0

0

0

I tak w protokole pomeczowym została umieszczona notka, że Turan nie rzucił butem w sędziego. Uznano to jako zwykłe odrzucenie buta poza murawę. Chyba wszyscy widzieli jak to wyglądało, mimo wszystko niektórzy woleli przymknąc na to oko. Wczorajsza druga połowa spotkania przywołała jakby duch Mourinho z czasów kiedy Gran Derbi stawało się jedną wielką rzeźnią... A szkoda.

0

O 12:15 lądują w Gdańsku, o 12:45 mają być w Hiltonie w Gdańsku. Na stadion mają dotrzeć koło 19:00 i wyjść na rozgrzewkę koło 19:30.

0

Czesc trzecia: Gra "bohaterów Katalonii" posiada same zalety, kto tego nie rozumie i nie zauważa nie może nazywać się kibicem piłkarskim. W poszczególnych spotkaniach rozegranych przez Barcę uwagę zwracała: pewność, naturalność, świeżość, skuteczność, radość - magia ciesząca fanów. W finale na Wembley team pokazał pełnię umiejętności. Tu nie było dyskusji. Tu nie był teorii spiskowych. Tu była piłka nożna w czystej postaci, którą prezentuje klub. Pep Guardiola stworzył drużynę tworzącą kolektyw, która otarła się o ideał. Takiej drużyny nie ma nikt. To niezwykły team, który zapisze się na kartach historii. Wnioskiem z mojego tekstu niech będzie zdanie powiedziane przez Pedro: "Nie jestem żadną gwiazdą. Ale owszem, gram z gwiazdami i dlatego każdego dnia staram się czegoś nauczyć. Ja ograniczam się do wytężonej pracy."- tym kieruje się każdy gracz FC Barcelony i to zadecydowało o ich sukcesie." - Wczoraj niestety miałam (jak pewnie większosc z was) wrażenie, że większość tych słów straciła na wartości, a triumf ten miał miejsce lata świetlne temu. Nowy Dream Team, który dotykał nieba stał się obecnie niczym chińska podróbka

0

Czesc druga: Ważne jest też, że żaden z graczy nie boi się odpowiedzialności, wzięcia ciężaru gry na siebie. Dzięki temu niektóre niełatwe i nieidące po ich myśli mecze kończyły się zwycięstwem. W trudnych chwilach: Messi, Villa, Pedro... potrafili wykorzystać okazje strzeleckie, które podbudowywały cały zespół i dawały ważne punkty. Niezwykle kreatywni pomocnicy np. Xavi, Iniesta swoimi zagraniami stwarzali ogromną różnicę w grze. Wiele bramek było ich zasługą. Także formacja defensywna, w której odbyło się wiele rotacji zdała swój egzamin. Bardzo dobra komunikacja i częste skuteczne odbiory piłki wyróżniały ich. Duże znaczenie miał styl Barcy. "Tiki taka", którą wielu uznaje za mało widowiskową i nieatrakcyjną jest niezmiernie skuteczna i wymaga ona bardzo dobrych umiejętności technicznych. Wielu piłkarzy nie potrafiłoby odnaleźć się w tym systemie. Właśnie w Blaugranie wyróżniamy i oglądamy niepowtarzalnych zawodników - gwiazdy futbolu. Ich talent, osobowości, inteligencja, szacunek i prostota - dzięki takim postawom te wszystkie cechy stają się wizytówką dla klubu i wzorem do naśladowania.

0

Wiem, że ten opasły komentarz może wydać się wam bezsensowny, ale właśnie dziś (ironia losu) przeszukując swoje teksty odszukałam pracę konkursową z 2011 roku odpowiadającą na pytanie: "Co zadecydowało o zwycięstwie Barcelony w rozgrywkach Ligi Mistrzów w sezonie 2010/11?" Może warto wrócić myślą do przeszłości i przeanalizować co Barca zgubiła po drodze. Częsc pierwsza:
-" Liga Mistrzów - prestiż, wspaniałe kluby, niezwykłe bramki, światowej klasy zawodnicy marzący o zdobyciu zwycięskiego trofeum. W roku 2011 spełnił się sen FC Barcelony, to ona wzniosła się na wyżyny piłkarskich możliwości. Droga do tytułu nie była łatwa. Często team musiał godzić się z tym, że "Wygrana i porażka są tylko igraszką losu" lecz mimo wszystko dzięki determinacji i wytrwałości udało się. Pewnie swą wypowiedzią nikogo nie zaskoczę, tak jak nie zaskakuje gra Barcy. Stała filozofia przekazywana kolejnym pokoleniom zawodników, która jest w niewielkim stopniu modyfikowana przez poszczególnych trenerów. Jest ona wykorzystywana we wszystkich rozgrywkach - to cecha charakterystyczna. Teraz trochę bardziej przybliżę te szczegóły, które mają olbrzymie znaczenie. Po pierwsze zespołowość. FC Barcelona to więcej niż klub, to rodzina, to pasja, która ma przynosić radość kibicom i zarazem prowadzić do kolejnych trofeów. Ten zespół to jeden organizm, w którym każdy z zawodników ma ściśle określoną rolę, którą wykonuje z pełnym zaangażowaniem i dokładnością. Tu nie ma miejsca na przypadek. Wzajemne wsparcie, współpraca to klucz do sukcesu.

0

"Nie można mieć zastrzeżeń do postawy drużyny. Walczyli do końca, jestem z tego zadowolony." - wspaniały Roura

0

0

Błędne decyzje, brak iskry, trener, który nie ma pomysłu na bodziec pozwalający na powstanie z kolan. Oglądając to spotkanie mam wrażenie, że zżera każdego z osobna nacisk i presja, która ciągle wzrasta. To nie maszynka do wygrywania, to odpowiedzialny projekt! Messi wyglądał blado. Zawodnicy liczą na cud. Coś tu nie gra, coś u podstaw jest wadliwe. Usterki się usuwa, moim zdaniem trzeba zdecydowac o posadzie trenera i wprowadzic innowacje w systemie gry. Ostatnio Ronaldo i Królewscy mieli świetną imprezę, byleśmy też zaczęli się wreszcie dobrze bawic. Zauważy można też syndrom życia przeszłością, a to niewłaściwe. Barca kończy pewien okres swojej władzy w futbolowym światku, teraz sztuką bedzie złozyc puzzle w tej układance, tak by nowe elementy gry zaskoczyły rywala (oczywiście jednocześnie nie wyrzekając sie swej ideologii). Jestem rozbita, wkurzona i rozczarowana, a to tylko łagodne słowa. Oczekuję czegoś więcej, tak jak wszyscy, ale dzisiejszy mecz nie przyniósł ani grama optymizmu.

0

kel,
Mówisz bardzo rozsądnie. W lidze hiszpańskiej, w LM, w CdR wszystko układa się bardzo składnie i pozytywnie dla nas. Ja nie kwestionuje osiągnięc dotychczasowych Vilanovy, ja krytykuję jego postawę wobec konkretnego zawodnika. te dyplomatyczne wypowiedzi Tito mówiące tak jestem zadowolony, niestety nie mają pokrycia, bo gdyby tak było to zamiast 10 minut dostawałby 30 minut.

0

Ciuus
Mógłbyś pisać trochę bardziej składnie? Nie rozumiem co chcesz powiedzieć.
Kibicuję Barcelonie, więc wiem jaką politykę transferową stosuje Barcelona, a jaką Real. Mam prawo stwierdzić, że zachowanie Tito jest szczeniackie i sztuczne, ponieważ Villa to nie smarkacz, który przytaknie na każde słowo i będzie zadowolony z siebie, gdy będzie wiedział, że na wiele więcej go stać. Może pozwolisz, że obejrzymy go ze dwa trzy mecze rozegrane przynajmniej w wymiarze 80 minut i wtedy porozmawiamy o jego formie, bo obecnie gdy siedzi na ławce to oceniać wiele się nie da.

0

To ostatnia szansa by pokazał Tito, że należy się mu miejsce w pierwszej jedenastce Blaugrany. Dla mnie Vilanova przez obecne postępowanie wobec zawodnika takiej klasy nie zyskuje szacunku. Ja rozumiem, że może być coś nie tak, ale jeśli tak jest to niech nie gra i nie gada głupot w stylu jestem zadowolony, bla, bla... Zdecydowane ignorowanie Davida i dawanie mu ochłapów powoduje sytuacje, że gdy już się pojawia to tak bardzo chce wiele zdziałać, że nic nie wychodzi. Grajmy pod Messiego, marnujmy brylanty futbolu, szczyćmy się filozofią.... No cholera przecież jak już płacimy grubą kasę za zawodnika to już postarajmy się go eksploatować w jak największym stopniu. Villa słaby? Villa będzie ważny w drugiej części sezonu, wierzycie w to? Czy po prostu próbujecie sobie coś wmówić... Ja już tylko zerkam na stronę i patrzę kiedy zostaną podjęte konkretne decyzje wobec niego.

0

Guaje musi zostac! David nie może odejśc! Villa musi zostac! Jak to czytam to nasuwa mi się jedno stwierdzenie, my mamy do powiedzenia tyle co Żyd za okupacji. Tito rządzi. Tak Tito Vilanova pełni rolę trenera. Nasze żale i większości Cules to dla niego raczej zbędna paplanina. On i tak zrobi swoje. To nie Guardiola. Roszady wprowadzi swoje, bo chce pokazac charakter, a że kosztem Davida no, cóż... Dla mnie odejście Davida byłoby największym ciosem, bo jednak swoim zaangażowaniem i pracą nie pozwalał na to by go nie lubic. Tito, byleś przez upartośc i te tekściki no przecież wszyscy nie mogą grac, nie nakreślił sobie sporego minusa przy swoim nazwisku. David tego nie przeczyta wiem, ale z całego serca chcę, by wystąpił w meczu o stawkę i uratował nam tyłek, bo takich piłkarzy nie odpuszcza się ot, tak... Tito uprzejmie daje coś do zrozumienia Davidowi, przez tovbyc może walizki i nowe kontrakty już czekają na odpowiedni czas i rękę Villi...

0

katalonia1987,
Minusowanie? Prosta rzecz wyrazisz swoje zdanie, które nie jest takie jak innych to lecą minusiki. Niestety, to taka propaganda 10 mówi tak więc reszta kiwa główką. To takie coś jak: Mój kumpel lubi Barcę, mój kuzyn, więc ja tez ją lubię, mimo, że klub znam z dwóch meczów w roku.
Panko92,
Wiem wiele osób już widzi go w trykocie Blaugrany, ale zastanów się w futbolu nic nie jest pewne. Europejska piłka a piłka południowoamerykańska to dwa różne światy. Dobra on pierwszy sezon będzie się godził na rolę cienia Leo, może drugi też, trzeci. Ale ty nie możesz mnie zapewnić, że potem nie zbuntuje się i nie będzie chciał grac drugoplanowej roli, to typowy młody typek, gośc, który tak wcześnie jest już wyznaczany brylującą gwiazdą. Niejeden taki grajek pograł sezon, potem zaczął się błakac po innych klubach, a słychac było o nim tylko gdy był jakiś przebłysk formy, nie było regularności. Po prostu on jest bardzo dobrym graczem, ale maa czas nic na siłę, żadnej zbytniej presji. Przypomnijcie sobie KMŚ Santos - Barcelona, to inny system, inna filozofia, do tego trzeba dojrzec. Spokojnie powitam go z uśmiechem, ale nie róbmy zbytniego hallo, bo tworzy się wokół niego chora powłoczka prasowa i medialna. Budujmy system nie zawsze na kasie, a jak już to robimy to wyciągnijmy z zawodników wystarczająco dużo (dlatego nie przepuścmy Villi ot, tak, wcześniejsze transfery niech dadzą nauczkę, czas jest ważny)

