2

Bardzo przyzwoicie ;) Wade oczywiście dalej w Miami, którzy w tym momencie są pierwsi na wschodzie, a sam Dwyane wygląda dużo lepiej niż wskazywałby wiek(33 lata) i notoryczne problemy z kolanami ;)

1

Prawie całe playoffy Cavaliers grali z kontuzjami 2 z 3 najlepszych graczy. Jasne, LBJ nie zagrał którejś koncówki tak jak powinien zagrać, ale obiektywnie patrząc to był MVP tych finałów(35.8 punktów, 13.3 zbiórek, and 8.8 asyst), a dostał go Iggy raz za to, że GSW wygrali, a dwa za to, że głównie to on krył Lebrona(chociaż do takiej defensywy jak Leonarda mu sporo brakowało). Weź pod uwagę, że gość zaraz będzie miał 31 lat, 5 lat z rzędu gra w finałach, a każdy zespół, w którym był brał na plecy. Trochę to sił kosztuje.
Każdy gracz ma coś na sumieniu, czy to mniej, czy więcej ;) Nie słyszałem, żeby ktoś dyskredytował wielkość MJ'a za ostatni sezon z Wizards, Kobiego za obecną formę, czy za kontrowersyjną serię z Blazers w Finałach Konferencji bodajże w 2000 roku.
Co do samych konferencji to tylko taki mały fakt z tego sezonu: na wschodzie w tym momencie jest 8 zespołów powyżej 0.500, na zachodzie 5. Ósmy zespół wschodu w tym momencie(Hornets), byliby czwarci na zachodzie. Więc ten mit też powoli się rozmywa ;)

1

W prost widać jak oglądasz koszykówkę. Jest masa statystyk pokazujących, że w crunch time James to jeden z najefektywniejszych zawodników w historii ligi, ale jasne, lepiej powielać stereotypy, że choke, że flopuje, niż zainteresować się statystykami i wynikami drużyny.

1

No to widzisz, Lebron już od jakiegoś czasu przestał się bawić we flopowanie. A to niezbyt sportowe działanie i Stephowi się zdarzyło i to całkiem niedawno(w zeszłych PO dostał karę za flopa w serii z Rockets), także nie ma co wrzucać LBJ'a do jednego worka z Ronaldo, bo jednak poziom sportowej klasy nieco inny ;)

5

Mam wrażenie, że kolega już dawno żadnego spotkania Cavaliers nie oglądał ;)

1

Przez większość czasu mocno niewidoczny, sporo piłek na alibi, do tyłu. Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie jakiegoś dobrego zagrania, które by wprowadziło w ogóle jakiś zamęt w obronie rywala. Niestety przy tej klasie przeciwnika to należy ocenić mecz Sampera jako po prostu słaby. Chyba już lepiej wyglądał Kaptoum, bo starał się grać do przodu, ale on znowu miał masę strat. Villanovense typowego autobusu nie postawiło, chcieli grać, ale przy takiej różnicy w posiadaniu piłki po prostu nie mieli innego wyboru jak się bronić.

0

oczywiście Bravo zbiegnie w przerwie z trybun, szybko się przebierze i wskoczy do bramki...

0

Samper to nominalnie defensywny pomocnik.

0

Kupiliśmy go, bo Alvesowi kończy się kontrakt w przyszłym roku i już wiadomo, że odejdzie, a jeden Montoya na prawą obronę to mało. Taki Douglas może być solidnym zmiennikiem.

1

Całkowicie zgadzam się do oceny Martina - statystyki zbliżone do Alby, a całe oczko w dół. Wydaje się to mocne niesprawiedliwe, szczególnie że Montoya wydawał się bardziej aktywny, inteligetnie podłączał się pod akcje, a i w obronie pokazał się z dobrej strony.

0

Mascherano ma 30 lat, Samper 19 - raczej tutaj spodziewałbym się wymiany. Wiadomo, że Busquets jest nie do ruszenia ;)

1

szczególnie, że Roberto to inna pozycja...

0

Ja wiem, że rywal trudny, świetnie ustawiony i zdyscyplinowany, ale to już nie pierwszy mecz, w którym Xavi gra na minimalnym ryzyku spowalniając więszość akcji. W drugiej połowie praktycznie go nie było i nie rozumiem zmiany Sergi Roberto za Pedro - kompletna głupota, bo Pedro chociaż waczył w przeciwieństwie do Xaviego.I jeszcze Alves wyłączający Alexisa regularnie z gry, a w końcówce wręcz denerwujący. Obok chilijczyka najsłabsi gracze.
Przynajmniej ogromny plus dla Pique, bo zagrał naprawdę świetny mecz, wreszcie na miarę swoich możliwości. Cieszy punkt, a poza tym niestety wieczór do zapomnienia...

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?