0

Wadze La Liga same sobie krzywdę robią, chociażby sposobem dobierania terminarza, przypuśćmy, że Real jest w podobnej sytuacji jak Barca i musi grać 6 spotkań z rzędu z bardzo wymagającymi przeciwnikami, gdyby zamienić chociaż jedno z tych spotkań na jakiegoś słabeusza już zespół hiszpański ma łatwiej, jakikolwiek by on nie był, taki rozwój wypadków można przewidzieć z dużo większym wyprzedzeniem. W ten sposób chociaż pośrednio można odciążyć choćby pod względem fizycznym dane zespoły.

Pamiętajcie jednak, że angielska piłka to studnia bez dna i kiedyś ta bańka może pęknąć.

Zobaczymy co się stanie jak Blatter i Platini dopną swego wprowadzą pomysł 6+5 w życie, pewnie wtedy ktoś im machnie kasą przed oczami i koniec.

0

Jedno jest pewne Barca nie wyda 30-40 mln na byle kogo, za Laporty transfery powyżej 20 mln raczej (może przypadek Henrego nie pasuje) były strzałami w 10, Roni, Eto`o, Alves, poza tym nie zawsze trzeba wydawać 40 baniek, żeby mieć wartościowych piłkarzy, o wychowankach już nie wspominając. Innym atutem może być kryzys światowy a wtedy też ceny piłkarzy nie będą zbyt wygórowane. A Fabregas jak będzie chciał wrócić to Wenger mu pozwoli. Dodatkowo transfery między oboma klubami to dość powszechnie spotykane zjawisko.

0

Kim jest Autor powyższego tekstu, jeżeli wolno oczywiście zapytać? Czym się zajmuje? Dziennikarz, czy też "zwykły" kibic? z góry dzięki za odpowiedź

0

Raczej nie zagra na szpicy, choćby ze sportingiem była ku temu okazja i Pep nie zdecydował się na taki wariant, wtedy to Messi był najbardziej wysunięty.

0

chyba Ruben Rochina a nie Rochin, widziałem go z Thiago na ME17, naprawdę ciekawi zawodnicy zwłaszcza Thiago

w tamtych mistrzostwach bylo chyba z 7, 8 graczy Barcy, btw Hiszpanie mistrzostwo zdobyli powtarzając sukces z przed roku

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?