0

Że co? :)
Napisz coś więcej.

24

Rozbawiła mnie ocena Rafinhy. Obejrzałem mecz jeszcze raz. Tym razem w tempie 3/4. Policzyłem wszystkie kroki, kroczki i kucnięcia jakie wykonał ten zawodnik. Furmułę uzupełniłem o mnożnik liczby uśmiechów zsumowanej z obwodem uda gracza.

Wyliczenia jednoznacznie wykazały, że Rafinha był drugim najlepszym graczem tego meczu. Na uwagę zasługuje szczególnie oczko puszczone do blondynki z pierwszego rzędu w 36 minucie i 45 sekundzie oraz odśpiewanie 4-sekundowej serenady dla tej samej blondynki 5 minut później.

Notę nieznacznie obniża żachnięcie się na sędziego trwające 11 sekund, które wystąpiło pomiędzy 67:23 a 67:34 minutą meczu, podczas recytowania własnoręcznie w 3 minucie napisanego wiersza. Rozumiemy Rafinhę, bo dżwięk gwizdka po faulu na Messim rzeczywiście zakłócił harmonię wyznania i zburzył nastrój bezbłędnej dotychczas interpretacji. Mimo wszystko, Rafinhia powinien zachować zimną krew. Zawodnik nie może wykręcać rąk sędziemu i wgniatać jego twarzy w murawę. Jak to wygląda? Stąd obniżona ocena.

Ocena 9,5.

0

To prawda. Dwa, a być może nawet trzy karne wynurkował Real w tym sezonie. Barca dla odmiany kilku nie dostała, ale i Real może mieć pretensje do sędziów pod tym względem (chociażby ten niedawny błąd, gdzie rzeczywiście sfaulowany Ronaldo dostał żółtą za nurkowanie).

0

Getafe rzeczywiście odstaje od bramkowych standardów Messiego. Powinien wbić im ze cztery jutro, żeby podkręcić to skrajne ratio dla ligowego średniaka:
Rayo 1,63
Deportivo 1,20
Osasuna 1,13
Mallorca 1,10
Levante 1,08
Atlético 1,06
Sevilla 1,06
Saragossa 1,00
Almería 1,00
Racing 0,92
Valencia 0,89
Betis 0,82
Real 0,78
Málaga 0,77
Espanyol 0,76
Athletic 0,69
Getafe 0,60

1

Spojrzałem na tabelę La Liga i niestety Getafe nie spadnie. Nie lubię tej drużyny. Nie wiem czy można o niej powiedzieć cokolwiek dobrego. W dodatku potrafili sprawiać kłopoty największym, chociaż wydaje się, że to już przeszłość. 20 strzałów na bramkę i będę zadowolony.

0

Oglądałem tylko drugą połowę i na jej podstawie określiłbym Messiego, obok Alby i Rafinhy jako jednego ze słabszych zawodników. Znowu, zamiast napędzać drużynę, unikał gry. Wyróżnili się Alves i Bravo. Neymar też fajnie szarpał i dał nawet gola Messiemu, który niestety zaspał w polu karnym. Mathieu wprowadził się bardzo dobrze.

Był to kolejny słaby mecz Barcy (2 połowa). Oprócz indywidualnej akcji Neymara nie stworzyli nic sensownego w ataku. Zrzuciłbym to na karb gry w osłabieniu, gdyby nie poprzednie mecze tego miesiąca.

Barca jest bezradna w konstrukcji i straszeniu przeciwnika. Te piękne bramki, które jakimś cudem trafiają do siatki, to zasługa wyłącznie geniuszu indywidualności. Głównie najlepszego piłkarza świata ubiegłego sezonu - Suareza, ale i Neymar ma miły dla oka ciąg na bramkę. Messi od miesiąca jest chwilami okropny. Tak było 2 czy 3 mecze temu, gdy już od 20 minuty marzyłem, by Enrique zdjął go z boiska. Nic nie grał, a gdy już próbował wyglądało to po prostu źle, a momentami nawet żałośnie jak na kogoś o takim nazwisku. To był mecz chyba z PSG na Camp Nou albo następny. Sam już nie wiem. Dość już tych męczących, defensywnych meczów Barcy. Liczę, że jutro pokażą piłkę z werwą i oddadzą więcej niż dwa celne strzały. Może też Messi wbiegnie z raz w pole karne, tak dla emocji. Zobaczymy :)

O Suareza się nie martwię, wyrasta na lidera tej drużyny, mimo że Barca prawie w ogóle nie gra w pilkę na odpowiedniej dla niego wysokości. Warto pochwalić Iniestę, który wrócił do formy i jest na powrót świetnym defensywnym pomocnikiem, któremu nie sposób zabrać pilkę, a i potrafi od czasu do czasu szczyptę tej magii ujawnić w kreacji.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: