Ludzie gadacie ze nie bylo antyfootballu itd. Skoro jestescie tacy bardzo oryginalni i tlumaczycie swoje opinie zasadami pilki noznej typu " wygrywa ten kto strzeli bramke , a nie ten kto piekniej gra" " Chelsea byla lepsza bo strzelila wiecej , i lepiej sie bronila a to tez czesc footballu". Po co takie gowno piszecie? Definicja pilki noznej dla tego klubu jest jej piekno i cieszeniem sie. Barcelony w pilce nie uznaje wygranej na farcie, nie broni sie caly mecz i nie strzela jednej bramki jak przeciwnikowi sie noga powinie.Ich to nie cieszy. Wola przegrac lub zremisowac i podac przeciwnikowi reke , ale za to wola cieszyc sie ze sa soba i graja w najpiekniejszy sport swiata i to graja w niego tak ze ludzie mysla ze to Play Station. Nie potrzebne sa tutaj te definicje, dla nas cules i tak oni zawsze wygrywaja.
Dziwne to uczucie ale po takim meczu jeszcze bardziej kocham ten klub . Wiem ze do konca bylismy wierni swojemu stylowi gry, zawsze jestesmy i to rozni nas od innych, i co wazne przegralismy z honorem. Jestem dumny z Ciebie Barcelono ! Do zobaczenia we wtorek cules.
Widze ze polowa ludzi tutaj teraz chetnie chciala by Mourinho na trenera i Ronaldo za Leo. Dajcie sobie spokoj. Przegrali to przegrali. Musimy byc wierni i do konca w nich wierzyc. Juz zapomnieliscie jak to przez ostatnie 4 lata nas zachwycali i caly czas wznosili tytuly? Wtedy kazdy byl cacy nawet mlodziezowka . Nie potraficie sie pogodzic z porazka. Mowa tutaj o niektorych komentujacych. Ja jako dumny siebie dalej wierze, i nie przestane. Jestescie ludzmi malej wiary , bedac kibicem tego klubu trzeba wierzyc we wszystko . Vamos !
Ja na to patrze w ten sposob. Swiat sie rozwija,technologia idzie w gore,za niedlugo bedziemy latac wlasnymi samolotami,kto wie moze nawet czlowiek wymysli cos doskonalszego.Co do futbolu. On tez tak samo jak swiat sie rozwija. Pilka przeszlosci polegala na pilce noznej a nie w wiekszosci przypadkow na pieniadzach.Coz swiat sie zmienia,rzadza wladzy i bostwa jest tak ogromna ze kluby postanowily dolozyc wszelkich staran aby ta wladze zdobyc-uzywajac pieniedzy. Zaczeli wydawac na transfery,sponsorow. Co do transferow: uwazam ze transfery typu Ronaldo ( z calym szacunkiem do Madrytu), Kaka, sa przeplacone. Podnosza one jedynie cene za pilkarzy,mimo iz nie sa oni ich warci.Wracajac do tematu,tak samo jak Real,Manchester,Chelsea, Barca potrzebuje pieniedzy do utrzymania klubu. W dzisiejszym pilkarskim swiecie sa one niezbedne tak jak to ze potrzebujemy jesc czy pic. Co do tych ktorzy sie nie zgadzaja z decyzja Rossela, mysle ze klub nie stracil na wartosci, poprostu zarzad doklada wszelkich staran aby ten klub byl jak najlepszy.Mimo sposnora nie stracimy tego z czego slyniemy. Nie stracimy filozofii futbolu,mocy La Massi. Idziemy do przodu bo tak jest najlepiej.
Widze ze polowa ludzi tutaj teraz chetnie chciala by Mourinho na trenera i Ronaldo za Leo. Dajcie sobie spokoj. Przegrali to przegrali. Musimy byc wierni i do konca w nich wierzyc. Juz zapomnieliscie jak to przez ostatnie 4 lata nas zachwycali i caly czas wznosili tytuly? Wtedy kazdy byl cacy nawet mlodziezowka . Nie potraficie sie pogodzic z porazka. Mowa tutaj o niektorych komentujacych. Ja jako dumny siebie dalej wierze, i nie przestane. Jestescie ludzmi malej wiary , bedac kibicem tego klubu trzeba wierzyc we wszystko . Vamos !
Witam wszystkich. Ice Man - dobra robota z artykulem , swietnie opisane uczucia, masz bracie talent. Ja osobiscie czulem to samo. Siedzac z kumplem przed telewizorem (kibic Liverpoolu ) przy wyniku 2-2 nie wiedzialem tak na prawde co sie stalo. Po bramce Alvesa skakalismy z radosci, a najlepsze co nas rozbawilo to Carles Puyol ktory po bramce tak sie cieszyl ze przy okazji potknal sie o Ikera i sie przewrocil . Zabawne , bo teraz sobie to przypominam i czulem ze ten mecz zakonczy sie jak listopadowe GD w 2010 czyli pamietna manita. Nic mylnego skoro Madryt potrafil zagrac w ten sposob. Jestem niesamowicie dumny ze to przetrwalismy , ze dalismy rade. Wedlug mnie to nas tylko wzmocni. Pamietam superpuchar. Ten dwumecz mial swoja osobna historie , bo to Real byl na fali, i tez lepiej gral , a skonczylo sie jak zawsze. To samo w grudniu , Real byl faworytem , czul sie pewnie, i to ich zgubilo. Teraz gdy czuja sie silni , nadzieja nasza w tym ze znowu poczuja sie za pewni siebie i skonczy sie jak zawsze. Tyle z mojej strony , pozdrowienia z Irlandii. Bless.
Moim zdaniem najlepsza riposta na te wszystkie glupie zachowania Mou bedzie poprostu konkretna odpowiedz na boisku, nie poprzez media , czy inne rzeczy , poprostu czysta rywalizacja, i moge sie zalozyc ze Mou i tak szopke bedzie odwalal ale w realu sie juz skonczy, bo 2 sezon baty dostac , tego juz raczej nie przelknie...
Komentarze
0
Nasi zajebiscie graja w futsalu :D
0
Ludzie gadacie ze nie bylo antyfootballu itd. Skoro jestescie tacy bardzo oryginalni i tlumaczycie swoje opinie zasadami pilki noznej typu " wygrywa ten kto strzeli bramke , a nie ten kto piekniej gra" " Chelsea byla lepsza bo strzelila wiecej , i lepiej sie bronila a to tez czesc footballu". Po co takie gowno piszecie? Definicja pilki noznej dla tego klubu jest jej piekno i cieszeniem sie. Barcelony w pilce nie uznaje wygranej na farcie, nie broni sie caly mecz i nie strzela jednej bramki jak przeciwnikowi sie noga powinie.Ich to nie cieszy. Wola przegrac lub zremisowac i podac przeciwnikowi reke , ale za to wola cieszyc sie ze sa soba i graja w najpiekniejszy sport swiata i to graja w niego tak ze ludzie mysla ze to Play Station. Nie potrzebne sa tutaj te definicje, dla nas cules i tak oni zawsze wygrywaja.
0
Dziwne to uczucie ale po takim meczu jeszcze bardziej kocham ten klub . Wiem ze do konca bylismy wierni swojemu stylowi gry, zawsze jestesmy i to rozni nas od innych, i co wazne przegralismy z honorem. Jestem dumny z Ciebie Barcelono ! Do zobaczenia we wtorek cules.
0
Widze ze polowa ludzi tutaj teraz chetnie chciala by Mourinho na trenera i Ronaldo za Leo. Dajcie sobie spokoj. Przegrali to przegrali. Musimy byc wierni i do konca w nich wierzyc. Juz zapomnieliscie jak to przez ostatnie 4 lata nas zachwycali i caly czas wznosili tytuly? Wtedy kazdy byl cacy nawet mlodziezowka . Nie potraficie sie pogodzic z porazka. Mowa tutaj o niektorych komentujacych. Ja jako dumny siebie dalej wierze, i nie przestane. Jestescie ludzmi malej wiary , bedac kibicem tego klubu trzeba wierzyc we wszystko . Vamos !
0
Jak dla mnie to kog mielibysmy juz ewentualnie kupic to Jordiego Albe. Ma chlopak potencjal no i kolejny katalonczyk w domu ;))
0
Ja na to patrze w ten sposob. Swiat sie rozwija,technologia idzie w gore,za niedlugo bedziemy latac wlasnymi samolotami,kto wie moze nawet czlowiek wymysli cos doskonalszego.Co do futbolu. On tez tak samo jak swiat sie rozwija. Pilka przeszlosci polegala na pilce noznej a nie w wiekszosci przypadkow na pieniadzach.Coz swiat sie zmienia,rzadza wladzy i bostwa jest tak ogromna ze kluby postanowily dolozyc wszelkich staran aby ta wladze zdobyc-uzywajac pieniedzy. Zaczeli wydawac na transfery,sponsorow. Co do transferow: uwazam ze transfery typu Ronaldo ( z calym szacunkiem do Madrytu), Kaka, sa przeplacone. Podnosza one jedynie cene za pilkarzy,mimo iz nie sa oni ich warci.Wracajac do tematu,tak samo jak Real,Manchester,Chelsea, Barca potrzebuje pieniedzy do utrzymania klubu. W dzisiejszym pilkarskim swiecie sa one niezbedne tak jak to ze potrzebujemy jesc czy pic. Co do tych ktorzy sie nie zgadzaja z decyzja Rossela, mysle ze klub nie stracil na wartosci, poprostu zarzad doklada wszelkich staran aby ten klub byl jak najlepszy.Mimo sposnora nie stracimy tego z czego slyniemy. Nie stracimy filozofii futbolu,mocy La Massi. Idziemy do przodu bo tak jest najlepiej.
0
Widze ze polowa ludzi tutaj teraz chetnie chciala by Mourinho na trenera i Ronaldo za Leo. Dajcie sobie spokoj. Przegrali to przegrali. Musimy byc wierni i do konca w nich wierzyc. Juz zapomnieliscie jak to przez ostatnie 4 lata nas zachwycali i caly czas wznosili tytuly? Wtedy kazdy byl cacy nawet mlodziezowka . Nie potraficie sie pogodzic z porazka. Mowa tutaj o niektorych komentujacych. Ja jako dumny siebie dalej wierze, i nie przestane. Jestescie ludzmi malej wiary , bedac kibicem tego klubu trzeba wierzyc we wszystko . Vamos !
0
Malinka .
Szacunek dla Ciebie.. 100 % racji w swojej wypowiedzi..
0
Witam wszystkich. Ice Man - dobra robota z artykulem , swietnie opisane uczucia, masz bracie talent. Ja osobiscie czulem to samo. Siedzac z kumplem przed telewizorem (kibic Liverpoolu ) przy wyniku 2-2 nie wiedzialem tak na prawde co sie stalo. Po bramce Alvesa skakalismy z radosci, a najlepsze co nas rozbawilo to Carles Puyol ktory po bramce tak sie cieszyl ze przy okazji potknal sie o Ikera i sie przewrocil . Zabawne , bo teraz sobie to przypominam i czulem ze ten mecz zakonczy sie jak listopadowe GD w 2010 czyli pamietna manita. Nic mylnego skoro Madryt potrafil zagrac w ten sposob. Jestem niesamowicie dumny ze to przetrwalismy , ze dalismy rade. Wedlug mnie to nas tylko wzmocni. Pamietam superpuchar. Ten dwumecz mial swoja osobna historie , bo to Real byl na fali, i tez lepiej gral , a skonczylo sie jak zawsze. To samo w grudniu , Real byl faworytem , czul sie pewnie, i to ich zgubilo. Teraz gdy czuja sie silni , nadzieja nasza w tym ze znowu poczuja sie za pewni siebie i skonczy sie jak zawsze. Tyle z mojej strony , pozdrowienia z Irlandii. Bless.
0
Moim zdaniem najlepsza riposta na te wszystkie glupie zachowania Mou bedzie poprostu konkretna odpowiedz na boisku, nie poprzez media , czy inne rzeczy , poprostu czysta rywalizacja, i moge sie zalozyc ze Mou i tak szopke bedzie odwalal ale w realu sie juz skonczy, bo 2 sezon baty dostac , tego juz raczej nie przelknie...