0

Zlobcio,
Sądzę, że masz dużo racji co do roli Messiego.

0

Znowu budziłem sąsiadów, przed dwunastą, okrzykami wściekłości. A oni dalej walili głową w mur. Nic nie wychodziło. Ktoś tutaj napisał o "Tono w tym swoim różowym wdzianku" ; ten bramkarz chyba zaczarował ich tym kolorem. Celowali w niego lub poza bramkę. Może to jest psychologiczny sposób na efektowną i efektywną obronę? Ale na poważnie, ciężki mecz, takiej postawy przeciwnika się nie spodziewałem, Barca chyba też nie. Radość Messiego po golu Xaviego, jego dyskusja z Davidem, chyba najlepiej o tym świadczy. Ważna wygrana, mimo nie najlepszej grze. To cieszy. Mają tydzień na przygotowanie do następnego, trudnego występu. Oby było łatwiej, chociaż w to wątpię. Obrona nie zachwyca.

0

Mogło być pozamiatane. Ale cóż, V. zabawił się w Św. Mikołaja.

0

Co by nie mówić o farcie Ch., to jednak Ribery i szczególnie Robben zawiedli. Nie pokazał się z dobrej strony Gomez. Ten ostatni na tle Drogby to nie ta liga. No i ten Cech. Jego opanowanie, jakby na jego życzenie strzelali w ten jego lewy róg. Tego zupełnie nie rozumiem. Nie kibicowałem Ch., wynik mnie wQ.
Te karne, nasz Messi, teraz Robben. To jednak są farciarze. Ale cóż, wygrywa ten, kto więcej strzeli goli. Nie można marnować bramkowych sytuacji, to się mści. Taka jest piłka. Dzisiaj możemy tylko gdybać. Liczmy na siebie. Tito mecz oglądał i wnioski też chyba wyciągnie, Obyśmy doczekali, obok Messiego, takiego "Drogby". VeB.

0

Czyżby już zaczęła się walka, podjazdy? Te słowa o roli Tito i Pepa wydają się znamienne. Co jest grane? Wiadomo, że Tito to nie Mou, ale jak nie będzie twardy, to go zjedzą. Będą porażki, będzie kozioł ofiarny. A jak sukcesy, to my. Nie podoba mi się to. Pozostaje czekać na konferencje prasowe nowego trenera.

0

Wcześniej napisałem, że przed Tito trudne zadanie. Myślę, że nawet bardzo trudne. Poprzeczka jest ustawiona b. wysoko. Wczorajszy mecz, liczyłem na "więcej" ze strony Messiego. Ale przecież jego 50 goli to prawie cud. Ale cuda nie zdarzają się często. Atak musi być bardziej "zrównoważony". Pewnie Tito o tym wie. Pytanie, jak on ten problem rozwiąże? Wydaje się, że to będzie jego głównym zmartwieniem, bo przecież dyspozycja Villi i innych to wielka niewiadoma.

0

Co by nie mówić, ja tym meczem jestem rozczarowany. Fakt, gra była o pietruszkę, ale..Postawa Alvesa dla mnie trudna do zaakceptowania, chociaż go lubię. Z takim zachowaniem nie widzę dla niego przyszłości w B.
Messi wczoraj był też poniżej swoich możliwości, dlaczego grał tak cofnięty? W pewnym momencie pokazano ławkę trenerów, Tito i Pep wydawali się być daleko od siebie. Ciekawie zapowiada się ostatnie spotkanie z Pepem na ławce. Dobrze, że ten stan - kto tu rządzi - kończy się. Mam wrażenie, że przed Tito trudny czas. Oby mu się powiodło. VeB.

0

Moim zdaniem Tito jest w trudnej sytuacji. Przynajmniej na początku. Jeśli wszystko dobrze, będą sukcesy, to ciągle będzie krążyła opinia, że to także zasługa Pepa. Jeżeli będą porażki, będzie się mówiło, że nie potrafił, tak jak Pep, zmotywować zespołu, ustalić właściwej taktyki itp.
Wniosek - musi jak najszybciej wyjść z "cienia Guardioli". Tylko pytanie, jak to zrobić. Obecnie dominuje opinia, że to będzie kontynuacja. Jeśli tak będzie, to patrz, co napisano powyżej.
Dla mnie facet musi pokazać swoje ego. Musi zrobić kilka spektakularnych posunięć, np. zakupy, ustawienie zespołu, taktykę. Pewnie jest to jakieś ryzyko, ale bez pokazania swojej twarzy zawsze będzie w cieniu "Pepteamu". Jego dotychczasowa kariera go nie obroni. Ojców sukcesu będzie wielu, za porażki odpowiedzialny będzie on. No i może zarząd z Rosellem. Dlatego Zubi i Rosell powinni mu pomóc, tak myślę.
Zapowiada się ciekawy sezon, oby nie stracony. VeB.

0

Teraz to będzie tylko ble, ble.. i wielkie słowa. Prawdy być może dowiemy się później...

0

Mieliśmy tylko 4p. straty do Real, przed sobą półfinałowe mecze z Chelsea i perspektywy gry w zasadzie o wszystko. Jak to się kończy, widzimy wszyscy. Autor pisze dla mnie trochę mętnie, miesza wiele spraw. Niech spróbuje w podobny sposób opisać sytuację Realu. Wygrywają na CN, hurra. Zawodnicy w doskonałej formie, wspaniały trener, gol zdobyty na wyjeździe z Bayernem, jeden dzień więcej na odpoczynek od B. przed rewanżem. I co? Nie powinniśmy popadać z jednej skrajności w drugą. Na pewno trzeba trzeźwej oceny sytuacji. Nie można mieć wszystkiego. Ja sądziłem, że zrobi to Pep i Zarząd. A on chce odejść, w takiej sytuacji. O to mam do niego pretensje. Q*, niech teraz pokaże co potrafi. Jak mawia nasz b. premier, prawdziwego faceta poznajesz nie po tym jak zaczyna itd.. Pep sam ustawił poprzeczkę b. wysoko swymi osiągnięciami, chwała mu za to. Ale teraz odchodzić? Przecież sytuacja wcale nie jest tragiczna. Chyba że są też okoliczności, których nie znamy..., Dla mnie Rosell też prowadzi swoją grę, itd. Zobaczymy. Dla mnie interes Klubu przede wszystkim, jak mówi G. VeB.

0

I jeszcze jedno. Sportowa rywalizacja Barca - Real jest dla mnie pasjonująca, w różnych aspektach. Mou ogłosił, że zostaje. Odejście Pepa to dla mnie będzie pewnego rodzaju rejterada. Może go krzywdzę taką opinią, ale tak podświadomie czuję i nic na to nie poradzę VeB!!!

0

Barca to nie tylko klub. OK. Na pewno chodzi też o katalońską tożsamość. to prawda. Trzeba jednak pamiętać, że Barca to przedsiębiorsto. Firma, która ma zarówno przychody jak i wydatki, Po prostu finanse są też b, ważne, Stare powiedzenie mówi: jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Pamiętajcie też o tym. Sprawy są b. złożone.
Prosty przykład. Np. Pep może twierdzić, że aby w przyszłym roku powalczyć o prymat w LM i la Liga, należy na transfery wydać ileś tam, np. 80 mln EURO, Rosell z kolei dowodzi, że aby utrzymać równowagę finansową, może być to max 30 mln. I już mamy problemy. Takich i podobnych spraw, związanych np. ze stosunkami międzyludzkimi może być multum. Trener ma tutaj cały czas minowe pole.
Pepa za dotychczasowe sukcesy cenię, liczę że zostanie. Jeśli nie, życzę mu sukcesów z innymi klubami.

0

Z tego co wiemy, to Mou po porażce z Bayernem podniósł się z kolan, a potem na konf. prasowej ogłosił, że zostaje na przyszły sezon. Odwaga i ambicja? Chyba jedno i drugie. To twardziel, czasami chamski.
Wydawało mi się, że Pep po ostatnich porażkach postąpi podobnie. Mając poparcie zawodników i cules oraz uzyskane do tej pory wyniki, dają mu silną pozycję w klubie. Carte blanche od Rosella to być może tylko plotka i gra na pokaz - jaki to on wspaniałomyślny, nie znamy szczegółów. Moim zdaniem Pep ma co nie co do udowodnienia. Zawsze podkreśla, że przede wszystkim klub. Niech pokaże na co go stać. Chyba że się "wypalił" i ma dość. Czy jest twardzielem? To się okaże. Jednak nie sądzę, że w Anglii czy w Italii będzie mu łatwiej. Mam nadzieję, że postąpi właściwie. VeB.

