0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

Błagam, przecież jak my to zremisujemy to będzie taki wstyd

1

Nam naprawdę nie potrzeba dużo, żeby mieć skład na finał LM. Nam potrzeba więcej stawiania na młodych i kogoś do ataku na kim można by oprzeć grę. Kimś takim natomiast napewno nie jest Werner. Marzyłby mi się Mbappe ale nie sądzę, żebyśmy byli wstanie wyciągnąć go z PSG przed Realem. Z bardziej realistycznych to Lautaro albo jao Felix. Obaj bardzo by pasowali do naszego stylu gry.

0

@KibicujeBarcelonie Hahhaahhaa, to żeś pojechał z pedrim, lukiem, fatim i araujo XD zejdź na ziemię dziecko

0

Dobra nie ma się co oszukiwać jak to robi 90% użytkowników na tej stronie ale Real już w tym finale jest. Jeśli byłby to jeden mecz to jeszcze jeszcze, ale w dwumeczu?! W dwumeczu przechodzi już drużyna lepsza i tu już się w 95% przypadkach to sprawdza, przykład porto. Na jeden mecz się spieli i potrafili to wygrać, ale już w dwumeczu nie dali rady bo są poprostu gorsi od Bayernu. A samo Juve nie jest tak mocne jak tu niektórzy piszą. To, że są w tym półfinale to tylko zasługa tego, że dostali średnie Monaco (które i tak ledwo co przeszli) a nie choćby Chelsea, Atletico czy PSG.
Co do naszego przeciwnika to jest to właśnie największa niewiadoma tej Ligi Mistrzów, bo z jednej strony Bayern pokazuję, że nadal są klasową drużyną kasując 6;1 porto i ciągle mają świetnych zawodników (Lewy, Goetze, Miller), a z drugiej strony nie mieli jeszcze żadnego poważnego przeciwnika i dopiero teraz będziemy mogli określić jak naprawdę dobrzy są. Mamy przynajmniej to szczęście, że teraz jesteśmy w gazie choć też trzeba pamiętać że Pep zna naszą drużynę jak własną kieszeń i tego się najbardziej boję.
Podsumowując, szanse oceniam na 60 do 40 dla nas , a Real jako jeden z przeciwników biorę w ciemno. GD w finale to już 50/50. W jednym meczu i nieważne kto będzie grał tutaj się może wszystko zdarzyć.

3

Kolejny rok? Jeszcze nie tak dawno 2 sezony temu miał co sezon grupę śmierci a potem mu się od razu taki United trafiał. Trochę obiektywizmu.

0

Ci ignoranci z KNP myślą, że są kimś bez Korwina, a prawda jest taka, że są nikim. W UPR też tak myśleli, że JKM im przeszkadza i wogóle no i gdzie teraz jest UPR każdy wie. To samo będzie z KNP, jeśli zdejmą Korwina z funkcji prezesa na stałe (bo Konwent może jeszcze to zablokować) to Korwin założy nową partię i znowu będzie miał + 5% poparcia, a KNP 0.5%

0

Pamiętaj tylko ze zbliża się wiosna czyli moment w którym co sezon gubimy masę punktów. Real zwykl w tym okresie grać bezblednie. Z resztą w osstatnich sezonach to zawsze my trafiliśmy wiecej punktów w drugiej części sezonu niż biali.

0

Tak Franco nie współpracował z Hitlerem.
1. W czasie wojny przyjął jedynie pomoc od Hitlera, ale nie było żadnej większej współpracy, nawet ów Legion Condor był jednostka niezależną podlegla Niemcom a nie armii gen Franco
2. Po wojnie Franco podpisał porozumienie antykominternowskie które na dłuższą metę do niczego Hiszpanii nie zobowiązywało.
3. Bylo pare spotkań z Hitlerem, które do niczego nie doprowadziły. Ani Hiszpania nie dołączyła do wojny, ani nie pozwoliła wojskom Hitlera zając gibraltaru ani nie pozwoliła u-bootom na kozystanie z hiszpańskich portów.
4. Franco w późniejszych latach nawet pomagał aliantom w zwalczaniu Niemcow np. Podczas operacji Torch.
5. To ze Niemcy uciekali do Hiszpanii i przez Hiszpanie nie jest żadnym dowodem na kolaboracje. W końcu przez Szwajcarów tez wielu uciekalo, a wielu Gestapowcow żyło sobie spokojnie nawet na terytoriach Francji i Kanady. Tak wiec ostatni argument zupełnie nietrafiony.

1

1.Racja ale w końcu się na nie zgodził, z resztą Franco był tylko żołnierzem, a nie specjalistą od reform gospodarczych
2. A to republikanin nie może być jednocześnie socjalistą? A liberałowie byli w większości po stronie Franco
3. Nie znam, i mam w rażenie, że źle zrozumiałeś moje zdanie
4. Po pierwsze NIGDY nie było żadnej współpracy Franco Z Hitlerem. Racja Hiszpanie zatrzymywali ludzi, którzy nielegalnie wkraczali na terytorium Hiszpanii i byli przetrzymywani w specjalnych obozach, a to że były to obozy koncentracyjne to dziś modne kłamstwo w Hiszpanii. Z drugiej strony Franco nadawał żydom przebywającym w Niemczech obywatelstwa hiszpańskie co ocaliło w czasie wojny około 50 000 istnień.
5. Aktu prawnego oficjalnie nie było bo po co. Wystarczy, że spytasz się dowolnego księdza Jezuitę bądź Pijara nawet tych z Polski o prześladowaniach Kościoła z tamtych lat. Szacuje się np. że w skutek represji władz komunistycznych zginęło śmiercią męczeńską około 2700 księży tylko z zakonu Jezuitów.
6. Rządów komunistycznych nie uznał racja. A podaj jakiś dowód na to że nie uznał nigdy Sikorskiego.

2

Gadasz same bzdury, Hitler wyciągnął kraj z kryzysu ale na KREDYT, Franco robił zupełnie na odwrót
1. Racja że nie jego zasługa w końcu był żołnierzem a nie specjalistą od gospodarki ale dał przyzwolenie na te reformy
2. To że zakazał demokracji to bardzo dobrze, demokracja jest najgorszym znanym ustrojem
3. Dyktatura może być dobra lub zła zależy od dyktatora w przypadku Hiszpanii była dobra
4. Tylko jedna dywizja i była to rekompensata za pomoc w wojnie domowej, aczkolwiek Franco zastrzegł, że będą mogli walczyć tylko z ZSRR, które pomagało republikanom w Hiszpanii i byli to tylko ochotnicy, bo dywizja a dokładnie dywizjon pojechał w niepełnym składzie
5. Wolność wyznania istniała, nie można było tylko głosić publicznie innej religii niż katolickiej, a to różnica w tym co piszesz
7. Bzdura, popatrz ile krajów neutralnych się z tym zgodziło, nawet Szwajcaria, a kto ich do tego zmuszał?

2

Poczytaj wspomnienia Orwella, kroniki z tamtych lat, teksty źródłowe, miałem kiedyś też świetne dzienniki jednego z żołnierzy walczących najpierw po stronie rep. a później u boku Franco, ale gdzieś je zgubiłem a nie pamiętam tytułu. Co do neta to wystarczy, że porównasz Wikipedie Polską, Angielską i Hiszpańską a sam się przekonasz o skali zakłamania, a co do stron to tutaj się nie zagłębiałem, ale jak wyrazisz chęć to mogę ci coś w tygodniu na priva wrzucić.Polecam też film Cristiada, wprawdzie opowiada o wojnie domowej w Meksyku, ale przyczyny wojny były te same co w Hiszpanii więc sporo możesz się z niego dowiedzieć.

5

No np.:
Za rządów Franco:
1. miał miejsce wielki skok gospodarczy w latach 1955-75 (największy w historii Hiszpanii), który był bezpośrednim skutkiem jego reform gospodarczych.
2. Zlikwidował bolszewię w Hiszpanii
3. Zaprzestał nacjonalizacji kraju
4. Nie zgodził się na współpracę z Hitlerem po 38 roku i nie dołączył do wojny u jego boku
5. Przywrócił wolność wyznania, którą wcześniej zakazali komuniści hiszpańscy
6. Hiszpania za czasów gen. Franco była jedynym państwem na świecie, która nigdy nie uznała powojennych granic Polskich ani narzuconego przez ZSRR ustroju Polsce jednocześnie utrzymując stosunki dyplomatyczne z Polskim rządem na uchodźctwie, aż do końca jego istnienia.
Można tak wymieniać godzinami, choć mam nadzieję że już cię nieco przekonałem.

4

Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że Lenin był dobry dla Rosjan, czy człowiek, który wymordował 20 mln własnych rodaków jest dobry dla własnej ojczyzny? Franco to zupełnie inna półka, on zwalczał ludzi pokroju Stalina. Działał według zasady -Nie ma wolności dla wrogów wolności- Czyli jeśli chcesz innym odebrać wolność jak komuniści hiszpańscy to sam tą wolność utracisz. A co do sympatii ludzi powiązanych z Barcą to w środowisku klubowym Franco miał sporo zwolenników (tak w Barcelonie większość byłą za Franco). A i jeszcze ten feralny mecz 11:1. Serio? Dla mnie to wynik jak wynik. Mogło się zdarzyć, ale teksty typu to wina Franco i snucie jakiś teorii spiskowych na ten temat ociera się mocno o śmieszność i jest wytworem ludzi którzy bardziej nienawidzą Realu i gen. Franco niż kochają własny klub, a ja osobiście gardzę takimi ludźmi.

