0

Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.4.

1

Ale gadacie głupoty. Mamy Todibo... i co po Todibo? Zobaczcie, że w takim rozsądnie zarządzanym klubie taki gość jak De Ligt, 19-latek został KAPITANEM. Mając w składzie 30-latków i Blinda obok siebie, takiego który grał w Premier League i ma bardzo duże doświadczenie, kapitanem zostaje De Ligt.

Tu już nawet nie chodzi o jego talent, jakość - to wszyscy wiemy, że ma. Ale o jego osobowość. On osobowością da nam coś, czego nie da na pewno Todibo. De Ligt wejdzie tu bez strachu i bez pytania: "Przepraszam, a czy do pierwszego składu to się będzie można kiedyś dostać?". No nie, On tu wejdzie z informacją "W pierwszym składzie gram teraz ja, a jak chcecie to rywalizujcie sobie z Pique". Oglądaliście mistrzowską fetę Ajaxu?

Ja tak. Nie znam kompletnie holenderskiego, ale gość zaczął tam gadać takie rzeczy których ja mimo, że nie rozumiałem, to tak mnie tym zmotywował że poszedłem biegać. Jest niesamowicie charyzmatyczny. Kozak z niego, którego musimy mieć. Bo to nie kwestia tego czy dobry czy nie dobry. Jest bardzo dobry, a będzie lepszy. Ale charakterem da nam więcej niż ktokolwiek inny. Więcej niż taki memeja jak Busquets. Którego i tak nie powinno już u nas być, ale to temat na oddzielną bajkę.

0

ale kapitan to taki gość, za którym idzie zespół. Serio, kto zamiast Messiego miałby być kapitanem? Ja nigdzie indziej takiego kogoś nie widzę.

6

Lepiej im nie mówić, że jak kapitanem był Puyol, to też zdarzało się przegrywać bo szoku dostaną.

3

WARTO PRZECZYTAĆ - felieton Stanowskiego o meczu Liverpool - Barcelona.

Zdarzają się mecze, dość rzadko, ale się zdarzają, gdy przeciwko Barcelonie biegają nie piłkarze, ale wściekłe psy (to komplement). Z góry było wiadomo, że takimi właśnie wściekłymi psami staną się zawodnicy Liverpoolu. I w takich właśnie meczach ogromnym problemem „Barcy” – o ile bulterierów nie uda się okiełznać – z reguły jest Sergio Busquets. Oczywiście to piłkarz wspaniały, ale tempo spotkania, agresja i intensywność czasami sprawiają, że wygląda jak zbłąkany, rozglądający się turysta na środku ruchliwej nowojorskiej ulicy. Tu ktoś go popchnie, tam wyprzedzi, tu przestawi, ktoś przed nim wbiegnie do autobusu, ktoś wskoczy do zatrzymanej przez Sergio taksówki. A jeszcze ktoś inny zwinie portfel albo zwyczajnie da w tubę.

Busquets to piłkarz zbyt dostojny na napierdalankę w stylu box to box, widok gdy próbuje kogoś dogonić jest dość żałosny. Niby biegnie, ale kolega z drużyny też biegnie, bo wie, że przecież Sergio ma inne zalety, ale na pewno nie szybkość. Nawet jak wczoraj dostał żółtą kartkę to za faul raczej z futbolu kobiecego (poleciałem stereotypem, sorry), a nie na skutek konkretnej luty.

Nie ma co ukrywać, że Ivan Rakitić to też raczej mameja i gdybyś wybierał stu pomocników ze świata do meczu o kloppowej rock’n’rollowej charakterystyce, to pewnie w tej setce nie byłoby Chorwata. Zostaje Arturo Vidal, który zebrał bardzo dużo komplementów za pierwszą połowę na Anfield. Moim zdaniem to dość złudne. Otóż Arturo Vidal – i owszem – właśnie na takiej napierdalanki jest stworzony, to jest jego świat, jego środowisko naturalne.

Ale!

Ale jest coś ważniejszego moim zdaniem. Otóż Vidal jest zawodnikiem, który tak świetnie czuje się w chaosie, że sam go wręcz potęguje. Uważam, że niemal każdy mecz, w jakim zagrał Vidal, był chaotyczny lub takim się stawał. A wtedy z trójki Rakitić – Busquets – Vidal nadaje się do grania tylko Vidal. Dlatego wolę mecze, w których występuje Arthur, bo to z kolei zawodnik, który chaos wygasza i próbuje zaprowadzić porządek, jakąś barcelońską logikę akcji. I wtedy odżywają też Busquets oraz Rakitić. Nigdy się tego nie dowiemy, ale ja uważam, że Barcelona z Arthurem w pierwszym składzie byłaby mniej agresywna, mniej zawadiacka, ktoś powie, że jeszcze bardziej bezjajeczna, ale… – podkreślam, moim zdaniem – miałaby większe szanse ten mecz odpowiednio przygasić i zacząć grać spokojnie. Trzymać piłkę, zamiast ją gonić. Bo Arthur to zawodnik, który podłącza do gry wszystkich wokół.

Innymi słowy Arturo Vidal jest zawodnikiem MMA, który wychodzi na miasto z dwoma kolegami lamusami i gdy natrafia na trzech solidnych rzezimieszków mówi: – Dawajcie, lejemy się wszyscy!

I de facto łomot zbiera cała trójka, lamusy największy.

Z kolei Arhur w takiej sytuacji zagaja: – Panowie, ale po co ta agresja? Powstawię wam piwo. Albo pograjmy w szachy. Poopowiadajmy sobie o burzliwej historii dorzecza Rio Grande…

I wtedy jest szansa wyjść bez szwanku.

http://weszlo.com/2019/05/08/stanowski-klesce-barcelony/ - cały tekst

I część ode mnie: Tydzień temu napisałem tu komentarz o tym, jak Valverde podszedł genialnie do pierwszego meczu z Live - oddał im piłkę i Liverpool miał grać, a założenia napewno były inne: Liverpool miał siedzieć nisko na swojej połowie, przejąć piłkę i kontrować. Jak dostali piłkę to okazało się, że nie mają pomysłu co z tą piłką zrobić i tak Barcelona wygrała 3:0, a mogła oczywiście wyżej.

W drugim meczu jak zobaczyłem skład, powiedziałem w żartach do brata (bo przecież nie wierzyłem, że możemy faktycznie odpaść): Stawiaj na Liverpool, bo tego nie ma szans Barcelona wygrać.

Widziałem Vidala i Rakiticia z Busquetsem w środku, Coutinho na skrzydle, więc domyślałem się, na 95% byłem przekonany że taktyka będzie taka sama. Nie pomyliłem się i faktycznie Valverde kazał im grać tak samo. Ale tutaj wygrał Klopp, którego piłkarze cofnęli się jeszcze bardziej i wiedzieli że nie mogą tej piłki od Barcelony przejąć za wcześnie żeby musieli nią grać. Wiedzieli, że muszą ją przejąć na tyle późno by móc przeprowadzać ciągłe kontry. Tak też się stało i przedmeczowy żart, stał się stwierdzeniem.

1

Nie chciałem nawet aby ta bramka na 4:1 wpadła. Myślami tą piłkę od bramki odpychałem. Cały mecz był na stojąco. Zamiast skupić się na strzeleniu tej bramki, to żyli myśleniem "Przez 90 minut coś strzelimy, a Liverpool na pewno nie strzeli czterech bramek"

8

Wystarczy wyjechać z żoną na wakacje, wtedy już trzeba pukać w nieswoim łóżku

0

Ja uważam, że Suarez to nawet nie wejdzie na boisko. Może w końcówce, ale zacznie mecz na ławce - powodem jest żółta kartka. Podobnie może być z Lengletem i z Albą, żeby nie ryzykować absencji w finale. Z Albą problem jest większy, bo nie ma kto go zastąpić. Ale wyjdziemy atakiem Cou-Messi-Dembele. W obronie myślę że w takiej fazie może zagrać już Umtiti, choć to ogromne ryzyko.

114

Czytam komentarze na FB, na stronach Liverpool'u, United, Realu i nachodzi mnie taka myśl - większość uważa że Barcelona gra słabo a wygrywa. My sami tak uważaliśmy do niedawna. Że to fart, brak pomysłu na grę i tylko liczenie na Messiego.

Ale tutaj widzę u Valverde większe "piłkarskie szachy" niż nawet u Guardioli. Wiemy że United, Liverpool czy Real nie lubią tak bardzo grać piłką jak Barcelona. My lubimy i potrafimy, ale o wiele bardziej skuteczne jest oddanie piłki rywalom. Oni wtedy nie mają pojęcia co z nią zrobić i magicznie są wtedy wykorzystywani. Przegrywają tym, że Barcelona pozwala im zdobyć trochę przewagi na boisku. Balans między obroną a atakiem - genialny. To, że Roberto jest uniwersalny jest mega atutem. Gra na prawej obronie, wchodzi do środka pola, a na jego miejsce wchodzi dużo szybszy Semedo który jest zaskoczeniem dla rywala i daje nowe możliwości w trakcie każdego spotkania. Valverde naprawdę jest genialny.

9

Zgadzam się ze wszystkim, ale ostatnie zdanie - rok temu właśnie tak się sfrajerzyliśmy :D

1

Chyba pierwszy raz mi się tnie transmisja w TV..

2

Nie wiem już co mam robić, tak mi się ten czas dłuży że robię co się tylko da, a wszystko robię tak szybko że jeszcze bardziej się dłuży.

1

Napiszcie jeszcze o karuzeli śmiechu, bo tego nie było. Kije z otworów analnych najpierw powyjmujcie ;)

20

Messi: Dobra, ja spadam bo Antonella czeka w łóżku

Cały zespół: Kapitanie, podążamy wyznaczoną przez Ciebie drogą!

1

A to wszystko wiecie czym skutkuje? Mała rzecz, ale w FIFA20 Barcelona będzie miała taki skład, że ani Juve ani PSG, ani Real podjazdu nie będą miały :P

11

Tak szczerze, z perespektywy kibica Barcelony od równo 20 lat mogę Wam powiedzieć - to dla mnie najlepszy prezes Barcelony w ciągu tych 20 lat. Rosella nie liczę, bo z nim to "zaszedł pomyłek". Gasparta też. Ale w porównaniu z Laportą wypada lepiej. Laporta trafił na Guardiolę i złoty okres i czas 6 trofeów. Ale Bartomeu robi dużo lepszą robotę, nawet jeśli chodzi o transfery.

0

Testy ósmoklasistów są to do szkoły nie idziecie, ja wiem. Ale Ci starsi choćby 10-15 lat wstawać muszą ;)

1

Chciałbym już położyć się spać, ale jak ostatni raz położyłem się spać podczas meczu Barcelony w LM będąc pewnym awansu, to rano się okazało że odpadliśmy z Romą. Pieprze, nie będę ryzykował, oglądam do końca :D

2

Do tego cała otoczka na pewno związana by była z Cruyffem, z holendrami. To byłoby bardzo niesamowite. Finał zostałby zapamiętany na długo. W tym wypadku nawet nie byłbym zły gdyby Ajax wygrał taki finał.

0

Barcelonę van Gaala też oglądałeś? Też Ci się podobała?
Mówię o tym meczu a nie, że nie podoba mi się gra Barcelony. Jest inna, ale nie mogę powiedzieć że brzydka. Będąc świadkiem ery Guardioli widziałem jeszcze niedawnego piłkarza Barcelony stającego się jej trenerem. Gościa którego oglądałem jak biegał po boisku. Ty tak będziesz widział Xaviego.

8

Szczerz, to ja nie mogłem oglądać wczoraj tego meczu. To było tak nudne i mdłe. Żadnych ciekawych i efektownych zagrań, masa błędów, niecelnych podań i nieprzemyślanych zagrań.

Jeszcze ten Żewłakow wyraźnie będący za United w tym meczu komplementował nieudane zagrania United, że tak musieli zrobić bo to przyniesie owoce w dalszej części gry, a teraz to taka tylko cwana zagrywka, że niby zrobili coś źle a tak naprawdę potrafią to robić dobrze.

Gra United i Barcelony to był jakiś żart i żenada. Nie mówcie mi o wyrachowaniu, bo Oni zagrali jakby byli dwa tygodnie bez treningów bo im w pracy nikt urlopu nie dał żeby na treningi chodzić. Większe emocje i zaangażowanie widać w B-klasie. Jeden z najgorszych meczów jakie widziałem.

1

Obiektywnie myślę, że trzy transfery dużych nazwisk są szczytem tego, czego może dokonać Perez w to lato. Hazard to wielka niewiadoma, w każdym kolejnym wywiadzie się kaja - chce grać w Realu, zostaje w Chelsea, rozmowy trwają i będzie dobrze, ale woli kolor niebieski. Taki trochę Griezmann. O Jovicia będzie się biło dużo innych klubów, a o Hazarda raczej tylko Real. Eriksen - Tottenham lubi sprzedawać Realowi i uważam, że to najbardziej prawdopodobny transfer. O Pogbie będzie można powiedzieć więcej po zakończeniu sezonu.

17

a teraz czytajcie, bo WAŻNE :)

Regularnie z racji pasji i wykonywanego zawodu śledzę każdego dnia strony poświęcone wielu klubom europejskim, a dziś takie komentarze znalazłem na devilpage.pl - narzekamy na to, że nasza gra nie wygląda tak jak za Pepa a tu się okazuje, że rywali bardziej to martwi niż nas, ale w kontekście strachu. Nie trzeba za wiele wyjaśniać, tam niżej jest to opisane bardzo dobrze!



KOMENTARZ: jebany skurczybyk, na 69 kolejek, 64 razy byl liderem. przejal druzyne rozbita po transferze neymara, na dzien dobry doznal upokorzenia w superpucharze hiszpanii, mimo to nie tylko utrzymał ekipe w rydzach to jesczze zdewastowal dwukrotnie cała lige. taktycznie to jest bestia.

ODPOWIEDŹ: Taktycznie to on nas zniszczy :D Barcelona to juz nie ta Barcelona co za Pepa ze tylko kulali sobie piłeczką , mieli posiadanie i liczyli na przebłysk Messiego . Teraz to drużyna ktora nie musi miec wcale piłki . Potrafia grać świetnie taktycznie a to wlasnie zasługa tego pana Valverde ze Barca jest teraz nieprzewidywalna i nie zdziwilbym sie nawet jesli oddaliby nam piłke skoro i tak my nic niepotraffimy z nia zrobić i bedą nas tylko kontratakować jak wczoraj z Atletico do czerwonej kartki dla Costy .

115

Allegri: Ivan, chcieliśmy Cię kupić do Juve, ale Ty podobno zostajesz w Barcelonie, tak?
Ivan: Tak

La Gazzetta dello Sport: Ivan Rakitić powiedział "tak" Juventusowi

1

Nie mogłem ogarnąć o co chodzi z Hankiem :D

Pamiętacie jeszcze, że jako następcy Puyol'a byli stawiani tacy ludzie jak Fontas albo Muniesa? :D

6

- ale to były piękne chwile.
el futuro del Barca, el futuro Espana - CEEEESC...

W tamtym momencie zastanawiałem się, jak będzie wyglądała przyszłość i czy Fabregas za te 10 lat będzie drugim Xavim. Z tyłu Arbeloa, Albiol i Javi Martinez który miał być następcą Puyol'a.

Minęło 9 lat, Xaviego już dawno nie ma. Cesca wtedy nie było jeszcze u nas, a już go nie ma od 5 lat.

5

Ważne jest to, że jest dobrym biznesmenem. Ogarnia temat pieniędzy, zna się na inwestycjach. Złoty chłop ;)

2

On dobrze wiedział i wszyscy wokół też, że by się nadawał jeszcze na 3, może nawet 4 sezony. Dałby radę. Tylko że wiedział, iż młodszy już nie będzie. Więc trzeba było odejść aby zrobić już teraz miejsce dla kogoś kto się wpasuje, dla kogoś z zewnątrz albo dla wychowanka. Docelowo miał to być Cou, ale nasz wuefista stawia go na skrzydle niestety :)

Chociaż na tym korzysta Arthur i udowadnia, że to wcześniejsze odejście Iniesty było w idealnym dla klubu, Iniesty i Arthura momencie.

1

Barcelona od 2009 roku wygrała WSZYSTKIE Ligi Mistrzów.

Pomijając tylko te z 2010 roku, 12, 13, 14, 16, 17, 18. A tak to wszystkie.

0

Nieprawda. W którymś meczu gdy trenerem był Tata Martino również mieliśmy mniejsze posiadanie.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: