Pep Guardiola pojawił się wczoraj na Twitchu wraz z kilkoma byłymi włoskimi piłkarzami. W luźnej rozmowie były trener Barcelony wspomniał o wielu aspektach dotyczących jego byłego klubu, a także Leo Messiego.
Leo Messi: Jest bardzo silny, najsilniejszy. Poza jego umiejętnościami ważna jest jego mentalność, głowa. Przez cztery lata w Barcelonie rozegraliśmy wiele meczów na treningach, a on nie przegrał żadnego. Gdyby przegrał, wyszedłby z treningu. Ma tę mentalność głodną rywalizacji, 4-5 piłkarzy w historii miało coś takiego.
Zawodnicy Barçy: Byli jak zwierzęta, jeśli chodzi o rywalizację, wiele się od nich nauczyłem. Chcieli wygrywać co trzy dni, chcieli być lepsi nawet od swoich kolegów. Miałem szczęście, że mogłem trenować najlepszego piłkarza w historii oraz 7-8 graczy ze szkółki w odpowiednim wieku 24-26 lat. Mieliśmy też bardzo dobrych obcokrajowców takich jak Eto’o. Wszyscy oni spotkali się w idealnym momencie, a gwiazdy sprawiły, że to wszystko trwało cztery lata. To wyjątkowe, oni grali finały jak mecze towarzyskie. Przyjaźnili się, a każdy miał swoją rolę. Wszyscy wiedzieliśmy, że Messi był najlepszy, ale potem było 6-7 bardzo silnych piłkarzy. Inni wiedzieli, że nie grali, bo tamci byli od nich lepsi.
Javier Mascherano: Był bardzo pokorny, zaakceptował rolę stopera, mimo że był jednym z najlepszych pomocników na świecie. Byłby świetnym trenerem, bo zawsze służy drużynie.
Sergio Busquets: Jest bardzo inteligentny, wszystko rozumie. Nie jest bardzo silny fizycznie, ale nadrabia inteligencją. Żeby przetrwać 10 lat w Barcelonie, trzeba być silnym. W przeciwnym razie odbiorą ci miejsce. Pomocnicy powinni być tacy jak on – niewiele mówić i myśleć za innych. Rodri może podążyć tą drogą.
Rola trenera: Nasza praca jest bardzo trudna. Możemy mówić o taktyce, ale co 2-3 dni sprawiamy, że dziewięciu piłkarzy nie gra, to bardzo trudne. Cierpisz więcej niż się cieszysz. Nie polecam bycia trenerem, oni dużo cierpią. Niektórzy świetni faceci, którzy dobrze trenują, nie grają.
Komentarze (35)