O sobie
- Zainteresowania Pedro jest słaby, a Pep, Tito, Tata i Del Bosque się nie znają. Znają się za to użytkownicy forum.
- Ulubiony zawodnik Messi, Kluivert, Iniesta, Pique, L.Enrique, Aimar
- Ulubione zespoły FC Barcelona, Valencia, Feyenoord
- Barcelonie kibicuję od +/- 2000
Statystyki
- Dni w serwisie Ponad 5800
- Liczba komentarzy 1224
- Polecenia 294
Komentarze
0
1
z Rojem sobie zagra :) śmiechłem.
1
kurde co on ma z twarzą....
0
no ale po co, najlepiej ściągnąć lewego obrońce, który będzie grał na stoperze... przecież to takie logiczne!
0
o choooy ci człowieku chodzi? nie masz bliższej rodziny?
kopnij się kolanem w potylice i przestań do mnie pisać.
29
nie wiem, nie rozumiem jak można pozbywać się z klubu piłkarzy takich jak Sanchez czy Mascherano?
Sanchez to idealny piłkarz na grę kontrą i szybkie akcje. Wystarczy zmienić, zmodyfikować naszą beznadziejną taktykę, która polega na nie wiadomo czym, staniu i klepaniu na metrze bez ładu i składu i od razu Sanchez, Pedro czy Neymar zaczną błyszczeć. Mascherano z kolei byłby idealny jako zmiennik Busiego. Typowy przecinak, który nie boi się zagrać wślizgiem i agresywnie powalczyć. Pojęcia nie mam czemu po kolei Tito i Tata trzymają się kurczowo tego, że Javier ma być środkowym obrońcą? Wpadł na to Pep, ale na tą chwile takie z niego środkowy obrońca jak z Messiego pracuś.
20
ile już lat działasz na Photoshopie?
dopracowany każdy szczegół.
15
czytać mi się nie chce tych totalnych bzdur!
gdzie się Messi skończył?!?!?
tym, że ma w aktualnym sezonie 25 goli strzelonych w lidze na 26 spotkań!?
czy może tym, że lidze mistrzów strzelił 8 goli na 7 spotkań?
w Copa Del Rey z tego co pamiętam ma 5 bramek, ale to też przecież jest nic.
Ludzie opanujcie się!!!
15
Montoya na tą chwilę to lepszy poziom niż Alves. Pojęcia bladego nie mam czemu Martino z uporem maniaka faworyzuje Brazylijczyka. Jeżeli to zainteresowanie jest prawdziwe, to niestety ale Montoya pewnie opuści Barcę i pójdzie w ślady Thiago, który dostaje w Bayernie więcej szans niż w Barcelonie.
12
to się nazywa trener, to się nazywa zespół, piłkarze z Madrytu gryźli murawę, byli wszędzie, w obronie, w ataku, nie zraziła ich strata bramki, wiedzieli co chcą osiągnąć i to osiągnęli. my takiego zespołu nie mamy, Xavi, Iniesta czy Fabs z trudnością wracają się pod swoją bramkę, trener bez charyzmy, a sam zespół bez pasji i walki.