0

brak słów, ból, rozczarowanie, ale...jest odrobina nadziei, że będzie lepiej i to już niedługo...Przegrali, ale zostali wierni swojemu stylowi i to jest najwazniejsze, a błędy...były, są i będą solą futbolu, pogudzmy się z tym, że nikt nie jest w stanie grać z Barcą otwartej piłki, więc żeby wygrać grją jak dzisiaj Chelsea. Na oceny przyjdzie czas jak wszyscy dojdą do siebie, czyli w przyszłym sezonie chyba. VAMOS BARCA!!!!!

0

mnie się wczoraj rzucała o oczy zbytnia nerwowość, szczególnie Sergio B. zachowywał się jakby pierwszy raz grał tak ważny mecz....wydaje mi się, że przydałby mu się odpoczynek, zresztą jak wielu innym kluczowym graczom...może warto byłoby spróbować Masche na defensywnym i dać Sergio odpocząć?...czasem musi być gorzej, żeby potem było lepiej...VAMOS BARCA!!!

0

Czy co niektórzy mogą skończyć już głupie gadanie na temat autobusu? jak by nie patrzeć, liczy się to co w sieci, a w tej kategorii Real był lepszy o 1 gola...po prostu lepsze zespoły potrafią sie umiejętniej bronić i sa groźniejsze z kontry i dlatego dzisiaj przegraliśmy, bo drugi gol to była klasyczna kontra, takich bramek to oni strzelali w tym roku bardzo dużo, wygrał zespół skuteczniejszy i grający konsekwentnie i trzeba się z tym pogodzić...jak ktoś ma z tym problem to proponuję się przespać i jutro na spokojnie o tym meczu pomyśleć

0

Real miał swoje okazje i je wykorzystał...smutno, ale przecież kiedyś to się musiało stać, powiedzmy sobie to jasno, cały ten sezon jest dziwny i nie najlepszy w naszym wykonaniu,...może to i lepiej, bo po niektórych graczach widać było, że im nie zależało, Xavi był wściekły jak schodził, widać, że chciał wygrać, choć grał słabo, Thiago swoimi próbami dryblingów doprowadzał mnie do szału, to nie jest gracz pokroju Xaviego...smutno mi, bardzo smutno, ale nie ma się co łamać, głowa do góry, jest jeszcze dużo do wygrania. VAMOS BARCA!!!!

0

powiedzmy to sobie szczerze, jest po tytule, a z taką grą to nie wiem czy i nie po LM

0

jak na razie to moim zdaniem Tiagio i Tello do zmiany

0

na razie masakra, miejmy nadzieje, że będzie lepiej

0

Szpaka komentarz jest the best:)..,,,,,,,,,,."tak to jest ten cud"...........:)!!!!

0

Królewski94:

jeżeli Real ma tylko takich kibiców jak Ty to szczerze współczuję...ciągłe gadanie o ochronie sędziowskiej Barcy wygląda jak majaczenie narkomana, który jest w ciągu i stracił kontakt z rzeczywistością...może warto byłoby się zastanowić nad tym, czy dany zespół piłkarsko jest lepszy od Barcy i dyskutować na ten temat, a nie polować na czarownice mimo, że nie ma się żadnych dowodów na poparcie swojego stanowiska. Proponuję trochę więcej obiektywizmu

0

od dzisiaj inteligentni są tylko Ci, których dobrze zna The Special Five:)

0

A ja nie rozumiem, jak długo można w kółko mówić o sędziach, wczoraj oba karne były w pełni zasłużone i obarczają wyłącznie Daniego, który zagrał tak jak nie powinien i słusznie dostał dwie żółte kartki, nie ma co narzekać, Barca ma jedno zadanie, wygrać wszystko do końca i czekać na potknięcie Realu...szukanie usprawiedliwienia własnych słabości wyłącznie w postawie sędziów jest delikatnie mówiąc żenujące...popełniają błędy to prawda i czasem są one tak ewidentne, że nie sposób się nie denerwować, ale wracanie do meczów, w których wyniku się nie zmieni nie ma sensu, skupmy się na tym co jest tu i teraz, świętujmy sukces Barcy i rekord Leo, a wieczorem liczmy na potknięcie Realu.
VeB!!!!!

0

Jest mi bardzo przykro z powodu tej porażki, ale w działaniach Pepa staram się dostrzegać jakieś pozytywy, rozumiem, że wszyscy są wkurzeni, bo tercet magów środka pola siedział wczoraj pod kocykami na ławce i obserwował fatalną grę Barcy, ale moim zdaniem to rotowanie wynika z faktu, że Pep myśli przyszłościowo, nie o tym najbliższym meczu, ale np. o następnym sezonie oraz o pozostałych dwóch frontach (CdR i CL), przypomina mi w tym sir Alexa Fergusona, bo wprowadza wielu zawodników, aby mieć z nich pożytek w kolejnych sezonach i nie zawsze wyniki ma od razu...wiem, ktoś zaraz powie, że w takim meczu PEP nie powinien eksperymentować, ale powiedzmy sobie szczerze, gdyby Pep chciał co trzy dni grać najsilniejszym składem, to na koniec sezonu spośród wszystkich pozostałych do zdobycia trofeów nie będzie żadnego, bo piłkarze to nie maszyny i potrzebują odpoczynku...warto pamiętać, że aby zrobić krok do przodu, czasami trzeba zrobić dwa kroki wstecz

0

trzeba grac swoje i nie tracić punktów, a na potknięcia Realu można liczyć, ale z dużą dozą ostrożności, bo mimo, że zgadzam się z autorem, to mam nieodparte wrażenie, że np. Valencia grając na Camp Nou daje z siebie więcej niż na SB i bardziej się stara ugrać coś z Barcą a nie Realem, a poza tym futbol jest nieprzewidywalny i może się okazać, że jeśli Real straci punkty, to tam gdzie się nikt tego nie spodziewa, wystarczy popatrzeć na nasz zespół, stracił punkty tam gdzie nie powinien, więc w druga stronę to też może zadziałać:)...bądźmy dobrej myśli, to dopiero półmetek sezonu, liga wcale nie jest jeszcze przegrana!!!!VeB!!!

0

Dyskusja rozgorzała jakby Xavi co najmniej zwymyślał i obraził wszystkich piłkarzy Realu i ich trenera, a on jedynie stwierdził fakt, który jest powszechnie znany, oni nie potrafią z godnością przegrywać i koniec, a twierdzenie, że on jest hipokrytą i mówi co innego niż myśli jest niepoważne, po prostu wypowiedział się szczerze i bardziej dosadnie niż zwykle.

0

Liczę na to, że piłkarze wyciągną wnioski i nie będą grali tak nonszalancko w kolejnym starciu z Realem. Swoją drogą, może to zabrzmi paradoksalnie, ale wczorajszy mecz to nie tylko swoista podbudowa dla Realu, ale i ostrzeżenie dla Barcy, co sprawi, że następnym razem takich błędów nie popełnią i znów będziemy cieszyli się z wygranej:) Visca el Barca!!!!!!!!!!!

0

Podpisuje się pod tym artykułem obiema rękami, a dołożyłbym więcej gdybym był stonogą:)...Bez dwóch zdań, to był mecz godny określenia Gran Derbi i nawet jeśli niektórym z udzielających się tu cules nie w smak jest, że autor chwali Real, to powiem tak, weźmy wszyscy przykład z trenera Guardioli, który zawsze darzy szacunkiem przeciwnika, nawet jeśli ten jest najbardziej znienawidzonym z przeciwników, zachowujmy się jak przystało na prawdziwych cules, uszanujmy to, że Real po raz pierwszy za kadencji Pepa grał w piłkę, a nie chował się za podwójną gardą i parkował autobus na 30 metrze...szczerze mówiąc, to wczoraj, pierwszy raz od bardzo dawna w trakcie meczu z Realem dygotałem od 72 minuty i modliłem się żeby już było po wszystkim. To jest dla mnie wykładnik emocji we wczorajszym meczu, bo gdy graliśmy ostatnio z blancos w lidze i od 1 minuty przegrywaliśmy, to nawet mi przez myśl nie przeszło, że możemy nie wygrać, a wczoraj tego nie byłem wcale pewien. Chciałbym, aby dominacja Barcy trwała długo, ale pamiętajmy, że nadejdzie dzień, kiedy to oni wygrają i wtedy dobrze będzie złożyć im gratulacje, nawet jeśli będzie to bardzo smutne dla nas cules i dla Barcy. Nie sugerujmy się zachowaniem Mou, on jaki jest każdy wie, a nam wypada czerpać z dobrych wzorców tj. z Pepa i reszty piłkarzy. Można by rzec górnolotnie Gloria Victis, bo doceniam osobiście wczorajszą grę (a nie zachowanie po meczu) piłkarzy Realu, co wcale nie przeszkadza mi cieszyć się każdą wygraną nad Realem

0

Marcines

masz 10 lat, że nie wiesz kto to jest Cruyff? czy lubisz prowokować?jeśli żartujesz na ten temat to Twój dowcip jest naprawdę marnej jakości i na kilometr czuć w nim kastylijską nutę

0

Klasyczny komentarz Pepa, klasa sama w sobie, choć nie zgadzam się, że Real jest mocny psychicznie, gdyby był, to woczraj podniósłby się nawet po drugim golu, ale to nie nasza sprawa, co do Alexisa, to pięknie zagrał, szczególnie przy bramce, musi tylko przestać machać łapkami do sędziów, bo to nie Włochy i za to będzie łapał żółtka...Villa jest obecnie w słabej dyspozycji, wczoraj to było widać, gdy zamiast strzelać mając przed sobą Ikera nieudolnie próbował podawać...nie mnie to jednak faktu, że to klasowy napastnik i komentarze, że trzeba go sprzedać ocenić należy jako niedorzeczne, jeszcze przyjdzie monet, że znowu będzie strzelał jak na zawołanie i wtedy pojawią się głosy jaki to super napastnik...więcej wiary moi drodzy i będzie super

0

Po pierwszej minucie myślałem, że po raz pierwszy będzie ciężko jak nigdy (Valdes to chyba zrobił specjalnie:))i że może być różnie po końcowym gwizdku, ale z biegiem czasu widać było, że Barca odzyskuje inicjatywę i tak naprawdę od 30 minuty kontrolowała to spotkanie. Druga połowa to kapitalna gra, choć były wpadki, świetne posunięcie Pepa ze zmiana taktyki i super taktyk MOU nie miał już żadnej alternatywy jak Barce pokonać:) Real mnie nie interesuje, ale widać było po nich, że po stracie drugiego gola się załamali, a gol Cesca tylko ich dobił. Ktoś niedawno powiedział, że Real jest głodny sukcesów i dlatego Barca będzie miała ciężko, ale prawda jest taka, że Real mentalnie i piłkarsko w dalszym ciągu nie jest gotowy i być może z tymi graczami i trenerem nie będzie nigdy gotowy na wygranie czegokolwiek, bo ogrywanie słabszych drużyn to nic wielkiego jeśli przegrywa się takie mecze jak wczorajszy. Nam nie pozostaje nic innego jak radować się grą naszej Barcy i liczyć, że ten piękny sen będzie trwał nadal:)

p.s. dla mnie graczem wczorajszego meczu był nasz kapitan, wielki mecz bez dwóch zdań!!!!

0

Jak czytam komentarze, że jak przegramy w GD to będzie po lidze, to mi się śmiać chce. Liga kończy się po 38 kolejkach, a nie po 13, sezon jest długi i żaden zespół nie będzie w stanie grać ciągle tak samo. Nawet jeżeli ten mecz nie wyszedł, to nie oznacza, że nie ma szans na obronę tytułu i zdobycie pucharów. Spokoju życzę wszystkim, którzy po wczorajszym meczu popadli w panikę i stracili wiarę w końcowy sukces.

0

To był mecz z cyklu ZWZ - zagrać, wygrać, zapomnieć i tyle w tym temacie.

0

Ten człowiek jest socio i nikt mu tego tytułu nie zabierze, chyba, że sam zrzeknie się członkostwa lub zostanie z niego wykluczony zgodnie ze statutem klubu i każdy z zagorzałych fanów swojego ukochanego klubu powinien o tym wiedzieć. Poza tym, on nie oskarża, a kieruje jedynie żądania o charakterze cywilnoprawnym pod adresem byłego zarządu klubu (a nie samego klubu). Najwyraźniej statut klubu daje takie uprawnienie, a jesli nie to być może daje je prawo hiszpańskie lub miejscowe - katalońskie. To czy ma rację roztrzygnie właściwy sąd, a nie żadna z osób tu piszących. Zanim zaczniecie się wypowiadać na ten temat wypadałoby sprawdzić w oparciu o jakie przepisy i na jakiej podstawie ten człowiek sformułował swoje żądania.

Guardiola zabrał głos w sprawie, ale jednocześnie się w nią nie angażuje, ponad to, co powiedział i zapewne już do tego tematu nie wróci, bo ma inne zadania, więc nie ma powodów do napinania się.

p.s. może warto najpierw się zastanowić, zanim sie coś bezmyslnie napisze.

Pozdrawiam wszystkich

0

jak juz ktoś napisał, skoro PEP go chce to wszystkie narzekania i utyskiwania nic nie dadzą, bo nie mamy wpływu na ten transfer. Poza tym jeśli argumentem jest, że nie będzie miał kto strzelac goli, to warto przeanalizowac ile bramek strzelali inni zawodnicy poza napastnikami. Jeżeli piłka jest dobrze rozegrana to w Barcy poziom techniczny zawodników jest na tyle wysoki, że strzelić każdy może. Poza tym, Cesc potrafi uderzyć z dalszej odległości, co juz udowodnił i... jeszcze jedna ważna rzecz, grał przez kilka ostatnich lat w lidze, gdzie dominuje siła fizyczna, to może byc duży atut jeśli przyjdzie grać z Realem lub innym przeciwnikiem nastawionym na niszczenie środka pola, atletyzm i nic więcej. p.s. rozemocjonowanym za bardzo polecam kilka spokojnych oddechów i melise. VeB

0

zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia, a resztę osiągniesz z Barcą!!!!NAJLEPSZEGO!!!!

0

moim zdaniem wydawanie na tego gracza 35 mln czy więcej to przesada, szczególnie, że zagrał jeden niezły sezon. Kwoty powyżej 30 mln przeznacza sie na transfery graczy juz uznanych, którzy gwarantują określony poziom. Oceniając ceny za piłkarzy warto byłoby sprawdzać co oni do tej pory osiągneli i wtedy np. gdyby porównać osiągnięcia Sancheza i Bojana, to bez względu na formę Krkicia powinen kosztować ze 40 mlna nie 10, w końcu wygrał już praktycznie wszystko. Poza tym kupowanie tak drogo zbliża nas do Realu z czasów galaktycznych, a to mi się wcale nie podoba, wołabym żeby uzupełnieniem pierwszej 11 byli gracze głodni skucesów, ale nie przesadnie drodzy a częśc żeby pochodziła z cantery. Zresztą ostatnio Barca płaci mnóstwo za graczy (patrz. Ibra i Czychryński), a potem oddaje ich za bezcen i traci. Zresztą jeden gracz za 30 mln jak złapie kontuzję to jest po zawodach, a jak się ma 3 za te pieniądze, to zawsze istnieje możliwość zmiany bez drżenia o to czy będzie kogo na ławce posadzić.

0

Rozumiem, że większość obecnych na forum świetnie poprowadziłaby Barcę przez rynek transferowy, ale jeśli ktoś ma trochę oleju w głowie, niech zwróci uwagę, że to Pep Guardiola ma bardzo duży jeśli nie największy wpływ na transfery i jeżeli uważa że dany zawodnik jest mu potrzebny to go zostawia, a jeśli nie to daje sygnał władzom, że można go sprzedać. Nie bez przyczyny mówiło się przy sprzedaży Caceresa, że PEP nie brał go pod uwagę w planach na przyszły sezon. Całą dyskusja na temat tego czy np. Cesk jest potrzebny a Thiago nie jest bezcelowa, bo jeśli trener tak zechce, to jeden wróci do Barcelony, a drugi pójdzie do innego klubu i będzie koniec tematu. Co do wspomnianego Ceska, to warto wziąć pod uwagę ile meczów w silnej lidze rozegrał i jaką rolę odgrywa w Arsenalu, to gracz doświadczony i to w meczach o stawkę, zatem jest to jego wielki atut. Mnie osobiście podoba się pomysł z wymianą za Thiago, ale przy założeniu, że klub za rozsądne pieniądze będzie mógł go odkupić jako pierwszy. Znając Wengera Thiago byłby u niego podstawowym zawodnikiem, grającym regularnie na wysokim poziomie, co w przyszłości byłoby nieocenionym kapitałem i korzyścią również dla Barcy, bo odkupiłaby potem gracza ogranego, doświadczonego czyli lepszego niż obecnie. Poza tym pamiętajmy, że wychowankowie pokroju Xaviego, Iniesty czy Messiego nie rodzą się co dzień i nie każdy wychowanek z La Masii będzie mega gwiazdą potrafiąca decydować o obliczu Barcy.

0

Jest cudownie, fantastycznie, rewelacyjnie i... miałęm łzy w oczach kiedy Abidal uniósł w góre puchar, ten puchar o którym wszyscy tak bardzo marzyli, którego tak bardzo pragneli. Denerwowałem sie chyba bardziej niż przy meczach z Realem, ale najwazniejsze, że: PUCHAR JEST NASZ, PUCHAR DO NAS NALEŻY!!!!!!!Cieszac się i celebrując ten trimuf, pamiętajmy o MU i o tym, że grali w piłkę i starali się, pokazali że jeśli nawet masz przegrać, to po walce, zachowując swój styl,za to należy im się WIELKI SZACUNEK!!!VeB!!!!Dobranoc!!!!!!!!!!!!!!!

0

Co do składu Realu to jeśli wierzyć doniesieniom prasowym Carvalho i Khedira są kontuzjowani i nie wiadomo czy zagrają.

0

na www.gazeta.pl pojawił się artykuł zawierający pytanie czy Real gra już ładniej od Barcy. Autor artykułu stawia pytanie w oparciu o wczorajsze derby Madrytu i kilka akcji, polecam obejrzenie, szczególnie, że już pierwszy filmik zamieszczony w tym artykule (zagranie plecami Ronaldo) pokazuje, że ten kto to pisał chyba niekoniecznie szczegółowo przygląda się grze Barcy, bo o wiele efektowniej wyglądające zagranie i to z większym zagrożeniem bramki stworzył w zeszłym sezonie Zlatan... prawda jest taka, że 28 listopada 2010 r. wszelkie porównania się skończą i wtedy okaże się, że Barca rządzi!!! VeB!!!!

0

Wydaje się, że z nowym sezonem potrzebne są nam wzmocnienia, bo nie ma głębi skłądu. Pepowi brakuje zmienników i chyba stąd pomysły z dziwnymi ustawieniami składu. Ewentualne wzmocnienia nie moga byc takie jak Dymitro, za któego zapłaciłą Barca krocie, a ona wcale nie gra, bo po prostu odstaje poziomem i to nie ulegnie zmianie. Po sezonie warto rozważyć jego sprzedaż albo wypożyczenie. Zgadzam się, że Henry nie jest skrzydłowym i nie powininen tam grać, choć z drugiej strony zeszły sezon tego nie potwierdza, ale prawda jest taka, że w zeszłym roku Henry z Eto'o grał jakby na dwóch napastników często, mimo, że ustawienie sugerowało co innego. Teraz jest inaczej, ale dajmy trenerowi i drużynie spokój, zobaczymy co będzie dalej. Na skrzydła potrzebujemy szybkiego i kreatywnego zawodnika i dobrze byłoby skończyć z ustawianiem Messiego na środku ataku, bo go tam stoperzy pozabijają, a on straci swój nawiększy atut, czyli szybkość i świetny drybling. Największe zagrożenie stanowi Leo na skrzydle i tak powinno zostać. Na chwile obecną nie popadajmy w skrajności od huraoptymizmu do jakiej histerii z powodu jednego remisu. Poczekajmy do konca sezonu, wtedy będzie czas na podsumowania i zmiany. A tymczasem spokojnie, z wiarą i do przodu.

VeB!!!!!!

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: