0

No to odbiję piłeczkę :) Moim zdaniem, większą klasę pokazaliby gratulując zdobycia jakiegoś trofeum. Dlaczego? Śpieszę w wyjaśnieniem.
Gdy umiera człowiek, bliski człowiek Twojego znajomego (dobrego, czy też tego złego) obowiązuje taka niepisana zasada, żeby okazać wsparcie, złożyć kondolencje itd itd, tzw. "dżentelmeńska gra". Świadczy to o dobrym wychowaniu, odnalezieniu się w danej sytuacji. Dlatego też powodu, wszystkie tego typu wiadomości (gdy zmarł Tito, teraz Cruyff, albo chociażby podczas zagrożenia życia Abidala) czyta się miło, jednak odbieram to jako pewnego rodzaju OBOWIĄZEK.

Klasą, wielkim gestem jest za to złożenie gratulacji, poklepanie po plecach i docenienie wysiłku swojego znajomego, przyjaciela czy nawet konkurenta/przeciwnika, gdy ten osiągnął więcej.

Czujesz różnicę? Wiesz o czym mówię?

Jednak wracając do mojego dość zaczepliwego komentarza, oraz tych gratulacji po mistrzostwie...wtedy 9/10 komentujących na tej stronie żaliło się jaki to Real jest blee, bo nie pogratulował oficjalnie naszym piłkarzom, teraz z kolei wszyscy jarają się tym, że byli i obecni działacze/piłkarze docenili Cruyffa i złożyli kondolencje. Ze skrajności w skrajność :)

0

bez spiny, ale ciekawe czy tak samo śpiewałeś gdy Floro zabronił swoim grajkom gratulować Barcelonie zdobycia LM czy też LaLigi ;)

0

Przejrzyj zdjęcia Kapitana, gdy grał jeszcze w FCB (chociażby 2010 rok)...
Taka budowa ciała, żaden brzuszek ;)

0

Przyznam, że poprzedni projekt koszulki, tej z kołnierzykiem, bardziej przekonuje mnie do siebie. Chciałbym, żeby Nike wprowadziło taki "smart casual" w barwach Blau y grana :)

0

Z tego co kojarzę to od paru lat obowiązują nas ciut inne zasady. I tak jak bramkarz w tzw. "piątce" jest nietykalny, tak reszta pola karnego jest jak każde inne miejsce na boisku.

Nie zmienia to faktu, że odgwizdanie przewinienia w tej sytuacji i wskazanie na wapno było niemałym nieporozumieniem. :)

Szczęśliwego Nowego Roku panowie!

3

Marzenia ściętej głowy:
*sprowadzić Aguero do Barcelony,
*ustawić Aguero koło Neymara i Suareza w napadzie,
*Messi za plecami wspomnianej trójki zająłby się kreowaniem gry
*pomoc złożona byłaby z 2 zawodników, w tym jeden typowo defensywny,
*w linii obrony biegałoby 4 graczy w tym jeden nastawiony stricte ofensywnie,

0

Człowiek od "brudnej" roboty. Sergio doskonale zdaje sobie sprawę ze swojej roli, nie potrzebuje żadnych nagród (prócz tych drużynowych), więc fajnie się stało, że klub wynagradza jego działania poprzez podwyżkę!

0

A po wcześniejszych komentarzach myślałem, że Barcelona została już mistrzem.

Prawda jest taka, że trener nie ma pomysłu na taką grę przeciwnika. Kolejny już raz w tym sezonie oglądaliśmy bladą Barcelonę grającą z drużyną stawiającą opór. (gdyby nie ten błąd Alvesa jestem pewien, że padłby bezbramkowy remis)

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?