Ludzie, zostawcie sędziego, a skupcie się raczej na naszej niemocy. Yamal, jak często mnie irytuje, dziś otoczony statystami dwoił się i troił, byle chociaż jedną bramkę wcisnąć. Zagraliśmy słaby mecz, głupio (to już klasyka) z tyłu i bezzębnie z przodu.
Po ludzku mi dziś szkoda Yamala, bo chłopaka otaczali statyści. Będzie ciężko, ale wierzę, że za tydzień to odrobimy (byle Ferran nie znalazł się w kadrze meczowej)
@MagdJanko obejrzałem 50 powtórek i nie zmieniam zdania, bo to jest nierozważne zagranie i trafienie w piłkę nie na nic do rzeczy. Czerwone kartki zdarzają się też za nie intencjonalne wejścia i tak jest w tym przypadku.
Ten argument z "gdzie miał postawić stopę?" serwowany przez "obiektywnych" kibiców na tym portalu to niezły poziom odklejenia.
Zadziwia mnie argumentacja, że kopnięcie piłki jest okolicznością łagodzącą przy wejściu wyprostowaną nogą ponad kostkę z takim impetem. W drugą stronę byście ryczeli, że zły sędzia znowu krzywdzi Barcelonę.
Araujo nie tyle nie ma umiejętności, co jest po prostu piłkarzem - delikatnie mówiąc - mało inteligentnym. A już na pewno dużo za głupim na styl gry proponowany przez Flicka.
Dramatyczny w rozegraniu, notorycznie łamiący linię spalonego (i oczywiście machający łapami do arbitrów) i ogólnie podejmujący katastrofalne decyzje.
Niech mi ktoś coś wyjaśni - czy ja byłem w śpiączce przez 20 lat i obudziłem się w 2040 roku, kiedy to Barca stała się drużyną, która musi ciułać punkty u siebie, a na wyjazdach grać zachowawczo, byleby tylko nie przegrać? Przecież to jest trzeci nasz wyjazdowy mecz w tym sezonie i trzeci naprawdę ciężko się to ogląda... Jestem w stanie zrozumieć, że nie wrócą czasy Barcelony pod wodzą Guardioli, czy Enrique, ale na Boga, mamy na tyle mocną kadrę, że chyba nie musimy grać tak bojaźliwie i zachowawczo na wyjazdach
Oglądając takie mecze jednocześnie sram po gaciach i nie martwię się o wynik, ot paradoks. Po prostu nie wierzę, że przez cały mecz można być tak okrutnie nieskutecznym.
1:6 do przerwy powinno być i nie ma w tym cienia przesady. Robercik musi pokazać chłopakom, jak się trafia prostokąt :D
Komentarze
5
Z sercem, ale bez głowy.
Wkurw mnie łapie nawet większy, niż po meczu Polaków ze Szwecją. To przygnębiające, kiedy ukochana drużyna daje się wydymać w tak frajerski sposób.
Po 2:0 Atletico było tak zesrane, że gdyby Fermin trafił na 3, to jeszcze i 4 by wypadła przed przerwą - zamiast tego dostajemy na 2:1.
A co do obrony, z taką konsekwencją to możemy jedynie Puchar Tymbarku wygrać.
2
Ludzie, zostawcie sędziego, a skupcie się raczej na naszej niemocy. Yamal, jak często mnie irytuje, dziś otoczony statystami dwoił się i troił, byle chociaż jedną bramkę wcisnąć. Zagraliśmy słaby mecz, głupio (to już klasyka) z tyłu i bezzębnie z przodu.
Za tydzień z nimi jedziemy, trzeba wierzyć.
0
Po ludzku mi dziś szkoda Yamala, bo chłopaka otaczali statyści. Będzie ciężko, ale wierzę, że za tydzień to odrobimy (byle Ferran nie znalazł się w kadrze meczowej)
0
@MagdJanko obejrzałem 50 powtórek i nie zmieniam zdania, bo to jest nierozważne zagranie i trafienie w piłkę nie na nic do rzeczy. Czerwone kartki zdarzają się też za nie intencjonalne wejścia i tak jest w tym przypadku.
Ten argument z "gdzie miał postawić stopę?" serwowany przez "obiektywnych" kibiców na tym portalu to niezły poziom odklejenia.
0
Zadziwia mnie argumentacja, że kopnięcie piłki jest okolicznością łagodzącą przy wejściu wyprostowaną nogą ponad kostkę z takim impetem. W drugą stronę byście ryczeli, że zły sędzia znowu krzywdzi Barcelonę.
12
Żenująca jest niekonsekwencja Lahoza, Modric enty faul i bez kartki
11
Araujo nie tyle nie ma umiejętności, co jest po prostu piłkarzem - delikatnie mówiąc - mało inteligentnym. A już na pewno dużo za głupim na styl gry proponowany przez Flicka.
Dramatyczny w rozegraniu, notorycznie łamiący linię spalonego (i oczywiście machający łapami do arbitrów) i ogólnie podejmujący katastrofalne decyzje.
11
Niech mi ktoś coś wyjaśni - czy ja byłem w śpiączce przez 20 lat i obudziłem się w 2040 roku, kiedy to Barca stała się drużyną, która musi ciułać punkty u siebie, a na wyjazdach grać zachowawczo, byleby tylko nie przegrać? Przecież to jest trzeci nasz wyjazdowy mecz w tym sezonie i trzeci naprawdę ciężko się to ogląda... Jestem w stanie zrozumieć, że nie wrócą czasy Barcelony pod wodzą Guardioli, czy Enrique, ale na Boga, mamy na tyle mocną kadrę, że chyba nie musimy grać tak bojaźliwie i zachowawczo na wyjazdach
7
Nasza obrona to Roztańczony Narodowy.
Swoją drogą jestem ciekaw, czy Frenkie sam sobie wymyślił grę jako ostatni stoper, czy Flick mu kazał.
Cóż, przynajmniej nie ma nudy w ten niedzielny wieczór.
6
Oglądając takie mecze jednocześnie sram po gaciach i nie martwię się o wynik, ot paradoks. Po prostu nie wierzę, że przez cały mecz można być tak okrutnie nieskutecznym.
1:6 do przerwy powinno być i nie ma w tym cienia przesady. Robercik musi pokazać chłopakom, jak się trafia prostokąt :D