Skoro Laporta stworzył model i model okazał się być najlepszym - to powinien mieć szansę na powrót. Rosell jakby zapomina, że fundamentem pod sukcesy Balcelony, był zaproponowany -system -poprzez Cruyffa, to nie rokuje dobrze.
czytam drugi wywiad z p. Rabijem i mam mieszane uczucia. Tak jak poprzednio masa ogólników - bardzo jestem ciekawy jaki jest dystans pomiędzy ciekawym pisamiu o piłce, przede wszystkim o Barcelonie, a profesjonalną znajomością piłki nożej z wszystkimi jej aspektami - póki co, mam wątpliwości. Mam nadzieję na nawiązanie relacji 1:1.
kontuzja mięśnia dwugłowego uda, najczęściej jest wynikiem dysproporcji pomiędzy siłą impulsu nerwoego a wytrzymałością włókien mięsniowych.
Wiadomo, że L. Messi wychodząc do gry - gra zawsze na 100% - wyzwala najsilniejszy impuls nerowy. Jeśli włókna są nie przygotowane na maxymalny skurcz - dochodzi do ich naderwania - wiedząc o tej zalezności zespól trenerski powinien stosować wyrafinowany(indywidualny dla Messiego stretching), czy tak było, tego nigdy się nie dowiemy. Fakty uderzają ponownie w profesjonalizm sztabu szkoleniowego. Czas na zmiany !
Odnośnie obszernego wywiadu, w którym autor porusza wiele wątków - raczej w sposób ogólny - do jednego chciałbym sie odnieść - aspektu, trenera T.Vilanovy. Też mi wydaje się na podstawie faktów i obserwacji, że autor ma całkowitą rację. Zarząd klubu powinien mieć świadomość, że zatrudniając T.Vilanovę znał Jego kompetencje. Zarządzanie najlepszym zespołem piłkarskim we współczesnych czasach wymaga przeolbrzymiej wiedzy z wielu dyscyplin oraz umiejętności systetyzowania pracy członków zespołu przygotowującego piłkarzy. Począwszy od umiejętności analizy komputerowych systemów rejestrujących i anlitycznych, a skończywszy na ocenie stanu psycho-fizycznego poszczególnych zawodników. Pytanie, czy obecny zarząd ma wizję "jutrzejszej" Barcelony, i kto potrafi tę wizję zrealizować?
Nie znając informacji o planowanych zmianach, w sztabie szkoleniowym - jestem zadowolony, o ile profesjonalizm następców okaże się na najwyższym poziomie. Preferowny styl gry Barcelony wymaga bowiem niezwykłej wiedzy w zakresie właściwych proporcji (przyspieszenie, szybkość, wytrzymałość szybkościowa, siła itd.)w treningu dotyczącego przygotowania fizycznego - z tą proporcją nie było najlepiej. Nie wiem czy zespół dysponuje urządzenia do nadążnej oceny-pomiaru parametrów niektórych cech fizycznych, jeśli ma, to tym gorzej dla sztabu przygotowującego od strony fizycznej zawodników do meczu. Kwestia treningów pod nieobecność Tito Vilanovy - czy odbywały się w ekstremalnych warunkach - jeśli nie, to znamy jedną z przyczyn słabej dyspozycji drużyny.
Skoro Laporta stworzył model i model okazał się być najlepszym - to powinien mieć szansę na powrót. Rosell jakby zapomina, że fundamentem pod sukcesy Balcelony, był zaproponowany -system -poprzez Cruyffa, to nie rokuje dobrze.
Odnośnie obszernego wywiadu, w którym autor porusza wiele wątków - raczej w sposób ogólny - do jednego chciałbym sie odnieść - aspektu, trenera T.Vilanovy. Też mi wydaje się na podstawie faktów i obserwacji, że autor ma całkowitą rację. Zarząd klubu powinien mieć świadomość, że zatrudniając T.Vilanovę znał Jego kompetencje. Zarządzanie najlepszym zespołem piłkarskim we współczesnych czasach wymaga przeolbrzymiej wiedzy z wielu dyscyplin oraz umiejętności systetyzowania pracy członków zespołu przygotowującego piłkarzy. Począwszy od umiejętności analizy komputerowych systemów rejestrujących i anlitycznych, a skończywszy na ocenie stanu psycho-fizycznego poszczególnych zawodników. Pytanie, czy obecny zarząd ma wizję "jutrzejszej" Barcelony, i kto potrafi tę wizję zrealizować?
Nikt nie zna szczegółów o planowanych zmianach, w sztabie szkoleniowym - jestem zadowolony, że takowe będą(czy będą na korzyść Niemców?). Problem w tym, że zminy wyjdą na dobre , pod jednym warunkiem: o ile profesjonalizm następców okaże się na najwyższym poziomie - światowym. Preferowny styl gry Barcelony wymaga bowiem niezwykłej wiedzy w zakresie właściwych proporcji (przyspieszenie, szybkość, wytrzymałość -szybkościowa, zwrotność, siła itd., a tym samym odnowy biologicznej) w treningu dotyczącego przygotowania fizycznego - ostanio z tą proporcją nie było najlepiej. Nie wiem czy zespół dysponuje urządzeniami do nadążnej oceny ( podczas treningu) - pomiaru parametrów niektórych cech fizycznych, jeśli ma, to tym gorzej dla byłego sztabu przygotowującego od strony fizycznej zawodników do meczu. Kwestia treningów - w jakim stponiu na całością panuje trener Tito Vilanova? Mam nadzieję, że jest profesjonalistą w każdym aspekcie.
kontuzja mięśnia dwugłowego uda, najczęściej jest wynikiem dysproporcji pomiędzy siłą impulsu nerwoego a wytrzymałością włókien mięsniowych.
Wiadomo, że L. Messi wychodząc do gry - gra zawsze na 100% - wyzwala najsilniejszy impuls nerowy. Jeśli włókna są nie przygotowane na maxymalny skurcz - dochodzi do ich naderwania - wiedząc o tej zalezności zespól trenerski powinien stosować wyrafinowany(indywidualny dla Messiego stretching), czy tak było, tego nigdy się nie dowiemy. Fakty uderzają ponownie w profesjonalizm sztabu szkoleniowego. Czas na zmiany !
Komentarze
0
Skoro Laporta stworzył model i model okazał się być najlepszym - to powinien mieć szansę na powrót. Rosell jakby zapomina, że fundamentem pod sukcesy Balcelony, był zaproponowany -system -poprzez Cruyffa, to nie rokuje dobrze.
0
czytam drugi wywiad z p. Rabijem i mam mieszane uczucia. Tak jak poprzednio masa ogólników - bardzo jestem ciekawy jaki jest dystans pomiędzy ciekawym pisamiu o piłce, przede wszystkim o Barcelonie, a profesjonalną znajomością piłki nożej z wszystkimi jej aspektami - póki co, mam wątpliwości. Mam nadzieję na nawiązanie relacji 1:1.
0
kontuzja mięśnia dwugłowego uda, najczęściej jest wynikiem dysproporcji pomiędzy siłą impulsu nerwoego a wytrzymałością włókien mięsniowych.
Wiadomo, że L. Messi wychodząc do gry - gra zawsze na 100% - wyzwala najsilniejszy impuls nerowy. Jeśli włókna są nie przygotowane na maxymalny skurcz - dochodzi do ich naderwania - wiedząc o tej zalezności zespól trenerski powinien stosować wyrafinowany(indywidualny dla Messiego stretching), czy tak było, tego nigdy się nie dowiemy. Fakty uderzają ponownie w profesjonalizm sztabu szkoleniowego. Czas na zmiany !
0
Tak jak pisałem wcześniej, Prezezs Zarządu - słabe ogniwo, niestety nie jedyne- czas pokaże więcej - szkoda.
0
Odnośnie obszernego wywiadu, w którym autor porusza wiele wątków - raczej w sposób ogólny - do jednego chciałbym sie odnieść - aspektu, trenera T.Vilanovy. Też mi wydaje się na podstawie faktów i obserwacji, że autor ma całkowitą rację. Zarząd klubu powinien mieć świadomość, że zatrudniając T.Vilanovę znał Jego kompetencje. Zarządzanie najlepszym zespołem piłkarskim we współczesnych czasach wymaga przeolbrzymiej wiedzy z wielu dyscyplin oraz umiejętności systetyzowania pracy członków zespołu przygotowującego piłkarzy. Począwszy od umiejętności analizy komputerowych systemów rejestrujących i anlitycznych, a skończywszy na ocenie stanu psycho-fizycznego poszczególnych zawodników. Pytanie, czy obecny zarząd ma wizję "jutrzejszej" Barcelony, i kto potrafi tę wizję zrealizować?
0
Nie znając informacji o planowanych zmianach, w sztabie szkoleniowym - jestem zadowolony, o ile profesjonalizm następców okaże się na najwyższym poziomie. Preferowny styl gry Barcelony wymaga bowiem niezwykłej wiedzy w zakresie właściwych proporcji (przyspieszenie, szybkość, wytrzymałość szybkościowa, siła itd.)w treningu dotyczącego przygotowania fizycznego - z tą proporcją nie było najlepiej. Nie wiem czy zespół dysponuje urządzenia do nadążnej oceny-pomiaru parametrów niektórych cech fizycznych, jeśli ma, to tym gorzej dla sztabu przygotowującego od strony fizycznej zawodników do meczu. Kwestia treningów pod nieobecność Tito Vilanovy - czy odbywały się w ekstremalnych warunkach - jeśli nie, to znamy jedną z przyczyn słabej dyspozycji drużyny.
0
Skoro Laporta stworzył model i model okazał się być najlepszym - to powinien mieć szansę na powrót. Rosell jakby zapomina, że fundamentem pod sukcesy Balcelony, był zaproponowany -system -poprzez Cruyffa, to nie rokuje dobrze.
0
Odnośnie obszernego wywiadu, w którym autor porusza wiele wątków - raczej w sposób ogólny - do jednego chciałbym sie odnieść - aspektu, trenera T.Vilanovy. Też mi wydaje się na podstawie faktów i obserwacji, że autor ma całkowitą rację. Zarząd klubu powinien mieć świadomość, że zatrudniając T.Vilanovę znał Jego kompetencje. Zarządzanie najlepszym zespołem piłkarskim we współczesnych czasach wymaga przeolbrzymiej wiedzy z wielu dyscyplin oraz umiejętności systetyzowania pracy członków zespołu przygotowującego piłkarzy. Począwszy od umiejętności analizy komputerowych systemów rejestrujących i anlitycznych, a skończywszy na ocenie stanu psycho-fizycznego poszczególnych zawodników. Pytanie, czy obecny zarząd ma wizję "jutrzejszej" Barcelony, i kto potrafi tę wizję zrealizować?
0
Nikt nie zna szczegółów o planowanych zmianach, w sztabie szkoleniowym - jestem zadowolony, że takowe będą(czy będą na korzyść Niemców?). Problem w tym, że zminy wyjdą na dobre , pod jednym warunkiem: o ile profesjonalizm następców okaże się na najwyższym poziomie - światowym. Preferowny styl gry Barcelony wymaga bowiem niezwykłej wiedzy w zakresie właściwych proporcji (przyspieszenie, szybkość, wytrzymałość -szybkościowa, zwrotność, siła itd., a tym samym odnowy biologicznej) w treningu dotyczącego przygotowania fizycznego - ostanio z tą proporcją nie było najlepiej. Nie wiem czy zespół dysponuje urządzeniami do nadążnej oceny ( podczas treningu) - pomiaru parametrów niektórych cech fizycznych, jeśli ma, to tym gorzej dla byłego sztabu przygotowującego od strony fizycznej zawodników do meczu. Kwestia treningów - w jakim stponiu na całością panuje trener Tito Vilanova? Mam nadzieję, że jest profesjonalistą w każdym aspekcie.
0
kontuzja mięśnia dwugłowego uda, najczęściej jest wynikiem dysproporcji pomiędzy siłą impulsu nerwoego a wytrzymałością włókien mięsniowych.
Wiadomo, że L. Messi wychodząc do gry - gra zawsze na 100% - wyzwala najsilniejszy impuls nerowy. Jeśli włókna są nie przygotowane na maxymalny skurcz - dochodzi do ich naderwania - wiedząc o tej zalezności zespól trenerski powinien stosować wyrafinowany(indywidualny dla Messiego stretching), czy tak było, tego nigdy się nie dowiemy. Fakty uderzają ponownie w profesjonalizm sztabu szkoleniowego. Czas na zmiany !