10

Jest to dla mnie największy ból i rozłam w sercu, że tak wielki człowiek, przywódca, wolnościowiec i hiszpański patriota jest jednocześnie tak szykanowany przez wszelkie lewicowe ugrupowania w Hiszpanii, coraz bardziej lewicowe władze i w końcu przez lewicowych (bo nie wszyscy) Katalończyków.

Na temat gen. Franco powstało już tyle mitów, że aż szkoda o tym gadać, a wszelkie artykuły o nim na Wikipedii są tak zakłamane, że chyba tylko informacje z wojny Rosyjsko-Gruzińskiej mogą się z nimi równać.

A na koniec jeszcze od niedawna modne teorie spiskowe o tym, że to niby Franco jest winien wszelkim przegranym Barcelony, co każdy zdrowo myślący człowiek powinien wyśmiać i puścić w niepamięć, żeby nie zaśmiecać głowy takimi bzdetami.

Czytajcie ludzie książki, a nie w internecie siedzicie, tu zbyt mocno działa lewicowa propaganda, bo w końcu jak mawiał śp. Che Guevara "Football to nie tylko rozrywka, to też broń rewolucji".

Pomyślcie więc i poczytajcie coś zanim będziecie wypisywać kolejne bzdury na temat gen. Franco.

"Zawsze broniłam dobrego imienia Francisca Franco nawet w tedy, kiedy ryzykowałam tym własną reputację" Margaret Thatcher

0

JurnyGerwazy A co tu udowadniać? Udowodnić to se możesz jakąś teorie, a tu wystarczy, że weźmiesz dowolną okładkę MD bądź Sport'u z tamtego okresu, nie różnią się niczym od okładek Marca'i i AS'a z tego sezonu. Albo masz krótką pamięć albo kibicujesz Barcelonie od 3 lat.

0

Oj bez przesady już. Xavi to nawet jak przegramy to mówi, że lepsi jesteśmy.
ŚwiętyJudasz czemu mnie nie dziwi, że gość z takim nickiem nie ciska się o te świętokradztwo :D

0

Tu się nie zgodzę, Iker przez ostatni miesiąc jest w świetnej formie, wczoraj to parę razy nawet tyłek Realowi ratował

0

A kiedy Barca Guardioli obroniła puchar LM?

0

nie nie zapomniał

0

Akurat Ramos to nie grał, źle na mistrzostwach w przeciwieństwie do Pique

0

Niestety ale czytając całą dyskusje, jeden Kaktus ciśnie paru na raz kibiców Barcelony. A czemu bo w wielu kwestiach ma oczywistą rację, a mimo tego nie potrafimy się temu przyznać (prawda sama się broni).

CIągle mówicie, że Real w końcu przestanie wygrywać i ten balonik pęknie i spadnie z hukiem. Muszę was troszeczkę zmartwić, ale mamy koniec roku, moment w którym zawsze byliśmy w lidze przed Realem i niedługo przyjdzie wiosna czyli okres w którym niemiłosiernie słabo gramy i gubimy punkty w prawie każdym wyjazdowym meczu, a Real z reguły przechodził ten okres jak po maśle.

Podsumowując, można mówić, że Real w końcu te punkty pogubi, ale prawda jest taka, że na to się narazie nie zanosi, co więcej raczej to my nadal będziemy te punkty tracić niż na odwrót.

6

wites
Jesteś takim samym kretynem dla nas kibiców Barcelony jak dla Ciebie twoi koledzy kibice Realu

1

Puchary dzielą się na krajowe (w tym przypadku CdR, Liga BBVA, Superpuchar Hiszpanii), puchary europejskie (LM, LE, Superpuchar Europy), oraz puchary światowe (KMŚ). Więc przeczytaj jeszcze raz swój komentarz. Prawda, że głupi? ;)

2

Czytaj ze zrozumieniem, chodzi o europejskie

1

albo to samo z Song>Modrić :) gimby jak zawsze superrobiektywni

0

Chciałbym przypomnieć, że na rundę wiosenną to my zwykliśmy tracić punkty

2

W szczególności Man Utd dwa sezony temu

0

Z kim w końcu gra Real bo wyżej jest, że z szachtarem i Schalke

1

Serce Barca, rozum max półfinał. Obiektywnie myśląc finał w tym roku to Chelsea Real

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: