Jednak wydaje mi się lekko przesadzone to porównanie, sytuacja polityczna owego okresu, historia, pewne zależności wyglądają zdecydowanie inaczej niż dziś we wschodniej Hiszpanii (tak właśnie).
Katalonia przez wiele lat dzielnie walczyła o odrębność, przez wiele lat była uciskana w ramach wiary w "jedność narodu" Generała, jednak nie jest to oddzielny kraj i należy o tym pamiętać. Piękne i romantyczne nawoływanie do niepodległości być może ma swoje racje, jednak rzeczywistość ekonomiczna, społeczna i polityczna również musi zostać wzięta pod uwagę. Wydaje mi się, że sąd konstytucyjny Hiszpanii właśnie tą rzeczywistość brał po uwagę zmieniając tylko kilka z zakwestionowanych postanowień statutu.
Tak na boku, Hiszpania ma możliwość "kulturalnego zjednoczenia" pod przewodnictwem Katalonii na Mundialu. Możemy widzieć jak wiwatują kibice realu, oklaskując piękne zagrania Katalończyków, jak cała Hiszpania cieszy się ze zdobytych przez Barcelonistów bramek, mam nadzieję, że zamieszanie wokół manifestacji tego nie zniweczy.
cule a muerte dzięki za naświetlenie sprawy i tyle ciekawych informacji.
Zastanawiam się jednak jak inaczej mógł postąpić zarząd, zakładając że ktoś z przedstawicieli władz zgłosił się do nich z prośbą o poparcie. Nie da się zaprzeczyć czy postawić w pozycji "nie mamy z Katalonią nic wspólnego" czy też odcięcie się od działań politycznych wcześniej przez zarząd Barcy popieranych.
Nie wspomnę już o pewnych zależnościach wynikających z samego faktu podległości władzy i konieczności działania na jej rzecz.
Jeżeli na tym poprzestaną wydaje mi się, że będzie to słuszne działanie.
cule a muerte dzięki za naświetlenie sprawy i tyle ciekawych informacji.
Zastanawiam się jednak jak inaczej mógł postąpić zarząd, zakładając że ktoś z przedstawicieli władz zgłosił się do nich z prośbą o poparcie. Nie da się zaprzeczyć czy postawić w pozycji "nie mamy z Katalonią nic wspólnego" czy też odcięcie się od działań politycznych wcześniej przez zarząd Barcy popieranych.
Nie wspomnę już o pewnych zależnościach wynikających z samego faktu podległości władzy i konieczności działania na jej rzecz.
Jeżeli na tym poprzestaną wydaje mi się, że będzie to słuszne działanie.
Jednak wydaje mi się lekko przesadzone to porównanie, sytuacja polityczna owego okresu, historia, pewne zależności wyglądają zdecydowanie inaczej niż dziś we wschodniej Hiszpanii (tak właśnie).
Katalonia przez wiele lat dzielnie walczyła o odrębność, przez wiele lat była uciskana w ramach wiary w "jedność narodu" Generała, jednak nie jest to oddzielny kraj i należy o tym pamiętać. Piękne i romantyczne nawoływanie do niepodległości być może ma swoje racje, jednak rzeczywistość ekonomiczna, społeczna i polityczna również musi zostać wzięta pod uwagę. Wydaje mi się, że sąd konstytucyjny Hiszpanii właśnie tą rzeczywistość brał po uwagę zmieniając tylko kilka z zakwestionowanych postanowień statutu.
Tak na boku, Hiszpania ma możliwość "kulturalnego zjednoczenia" pod przewodnictwem Katalonii na Mundialu. Możemy widzieć jak wiwatują kibice realu, oklaskując piękne zagrania Katalończyków, jak cała Hiszpania cieszy się ze zdobytych przez Barcelonistów bramek, mam nadzieję, że zamieszanie wokół manifestacji tego nie zniweczy.
Komentarze
0
jordi70, oczywiście rozumiem rozżalenie...
Jednak wydaje mi się lekko przesadzone to porównanie, sytuacja polityczna owego okresu, historia, pewne zależności wyglądają zdecydowanie inaczej niż dziś we wschodniej Hiszpanii (tak właśnie).
Katalonia przez wiele lat dzielnie walczyła o odrębność, przez wiele lat była uciskana w ramach wiary w "jedność narodu" Generała, jednak nie jest to oddzielny kraj i należy o tym pamiętać. Piękne i romantyczne nawoływanie do niepodległości być może ma swoje racje, jednak rzeczywistość ekonomiczna, społeczna i polityczna również musi zostać wzięta pod uwagę. Wydaje mi się, że sąd konstytucyjny Hiszpanii właśnie tą rzeczywistość brał po uwagę zmieniając tylko kilka z zakwestionowanych postanowień statutu.
Tak na boku, Hiszpania ma możliwość "kulturalnego zjednoczenia" pod przewodnictwem Katalonii na Mundialu. Możemy widzieć jak wiwatują kibice realu, oklaskując piękne zagrania Katalończyków, jak cała Hiszpania cieszy się ze zdobytych przez Barcelonistów bramek, mam nadzieję, że zamieszanie wokół manifestacji tego nie zniweczy.
0
cule a muerte dzięki za naświetlenie sprawy i tyle ciekawych informacji.
Zastanawiam się jednak jak inaczej mógł postąpić zarząd, zakładając że ktoś z przedstawicieli władz zgłosił się do nich z prośbą o poparcie. Nie da się zaprzeczyć czy postawić w pozycji "nie mamy z Katalonią nic wspólnego" czy też odcięcie się od działań politycznych wcześniej przez zarząd Barcy popieranych.
Nie wspomnę już o pewnych zależnościach wynikających z samego faktu podległości władzy i konieczności działania na jej rzecz.
Jeżeli na tym poprzestaną wydaje mi się, że będzie to słuszne działanie.
0
cule a muerte dzięki za naświetlenie sprawy i tyle ciekawych informacji.
Zastanawiam się jednak jak inaczej mógł postąpić zarząd, zakładając że ktoś z przedstawicieli władz zgłosił się do nich z prośbą o poparcie. Nie da się zaprzeczyć czy postawić w pozycji "nie mamy z Katalonią nic wspólnego" czy też odcięcie się od działań politycznych wcześniej przez zarząd Barcy popieranych.
Nie wspomnę już o pewnych zależnościach wynikających z samego faktu podległości władzy i konieczności działania na jej rzecz.
Jeżeli na tym poprzestaną wydaje mi się, że będzie to słuszne działanie.
0
jordi70, oczywiście rozumiem rozżalenie...
Jednak wydaje mi się lekko przesadzone to porównanie, sytuacja polityczna owego okresu, historia, pewne zależności wyglądają zdecydowanie inaczej niż dziś we wschodniej Hiszpanii (tak właśnie).
Katalonia przez wiele lat dzielnie walczyła o odrębność, przez wiele lat była uciskana w ramach wiary w "jedność narodu" Generała, jednak nie jest to oddzielny kraj i należy o tym pamiętać. Piękne i romantyczne nawoływanie do niepodległości być może ma swoje racje, jednak rzeczywistość ekonomiczna, społeczna i polityczna również musi zostać wzięta pod uwagę. Wydaje mi się, że sąd konstytucyjny Hiszpanii właśnie tą rzeczywistość brał po uwagę zmieniając tylko kilka z zakwestionowanych postanowień statutu.
Tak na boku, Hiszpania ma możliwość "kulturalnego zjednoczenia" pod przewodnictwem Katalonii na Mundialu. Możemy widzieć jak wiwatują kibice realu, oklaskując piękne zagrania Katalończyków, jak cała Hiszpania cieszy się ze zdobytych przez Barcelonistów bramek, mam nadzieję, że zamieszanie wokół manifestacji tego nie zniweczy.