6

Redaktorze, “niedowierza” piszemy oddzielnie. Pozdrawiam i dzięki za artykuł!

1

Bardzo fajny wywiad :) Dla mnie Pan Leszek jest jednym z lepszych ekspertów i komentatorów ligi hiszpańskiej, wygłasza bardzo trzeźwe opinie. Warto cały wywiad przeczytać ;)

0

Dobre i cwane! Dzięki za zwrócenie uwagi :)

0

Postcholistyczna? Czy nie powinno być czasem przez samo "h"?

0

No niestety. W ostatnich meczach to częsty obrazek, zwłaszcza w wykonaniu Leo. Z Realem też na własne życzenie przegraliśmy. Oby chłopaki skupili się jak należy i już do końca trwania tego sezonu nie pogubili punktów w lidze.

1

Niestety zagraliśmy bardzo słabo. Ja tylko nie rozumiem, dlaczego nasi zawodnicy w meczach z tak defensywnie zdyscyplinowanymi drużynami w ogóle nie decydują się na strzały z dystansu, tylko próbują wjechać z piłką do bramki. Tak było już z Chelsea swego czasu.

5

Moim zdaniem Gumbau niestety chyba jeszcze nie dorósł do gry w pierwszym zespole, nawet jako zmiennik. Któryś już raz wprowadza niepewność i zdenerwowanie, regularnie gubi krycie i jeszcze dostał bezsensowną kartkę. Może kiedyś będzie z niego drugi Busquets, ale ma jeszcze przed sobą długą drogę.

0

C.D.
6. Nie podobało mi się tylko jedno. Zauważyliście, że w pierwszym meczu, w meczu z Realem i dzisiaj w drugiej połowie Barca nie strzelała z dystansu? Po prostu nic. MOIM ZDANIEM bezskuteczne jest podawanie na siłę piłek w gąszcz nóg dziesięciu broniących się zawodników. Uda się to może z ekipami pokroju Rayo, no ale nie na takim poziomie. Dziś w pierwszej połowie oddaliśmy bardzo dużo strzałów. Nasi byli w gazie. Strzelili dwa gole, a potem straciliśmy frajersko gola (mimo że bardzo ładnego). I to tuż po strzeleniu drugiego. Z Realem było to samo przy bramce CR7. Za główne przyczyny odpadnięcia uznałbym naszą nieskuteczność (bo mogliśmy nawet kilka goli strzelić w obydwu meczach i roznieść angielski mur), brak strzałów z dystansu (w całym pierwszym meczu i w drugiej połowie drugiego) oraz roztargnienie w obronie, ostatnio dość częsty obrazek.

Mam tylko nadzieję, że tak grająca drużyna, która dziś awansowała, nie wygra Ligi Mistrzów. Realowi Zidane'a bym kibicował (bo hiszpańska ekipa), ale obecnemu Realowi nigdy kibicować nie będę. Tak więc niech Bayern wygra tę edycję.

Wielkie słowa uznania dla chłopaków za walkę i chęć zwycięstwa! Wielkie dzięki za te wszystkie lata! Tego nam nikt nie zabierze. Piszę to wszystko na dość dużym ładunku emocjonalnym, ale starałem się uspokoić po goryczy porażki. Osobiście czekam na powrót króla na tron w przyszłym sezonie... a raczej na Powrót Królów, bo Królowie to zawodnicy Dumy Katalonii i teraz niech dokończą sezon i udadzą się na zasłużony odpoczynek! Za rok odbieramy to, co nasze! :)
Visca el Barca!

0

Moje trzy grosze w sprawie:
1. Byłem, jestem i będę zawsze kibicem Barcy. Dziś nic się w tym nie zmieni.
2. Jestem wdzięczny za te lata zwycięstw i pucharów, gdzie po prostu nie było na nas mocnych. Zanim ktokolwiek zacznie hejcić i obwieszczać erę Realu - niech Wasza ekipa najpierw osiągnie poziom, na którym gra tak równy futbol przez tyle lat, gdzie konkurencja siada. Niemal we wszystkich rozgrywkach do końca graliśmy w ostatnio latach, piłkarze mają to w nogach, doceńmy ich ciężką pracę.
3. Chelsea w obydwu meczach zagrała, wbrew pozorom, najlepiej jak się dało. Pewnie, że to śmieszne, że angielski futbol w walce z hiszpańskim ogranicza się do gry we własnym polu karnym i do wykopywania daleko piłek, ale faktem jest jedno - otwarta gra to głupota i pewna porażka, co udowodnił już i Arsenal, i Manchester. Także nie wyciągajmy na stół "autobusów" i tak dalej. Wyglądało to ch*jowo i brzydko, ale mają taki sposób i go wykorzystali i są w finale. Gratuluję Chelsea awansu do finału, ale na pewno nie stylu.
4. Nasi zostawili dziś mnóstwo sił i serca na boisku. Chwała im za to. Walczyli i widać, że im zależało.
5. Sędzia bardzo dobrze gwizdał. Moim zdaniem wszystkie jego decyzje były słuszne. Szkoda karnego.

0

"teraz również napewno zapłacą" ---> jedno z tych słów jest błędnie zapisane :) "na pewno", w przeciwieństwie do "naprawdę", piszemy łącznie.

0

" 'Dziewiątka' Barçy strzelił w meczu z Bayerem Leverkusen zaliczył bardzo dobre zawody zdobywając dwie bramki"

Dziwne zdanie :) chyba trzeba wyrzucić z niego "strzelił", a przed "zdobywając" postawić przecinek.

Pozdrawiam! :)

0

Panie Redaktorze!

Newsy przed publikacją powinno się poddawać korekcie - "na prawdę" oraz "nie prawda" to błędne zapisy - poprawne wersje to: "naprawdę" oraz "nieprawda"... to błędy rodem z gimnazjum. Irytuje mnie to, że coraz więcej takich rzeczy można znaleźć w newsach. To strona ciesząca się dużym zainteresowaniem (nie bez powodu), ale takie niechlujstwo jest po prostu rażące.

Pozdrawiam

0

Poprawcie to "zdaża", no bo naprawdę... ;)

0

Popieram upload na jakiś inny serwer. Megaupload mega muli i pobranie całego pliku zajmie baaaardzo długo.

Keep up the good work!

Pozdrawiam ;)

0

Glowek_FCB, do kolegi niżej.

0

Daj sobie siana, koleś. Ci redaktorzy też są ludźmi, a zamiast zrzędzić, lepiej sam napisz sensowne oceny pomeczowe i podziękuj tym ludziom za ich bezinteresowną pracę.

0

@masik86 - a kto to jest Keyta?

0

Ostateczna myśl przewodnia jak najbardziej słuszna. Jednak, jak ktoś już to wspomniał, raczej ten tekst nie trafi do tych, o których Autor pisze. Niestety, ale ciężko przekonać do swojej racji grupę niewychowanych, tchórzliwych idiotów wyrafinowanym słownictwem rodem z salonów Królowej Elżbiety.

Chyba jednak za bardzo skupiłeś się na internetowych utarczkach, a za mało na futbolu. Dlatego brakowało mi czegoś w tym tekście. No i dużo subiektywnych myśli, ale akurat słusznych :P

PS Dobrze, że jest tu Redaktor, który umie poprawnie bawić się naszym językiem.

Pozdrawiam.

0

A się po losowaniu zastanawiałem: "a jakby tak na onecie czy gdzieś zamiast 'dynamo' napisali 'dymano', to by jaja były" :D

A tu proszę, FCBarca.com :D

0

Transfer Eto'o do Interu to według mnie wielka pomyłka i błąd Barcy. To świetny, dynamiczny napastnik, nastrzelał dla nas mnóstwo bramek - również tych ważnych. Chyba nigdy nie zrozumiem, czemu go sprzedali.

Ja mu życzę powodzenia w Interze, chociaż baaaaardzo żałuję, że go już nie ma w Barcelonie.

0

Nie porównujcie Hleba do Henry'ego! Hleb, wchodząc już na te kilka ostatnich minut meczu po pierwsze miał o wiele mniej czasu na rozegranie się (a Henry miał okazję w pierwszym sezonie grać od pierwszych minut), a poza tym Hleb miał przeważnie przydzielone inne zadania na boisku. Czy tak to trudno zrozumieć? Zacznijcie zaraz porównywać Valdesa do Eto'o i dziwić się, że VV nie został jeszcze wywalony z klubu, bo w całej karierze nie strzelił tyle, ile Eto'o w swoim pierwszym sezonie -.-

0

Oprócz kwestii wejścia w mecz finałowy LM Valdesa ( cała drużyna była posrana, nie tylko VV), popieram stanowiska zajmowane przez Challengera w tym artykule :D

Też uważam, że Victor jest dobrym bramkarzem. Co prawda sądzę, że zasłużył sobie na powołanie do reprezentacji, bo Reina... Dajcie spokój, ja naprawdę nie wiem, czemu on w tej reprezentacji jest. Nie kwestionuję bytności w bramce Hiszpanów Casillasa, bo to jest klasa sama w sobie, ale nie mogę ścierpieć, że przeciętny (dla mnie :P) Reina reprezentuje Hiszpanię, a solidny od jakiegoś czasu Valdes nie... Ale cóż, mam nadzieję, że się doczekam Victora w bramce Hiszpanii ;)

0

Tu ma rację, że Guardiola trochę daje cielska z tymi zmianami. Nie można oczekiwać od Hleba jakieś wielkiej gry przez cztery ostatnie minuty meczu w momencie kilkubramkowej przewagi i rozstrzygniętego wyniku. Wkurza mnie to, że Hleb stał się taką zapchaj-dziurą ławki rezerwowych, bo bardzo go ceniłem za jego grę w Arsenalu. Dalej zresztą cenię, a słabszą formę każdy może złapać.

Na pewno nie rozwinie skrzydeł, jeśli dalej będzie grał w takim wymiarze czasu.

0

alwaro, nie dziwota, że go boli taki wynik dwumeczu. Ale zaraz możesz usłyszeć, że Manchesterowi po prostu nie chciało się grać dobrze w takim meczu, bo mieli x punktów przewagi nad rywalami, więc jeden mecz mogli sobie odpuścić, żeby dać odpocząć gwiazdom.

Dla wszystkich niekumatych: pragnę dodać, że zastosowałem tzw. ironię w powyższych linijkach. Dziękuję za uwagę, jesteście wspaniali.

0

Tu nie chodzi o żadne kompleksy. Poza tym, Twoje porównanie jest chybione - nie porównuje się Liverpoolu z Numancią, występuje tu 'leciutka' przewaga klasy na rzecz grajków z Anfield. Nie ma co kłócić się z FAKTEM, że C. Ronaldo zawodził wtedy, kiedy miał prowadzić drużynę. W większości tych ważniejszych meczów nie błyszczał jak w potyczkach z żelaznymi okupantami miejsc 15.-20. (;P).

Nie twierdzę, że jest słaby, bo dwa sezony temu pokazał, że stać go na wygranie wszystkiego, ale ubiegły sezon nie był tak spektakularny (czego zresztą trudno było się spodziewać, szczególnie po takim bufonie i nie mówię tu o bramkarzu Juve).

Co do artykułu - w kwestiach, o których mam jakieś pojęcie, zgadzam się z Autorem, ale niektórych aspektów osobiście nie zgłębiałem, więc nie pochwalam/nie krytykuję.

Culé a muerte - może napisz felieton o tym, za co się nienawidzi w Hiszpanii Realu i Barcelony i wyślij do Redakcji VeB? Chętnie bym o tym poczytał, myślę, że nie ja jeden.

Pozdro.

0

Valdes przeplata genialne występy z kiepskimi czasem, ale jak trzeba, to umie odłożyć presję na bok i się skoncentrować, to trzeba mu przyznać. Może nie ma takiej klasy jak Buffon, ale radzi sobie dobrze - zwróćmy uwagę, że ostatnimi laty z bramkarzami mieliśmy kłopoty, bo nie byli pewni i jacyś w miarę konkretni (gra to zweryfikowała), a Valdes już sobie trochę u nas gra. Jestem mu wdzięczny, że uratował nam dupsko, kiedy było trzeba, szczególnie w ubiegłym już sezonie. Jako część drużyny, jej członek, na pewno dał z siebie wszystko, w dodatku z powodzeniem, więc szacunek i uznanie są jak najbardziej na miejscu. :)

0

No wreszcie - miałem dosyć czytania informacji, że Hleb szuka sobie nowego klubu :P Mam nadzieję, że pokaże w następnym sezonie na co go stać.

0

Według mnie nie chodzi nawet o to, że Hiszpania zagrała słabo. Po prostu USA zagrała bardzo dobrze. I tak Hiszpania powinna dostać wyżej, bo sędziowie liniowi chyba postawili na nich kasę. Tyle błędów w jednym meczu chyba nie widziałem od czasów meczów Korei na tamtejszym mundialu. Karygodne błędy, reprezentacja USA mogła strzelić kilka bramek.

Hiszpanie się nastrzelali, ale mało co leciało w światło bramki - przynajmniej jeśli chodzi o jakieś sensowne strzały. Cieszy dobra dyspozycja naszych Barcelończyków, ale atak Hiszpanii nie miał wczoraj dnia. Mówi się trudno.

Paru 'znaffcuff' futbolu zwalających wszystko na graczy Realu łaskawie ominę :)

Może jeszcze Brazylia z Alvesem w składzie zawalczy o finał :)

0

Challenger - zwróć uwagę, że Scholes ma swoje lata i pomimo nieprzeciętnych umiejętności po prostu nie ma siły na pełne 90 minut. Wystawienie go w podstawowym składzie może i byłoby dobrym posunięciem, jednak w drugiej połowie Paul szedłby raczej do zmiany - nie taka kondycja, którą błyszczał kiedyś.

Kwestia oczywiście jest sporna i mogłoby się zrodzić z niej sporo punktów widzenia - oczywiście zależnych od punktu siedzenia...

Nasza jedenastka, a już na pewno jej styl gry... To wszystko się zmieniło od półfinałowej potyczki z Manchesterem. Niemal diametralnie. Uważam dlatego, że Ferguson nie mógłby do obecnego kształtu naszej drużyny dobierać składu i taktyki w odniesieniu do zupełnie innego zespołu, jakim byliśmy w sezonie 07/08.

Pozdro :)

0

Bardzo fajnie, że trochę ograniczyłeś patetyczny styl wypowiedzi - tekst czyta się łatwiej i jest trochę bardziej poukładany.

Nie zgodzę się natomiast co do domniemanej pychy Fergusona (tu akurat wkradło Ci się trochę wzniosłości ;P). Według mnie jest to zbyt wydumane spojrzenie na tę kwestię, co ma na celu uwidocznienie (przynajmniej wg mnie) tego, że Ferguson przegrał z niedoświadczonym Guardiolą, który okazał się sprytniejszy. Na pewno faktem jest, że "Pep" mądrze ustawił drużynę na finał i na pewno faktem również jest to, że zaskoczyła SAFa gra naszych pupilów. Uważam jednak, że Ferguson popełnił błąd czysto trenerski, taktyczny, a nie jakąś pomyłkę wynikającą z jego zacietrzewienia. Ja dalej uważam, że gdyby wypuścił od pierwszych minut Teveza, mecz potoczyłby się inaczej. No ale mniejsza o to, nie będę już gdybał, bo nie ma co.

Czy SAF chciał skarcić Barcę - tego nie wiem i śmiem twierdzić, że nikt tego nie wie. Na pewno to dodaje smaczku felietonowi, ale uważam, że i to jest zbyt wydumane. Jak dla mnie nie dał tego po sobie poznać na konferencjach, wywiadach, whatever. Na pewno każdy chce wygrać, ale Ferguson jest na tyle doświadczonym trenerem, że jest dla mnie co najmniej naiwnym myślenie, że taki szkoleniowiec pozwoliłby sobie i swoim zawodnikom lekceważyć TAKIEGO przeciwnika.

Co do przegrania meczu przez MU przed pierwszym gwizdkiem... Uważam, że po części tak się stało, ale jeśli z drużyny MU komuś to się zdarzyło, to według mnie spotkało to piłkarzy Diabłów, którzy przegrali ten mecz w swoich głowach (może za dużo się Hiddinka nasłuchali :D), a nie Sir Alexowi.

Radzę zwrócić też uwagę na brak Fletchera. Toż to była ogromna strata dla naszych finałowych przeciwników! Silny facet, który potrafi dobrze rozgrywać piłkę... Piłkarsko dojrzał zdecydowanie przez kilka ostatnich lat. Okej, też mieliśmy braki personalne (vide Abidal, Milito, Alves), ale przy stylu prezentowanym przez Barcę, która środkiem pola i następnie siłą ofensywną niszczy przeciwnika, nie wydało mi się to tak wielką stratą w porównaniu do Manchesteru, który po prostu moim zdaniem MUSIAŁ powstrzymać Xaviego i Iniestę. Nie oszukujmy się; Anderson i Park to trochę za mało na naszych rozgrywających, czego zresztą byliśmy świadkami w Rzymie (albo w domach/pubach przed ekranami telewizorów/komputerów).

Też żałuję, że pod koniec zagrał Pedro, a nie Bojan - jak dla mnie Bojanowi się to należało, no ale cóż - trener ma zawsze rację :)

Fajnie, że wspomniałeś o Sylvinho. Chociaż oszałamiającej kariery nie zrobił, to bardzo go lubiłem - głównie za to, że swoim doświadczeniem pomagał innym zawodnikom. W finale zagrał super, ale nie każdy umie to dostrzec.

A po bramce na 1:0 dla Barcy to bardziej piłkarzy MU nie wiedzieli, jak odkręcić tę sytuację, aniżeli Fergie i nie mówię tu o pewnej wokalistce :P Swoją drogą, ona raczej też by nie znalazła rozwiązania :D

Chociaż czasem nie zgadzam się z Tobą, Challengerze, to znowu napiszę... Przyjemnie czyta się Twoje felietony. Dzięki, że je piszesz :)

Pozdrawiam.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: