0

Chyba lepiej będzie nie wchodzić na "przegląd prasy" w tym tygodniu, bo będzie tylko zaognianie atmosfery i wzajemne szczucie. Gdyby tak napisali o tym, że zapowiada się cudowna walka i kapitalny mecz dwóch topowych ekip z najlepszymi piłkarzami, mecz o ogromną stawkę, będący najlepszą reklamą La Liga i całej Hiszpanii... Ale nie - lepiej napisać: "Pepe morderca!" i "Busquets symulant!" Dla mnie masakra;

0

Perez wykorzystuje sytuację, do której doprowadzili sternicy Barcelony. Gdyby od początku wszystko było jak należy, nie byłoby problemu. Brakuje tylko stwierdzenia, że "to wina Tuska!"

0

Nie ma się co oszukiwać - będzie piekielnie trudny mecz. Nie ma sensu odnosić się do ich ostatniego meczu z Malagą, bo na Barce wyjdzie zupełnie inny Real. Będzie też inny od tego z października, który w I połowie nie wiedział, co ma grać, a w drugiej był o włos od wyrównania. Wtedy udało się wygrać u siebie, ale w Madrycie będzie ciężko - obstawiam remis 1:1

1

Trudno na 100 % powiedzieć, czy postawa Manchesteru wynikała z ich słabości, czy świetnej gry Barcelony. Znacznie poważniejszy test w przyszłą niedzielę;

0

Ależ mogą być szlagiery w 1/4! Moim zdaniem najciekawiej wyglądałoby to tak:

Barcelona - Chelsea
Real - PSG
Bayern - Atletico
Borussia - Manchester United

tyle, że awans Manchesteru jest mało prawdopodobny;

0

No właśnie - w sumie 3 mecze, 3 remisy, 1 gol strzelony, 1 gol stracony. Może być ciężko w ostatniej kolejce...

0

Tylko kogo ta osłabiona Borussia ma ograć w ćwierćfinale, może Bayern?

0

SPORT - Barca pokonała w tym sezonie Atletico, kiedy?

0

Real nie objąłby prowadzenia, gdyby sam nie wygrywał. Bez dobrej gry, Barcelonie nawet wpadki Madrytu nie pomogą

0

Nie zgodzę się - Pogba zapowiada się na jednego z najlepszych defensywnych pomocników na świecie i mógłby z powodzeniem zastąpić Xabiego Alonso. Sorry, ale Casemiro, czy Khedira, a już na pewno Di Maria, to trochę inni piłkarze

0

Porównywanie Rayo z Schalke, to jak porównywanie Schalke z Manchesterem City

0

Proponuję odstawić Redtube'a!

0

Chelsea nie ma z Realem większych szans. Styl tej drużyny o wiele bardziej nie leży Barcelonie, ale Real w obecnej formie przewiózłby ich w siną dal:)

0

Dzięki ilości kamer na stadionie i dzisiejszej technice, praktycznie po każdym meczu można wyciągnąć listę pomyłek sędziowskich i dyskutować, na ile wypaczyły one wynik, na ile nie. Jedno się nie zmienia - zdecydowanie więcej szczęścia w sytuacjach spornych ma drużyna grająca lepiej - i tak też było w tym przypadku. City miało wyraxnie mniej jakości niż Barca (trochę przypominało mi grający z Blaugraną Real z początków Mourinho), ważne było też doświadczenie z tego etapu rozgrywek. W jednym zdaniu: wynik sprawiedliwy i w pełni oddający wydarzenia boiskowe. A że Obywatele liczyli na więcej? Cóż, nie tym razem:)

0

Mou wszystko mówi pod siebie: gdyby Barca przegrała, stwierdziłby, że miał rację. Po wczorajszym meczu mówi, że City przegrało z najgorszą Barcą, a on najlepszej zabrał tytuł w Hiszpanii:) Proponuję nie komentować tego co opowiada...

0

Mou wszystko mówi pod siebie: gdyby Barca przegrała, stwierdziłby, że miał rację. Po wczorajszym meczu mówi, że City przegrało z najgorszą Barcą, a on najlepszej zabrał tytuł w Hiszpanii:)
Proponuję nie komentować słów tego Pana....

0

Costa ma hiszpańskie obywatelstwo (w przeciwnym razie nie mógłby zagrać w koszulce la Roja) i może zdobyć o trofeum. Jego narodowość, czy inne posiadane obywatelstwa nie mają znaczenia. Pzdr

0

Przecież Barca po Lidze Mistrzów ma mecz z Osasuną, a Real gra we wtorek - nie byłoby więc problemu żeby zagrać w sobotę, czyż nie?

0

Redakcjo, chyba nie o mecze 1/8 chodzi:)

0

Zwróciłem się do MD o wyliczenie ceny mojego transferu ze Złomexu Branice do Piasta Wołowice. Dostałem odpowiedź, że po dokonaniu skomplikowanych działań matematycznych (tzw. "wzór Bale'a"), całościowy koszt transferu (przy uwzględnieniu spowolnienia gospodarczego na Filipinach oraz eksplozji popularności Pani Jadzi z Zębu), wyniósł... 9,73 mln Euro. Tak oto stałem się najdroższym polskim piłkarzem w historii:) Hurra!

0

Real stracił w tym roku 3 bramki;

0

Faktycznie widać sporą zmianę w zaangażowaniu Leo. Jestem bardzo ciekawy, jak to będzie wyglądało podczas Mundialu (wtedy zobaczymy, czy rzeczywiście chłopak stworzył sobie jakieś "priorytety" na ten rok);

0

5 luty to chyba dobra data dla futbolu - 7 lat wcześniej urodził się... Cristiano Ronaldo! I jeszcze dzisiaj te mecze...heh nieźle:)

0

Na 99,9 % Sergio zagra w pierwszym meczu z Barceloną. A Pellegrini już chyba zaczyna grę w szachy i próbuje wpłynąć na rozluźnienie w szeregach Barcy:)

0

Tak gwoli ścisłości (dla młodszych kibiców): rywalizacja Barcy i Realu nie zaczęła się od manity Peppa, czy słynnego 2:6 na Bernabeu. W przekroju całej historii trzeba powiedzieć, że Madryt jest lepszy pod względem tytułów, a także zwycięstw w bezpośrednich spotkaniach (przynajmniej na razie...). Ostatnich 5 lat nie zmienia sytuacji (szczególnie, że dzisiaj z dominacji Barcelony niewiele zostało), a wypowiedzi np. Pique, czy Xaviego (wychowanków), często świadczą o tym, że czują się historycznie gorsi. Myślę, że w Polsce nie do końca wyczuwa się stosunek Hiszpanów do tej rywalizacji i jej specyfikę (na wielu płaszczyznach). Takie rzeczy nie zmieniają się z dnia na dzień.

Z jednym trzeba się zgodzić: gdyby drużyna narodowa Hiszpanii trzymała poziom ich dziennikarstwa sportowego, w rankingu FIFA byliby za Haiti, Gabonem, a może nawet za Polską...

0

Relacje dotyczące "Neymargate" prezentowane na tej stronie są bardzo niespójne. Myślę, że chodzi o błędne tłumaczenia oficjalnych komunikatów podawanych w języku hiszpańskim. Nie bardzo wiadomo, czy toczy się sprawa karna (zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożone przez Pana Casesa), czy cywilna (pozew złożony przez tego socio). Z jednej strony pisze się, że Pan Cases cofnął pozew, z drugiej, że "wycofał skargę", wcześniej, że "sędzia przyjął pozew". Z prawniczego punktu widzenia to jakiś totalny bełkot, oparty na nieznajomości tych pojęć. Ktoś mógłby to wreszcie poskładać do kupy...

0

Trzecie kryterium ma charakter pomocniczy. Chodzi tutaj o stosunek do przeciwników, kolegów z drużyny, faule, kartki, przypadki symulowania, niesportowych zachowań, itd. Jest to kryterium niewątpliwie najmniej istotne, chociaż w praktyce może odegrać sporą rolę (ze względu na sympatie i tzw. PR, a nie na obiektywne czynniki).
O przyznaniu Złotej Piłki decydować powinno więc decydować ratio postawy drużynowej z indywidualną. W świetle powyższego nie może budzić wątpliwości, że na Złotą Piłkę za zeszły rok zasłużył Frank Ribery. Drużyna wygrała wszystko, a on był jej najjaśniejszym punktem. Niestety bez żadnych wątpliwości mogę też stwierdzić, że Balon de Oro 2013 powędruje do Cristiano…
Jeżeli ktoś ma inny punkt widzenia, zapraszam do dyskusji. Jestem otwarty na wszelkie komentarze.

0

Odnosząc się do kryteriów określonych przez FIFA, rozpocznę od stwierdzenia, że jeżeli w sporcie zespołowym istnieje nagroda indywidualna o tak abstrakcyjnym charakterze („najlepszy”), to powinno się nagradzać postawę najlepszego gracza najlepszej drużyny w sezonie. Dlaczego? Futbol to sport zespołowy i na niewiele lub na nic zdaje się przytłaczająca postawa indywidualna, jeśli zespołowo nie wygrywa się nic. Potwierdzi to każdy wielki zawodnik mówiąc, że jego bramki mają znaczenie tylko o tyle, o ile pomagają drużynie w odniesieniu zwycięstwa. Zatem pierwszorzędne i podstawowe znaczenie ma sukces drużyny i wkład w ten sukces danego zawodnika.
Drugim kryterium jest oczywiście talent zawodnika (czyli to, co wielu utożsamia z „byciem najlepszym”, czy wprost z jedyną podstawą do przyznania Złotej Piłki FIFA). Nie ulega wątpliwości, że w porównaniu z pierwszym kryterium, to ma charakter zdecydowanie bardziej ocenny (niezależnie od tego, czy wyżej cenimy talent tzw. „czysty” czy „wypracowany”). A konkretniej – nie da się tak naprawdę obiektywnie porównać dwóch wyróżniających się w ostatnich latach piłkarzy, czyli Messiego i Cristiano. Osoba, która wyżej ceni kreatywność na boisku i świetną współpracę z kolegami z drużyny, wskaże Leo. Dla wielbiciela gry w powietrzu, czy fantastycznych strzałów z dystansu bezkonkurencyjny będzie Ronaldo. Zmierzam do tego, że tak naprawdę nie da się obiektywnie stwierdzić, który zawodnik jest z pewnością lepszy. Talent na użytek tego plebiscytu należy więc oceniać tylko w przekroju danego roku oraz oczywiście kryterium nr 1.

0

Od razu należy powiedzieć, że rozstrzygnięcia w obu plebiscytach nie były identyczne (np. za 2001 r. Złotą Piłkę otrzymał Michael Owen, którego selekcjonerzy reprezentacji narodowych ocenili na… 8. miejsce; rok wcześniej miejscami zamienili się Zidane i Figo, itd.). Trzeba jednak przyznać, że dziennikarze France Football byli bardziej obiektywni w swoich rozstrzygnięciach (tzn. można stwierdzić, że o zwycięstwie w plebiscycie Złota Piłka nie decydowały sympatie, tylko rzeczywista ocena dokonań zawodnika w danym roku kalendarzowym).
Wreszcie w 2010 roku plebiscyty Złota Piłka France Football i Piłkarz Roku FIFA zostały połączone. 10 stycznia 2011 roku w Zurychu nagroda została po raz pierwszy przyznana pod nazwą Złota Piłka FIFA. Odebrał ją Leo Messi na podstawie głosów oddanych przez kapitanów i selekcjonerów wszystkich reprezentacji narodowych zrzeszonych z FIFA (jest ich 209) oraz korespondentów France Football z całego świata (w liczbie 49). System liczenia głosów jest identyczny jak wcześniej w przypadku „Piłkarza Roku FIFA”.
Ogólnie można powiedzieć, że trofeum przyznawane jest dla piłkarza, który zaprezentował się najlepiej w mijającym roku kalendarzowym. Co to oznacza? Przed głosowaniem w 2012 roku FIFA ogłosiła kryteria, jakimi mają kierować się głosujący: tytuły wygrane w poprzednim sezonie, talent oraz indywidualny współczynnik fair-play (dokładnie w tej kolejności). Już na tej podstawie można wykluczyć argumentację w stylu: „ten dostanie bo więcej strzelił”, „ten dostanie, bo świetnie ostatnio gra”, „tamten dostanie, bo jest fajny”, czy wspaniałomyślne (o zgrozo!) „ten dostanie, bo to nagroda indywidualna” (sic!) Rzeczywiście jest indywidualna (ponieważ wręcza się ją jednej osobie, a nie całej drużynie), tyle że odpowiedź na pytanie: za co się ją przyznaje? – będzie już bardziej skomplikowana.

0

Z uwagi na niezwykle interesujące dyskusje prowadzone na tym forum w kwestii nagrody Złotej Piłki FIFA i kryteriów jej przyznawania, pozwolę sobie wtrącić parę zdań na ten temat (mając nadzieję, ze chociaż kilka osób przeczyta cały tekst):
Pomysł na całą imprezę pojawił się w 1956 r. w redakcji francuskiego czasopisma France Football, gdzie szef gazety - Gabriel Hanot - postanowił wraz ze swoimi pracownikami z redakcji przyznać nagrodę dla najlepszego piłkarza Europy w tym roku. Na samym początku, dziennikarze France Football mogli oddawać swoje głosy jedynie na piłkarzy pochodzących z Europy. Z tego względu nigdy w historii laureatem tej prestiżowej nagrody nie został Pele czy Maradona. Dopiero w 1995 roku postanowiono zmienić zasady i przyznawać nagrodę również piłkarzom spoza Europy, ale grających w klubach na Starym Kontynencie. Ostatnia zmiana (w praktyce bez znaczenia) miała miejsce w roku 2007 - od tego momentu każdy gracz mógł być brany pod uwagę w głosowaniu dziennikarzy. Ostatnią Złotą Piłkę przyznano za 2009 rok (Leo Messiemu).
Równolegle od roku 1991 „swoją” nagrodę dla najlepszego piłkarza przyznawała FIFA (oficjalnie nagroda ta nazywała się „Piłkarz Roku FIFA”). W tym plebiscycie głosy oddawali trenerzy reprezentacji narodowych, a od 2004 r. również kapitanowie reprezentacji. Każdy z nich głosował na trzech graczy, którym przyznawano odpowiednio 5, 3 i 1 punkt. Zwycięzcą zostawał zawodnik, który uzyskał najwięcej punktów. Ostatnim Piłkarzem Roku FIFA został Leo Messi (za 2009 rok).

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?