0

W Sporcie.es piszą, że Rosell daje trenerowi carte blanche, czyli pełną swobodę działania. Pytanie tylko czy ta "wolna ręka" to nie jest zagrywka pod publikę. Wydaje się jednak, że Pep chce odejść. Za długo to trwa, ten cyrk na tak lub nie. Dla mnie, jeśli ma "jaja" to zostanie, żeby jeszcze co nieco pokazać. Szczególnie po wczorajszej wtopie Realu i jednoznacznej decyzji Mou. Dla mnie byłaby ciekawa dalsza rywalizacja ich obu. Aby dalej spekulować, niestety nie znamy zakulisowych "gierek", szczególnie ze strony Rosella. Wiemy tylko że cules i zawodnicy są z nim. Ale czy to wystarczy?
Wczoraj Mou podczas karnych klęczał. Nie wyobrażam sobie Pepa w takiej pozycji. Różnica charakterów. Co by nie mówić, to Mou jest walczakiem, różne przybiera to formy, czasami chamskie, ale potrafi postawić na swoim. Liczę na to, że Pep także jest twardy i postawi na swoim, chociaż czasami mam wątpliwości. Sam mówił wielokrotnie - przede wszystkim klub. Jeśli odejdzie, to znaczy, że nie ma już nic do zaoferowania. Czy znajdzie szczęście gdzie indziej? Zobaczymy. Klub i zawodnicy muszą to zaakceptować i pracować i walczyć dalej. VeB!!!

0

Czytam w Sporcie, że Rosell daje mu carte blanche, czyli pełną swobodę działania. Pytanie tylko czy ta "wolna ręka" to nie jest zagrywka pod publikę. Pożyjemy, zobaczymy.

0

Wydaje się, że Pep chce odejść. Za długo to trwa, ten cyrk na tak lub nie. Dla mnie, jeśli ma "jaja" to zostanie, żeby jeszcze co nieco pokazać. Szczególnie po wczorajszej wtopie Realu i jednoznacznej decyzji Mou. Dla mnie byłaby ciekawa dalsza rywalizacja ich obu. Aby dalej spekulować, niestety nie znamy zakulisowych "gierek", szczególnie ze strony Rosella. Wiemy tylko że cules i zawodnicy są z nim. Ale czy to wystarczy?
Wczoraj Mou podczas karnych klęczał. Nie wyobrażam sobie Pepa w takiej pozycji. Różnica charakterów. Co by nie mówić, to Mou jest walczakiem, różne przybiera to formy, czasami chamskie, ale potrafi postawić na swoim. Liczę na to, że Pep także jest twardy i postawi na swoim, chociaż czasami mam wątpliwości. Sam mówił wielokrotnie - przede wszystkim klub. Jeśli odejdzie, to znaczy, że nie ma już nic do zaoferowania. Czy znajdzie szczęście gdzie indziej? Zobaczymy. Klub i zawodnicy muszą to zaakceptować i pracować i walczyć dalej. VdB!!!

0

Myślę, że chce odejść. Za długo to trwa, ten cyrk na tak lub nie. Dla mnie, jeśli ma "jaja" to zostanie, żeby jeszcze co nieco pokazać. Szczególnie po wczorajszej wtopie Realu i jednoznacznej decyzji Mou. Dla mnie byłaby ciekawa dalsza rywalizacja ich obu. Aby dalej spekulować, niestety nie znamy zakulisowych "gierek", szczególnie ze strony Rosella. Wiemy tylko że cules i zawodnicy są z nim. Ale czy to wystarczy?

0

Taka porażka boli, szczególnie u siebie. Niestety, byliśmy nie tak szybcy, dokładni. Wyraźny brak świeżości. Pierwszą ich bramkę jakoś zniosłem, chociaż Puyol chyba zawinił. Ale drugą.. i to że Ronaldo, i jego "calm down", szlak mnie trafił. No cóż. Mówi się trudno i kocha się dalej.

0

Wczoraj zobaczyłem "angielską" piłkę. To zapewne zasługa trenera. Postawić autobus i liczyć na łut szczęścia. Udało się. Wczoraj po prostu mieliśmy gorszy dzień, nawet pogoda była przeciwko nam. Liczę na pokerowe "sprawdzam" na CN. Ciekawe jak zagra Mou w sobotę. Jestem prawie pewien, że będzie starał się skopiować Ch. Zapowiada się ciekawe spotkanie "tete a tete" z Realem. Trzymam kciuki za B., Mam nadzieję, że chłopców ta przegrana tylko zmobilizuje!!!

0

Ostatnio, jak M. strzela karne, to jestem b. "nerwowy". Wydaje się, ze nie pewny swego, może się mylę. 10 punktów do R. wydaje się nie do odrobienia. Szkoda... Pozostaje przede wszystkim LM. Poczekajmy do piątku. A wcześniej, w środę, Real musi "przejść" Rosjan, oby przynajmniej sędzia był ok.

0

Sprawdziłem, w oryginale jest: "Cristian Tello, la reencarnación de Marc Overmars". Myślę, że nie należy brać tego dosłownie.

0

jagielnick84
To, że zwracasz uwagę na takie pomyłki/błędy to b. dobrze. Nie powinny się zdarzać. Z tego co widzę, to już jest zmiana w tekście. Dbałość o jakość tej strony jest ważna. Ja sam nie mam tyle czasu by śledzić tutejsze teksty i ich tłumaczenia. Ale, ale skoro czujesz się na siłach, to zgłoś swoją kandydaturę do redakcji i popisz się swoją kreatywnością i inwencją.
Powodzenia ! VeB.

0

jagielnick84
Błędy się zdarzają każdemu! Skąd ta agresja…Ta strona wg mnie jest
the best! W dodatku jeśli wkradnie się jakiś błąd, to zawsze w miarę szybko go poprawiają i jest git.

0

DamianWST
Generalnie mogę się zgodzić. CR to ostatnio tylko szybkość i przeplatanka. Ronaldinho był nadzwyczajny, ale wiemy jak skończył. Messi może nie jest tak doskonały, ale wszystko przed nim. Dla mnie to co widzę, i to co mówią o nim obrońcy, jest miarodajne.

0

Ludzie, spoko. Messi to też człowiek, nie maszyna. Że jest wspaniałym piłkarzem to wszyscy się chyba zgadzamy. Ma też słabsze okresy, czasami jest samolubny, to też prawda. Ale kto jest bez wad i grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem. Dla mnie jego gra jest czymś niesamowitym. Warto czasami czekać pół meczu, żeby zobaczyć jego triki. Panowie, przecież on ma dopiero 24 lata!!! Oby tak dalej, bez kontuzji i sodówy.

0

Myślę, że TA drużyna bez Messiego i odwrotnie-Messi bez tych zawodników, to nie byłoby to samo. Na nasze szczęście te dwie "połówki" spotkały się tu i teraz. Moim zdaniem to nie jest żadna zależność, to jest jak wyjątkowo dobrana para.

0

Też uważam, że problem winien być rozwiązany szybko. Musi być klarowna sytuacja, zarówno dla piłkarzy jak i fanów. Ewentualne poszukiwanie nowego trenera to nie jest sprawa na raz-dwa i już.

0

Nie chcę się czepiać, ale to, że "FC Barcelona zjadła posiłek.." nie brzmi zbyt sensownie. Chociaż news wraz z filmikiem jest całkiem, całkiem. Mnie szczególnie bulwersują te rozhisteryzowane małolaty, chociaż też nie wiem jak bym się sam zachował w takiej sytuacji, tzn. mając Messiego na wyciągnięcie ręki...Z jednej strony sława jest przyjemna, ale z drugiej strony- co najmniej uciążliwa.

0

Zdjęcie i podpis...Powala z nóg.

0

IceMan,
Gwoli formalności, w tekście nie widzę zmiany Cesca.
Chyba już mi przeszło. Wcześniej oglądałem MU kontra L (2:1). To był mecz. Nasi wczoraj grali piach, jak mówią tutejsi fani. To, że mamy doła to oczywiste. Pod pressingiem wyraźnie się gubimy. Brak świeżości. Nie rozumiem do końca decyzji Pepa, ale muszę mu ufać, bo on jest najbliżej zawodników. Pozostaje nadzieja, że w LM i CdR będzie już lepiej.
Aby się pocieszyć (lub zdołować do końca), obejrzę dzisiejszy mecz Realu.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?