0

Dobry wieczór. Do wielu osób na tym portalu, proszę, żeby sie zastanowic czy Neymar jest tak cudowny i perfekcyjny? Ok w obecnym klubie zdecydowanie tak. Jednak nikt z was w dniu dzisiejszym nie może stwierdzic, że sprawdzi się na pewno w Barcelonie, w ogóle w europejskim klubie. Weźcie też pod uwagę fakt, że obecnie jest on w miarę pokorny i spokojny(Bo jest liderem!), ale pomyślcie, że każdy przychodzący do Barcy musi od razu postawic się za Messim. To on jest u nas najwieksza gwiazda. Młodego na bank ogarnie frustracja. Nie śpieszyc się z nim. Dojrzeje, rozwinie się jeszcze bardziej, Barca niech kręci się wokół niego, ale bez ciśnienia. Teraz następny fakt co do Davida. Trzeba pozwolic mu wdrożyc się całkowicie do pełnowymiarowego czasu gry. On musi czuc się potrzebny, gdy trener pozwoli mu na to, on będzie miał przekonanie, że warto pozostac. Trzymajmy go do końca, można go jeszcze długo eksploatowac. Nie jest młody - ważny aspekt, ale nie po to wydaliśmy tyle kasy, by go upchnąc niedługo po nabyciu. Uważam tez obiektywnie czy też nie, że wyróżnia się spośród innych graczy. Reprezentuje starą szkołę futbolu, która odchodzi na bok. To killer, który przejął DNA Barcy. On ma to coś, co w niedługim czasie będzie mogło pomóc nam w osiągnięciu sukcesu. Nie pozwólmy sobie na moment kiedy w szeregach Blaugrany nie ma doświadczonego i pewnego napastnika, który może szarpnąc grą gdy nie ma Leo

0

W przypadku Valdesa lepszy kisiel w majtach i wykopanie na aut niż próba zabawienia się w Messiego (czytaj Superpuchar drybling, Di Maria wykorzystuje )

0

barnaba89, Jestem ciekaw co nazywasz hegemonią? Dobra, źle napisane Barca może nie jest hegemonem, ale nadal ma status drużyny naj. Osobiście uwazam, ze mistrzostwo kraju i Superpuchar to za mało, by mówić o potędze Realu. Oglądaliśmy chyba inne Gran Derbi, Barca nie była tak błyskotliwa jak w wielu meczach, ale to nie znaczy, że powinna przegrac. Brak pomysłu na grę? Wydaje mi się, że było tyle klarownych sytuacji podbramkowych, które zaprzeczają twojemu poglądowi. I gadaj co chcesz, ale roszady w składzie mają olbrzymie znaczenie

0

Spokojnie, spokojnie panie Mourinho hegemonia nadal trwa, bo Barcelona nadal jest jednym z głównych faworytów w poszczególnych rozgrywkach. Ja Jose nie będę bronic, bo uważam, ze jego wypowiedzi są po prostu lekko mówiąc "żenujące". Zgadza sie Real jest teraz na dużo wyższym poziomie, ale pragnę przypomniec, że w lidze to on nawet pleców Barcelonie nie ogląda. I byle było tak do końca, by wyleciał z wielkim hukiem i żeby się skończyło promowanie Ronaldo, wypominanie teatru, upominanie Ikera za szacunek do Barcy, po prostu by i tak napięte stosunki między Blaugraną a Realem nie uległy jeszcze większemu pogorszeniu.

0

Sagittarius7,
Byle Barcy sprzed nosa nie odjechał. Szkoda, że nie potraktował tak obrony Realu. Reklama niezła, ale podobno zostaje wycofana przez przedstawianie negatywnego wzoru dla młodzieży. W imieniu damskiej części forum jestem na tak :)

0

Co tu gadać, Tito ewidentnie ignoruje Davida. To nie jest piłkarzyna z Ekstraklasy, lecz mistrz świata i Europy, który pociągnął Hiszpanię do sukcesu. Lubię go bardzo, ale tu nie chodzi o to, tu jest ważne dobro zespołu. Zrobiło się coś niedobrego - BARCA gra dla Messiego, przepraszam jeśli się ktoś nie zgadza, ale to bolesna rzeczywistość. Oprócz tego nasz kochany Chilijczyk notuje tak "dobre" występy, ze David nawet w swoim "słabym sezonie" ocen takich nie notował. Z całym szacunkiem dla Tito, ale nie podoba mi się jego koncepcja gry. Zauważam taką bierność w jego decyzjach, że podczas ostatniego Gran Derbi pytałam czy na ławce siedzi Smuda. Ma killera w swych szeregach to grzeje ławę do końca. To nie Pinto (bez urazy), którego zadowoli tylko grzanie ławy. Odejdzie i co? Już tu widzę głosy CUENCA - jaki Cuenca? Jak na razie to co nieco pokazał, ale wiele mu brakuje, przewraca sie z podmuchem wiatru. Alexis? Dla mnie facet, który miał byc mistrzowskim transferem zagubił się gdzieś po drodze. Pedro - jak błyśnie to będzie, a jak nie to szukaj 17 na boisku, bo go nie widac. Trzeba nam gracza jak David - klasyczny, wyznawca starej szkoły futbolu, który nie boi się ( nawet MESSIEGO), gra jak z nut, as w rękawie, który ma byc na boisku! 40 milionów to grosze za cholernie dobrego zawodnika o wspaniałej osobowości, niech Vilanova nie zaprzepaści takiego diamentu.

0

Masche świetny gracz. Dla mnie wielka niespodzianka, nie był jakimś niebotycznym transferem, a stał się cichym bohaterem. Dostosował się do Barcy w stu procentach, musiał wiele zmienic w swej grze. Mistrz :)

0

Alexis nie gra źle, obserwując go na boisku mam wrażenie, ze nie jest tak pewny siebie jak kiedyś. Nie bierze na siebie aż takiego ryzyka. Zbyt często szuka na siłę kolegów, a przecież dysponuje on perfekcyjnym dryblingiem i innymi możliwościami. No i popis teatralny w jego wykonaniu zakrawa nie raz o śmieszność, a nie ten element ma go wyróżniać. W końcu do Barcy nie przychodzą byle jacy zawodnicy.

0

Tito chyba zbyt zaryzykował. Raczej na pewno. Villa ma już zielone światło od kiedy, a wchodzi jedynie na jakieś 15 lub 20 minut. Puyol dostaje zgodę od lekarzy na grę i od razu pojawia się w wyjściowym składzie, to coś nie tak. Przecież Carles nie jest już 20 latkiem, jego organizm nie może być nadmiernie eksploatowany, a kapitan jest nam potrzebny w trudnych spotkaniach (np. Real czy inne trudne drużyny). Wszyscy mówią "jest silny", dobra, ale wiecie co się dzieje w jego głowie? Fizycznie dojdzie do siebie, ale psychicznie każda kontuzja go osłabia, bo daje sygnał, że nie może grac w takiej skali jakby chciał.

0

CR7Fan,
NIgdy nie kibicowałeś Barcelonie, nie wnosisz nic interesującego do rozmowy, szukasz głupkowatej zaczepki. Po co ci to? Idź się przewietrzyć, bo komórki mózgowe masz słabo dotlenione. Zaślepiony i do tego irytujący...

0

Powiem wam szczerze, ze ta sytuacja mnie bardzo rozbawiła i zdziwiła jednocześnie, ponieważ zawsze, gdy Messi robi reprymendę to ten drugi podkulał ogon i miałam wrażenie, że chce zapaść się pod ziemię. A tutaj? Villa ostro się postawił, dobrze że pokazuje, ze nie chce być tylko pionkiem i towarzyszem, lecz ważnym ogniwem w druzynie. Smuci mnie jedno, nie chcę by w Barcie objawił się syndrom Barca gra dla Messiego (w stylu klubu ze stolicy). To Messi ma byc tradycyjnie dla Barcy i nigdy odwrotnie.

0

Jakie pokłocic? To jest męska wymiana zdań. To nie są dzieciaki, Villa nie będzie płakał w szatni, a Leo nie będzie obrażony do końca sezonu. Słaby wynik, nerwy, bicie głową o mur, emocje i wyszło jak wyszło. Messi, Villa wypowiedzieli się o tym, że problemu nie ma. Z relacji pobocznych po meczu Villa podszedł do Messiego i po prostu uściskali się po kumpelsku. Każdy z nas wie, że jest różnie. Znaczy to jednak jedno: obu zależy na sukcesie Barcy.

0

To Granada (z pełnym szacunkiem dla rywala), a Barcelona męczy jak z jakimś klasowym angielskim klubem. Martwi mnie co będzie, gdy na drodze pojawi się Real czy inny groźny rywal w Lidze Mistrzów.

0

Gdzie jest wielka Barcelona? Urlop był trochę wcześniej. Herb do czegoś zobowiązuje, mecz sie sam nie wygra... nie oddajmy łatwo punktów

0

Cholera to paranoja jest jakaś. To nie cioty to faceci, już mnie wkurza to wasze przeświadczenie o wiecznej panującej miłości. Nie układa sie zgodnie z planem to chłopaki się frustrują. Chyba teraz David nie pójdzie do szatni i się nie zapłacze. To szczeniackie gadanie... Czasami ostre słowa dają do myślenia, ale nie świadczą, że już jest konflikt na linii Messi - Villa.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: