Depay, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia. Dokładnie 10 minut później Holender nie potrzebował już jednak wsparcia sędziego. Doskonale przyjął piłkę z głębi pola, a następnie podbijając ją w powietrzu wyprowadził w pole obrońcę i strzałem z woleja pokonał golkipera gospodarzy. W 31. minucie swoją szansę miał Griezmann, ale jego strzał został zablokowany. Pięć minut po tej akcji Francuz dobrze przejął błyskotliwe zagranie Depaya, a następnie doskonale dograł do Demira, który podwyższył na 2:0.
Choć był to mecz sparingowy, rywale nie przebierali w środkach. Demir i Depay byli często powstrzymywani nieprzepisowo, przez co wiele akcji kończyło się przedwcześnie. Bardzo dobrze prezentował się Gavi, który po każdym zagraniu od razu pokazywał się do gry i świetnie rozumiał się z tercetem ruchliwych napastników. Gospodarze nie mieli wiele do powiedzenia i po 45 minutach to Barcelona w pełni zasłużenie prowadziła.
Druga połowa rozpoczęła się nie najlepiej dla gości. Po starciu z rywalem urazu doznał Lenglet i musiał opuścić boiska, a w jego miejsce pojawił się Ronald Araujo. Chwilę później dobrą okazję mieli gospodarze, ale najpierw obrońcy oddalili zagrożenie, a w kolejnej akcji sędzia pozostał niewzruszony po starciu Piqué z Polsterem. W 61. minucie Klimowicz uderzył z dystansu, na szczęście niecelnie. Następnie na boisku pojawili się Puig, Busquets i Alba, zmieniając De Jonga, Nico i Gaviego. W efekcie Roberto przeszedł do środka pola, a Dest zajął miejsce na prawej obronie. W 71. minucie Riqui Puig dwukrotnie uderzał na bramkę, ale w obu przypadkach lepszy okazał się bramkarz niemieckiej ekipy. Filigranowy pomocnik dopiął jednak swego dwie minuty później, wykorzystując doskonałe podanie Griezmanna.
W 80. minucie oglądaliśmy akcję duetu wprowadzonego chwilę wcześniej - Pjanić dobrze dośrodkował do Manaja, ale Albańczyk trafił w bramkarza. W końcówce meczu oglądaliśmy jeszcze kilka akcji Demira, jednak nie udało się stworzyć zagrożenia pod bramką rywali. Ostatecznie podopieczni Ronalda Koemana zwyciężyli w pełni zasłużenie 3:0. Warto wyróżnić Memphisa Depaya, który pokazał szeroki wachlarz zagrań, zarówno z głębi pola, jak i pod bramką VfB. Kolejne dobre minuty zaliczyli także Nico, Gavi i Demir, a w drugiej połowie poza golem kilka ciekawych zagrań zaprezentował Puig. Teraz czas na Red Bull Salzburg.
FC Barcelona: Neto; Roberto (min. 78, Pjanić), Piqué, Lenglet (min. 49, Araujo), Dest; Gavi (min. 62, Puig), Nico González (min. 62, Busquets), De Jong (min. 62, Alba); Memphis Depay (min. 78, Nils Mortimer), Demir, Griezmann (min. 78, Rey Manaj).
Komentarze (133)