Co za durne tłumaczenie i szukanie wymówek. Każdy ma te same mecze do rozegrania. To on chciałby co kolejkę u siebie z Almerią grać? Raz mu trawa przeszkadza, bo za wysoka - potem, że musi grać z Atletico ... Wczoraj się dowiedział o terminarzu? Niech się wezmą w garść i traktują każdy mecz jak finał. Każdy jeszcze będzie tracił punkty - to pewne. Ważne, żebyśmy tracili ich najmniej. Proste.
@oZinho no na przykład to się dzieje, że klub z 11-stoma zawodnikami, którzy w optymalnej formie kandydują do miana najlepszych zawodników na świecie na swoich pozycjach, otwiera szampany, kiedy gotowy do gry jest 16-letni chłopiec, który powinien jeszcze jeździć na wakacje z rodzicami i na rowerze na treningi. Oświecony?
Generalnie większość mojego "świadomego piłkarsko" życia byłem raczej przeciwny temu, aby byli piłkarze zajmowali wysoki stanowiska w klubie, w którym grali mniej lub więcej. Są to przecież wysokie stanowiska, na których trzeba mieć i doświadczenie i wiedzę. A kiedy oni mają nabywać wiedzy i doświadczenia jak non stop treningi albo mecze. Z drugiej strony w takim Bayernie Monachium rządzą ludzie, którzy są symbolami Bayernu z różnych epok. Ich prowadzi niejako miłość do klubu. I czasami się zastanawiam czy to z jednej strony nie lepiej, kiedy zależy ci na klubie i jego działaniach ze względu na "sentyment" i nie traktujesz tego jak kolejnej roboty.
Wg mnie Barca czeka do ostatnich dni okienka, żeby potem stwierdzić, że "transfer był niemożliwy do zrealizowania". Tylko jeszcze nie wiem czy to "psztyczek" w nos Neymarowi za parypetie odejścia z klubu czy strach przed tym, żeby Real go im nie sprzątnął.
Ja niestety zwróciłem uwagę na to, że po strzelonym golu cześć piłkarzy (w tym Suarez, Busquets i Alba) zamiast świętować zdobycie gola z kolegą poleciała od razu protestować do Lahoza. Czego oni się domagali? Jednocześnie bramki i wyrzucenia Navas za wejście w Albe? Może jeszcze frytki do tego? Real został możliwie najdotkliwiej ukarany tracąc gola a "trzon" drużyny totalnie olał Malcoma a widać było, że naprawdę potrzebował tej bramki jak tlenu. Można było zwyczajnie pogratulować strzelcowi, poklepać po głowie, plecach czy po czym tam oni lubią. Diabeł niestety tkwi w szczegółach...
Wg mnie Barca czeka do ostatnich dni okienka, żeby potem stwierdzić, że "transfer był niemożliwy do zrealizowania". Tylko jeszcze nie wiem czy to "psztyczek" w nos Neymarowi za parypetie odejścia z klubu czy strach przed tym, żeby Real go im nie sprzątnął.
@oZinho no na przykład to się dzieje, że klub z 11-stoma zawodnikami, którzy w optymalnej formie kandydują do miana najlepszych zawodników na świecie na swoich pozycjach, otwiera szampany, kiedy gotowy do gry jest 16-letni chłopiec, który powinien jeszcze jeździć na wakacje z rodzicami i na rowerze na treningi. Oświecony?
Komentarze
1
Co za durne tłumaczenie i szukanie wymówek. Każdy ma te same mecze do rozegrania.
To on chciałby co kolejkę u siebie z Almerią grać?
Raz mu trawa przeszkadza, bo za wysoka - potem, że musi grać z Atletico ... Wczoraj się dowiedział o terminarzu?
Niech się wezmą w garść i traktują każdy mecz jak finał.
Każdy jeszcze będzie tracił punkty - to pewne. Ważne, żebyśmy tracili ich najmniej. Proste.
2
@oZinho no na przykład to się dzieje, że klub z 11-stoma zawodnikami, którzy w optymalnej formie kandydują do miana najlepszych zawodników na świecie na swoich pozycjach, otwiera szampany, kiedy gotowy do gry jest 16-letni chłopiec, który powinien jeszcze jeździć na wakacje z rodzicami i na rowerze na treningi. Oświecony?
1
Generalnie większość mojego "świadomego piłkarsko" życia byłem raczej przeciwny temu, aby byli piłkarze zajmowali wysoki stanowiska w klubie, w którym grali mniej lub więcej. Są to przecież wysokie stanowiska, na których trzeba mieć i doświadczenie i wiedzę. A kiedy oni mają nabywać wiedzy i doświadczenia jak non stop treningi albo mecze.
Z drugiej strony w takim Bayernie Monachium rządzą ludzie, którzy są symbolami Bayernu z różnych epok. Ich prowadzi niejako miłość do klubu. I czasami się zastanawiam czy to z jednej strony nie lepiej, kiedy zależy ci na klubie i jego działaniach ze względu na "sentyment" i nie traktujesz tego jak kolejnej roboty.
2
Wg mnie Barca czeka do ostatnich dni okienka, żeby potem stwierdzić, że "transfer był niemożliwy do zrealizowania". Tylko jeszcze nie wiem czy to "psztyczek" w nos Neymarowi za parypetie odejścia z klubu czy strach przed tym, żeby Real go im nie sprzątnął.
0
Każdy to widział i to wie. Tylko nie wspomniana wyżej trójka.
24
Ja niestety zwróciłem uwagę na to, że po strzelonym golu cześć piłkarzy (w tym Suarez, Busquets i Alba) zamiast świętować zdobycie gola z kolegą poleciała od razu protestować do Lahoza. Czego oni się domagali? Jednocześnie bramki i wyrzucenia Navas za wejście w Albe? Może jeszcze frytki do tego? Real został możliwie najdotkliwiej ukarany tracąc gola a "trzon" drużyny totalnie olał Malcoma a widać było, że naprawdę potrzebował tej bramki jak tlenu. Można było zwyczajnie pogratulować strzelcowi, poklepać po głowie, plecach czy po czym tam oni lubią.
Diabeł niestety tkwi w szczegółach...
2
To już dawno w zespole nie byłoby Messiego z tego wychodzi :P
2
Wg mnie Barca czeka do ostatnich dni okienka, żeby potem stwierdzić, że "transfer był niemożliwy do zrealizowania". Tylko jeszcze nie wiem czy to "psztyczek" w nos Neymarowi za parypetie odejścia z klubu czy strach przed tym, żeby Real go im nie sprzątnął.
2
Te porównania Ronaldo i Messiego idealnie pasują do opisu Mewtwo i Mew. Chyba za dużo pokemonów...
2
@oZinho no na przykład to się dzieje, że klub z 11-stoma zawodnikami, którzy w optymalnej formie kandydują do miana najlepszych zawodników na świecie na swoich pozycjach, otwiera szampany, kiedy gotowy do gry jest 16-letni chłopiec, który powinien jeszcze jeździć na wakacje z rodzicami i na rowerze na treningi. Oświecony?