No jednak lepiej że to PSG wygrało - Arsenal grał totalny piach w drugiej części sezonu i to byłby śmiech gdyby Arsenal zgarnął puchar kosztem takiego PSG czy Bayernu
- przyjdź do zespołu w którym grałeś w rozkwicie swojej kariery - zbuduj otoczkę miłości do klubu - mimo twoich bramek drużyna zalicza regres - gracze tacy jak Bruno nagle stają się cieniem samego siebie - przejeb sezon - zalicz takie porażki jak z ManCity i West Ham - strać szansę na grę w LM - strzel focha, że nie możesz grać w LM więc odchodzisz - rozkaż agentowi i managerowi rozglądać się za nowym klubem - nowy klub oczywiście musi grać w LM żebyś mógł wyśrubować kolejne rekordy strzelając Malmo - nie przychodz na treningi - nikt się nie zgłasza - ktoś pisze że chcesz przejść do swojego rodzinnego klubu ale zaprzeczasz oficjalnie bo to nie twój poziom - część klubów oficjalnie mówi, że nie są tobą zainteresowani - jest tak mało klubów z którym można cię łączyć, że nawet próbują puścić plotki o twoim przejściu do Atletico - ciągle brak zespołów - chyba trzeba znowu przyjąć narrację, że kochasz MU - Uwaga ogłoszenie: Król Powraca POV: jesteś Maszyną
Słuchanie polskich "ekspertów" to jest po prostu dramat. Każde potknięcie Messiego jest mu punktowane. Jeśli drużynie nie idzie to zawsze jego wina a jeśli drużyna wygrywa to o Leo nic. A przychodzi czas na Robercika i oczywiście jego słaby występ to wina kolegów, którzy go nie umieją odpowiednio obsłużyć... Nie wiem czy to ciągle ZP boli ale można się tylko śmiać z tego. I też żeby było jasne - oczywiście Messi nie gra na poziomie do którego nas przyzwyczaił, oczywiście Robert to piłkarz klasy światowej ale do cholery: nie bądźmy tacy stronniczy... Przecież rolą eksperta/komentatora jest opisywanie meczu, zawodnika, danej sytuacji a nie zachwalanie ulubionego zawodnika - to może robić każdy Janusz przed telewizorem. Żal słuchać takich komentarzy.
Komentarze
2
No jednak lepiej że to PSG wygrało - Arsenal grał totalny piach w drugiej części sezonu i to byłby śmiech gdyby Arsenal zgarnął puchar kosztem takiego PSG czy Bayernu
2
Żadnego faulu nie ma. Gol normalny, Arsenal niech traci te punkty
0
@heniusss przepis nie mówi o przypadłości a o tym kto kogo nabija
0
@Bobo25 no tak, lepiej żyć w nieświadomości i tylko narzekać na świat xD
0
@Bobo25 doczytaj przepisy to taki pesymistyczny nie będziesz
121
Zawsze żałuję jak widzę zbanowany komentarz który ma wiele poleceń :D
91
Ten Ney to jednak spoko koleś, dobrze gra w piłkę, ma świetne kontakty z kolegami a do tego jaki zabawny
85
- przyjdź do zespołu w którym grałeś w rozkwicie swojej kariery
- zbuduj otoczkę miłości do klubu
- mimo twoich bramek drużyna zalicza regres
- gracze tacy jak Bruno nagle stają się cieniem samego siebie
- przejeb sezon
- zalicz takie porażki jak z ManCity i West Ham
- strać szansę na grę w LM
- strzel focha, że nie możesz grać w LM więc odchodzisz
- rozkaż agentowi i managerowi rozglądać się za nowym klubem
- nowy klub oczywiście musi grać w LM żebyś mógł wyśrubować kolejne rekordy strzelając Malmo
- nie przychodz na treningi
- nikt się nie zgłasza
- ktoś pisze że chcesz przejść do swojego rodzinnego klubu ale zaprzeczasz oficjalnie bo to nie twój poziom
- część klubów oficjalnie mówi, że nie są tobą zainteresowani
- jest tak mało klubów z którym można cię łączyć, że nawet próbują puścić plotki o twoim przejściu do Atletico
- ciągle brak zespołów
- chyba trzeba znowu przyjąć narrację, że kochasz MU
- Uwaga ogłoszenie: Król Powraca
POV: jesteś Maszyną
80
Słuchanie polskich "ekspertów" to jest po prostu dramat. Każde potknięcie Messiego jest mu punktowane. Jeśli drużynie nie idzie to zawsze jego wina a jeśli drużyna wygrywa to o Leo nic. A przychodzi czas na Robercika i oczywiście jego słaby występ to wina kolegów, którzy go nie umieją odpowiednio obsłużyć... Nie wiem czy to ciągle ZP boli ale można się tylko śmiać z tego.
I też żeby było jasne - oczywiście Messi nie gra na poziomie do którego nas przyzwyczaił, oczywiście Robert to piłkarz klasy światowej ale do cholery: nie bądźmy tacy stronniczy... Przecież rolą eksperta/komentatora jest opisywanie meczu, zawodnika, danej sytuacji a nie zachwalanie ulubionego zawodnika - to może robić każdy Janusz przed telewizorem. Żal słuchać takich komentarzy.
67
Raphinha dzisiaj przypomina Raphinie z zeszłego sezonu niestety… nieskuteczny, niewidoczny i na maksa irytujący