Dla mnie Inter nie pokazał wczoraj żadnej wielkości. Gra 9-10-cioma obrońcami nie jest żadnym majstersztykiem taktycznym. Oczywiście po pierwszym meczu i dużej pomocy sędziego nie musieli atakować, ale wychwalanie ich za wczorajszy mecz to gruba przesada. Bo czy oni grali w piłkę? Nie! Stali na swojej połowie i wykopywali piłkę. Wczoraj Barca była silniejsza i wygrała (choć odpadła). Mourinho na razie nie fascynuje mnie wielkością, ostatnie lata to sukcesy krajowe i wielki PR. Może uda mu się w Madrycie, a może nie... Na razie w perspektywie zeszłego sezonu do Pepa bym go nie porównywał.
Dla mnie Inter nie pokazał wczoraj żadnej wielkości. Gra 9-10-cioma obrońcami nie jest żadnym majstersztykiem taktycznym. Oczywiście po pierwszym meczu i dużej pomocy sędziego nie musieli atakować, ale wychwalanie ich za wczorajszy mecz to gruba przesada. Bo czy oni grali w piłkę? Nie! Stali na swojej połowie i wykopywali piłkę. Wczoraj Barca była silniejsza i wygrała (choć odpadła). Mourinho na razie nie fascynuje mnie wielkością, ostatnie lata to sukcesy krajowe i wielki PR. Może uda mu się w Madrycie, a może nie... Na razie w perspektywie zeszłego sezonu do Pepa bym go nie porównywał.
Nie mam zamiaru tonować swoich emocji i oczekiwań. W sobotę usiądę przed telewizorem w koszulce Barcy i chcę zobaczyć wielki triumf. Chcę czuć wielką radość ze zwycięstwa w tym meczu. Nie interesuje mnie porażka czy remis. Chcę widzieć zwycięsko ręce wysoko uniesione do góry przez naszych zawodników. Wierzę, że tak będzie. Salgado wierzy w zupełnie coś innego, ale w sobotę wieczorem on będzie miał na sobie zupełnie inną koszulkę niż ja.
Komentarze
0
Nie macie zdjęcia gdzie miałby bardziej rozwaloną głowę?
Może jakieś z sali operacyjnej by się znalazło?
0
niech mi ktoś powie, że nie lubi poniedziałków :D
0
Dla mnie Inter nie pokazał wczoraj żadnej wielkości. Gra 9-10-cioma obrońcami nie jest żadnym majstersztykiem taktycznym. Oczywiście po pierwszym meczu i dużej pomocy sędziego nie musieli atakować, ale wychwalanie ich za wczorajszy mecz to gruba przesada. Bo czy oni grali w piłkę? Nie! Stali na swojej połowie i wykopywali piłkę. Wczoraj Barca była silniejsza i wygrała (choć odpadła). Mourinho na razie nie fascynuje mnie wielkością, ostatnie lata to sukcesy krajowe i wielki PR. Może uda mu się w Madrycie, a może nie... Na razie w perspektywie zeszłego sezonu do Pepa bym go nie porównywał.
Głowa do góry!
Świat się nie zawalił!
Vamos!
0
Oj Fabio zabolała porażka.... żenada
0
Madryt leży u stóp Barcelony
0
Dla mnie Inter nie pokazał wczoraj żadnej wielkości. Gra 9-10-cioma obrońcami nie jest żadnym majstersztykiem taktycznym. Oczywiście po pierwszym meczu i dużej pomocy sędziego nie musieli atakować, ale wychwalanie ich za wczorajszy mecz to gruba przesada. Bo czy oni grali w piłkę? Nie! Stali na swojej połowie i wykopywali piłkę. Wczoraj Barca była silniejsza i wygrała (choć odpadła). Mourinho na razie nie fascynuje mnie wielkością, ostatnie lata to sukcesy krajowe i wielki PR. Może uda mu się w Madrycie, a może nie... Na razie w perspektywie zeszłego sezonu do Pepa bym go nie porównywał.
Głowa do góry!
Świat się nie zawalił!
Vamos!
0
Nie mam zamiaru tonować swoich emocji i oczekiwań. W sobotę usiądę przed telewizorem w koszulce Barcy i chcę zobaczyć wielki triumf. Chcę czuć wielką radość ze zwycięstwa w tym meczu. Nie interesuje mnie porażka czy remis. Chcę widzieć zwycięsko ręce wysoko uniesione do góry przez naszych zawodników. Wierzę, że tak będzie. Salgado wierzy w zupełnie coś innego, ale w sobotę wieczorem on będzie miał na sobie zupełnie inną koszulkę niż ja.
0
Nie macie zdjęcia gdzie miałby bardziej rozwaloną głowę?
Może jakieś z sali operacyjnej by się znalazło?
0
Oj Fabio zabolała porażka.... żenada
0
Madryt leży u stóp Barcelony