0

Ma i to bardzo: Halilovic obecnie nie jest gotowy do gry w Barcelonie - i jak rozumiem jest to decyzja Enrique. Nasuwa sie teraz pytanie kiedy bedzie gotowy. Moze sie okazac, ze za 2-3 lata to jednak nie bedzie ten poziom jak wymieniony przeze mnie Bojan, a moze wystrzeli. Jezeli wystrzeli to odkupimy go za rozsadne pieniadze, a jak nie to zyskalismy sprzedajac go teraz.

Piszesz, ze "sprzedaz nawet z opcja odkupienia jest wielka glupota" - w przypadku Bojana na pewnym etapie jego kariery w Barcelonie ludzie tez tak mysleli. Pozniej sie okazalo, ze kiedy Bojan byl talentem i mozna bylo go sprzedac wlasnie z opcja odkupienia za niezly hajs nie zrobiono tego. Halilovic fajnie gra w Gijon, ale pytanie co dalej? Moze sie okazac, ze bedziemy go trzymac na wypozyczeniu kolejen 2-3 sezony i jednak nic z tego nie bedzie - stad pomysl sprzedazy z opcja odkupienia ma ogromny sens.

0

To jest analogia do sytuacji Traore: http://www.fcbarca.com/mobile/65182-oficjalnie-adama-przechodzi-do-aston-villi.html

Artykuł jest dość lakoniczny, ale wiadomo o co chodzi - opcja pierwokupu z kwotą wpisaną do umowy. Wiadomo, że inaczej to nie miałboy sensu - ten styl obchodzenia sie z mlodymi graczami zaczal stosowac m.in Real. W wielu rpzypadkach jest ot lepsza opcja niz wieczne wypożyczenie.

0

Tak samo wypożyczany był Bojan i inne wielki talenty a pózniej sie okazywały ze nic z tego - i jeaCze trzeba było Romie dopłacić. Jakbyśmy sprzedali Bojana wtedy za 10-15 mn ( a można było ) z opcja pierwokupu na 20-25 to Barca byłaby na czysto te 15 mln i w ogóle nie byłoby tematu. Jak piszesz on sie jeszcze rozwija i cieżko powiedzieć czy na pewno bedzie to poziom Barcy.

4

Przeciez w opcji pierwokupu wpisywana bedzie kwota, czyli taka zasada działania opcji. Sprzedajemy teraz za 5 - zapewniamy sobie opcje pierwokupu na 10 przez 2-3 lata i czekamy co sie wydarzy. O żadnych 80 mowy wtedy nie ma

1

Moim zdaniem to jest dobra polityka - idziemy podobna droga co Real w kontekście graczy. Zamiast oddawać na wieczne wypożyczenia (pensja zawód oka na tym etapie rozwoju nie jert problemem) to lepiej sprzedać z zapewnieniem sobie sensownej opcji pierwokupu. To stwarza sporo możliwości ewentualnego sprowadzenia z powrotem gracza ale rownież zapewnia gotówkę (np sprzedaż Adamy czy Delofeu)

1

Powiedziec, ze uwaza się, ze ktos wygra, to chyba o niczym nie swiadczy. Zwlaszcza, ze dodaje, ze to trudna sprawa, bo wynik rozstrzyga sie przez glosowanie. On nie powiedzial, ze Messi był wg niego najlepszy - tylko, ze wg niego pewnie wygra.

Mwi jednak ze ten sezon byl jego najlepszym indywidualnie - pytanie jak zdefiniowac 'najlepszy indywidualnie'? Jezeli iloscia goli - to faktycznie był. Jezeli wezmiemy inne czynniki jako ogolna jakosc gry (rozgrywanie, dryblingi, kreowanie sytuacji), to w sezonie 07/08 CR potrafil zrobil taka gre - pojsc skrzydlem - przedryblowac rywala - stworzyc wolna przestrzen. Pomóc druzynie zdobyc trofeum. Pilka nozna to mimo wszystko nie jest sport indywidualny, a takie wypowiedzi sugeruja, ze jednak dla niektorych jest.

4

Slabo to wyglada jesli chodzi o Argentynę - 3 mecze: 2 remisy i 1 porażka - w tym dwa mecze rozegrane u siebie.

Teraz mają wyjazd z Kolumbią, który spokojnie mogą przegrać. MS w Rosji oddalaja się

To po raz kolejny pokazuje jaka jest ta reprezentacja. Nie chcę mówić, że bez Messiego to kuleje, ale to pokazuje przede wszystkim jak glupie jest pisanie, ze Messi w Argentynie ma swietnych kolegów i, że brak sukcesów Argentyny leży po stronie Leo lub więcej, że dojście z Argentyną do finałów MS i CA to nie jest wielki sukces, bo taka reprezentacja powinna regularnie wygrywać CA i świetnie grać na MS.

Jak widać jest kompletnie odwrotnie i, że ta reprezentacja mimo wielkiego potencjału w ataku, nie daje rady i pokazuje swoje wielkie słabości.

0

Szczególnie nazwisko "Kansas city" oraz tego Konia ;))

0

no własnie piłkarza, a tutaj w rywalizacji mamy też konie, wiec sprawa nie jest taka oczywista :)

0

Narazie to prowadzi Druzyna Kansas, a depsze jej po piętach Koń American Pharoah

0

w sezonie tak, ale chocby w roku kalendarzowym juz nie.

0

tak naprawde zaden z nich nie wygral wszystkiego - np. Messi mistrzostwa swiata i CA - choc brakowalo niewiele - ale ma ms-u20 i IO. Cr mial final ME z Portugalia, ale jednak w 2004 to nie on byl decydujaca postacia tamtego zespolu, a Figo i Deco.

0

Messi ma jedynie 12%, prowadzi Kansas City Royals i American Pharoah

0

Tego ze jednak Bravo nie grał w LM i PKa a Barca ugrała oba trofea. Oficjalnie chyba nie jest nawet zwycięzca LM. Wg zewnętrznych obserwatorów moze to dodatkowo wyglądać jakby Bravo nie miał nawet pozycji niezaprzeczalnie pierwszego bramkarza Blaugrany a co dopiero o ZP.

0

Jak Argentyna przegra to bedzie miala tylko 1 pkt po 3 meczach - a mecz numer 4 graja na wyjezdzie, wiec potencjalnie moga byc w czarnej d** z awansem. 3 punkty sa dla nich jak zycie w tym meczu. Jednak chcialbym aby Leo mial jeszcze jedna szanse na wygranie mś.

0

oczywiscie lekka przesada - ale wg buków Lewy jest na przemian z Neyem stawiany na trzecim stopniu podium.

0

w praktyce to jest mecz o 6 punktow to raz, a dwa uwzgledniajac to, ze w Hiszpanii liczy sie starcie bezposrednie na koniec sezonu to jest jeszcze walka o dodatkwy punkcik. Nie ukrywajmy o majstra walcza tylko Barca i Real.

0

mecz z Realem to jest mecz o 6 punktow, bo zwyciestwo jednej z druzyn oznacza automatycznie utrate 3 punktow dla drugiej. NIe ukrywajmy nikt poza Barca i Realem o majstra walczycz nie bedzie.

1

Messi to nie jest Ronaldo i jego wplyw na gre druzyny jest ogromny - Cr to sęp

0

niestety niezbyt trafiona analogia - u Enrique zaden z wychowankow nie zrobil takiej kariery jak wychowankowie u Pepa (Busi, Pique, Pedro). Narazie to ten Gumbau nie rozegrał 5% tego co rozegral Busquets w pierwszym sezonie Pepa. Stawianie m.in na Gumbau wynika tylko z plagi kontuzji.

0

1) jaki latwiejszy terminarz? Real rozegral obecnie te same mecze co my (Atletico, Sevilla, Bilbao, Celta - wyjazdy)

2) Kursy buków są w pewnym sensie wyznacznikiem bo okreslaja faworyta - oni na tym zarabiaja, wiec chyba jasne jest to, ze nie beda zawyzac kursu na zespol ktory wg ich (logiki, matematyki i statystyki) jest slabszy. Oczywiscie w przypadku takiego meczu jak Barca - Real / Real - Barca te kursy to nie to samo co Barca - Rayo, ale jednak.

3) Real gra u siebie i mimo ze to my wygralismy teraz z Villareal, a Real zanotowal kilka slabszych spotkan, to wciaz jak dla mnie tzw "remis w ciemno" z naszej perspektywy nie jest zly. To oznacza, ze Real jest faworytem tego spotkania.

4) Powolywanie sie na kibicow Realu - to jest dopiero dobre :) tak jakby to byli jacys eskperci - zes odpowiedzial na moj komentarz :). Porazka z Sevilla robi swoje - ale jakby popatrzec z perspektywy to Real wcale nie gral takiego dna o jakim sie czyta - a mecz z Barca to jednak zupelnie inny mecz. Do tego w przeciwienstwie do meczu z Sevilla bedzie na Bernabeu.

0

Moze zadziala wplywa El Clasico :), ale jak pisalem nizej, dotychczas jak Messi wracal po kontuzji, to potrzebowal zwykle tych paru spotkan.

0

wlasnie - zeby tak zrobic wg mnie Messi może potrzebowac paru spotkan - tak bywalo juz w przeszlosci , ze tuz po zaleczeniu kontuzji nasza pchła nie grala na swoim normalnym poziomie.

0

Tak wlasnie Messi - on potrzebuje tych paru spotkan, zeby zlapac to idealne czucie. I nie mowie sobie tego ot tak, tlyko na podstawie zdarzeń przeszłych.

Spojrz sobie na mecze, w ktorych Messi gral dopiero po powrocie po kontuzji - zawsze potrzebowal tych paru spotkan, zeby sie rozegrac.

0

Messi po takiej przerwie i tak bedzie bez rytmu meczowego - on potrzebuje paru spotkań zeby sie rozegrać

0

MecZe z Rayo czy nawet Villareal u siebie to jednak nbie Real na wyjedzie - o czym choćby świadczą kursy buków

0

Zwroc uwage, ze to o czym ja pisze to STATYSTYKA / PRAWDOPODOBIENSTWO.

O odczuciach to sobie zawsze mozna i jeden drugiego nie przekona - jak z faulem - jeden mowi, ze byl, a drugi, ze nie. Pisanie "wg mnie w ostatnich 15 minutach meczu X wydarzyloby sie to i to" jest gdybaniem, odczuciem, tym co sie nam wydaje.

Ja moge napisac, ze przy 2-1 bylem zdenerwowany bo jestem za Barca i bardzo chcialem tego zwyciestwa, wiec tutaj tez odczucia wchodza w gre.

Natomiast moje podejscie do problemu dotyczy porownania waznosci bramek Cra i Villi. Zgodnie z jakas logika podalem argumenty, ze waga bramki Cr = 0, natomiast bramka Villi miala jednak swoją wagę i istotny udzial.

Lepszym byloby porownanie juz bramki na 3-1 Realu w dorgrywce, bo moglbym powiedziec, ze "Atletico juz sie slanialo na nogach i nic by nie ugrali", ale to jednak bramka na 3-1 zamknela spotkanie na dobre. Tutaj mozna przejsc do rzeczowej polemiki, czy np. ta bramka byla wazniejsza czy wlasnie ta bramka Villi z Manchesterem. NIestety w ogole przyrownanie wagi i istotnosci bramek Villi i Cra jest kompletnie nietrafione.

0

Powaznie - w tym meczu chodzila za nim specjalna kamera - niestety nie wybrali najlepszego.

Czyli mIales wrazenie, ze miales pewnosc :) - tak czy inaczej, jak pisalem 100 juz to odpowiadam raz jeszcze na Twoj komentarz: "jak oni przy remisie już nic nie grali, to czemu miałem myśleć, że obudzą się po golu Messiego?"
- bo historia uczy, ze nawet jak zespol gra padake, to nie RAZ sie budzil i jedna bramke potrafil strzelic. - przyklady z glowy podalem, ale i mniejsze kluby w lidze hiszpanskiej potrafily zaskoczcyc grajac padake przez caly mecz (caly mecz sie broniac) i jednak w 90 minucie strzelic bramke. To chyba powinno wystarczyc.

"Gdyby United zremisowało, to najwyżej bym się przejechał na tej pewności.. tylko co z tego? : ) " - To, ze bramka Villi byla jednak WAZNA :) - i tylko to.

0

wlasnie - porownanie do bramki Ronaldo zupelnie jest bezzasadne, bo gol Ronaldo nic nie zmienial - w przypadku gola Villi to bylo zamkniecie mozliwosci United do ewentualnego powrotu.

Mozesz miec wrazenie, ze Barca by dowiozla 2-1, ale nie masz PEWNOSCI. Co do sytuacji z Ronaldo i jego bramka, ta pewnosc juz jest, wiec chociazby to tworzy roznice.

Co do celebracji jak pisalem wyzej - wszystko bylo na potrzeby filmu :) wiec to wiele wyjasnia - ta "spontaniczna" radosc

0

To nie jest przekonanie, a STATYSTYKA. Pokaz mi mecze w ktorej zespol prowadzacy w 120 minucie i majacy rzut karny nie wygral spotkania? Nawet pokaz mi w ilu przypadkach zespol prowadzacy 2 bramkami w ostatnich chwilach meczu nie wygrywal?

A ja Ci pokaze mecze i ich udzial, gdzie jedna bramka decyduje o wszystkim - nawet moge sie ograniczyc do meczow gdzie jeden zespol prowadzi, a drugi potrafi odwrocic losy rywalizacji. Takich wydarzen jest sporo

Inna sprawa, ze bramka Villi dla pilkarzy biegajacych w takim meczu jak final Lm oznaczala jedno - ze jest juz blisko - ze nie uda im sie odrobic. Przy 2-1 you never know. Ja nie mowie, ze by odrobili, ale nie mozna twierdzic, ze mecz byl zamkniety. Po bramce Villi juz tak - czyli gol Davida byl wazny.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?