kanapa i oglądanie tv było metaforą. Ty ją skrótem myślowym wyrwałeś z kontekstu. To oczywiste, że pressing, dobre bronienie i atakowanie wymaga wysiłku. Tylko, że to nie ma kompletnie żadnego znaczenia w kwestii potyczki z Elche. Ta drużyna jest obecnie na takim poziomie, że nie trzeba dobrze bronić a tym bardziej zakładać pressingu, żeby z nimi wygrać. Wystarczy zagrać przyzwoicie. I tak grali. Gdyby Barcelona dziś dobrze broniła to Elche nie oddałoby strzału na bramkę, gdyby zakładała pressing nie wyszliby z połowy.. Różnica klasy zespołów i indywidualności jest kolosalna. Powiem Ci co w takich meczach jest kluczem. Koncentracja. Zawodowi sportowcy, mistrzowie dyscypliny potrafią koncentrować się na pstryknięcie palcem. Uczą się tego latami, ćwiczą, dochodzą do perfekcji. Wiem co mówię, wierz mi..
Widzisz niekoniecznie.. ja rozumiem prawa rządzące sportem, rozumiem kwestie mediów, szacunku dla przeciwnika, kultury osobistej, skromności itp. itd. nie oczekuje tym samym, że Enrique wyjdzie na konferencje i powie: "no co mam k**wa wam nawijać makaron, Elche to 2-3 klasy niżej poziomem drużyna, odfajkowałem ten mecz na stadionie bo nie mogłem zostać w domu, a szkoda bo jest sobota jest 18 i jest ciężko".. Po prostu pewnych zdań można unikać.. mógł powiedzieć, że drużyna zaprezentowała się dziś dobrze, że są na dobrej drodze, ale nie od razu, że dokąd to my nie dojdziemy.. nie trzeba mówić, że z Elche się gra trudno, bo wcale tak nie jest i nie zaklinajmy rzeczywistości. Można powiedzieć np. Elche już pokazywało, że potrafi postawić trudne warunki.. w 1959 roku wygrali z nami 2:1 :) a w 2013 r. u siebie zremisowali co zapewniło im utrzymanie.. i grzecznie jest i doceniająco i prawdziwie.
Co za wytarte frazesy. To nie jest dyplomacja tylko sport, nie róbmy z ludzi idiotów. Dzisiejszy mecz nic nie pokazał w kwestii jak daleko może dojść zespół. "Ciężko się gra przeciwko takiej drużynie jak Elche".. serio? Równie ciężko się chodzi po chodniku.. Jeśli jutro uda mi się dojść z domu do sklepu to ta sytuacja pokaże jak wiele mogę w życiu osiągnąć. Bardzo ciężko jest też usiąść przed telewizorem, jeśli uda mi się to zrobić to tylko udowodnię jak wiele mogę się jeszcze w życiu nauczyć, jakie mam możliwości, ile osiągnę.. siadanie przed tv i chodzenie po chodniku buduje ducha człowieka, polepsza atmosferę w jego domu, rodzina się jednoczy i jest wierna swoim wartościom przekazywanym od pokoleń. Al Bundy jest najlepszy na świecie w siadaniu przed tv.. jest decydujący. Robi różnicę. Nie mogę już słuchać tych banałów sprzedawanych biednym ludziom. Ktoś się na to nabiera? Jedyne co pokazał mecz z Elche to to, że to jedna z najsłabszych drużyn w Europie z czołowych lig świata.. jeśli gole Messi - Neymar z jednego kontaktu nad obrońcami strzelane wolejem mają jakiekolwiek przełożenie i mogą coś powiedzieć o starciach z City czy Atletico to jakiś żart. Gość ratuje swoją i tak przegraną posadę czy mentalnie nie wydostał się jeszcze z Rzymu?
Co za wytarte frazesy. To nie jest dyplomacja tylko sport, nie róbmy z ludzi idiotów. Dzisiejszy mecz nic nie pokazał w kwestii jak daleko może dojść zespół. "Ciężko się gra przeciwko takiej drużynie jak Elche".. serio? Równie ciężko się chodzi po chodniku.. Jeśli jutro uda mi się dojść z domu do sklepu to ta sytuacja pokaże jak wiele mogę w życiu osiągnąć. Bardzo ciężko jest też usiąść przed telewizorem, jeśli uda mi się to zrobić to tylko udowodnię jak wiele mogę się jeszcze w życiu nauczyć, jakie mam możliwości, ile osiągnę.. siadanie przed tv i chodzenie po chodniku buduje ducha człowieka, polepsza atmosferę w jego domu, rodzina się jednoczy i jest wierna swoim wartościom przekazywanym od pokoleń. Al Bundy jest najlepszy na świecie w siadaniu przed tv.. jest decydujący. Robi różnicę. Nie mogę już słuchać tych banałów sprzedawanych biednym ludziom. Ktoś się na to nabiera? Jedyne co pokazał mecz z Elche to to, że to jedna z najsłabszych drużyn w Europie z czołowych lig świata.. jeśli gole Messi - Neymar z jednego kontaktu nad obrońcami strzelane wolejem mają jakiekolwiek przełożenie i mogą coś powiedzieć o starciach z City czy Atletico to jakiś żart. Gość ratuje swoją i tak przegraną posadę czy mentalnie nie wydostał się jeszcze z Rzymu?
Nie rozumiem tego zamieszania.. moim zdaniem nie powinno się takich kwestii rozstrzygać w ciągu sezonu, kwestie przedłużania, bądź nie przedłużania kontraktów powinny się rozgrywać w przerwie między sezonami, tak jak ma to miejsce w większości klubów. Takie dyskusje nie służą spokojnej pracy i atmosferze w drużynie, która jest napięta i niepewna jeśli zawodnicy, sztab i prezes nie wiedzą na czym stoją. Barcelona przy całej swojej wielkości popełnia błąd w tej sprawie.
Komentarze
0
kanapa i oglądanie tv było metaforą. Ty ją skrótem myślowym wyrwałeś z kontekstu. To oczywiste, że pressing, dobre bronienie i atakowanie wymaga wysiłku. Tylko, że to nie ma kompletnie żadnego znaczenia w kwestii potyczki z Elche. Ta drużyna jest obecnie na takim poziomie, że nie trzeba dobrze bronić a tym bardziej zakładać pressingu, żeby z nimi wygrać. Wystarczy zagrać przyzwoicie. I tak grali. Gdyby Barcelona dziś dobrze broniła to Elche nie oddałoby strzału na bramkę, gdyby zakładała pressing nie wyszliby z połowy.. Różnica klasy zespołów i indywidualności jest kolosalna. Powiem Ci co w takich meczach jest kluczem. Koncentracja. Zawodowi sportowcy, mistrzowie dyscypliny potrafią koncentrować się na pstryknięcie palcem. Uczą się tego latami, ćwiczą, dochodzą do perfekcji. Wiem co mówię, wierz mi..
Pozdrawiam również
0
Widzisz niekoniecznie.. ja rozumiem prawa rządzące sportem, rozumiem kwestie mediów, szacunku dla przeciwnika, kultury osobistej, skromności itp. itd. nie oczekuje tym samym, że Enrique wyjdzie na konferencje i powie: "no co mam k**wa wam nawijać makaron, Elche to 2-3 klasy niżej poziomem drużyna, odfajkowałem ten mecz na stadionie bo nie mogłem zostać w domu, a szkoda bo jest sobota jest 18 i jest ciężko".. Po prostu pewnych zdań można unikać.. mógł powiedzieć, że drużyna zaprezentowała się dziś dobrze, że są na dobrej drodze, ale nie od razu, że dokąd to my nie dojdziemy.. nie trzeba mówić, że z Elche się gra trudno, bo wcale tak nie jest i nie zaklinajmy rzeczywistości. Można powiedzieć np. Elche już pokazywało, że potrafi postawić trudne warunki.. w 1959 roku wygrali z nami 2:1 :) a w 2013 r. u siebie zremisowali co zapewniło im utrzymanie.. i grzecznie jest i doceniająco i prawdziwie.
1
Co za wytarte frazesy. To nie jest dyplomacja tylko sport, nie róbmy z ludzi idiotów. Dzisiejszy mecz nic nie pokazał w kwestii jak daleko może dojść zespół. "Ciężko się gra przeciwko takiej drużynie jak Elche".. serio? Równie ciężko się chodzi po chodniku.. Jeśli jutro uda mi się dojść z domu do sklepu to ta sytuacja pokaże jak wiele mogę w życiu osiągnąć. Bardzo ciężko jest też usiąść przed telewizorem, jeśli uda mi się to zrobić to tylko udowodnię jak wiele mogę się jeszcze w życiu nauczyć, jakie mam możliwości, ile osiągnę.. siadanie przed tv i chodzenie po chodniku buduje ducha człowieka, polepsza atmosferę w jego domu, rodzina się jednoczy i jest wierna swoim wartościom przekazywanym od pokoleń. Al Bundy jest najlepszy na świecie w siadaniu przed tv.. jest decydujący. Robi różnicę. Nie mogę już słuchać tych banałów sprzedawanych biednym ludziom. Ktoś się na to nabiera? Jedyne co pokazał mecz z Elche to to, że to jedna z najsłabszych drużyn w Europie z czołowych lig świata.. jeśli gole Messi - Neymar z jednego kontaktu nad obrońcami strzelane wolejem mają jakiekolwiek przełożenie i mogą coś powiedzieć o starciach z City czy Atletico to jakiś żart. Gość ratuje swoją i tak przegraną posadę czy mentalnie nie wydostał się jeszcze z Rzymu?
0
teraz też go chcemy wywalić...
0
2
To jest jakiś cyrk! Zubizarreta pajacu obudź się..
1
Co za wytarte frazesy. To nie jest dyplomacja tylko sport, nie róbmy z ludzi idiotów. Dzisiejszy mecz nic nie pokazał w kwestii jak daleko może dojść zespół. "Ciężko się gra przeciwko takiej drużynie jak Elche".. serio? Równie ciężko się chodzi po chodniku.. Jeśli jutro uda mi się dojść z domu do sklepu to ta sytuacja pokaże jak wiele mogę w życiu osiągnąć. Bardzo ciężko jest też usiąść przed telewizorem, jeśli uda mi się to zrobić to tylko udowodnię jak wiele mogę się jeszcze w życiu nauczyć, jakie mam możliwości, ile osiągnę.. siadanie przed tv i chodzenie po chodniku buduje ducha człowieka, polepsza atmosferę w jego domu, rodzina się jednoczy i jest wierna swoim wartościom przekazywanym od pokoleń. Al Bundy jest najlepszy na świecie w siadaniu przed tv.. jest decydujący. Robi różnicę. Nie mogę już słuchać tych banałów sprzedawanych biednym ludziom. Ktoś się na to nabiera? Jedyne co pokazał mecz z Elche to to, że to jedna z najsłabszych drużyn w Europie z czołowych lig świata.. jeśli gole Messi - Neymar z jednego kontaktu nad obrońcami strzelane wolejem mają jakiekolwiek przełożenie i mogą coś powiedzieć o starciach z City czy Atletico to jakiś żart. Gość ratuje swoją i tak przegraną posadę czy mentalnie nie wydostał się jeszcze z Rzymu?
1
najweselsza wiadomość dnia. zapomniał dodać, że nie kupią nowego stopera.
0
Stark to psikutas i podobno pracuje w onecie! sprawdzone info, więc nie podpierdalać z ucha! sezonowiec
0
Nie rozumiem tego zamieszania.. moim zdaniem nie powinno się takich kwestii rozstrzygać w ciągu sezonu, kwestie przedłużania, bądź nie przedłużania kontraktów powinny się rozgrywać w przerwie między sezonami, tak jak ma to miejsce w większości klubów. Takie dyskusje nie służą spokojnej pracy i atmosferze w drużynie, która jest napięta i niepewna jeśli zawodnicy, sztab i prezes nie wiedzą na czym stoją. Barcelona przy całej swojej wielkości popełnia błąd w tej sprawie.