1

Pomysł Lewandowskiego z Depayem w pierwszym składzie to moim zdaniem jednak niewypał. Raz, że zarówno jeden, jak i drugi (przede wszystkim Depay) nie chcą sobie podawać, to jeszcze niejednokrotnie przy wrzutkach powielają pozycję w polu karnym. Przy następnej okazji nie zdziwię się jak się zderzą przy wbieganiu albo przy strzale, bo dziś już sobie zabiegali drogę.

5

Pedri, F. de Jong, Dest, Ferran - koszmarny występ. Nie dosyć, że praktycznie nic nie kreują za co są odpowiedzialni to jeszcze odnotowują straty na poziomie zawodów na orliku. Dodatkowo zero jakiejkolwiek taktyki w ich grze. Co druga strata to groźna kontra, bo nasze młode gwiazdki odpuszczają krycie.

0

@Ruchks jego problem polega na tym, że zawsze w najważniejszym momencie nie ma go w obronie, a niestety dla Barcelony jest obrońcą, więc przede wszystkim powinien być oceniany za to co robi w defensywie. Co z tego że był na nim karny, jak zaraz sam faulował w polu karnym

0

semedo przy karnym jak zawsze spóźniony, kolejna "gwiazdka" po umtitim i dembele. mam nadzieje, że w następnym sezonie żadnego z tych nieudaczników nie będzie już w Barceleonie.

8

nierób umtiti - występ aspirujący do ostatniego w Barcelonie. Oby

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

a ja uważam, że to jest całkiem prawdopodobne rozwiązanie przy zakontraktowaniu de Ligta. Oczywiście mam nadzieję, że w razie czego kwota za umtitiego będzie znacznie wyższa, bliżej 100 niż 60 mln. Kluby z Manchesteru są w stanie tyle zapłacić.
Przyznam, że nie wiem skąd taka histeria u niektórych na wiadomość o ewentualnym transferze. Oczywiście Umtiti ma swoje zalety, to jeden z najlepszych obrońców na świecie w kryciu 1 na 1 ale ma też sporo wad. Na swój wiek jest wręcz niewytłumaczalnie wolny i mało zwrotny (stary Pique go wręcz ośmiesza w tym zakresie), przeciętnie gra głową, a do tego koszmarnie wyprowadza piłkę. Jego niecelne podania i straty przy wyprowadzaniu piłki często powodowały zagrożenie pod bramką (to chyba najgorszy w tym względzie obrońca Barcelony od wielu lat). Ostatnimi czasy jest nieco lepiej ale chyba tylko dlatego, że jako jedyny zawodnik ma przykazane żeby przy ostrym pressingu wybijać piłkę, a nie starać się ją rozegrać. Na jego pełen obraz składają się jeszcze dyskusje z klubowymi lekarzami na temat metody leczenia kontuzji (przez to nie wiadomo czy kontuzja się nie odnosi) oraz fakt że po roku niezłej (ale tylko niezłej) gry już się wykłócał o podwyżkę. Szczerze, jeżeli przyjdzie de Ligt i zaproponowaliby za Umtitiego dobrą kasę to ja bym się nie zastanawiał i postawił na rozwój Holendra, mając w następnym sezonie jako dwóch podstawowych obrońców Pique i Lenglet

1

na chwilę obecną rzeczywiście pierwszy do zmiany Dembele. Może warto byłoby w takim meczu przetestować Malcoma, choć znając EV jeżeli już wejdzie Rafinha. Szkoda natomiast byłoby dziś zmieniać Arthura i Coutinho, bo grają świetne zawody. Wydaje się więc że optymalnym rozwiązaniem byłoby zdjęcie w drugiej połowie Rakitica i wpuszczenie Vidala. Fajnie jakby kilka minut dostał też Alena ale to zmiana będzie pewnie uzależniona od wyniku.

2

Napiszę tyle. Dziś, jak poznałem pierwszą jedenastkę to aż nie mogłem uwierzyć w decyzję EV. W KOŃCU!!! Moim zdaniem obecnie to najlepsze zestawienie. Kogoś może dziwić obecność Arthura ale według mnie to bardzo dobre rozwiązanie. W końcu dziś zagrał i to na najlepszej dla siebie pozycji. Wcześniej nie występował dużo, dodatkowo mocno cofnięty, ale już w tych fragmentach było widać, że to jest piłkarz, który nie traci piłek, co dziś potwierdził i to grając dużo wyżej. To jest jego pozycja, a nie Vidala gdy będą razem na boisku. Największym mankamentem w grze Barcelony od początku tego sezonu była ogromna liczba strat. Dziś został niemal wyeliminowane i chyba nikt nie zaprzeczy, że gra wyglądała zupełnie inaczej. Moim zdaniem udało się to osiągnąć poprzez zrezygnowanie z dwóch piłkarzy: Dembele, który jest chyba najczęściej tracącym piłki zawodnikiem grającym kiedykolwiek w Barcelonie (tak wiem ma też zalety ale w grze FCB praktycznie nie może ich wykorzystać) i Vidala, który wszedł na ostatnie minuty wyłącznie z zadaniami defensywnymi. Nie można Vidalowi zarzucić braku zaangażowania natomiast jego dotychczasowe występy zazwyczaj z taktyką nie miały nic wspólnego. Na boisku jest wszędzie przez co zazwyczaj w krytycznej sytuacji nie ma go akurat tam gdzie być powinien. Na szczęście dziś przez te kilka minut zagrał poprawnie. Żeby nie było, nie twierdze, że to są źli zawodnicy (wręcz przeciwnie) ale nadal nie potrafią nawet w 50% wykorzystać własnych zalet grając w Barcelonie. Wpuszczanie ich razem do tego w połączaniu ze słabo broniącym Messim, Suarezem i Couthinio to wręcz sabotaż. Efekty takiego zestawienia mogliśmy "podziwiać" już kilka razy w tym sezonie w La Liga.
Podsumowując dziś w ofensywie, dzięki takiemu zestawianiu pomocy, to w końcu była Barcelona jaką chcemy oglądać. Niestety nadal przytrafiają się błędy obrońcom. Co więcej od słabej gry stoperów (wierzę, że niedługo złapią formę) bardziej martwi mnie postawa zawodników na prawej obronie i to za równo Roberto jak i Semedo. W ofensywie praktycznie zero pożytku, a w obronie wiecznie spóźnieni.
Ale dziś nie ma co narzekać, oby ten mecz był początkiem powrotu do dobrego grania.

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

jasne, obecnie najbardziej brakuje nam mnóstwa strat i stworzenia sytuacji do kontrataków. Wpuśćmy więc Dembele

0

uratował, po tym jak podał Williamsowi piłkę w pole karne na sam na sam z ter Stegenem. To ja by wolał żeby on tak piłki nie podawał i nie musiał potem ratować sytuacji. Poza tym to raczej Williams przekombinował i stracił 100% okazję niż Vidal interweniował

1

Vidal kolejny wybitny mecz. W kwadrans wypracował już dwie stuprocentowe sytuacje... dla Athletic

0

W moim odczuciu, problemem nie jest system, jakim gramy ale fakt, że my nie mamy żadnych schematów gry, czy jak ktoś woli żadnych pomysłów na grę. Konkretni zawodnicy już wychodząc na boisko nie wiedzą, co maja na nim robić i jakie mają zadania. Panuje jeden wielki chaos, momentami 3 zawodników się o siebie potyka, pozostawiając w innym miejscu na boisku wolny i nieasekurowany obszar. Stąd mnóstwo kontr w każdym meczu, co jest możliwe też przez to, że w obronie zazwyczaj zostaje dwóch stoperów i defensywny pomocnik, którzy są bardzo wolni i na dodatek bez formy (to praktycznie dotyczy wszystkich zawodników odpowiadajacych za obronę z wyjatkiem Alby i zazwyczaj grającego poprawnie Rakitica).
Oddzielnym tematem jest liczba strat, która jest wręcz nieprawdopodobna dla takiego zespołu jak Barcelona. To już nie tylko Messi, ale przede wszystkim Dembele (nie wierzyłem że ktoś moze "pobić" Messiego w tej statystyce ale się myliłem, to ile strat notuje ten zwodnik to jest kryminał, a jak dojdą jeszcze niecelne podania...), Suareaz, Couthinio (tu jest i tak nieco lepiej niż w ostatnim sezonie), Roberto, Semedo, a nawet Busquets. Do tego często te starty są w środku boiska, a zdarzaja się nawet przy wyprowadzaniu piłki na naszej połowie.
Najlepszym podsumowaniem obecnej gry FCB jest Vidal. Nie ma żadnej pozycji na boisku, większość czasu biega kompletnie bez celu i to zarówno z piłką jak i bez, ma dużo strat, sam "zakłada" pressing na 3 zawodników, a chwilę później odpuszcza tego stojącego pół metra od niego, praktycznie nie wraca się do obrony. I tu pojawia się pytanie czy on (ale również inn piłkarze) nie rozumieją/nie wykonują tego co zarządza EV czy ten brak pomysłów na grę to "zasługa" trenera??? Uważam EV za niezłego trenera ale chyba Barcelona go przerosła, co innego ustawiać słabszy zespół na remis z możlwioscią wyjścia z kontrami, a co innego mieć do dyspozycji takie gwiazdy jak w Barcelonie i zrobić z nich zespół. Powli zaczynam wątpić, że on może tego dokonać. Porażka z Romą to nie był przypadek. My nie dostosowujemy taktyki do przeciwników i nie mamy żadnych wyuczonych wariantów gry na wypadek niekorzystnego wyniku. Non stop jest walenie głową w mur. Efekty tego widać w tym sezonie już nie tylko w stylu gry ale i w wynikach. I w ten sposób wracamy do tego, co napisałem na początku - brak pomysłu na grę zespołu i poszczególnych zawodników.
Pozostaje wierzyć, że forma niedługo przyjdzie i EV zacznie skutecznie zarządzać drużyną.

1

w chwili obecnej wyboru Dembele do pierwszego składu bronią strzelone przez niego bramki ale jeszcze bardziej szczęśliwe wyniki. Natomiast nie sposób nie zauważyć, że w obecnym pierwszym zestawieniu (wiadomo że zdarzają się roszady ale raczej symboliczne) gra Barcelony przez większą część spotkań, i to nie z mocnymi rywalami, wygląda słabo, a momentami wręcz tragicznie. Nie mam wątpliwości, że trzeba próbować zmian zarówno w pomocy, jak i ataku i nie ukrywam że moim zdaniem swoją szansę powinni dostać Arthur i Malcom. Ten drugi powinien występować zamiennie z Dembele, bo tylko wówczas dałoby się obiektywnie porównać umiejętności i przydatność tych piłkarzy.

18

Vidal - występ parodia

1

Pod artykułem dotyczącym meczu niektórzy strasznie pomstowali, jak napisałem żeby nie robić sobie żartów tekstami o Dembele jako jednym z najlepszych zawodników meczu. Mimo wszystko myślę, że ocena redakcji w jego przypadku jest za niska. W moim odczuciu powinno być 5, może nawet 5,5 "na zachętę". Do 5 powinien zejść też Suarez i to tylko dzięki asyście. Natomiast same opisy (uzasadnienia) są jak najbardziej trafne. Może w przypadku Dembele dałoby się to delikatniej ująć ale tak właśnie wyglądała jego postawa na boisku. Piejący z zachwytu nad jego występem powinni naprawdę obejrzeć mecz jeszcze raz i policzyć jego udane akcje. Dużo liczenia nie będzie.
Sytuacja z Dembele przypomina mi nieco początki Neymara. Brazylijczyk "popisywał się" nic nie wnoszącymi dryblingami, symulanctwem, dyskusjami i mnóstwem strat, a i tak po meczu część osób pisała o świetnym występie i czepianiu się go.
Jedno jest dla mnie pewne, Dembele drugiej szansy na udowodnienie swojej przydatności w Barcelonie nie dostanie. Jeżeli nie wykorzysta tego sezonu to będzie musiał odejść. Pozostaje mieć nadzieję, że jednak się przełamie i zacznie grać tak jak się od niego oczekuje, czyli z pomysłem i przede wszystkim skutecznie.

0

MaŁolat w zasadzie już wszystko Ci napisał, ja dodam tylko jedno. Oceniasz pomocnika po tym ile piłek do niego partnerzy dograją czy przede wszystkim po tym co on z tą piłką zrobi? Oczywiście fakt, że często otrzymuje podania oznacza, że uczestniczy w grze i pokazuję się innym ale co z tego jeżeli później większość zagrań będzie miał niecelnych, zero kluczowych podań, zero asyst i brak kreowania gry. To samo jest z napastnikiem grającym na skrzydle czyt. z Dembele. Oceniać go trzeba po tym czy wychodzi na pozycje (co jest jego podstawowym zadaniem w grze) czy raczej z tego jak wykorzystuje sytuacje, w których wychodząc na pozycje otrzyma piłkę??? W ostatecznym rozrachunku, co z tego że wczoraj Dembele kilka razy zbiegł ładnie w pole karne wychodząc do piłki (zresztą świetnie zagranej przez innych) jak potem zmarnował te sytuacje. To niemal tak jakby powiedzieć, że bramkarz się pięknie rzucał przy interwencjach ale nic nie wyłapał.

0

Szkoda, że musisz pisać takie oczywistości, ale jak widać niektórzy tego nie rozumieją albo nie dostrzegają.

2

W Twoim przypadku chyba rzeczywiście lepiej zignorować, bo masz poważne problemy ze zrozumieniem prostego tekstu pisanego.
Moja ocena gry pomocy we wczorajszym meczu "Wczorajszy mecz delikatnie mówiąc nie był wybitny", a Ty w tym zdaniu wyczytałeś, że napisałem o dobrej grze pomocy - gratuluję.
Może zamiast skupiać się na krytykowaniu moich wpisów i chwaleniu gry Dembele, w końcu odniesiesz się jakoś merytorycznie do jego "osiągnięć" z tego meczu, o których napisałem we wcześniejszych komentarzach albo chociaż napiszesz dlaczego tak dobrze oceniasz jego występ. Bo chyba nie tylko dlatego, że był lepszy od większości jego wcześniejszych spotkań.
I jeszcze jedno, możesz być pewny, że jak zacznie naprawdę grać dobrze to z pewnością się do tego odniosę, bo nie mam żadnych uprzedzeń do tego zawodnika.

1

ja oceniam zawodników bo realizacji ich zadań na boisku. Wczorajszy mecz delikatnie mówiąc nie był wybitny ale występ Busquetsa, Rakitica, Coutinho, czy nawet Roberto (nie licząc pierwszych minut) pomimo iż daleki od ideału był i tak lepszy niż Dembele. Oni swoje zadanie na boisku wypełnili, a Dembele w tym czasie zmarnował 3 setki, akcję 2 na 1 i prawie strzelił bramkę z fantastycznej akcji (tylko przed strzałem obrońcy odebrali mu piłkę). Do tego zero asyst i chyba jedno dobre (kluczowe) podanie. Czy to jest dobry występ napastnika FC Barcelona??? Sam sobie odpowiedz.
I żeby nie było, jestem przeciwny nieuzasadnionej krytyce któregokolwiek z piłkarzy ale peany na cześć Dembele to na chwilę obecną lekka przesada. Niedługo po 5 celnych podaniach pod rząd niektórzy będą pisać o jego dobrym meczu (choć akurat na te 5 celnych podań w jego wykonaniu to chyba jeszcze trochę poczekamy). Mam wrażenie, że grupa ludzi stara się cały czas uzasadniać (usprawiedliwiać) zakup Dembele. Jakby nie patrzeć jego gra tego transferu na razie niestety nie broni, choć mam nadzieję, że to się zmieni.

2

jak czytam komentarze niektórych osób to mam wrażenie, że niektórzy mają jakieś klapki na oczach. Ja rozumiem, że Dembele zagrał wczoraj na lepszym poziomie niż do tego przyzwyczaił w Barcelonie ale pisanie, że zagrał dobry mecz to lekka przesada, a wyróżnianie go wśród najlepszych to jakiś żart. Czytam jaką to fantastyczną akcję w drugiej połowie przeprowadził i prawie strzelił bramkę. No właśnie prawie, ale jak niemal zawsze w jego przypadku skończyło się po prostu na stracie. Z forum dowiedziałem się też jak niewiele szczęścia mu brakowało w kilku sytuacjach. Szczęścia to zabrakło Messiemu przy pierwszym wolnym, a Dembele był po prostu dramatycznie nieskuteczny marnując 3 doskonale sytuacje. Do tego tragiczne podanie w ataku 2 na 1 i głupie straty, czyli standard. To jest podsumowanie jego wczorajszego występu, który mimo wszystko, jak napisałem na początku i tak był lepszy niż większość wcześniejszych, gdzie biegał bez celu albo paradoksalnie stał jakby go do boiska przyspawali.
Żałuję tylko, że wczoraj na ostatnie 30 minut nie zastąpił go Malcom, mielibyśmy jakieś porównanie tych zawodników tym bardziej, że wynik był wtedy sprawą otwartą. Nie przesądzam tego kto zaliczyłby lepszy występ i czy Malcom np. nie zagrałby gorzej od Dembele. Ale tego się już nie dowiemy. Martwią mnie natomiast wypowiedzi EV, który już w kilku wywiadach wspomniał, że sprowadzenie Malcoma to nie jest jego transfer. Oby się nie okazało, że oznacza to, że Malcoma za często nie zobaczymy na murawie i będziemy skazani na obecnie wciąż chaotycznego i nieskutecznego (miejmy nadzieję, że to się w końcu zmieni) Dembele. A może EV mnie zaskoczy i na Valladolid w pierwszym składzie wyjdzie Malcom zamiast Dembele, zobaczymy.

1

ja rozumiem, trzeba dawać szansę wszystkim szczególnie przed sezonem i sprawdzać rożne ustawienia ale są pewne granice i chyba czas zacząć zgrywać pierwszą jedenastkę, a nie eksperymentować.
Roberto na prawej obronie radzi sobie dostatecznie ale nic poza tym, jak przyjdzie mu grać przeciwko najlepszym skrzydłowym to może być bardzo ciężko. Ale wystawianie na tej pozycji Vidala to jest wręcz sabotaż. Może zamiast drugi miesiąc szukać napastnika, lepiej dać ostatnią szansę Munirowi i kupić klasowego prawego obrońcę, bo z tymi których obecnie mamy to może się okazać, że po pierwszej rundzie nie będzie szans na obronę mistrzostwa. Wtedy to dopiero będzie płacz i panika w zimowym okienku żeby kogoś pozyskać i żeby nie był to kolejny Douglas

0

świetnie graliśmy przykładowo w meczach z Espanyolem, Malagą, Levante, Las Palmas czy Sevillą. ale nie przecież według Ciebie my się wtedy oszczędzaliśmy i graliśmy na pół gwizdka. widziałeś kiedyś żeby Messi, Neymar czy Suarez jak mogą strzelić bramkę to jej nie strzelali i sobie odpuszczali?
i hamuj sięm trochę, bo jak widzisz ja piszę do Ciebie w kulturalny sposób

2

nie ma się co oszukiwać z małymi wyjątkami nie gramy kompletnie nic od początku roku, a rekord tylko maskował brak formy. Wcześniej dopisywało nam szczęscie więc wyniki wymęczone ale były, a teraz kiedy go zabrakło jest jak jest. praktycznie wszyscy grają słabo ale to co robi w ostatnimch meczach Busquets to jest koszmar. straty, brak asekuracji, złe ustawianie, a o jego powrotach to już lepiej w ogóle nie wspominać. przeciwnicy z piłką są zdecydowanie szybsi od niego bez piłki. moim zdaniem w dużej mierze jego postawa przyczynia się do tego jak obecnie wygląda gra Barcelony, choć tak jak napisałem wcześniej w zasadzie wszyscy są bez formy.
Pozostaje wierzyć, że coś się odmieni, a jak nie no cóż to jest sport.

0

na chwilę obecną nie ma wątpliwości, że w najważniejszych meczach będzie występował Alves.
Vidal powoli aklimatyzuje się w zespole ale czy będzie z niego klasowy prawy obrońca na poziomie Barcelony? Z pewnością nie, jak nie wyeliminuje jednego karygodnego nawyku. Fatalnie ustawia się przy kryciu. Bardzo często broni od środka boiska, a nie od bramki (stoi zazwyczaj z boku albo przed przeciwnikiem) i to nie tylko jak nie zdąży wrócić po akcji ofensywnej. Przeciwnik dostaje piłkę z drugiej strony albo górą, odwraca się i ma autostradę do bramki, bo Aleix zostaje na jego plecach. Praktycznie w każdym meczu są takie sytuacje, wczoraj podobnie i to jak dobrze pamętam w polu karnym. W klubie pewnie też widzą, że w obronie jeszcze mu sporo brakuje, dlatego mocno z nim nad tym pracują. Miejmy nadzieję, że z pomocą szkoleniowców i dzięki grze w szybkim czasie uda się wyeliminować błędy, bo jak nie to za rok będziemy szukali nowego prawego obrońcy.

0

mascherano i vermaelen dziś tragedia ale nawet jakby byli w formie to i tak nie daliby rady grać za 4 zawodników. adriano i vidal jednocześnie na bokach obrony to jest samobójstwo.
nie pierwszy raz ostatnimi czasy (choć zazwyczaj było tak po zmianach) kiedy barcelona momentami nie jest w stanie wyjść z własnej połowy, a nawet sprzed własnej bramki. rotacje są niezbędne ale z głową. enrique chyba o tym zapomniał.
Szkoda, że w meczu można zrobić tylko 3 zmiany - to jedyne co mi przychodzi do głowy przed drugą połową.

2

Enrique dokonał niemożliwego. w pojedynkę całkowicie "rozmontował" barcelonę. pierwsze efekty było już widać podczas spotkań w stanach, tyle tylko że wówczas słabą postawę można było zrzucić na to, że brak jest kilku podstawowych zawodników. po trzech tytułach chyba uwierzył, że jest genialny i w moment popsuł to co było w takich bólach budowane w tamtym sezonie. to co on obecnie wymyśla z ustawieniem i piłkarzami to cięzko nazwać taktyka to jest totalny chaos i brak pomysłu (jak choćby w przypadku wystawienia 7 defensywnych zawodników pod koniec meczu z sevillą). efekty są nad wyraz widoczne. Obecnie piłkarze w ogóle nie wiedzą co maja grać, wystarczy spojrzeć na obronę.
jedyna nadzieja, że ten dzisiejszy blamaż ściągnię go z powrotem na ziemię i postara się przez tydzień na nowo wszystko posklejać i wrócić do ustawienia i piłkarzy, którzy jeszcze 3 miesiące temu byli najlepszą drużyną na świecie.

0

dla mnie zawodnik, który jest na wprost bramki na 18 - 20m i który nie ma przed sobą żadnego innego zawodnika (nie licząc ewentualnych zawodników wysuniętych na skrzydłach bądź wbiegających zza jego pleców w pole karne) gra raczej na pozycji środkowego napastnika, Ty uważasz że to pomocnik. Przy granym niemal cały czas ataku pozycyjnym bliżej bramki znajdować już by się nie mógł, bo jakby przesunął się jeszcze 5m z przodu to byłby wiecznie na spalonym.
Zresztą nie ma się o co spierać, szczególnie opierając się na jednym meczu i to jeszcze z takim przeciwnikiem

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: