powiem tak, nie jest dobrze, ale tragedi tez nie ma 3 brmaki strzelone(moglo byc ze 6), tylko teraz trzeba popracowac nad obrona, zdjac valdesa i wstawic pinto, niech gra pique, a puyol na lewej, i ku)) etoo na lawke a bojan na szpice i wtedy moze cos sie ruszy....
karci jakie znaczenie ma ze real nie traci tyle bramek co my? rozumiem ze obrona jest dziurawa, ale ja zawsze w barcy wyznaje zasade strzelmy wiecej niz stracmy, dla mnie mozemy wygrywac np 3-1, 4-2, liczy sie efekt.
co do krytyków valdesa, zgodzę się co do tego, że nie jest bramkarzem najwyższych lotów, ale zauważcie co robi ostatnimi czasy nasza obrona, maskra, niepewnośc, niepewnośc i jeszcze raz niepewnośc.
na chwile obecna nie oczekuje nie wiadomo jak efektownej gry, byle byla efektywna, najwazniejsze wygrac ten mkecz, kto bedize pozniej pamietal w jakim stylu, co niektorzy juz nie pamietaja wysokich zywciestw z zeszlego roku, wiec jeden chu**!!! Visca el BArca!
na chwile obecna nie oczekuje nie wiadomo jak efektownej gry, byle byla efektywna, najwazniejsze wygrac ten mkecz, kto bedize pozniej pamietal w jakim stylu, co niektorzy juz nie pamietaja wysokich zywciestw z zeszlego roku, wiec jeden chu**!!! Visca el BArca!
powiem tak, nie jest dobrze, ale tragedi tez nie ma 3 brmaki strzelone(moglo byc ze 6), tylko teraz trzeba popracowac nad obrona, zdjac valdesa i wstawic pinto, niech gra pique, a puyol na lewej, i ku)) etoo na lawke a bojan na szpice i wtedy moze cos sie ruszy....
co do krytyków valdesa, zgodzę się co do tego, że nie jest bramkarzem najwyższych lotów, ale zauważcie co robi ostatnimi czasy nasza obrona, maskra, niepewnośc, niepewnośc i jeszcze raz niepewnośc.
karci jakie znaczenie ma ze real nie traci tyle bramek co my? rozumiem ze obrona jest dziurawa, ale ja zawsze w barcy wyznaje zasade strzelmy wiecej niz stracmy, dla mnie mozemy wygrywac np 3-1, 4-2, liczy sie efekt.
moim zdaniem barcy brakuje troche wiary w swoje umiejetnosci, a sa one ogromne, wystarczyloby troche przycisnac i strzelic bramke i chlopaki znowu by odzyli i zaczeli grac swoja pilke, a tak mamy slamazarne wyprowadzanie akcji polaczone z kiepska gra w srodku, a przede wszsytki bardzo niedokladna i narazamy sie na kontry lyony, licze ze w 2 polowie sie to zmieni, visca el barca!
Komentarze
0
ale sevilla cisnie real, gdyby nie iker to juz by bylo 2-0 i sreal na pewno tyly
0
powiem tak, nie jest dobrze, ale tragedi tez nie ma 3 brmaki strzelone(moglo byc ze 6), tylko teraz trzeba popracowac nad obrona, zdjac valdesa i wstawic pinto, niech gra pique, a puyol na lewej, i ku)) etoo na lawke a bojan na szpice i wtedy moze cos sie ruszy....
0
karci jakie znaczenie ma ze real nie traci tyle bramek co my? rozumiem ze obrona jest dziurawa, ale ja zawsze w barcy wyznaje zasade strzelmy wiecej niz stracmy, dla mnie mozemy wygrywac np 3-1, 4-2, liczy sie efekt.
0
co do krytyków valdesa, zgodzę się co do tego, że nie jest bramkarzem najwyższych lotów, ale zauważcie co robi ostatnimi czasy nasza obrona, maskra, niepewnośc, niepewnośc i jeszcze raz niepewnośc.
0
na chwile obecna nie oczekuje nie wiadomo jak efektownej gry, byle byla efektywna, najwazniejsze wygrac ten mkecz, kto bedize pozniej pamietal w jakim stylu, co niektorzy juz nie pamietaja wysokich zywciestw z zeszlego roku, wiec jeden chu**!!! Visca el BArca!
0
na chwile obecna nie oczekuje nie wiadomo jak efektownej gry, byle byla efektywna, najwazniejsze wygrac ten mkecz, kto bedize pozniej pamietal w jakim stylu, co niektorzy juz nie pamietaja wysokich zywciestw z zeszlego roku, wiec jeden chu**!!! Visca el BArca!
0
powiem tak, nie jest dobrze, ale tragedi tez nie ma 3 brmaki strzelone(moglo byc ze 6), tylko teraz trzeba popracowac nad obrona, zdjac valdesa i wstawic pinto, niech gra pique, a puyol na lewej, i ku)) etoo na lawke a bojan na szpice i wtedy moze cos sie ruszy....
0
co do krytyków valdesa, zgodzę się co do tego, że nie jest bramkarzem najwyższych lotów, ale zauważcie co robi ostatnimi czasy nasza obrona, maskra, niepewnośc, niepewnośc i jeszcze raz niepewnośc.
0
karci jakie znaczenie ma ze real nie traci tyle bramek co my? rozumiem ze obrona jest dziurawa, ale ja zawsze w barcy wyznaje zasade strzelmy wiecej niz stracmy, dla mnie mozemy wygrywac np 3-1, 4-2, liczy sie efekt.
0
moim zdaniem barcy brakuje troche wiary w swoje umiejetnosci, a sa one ogromne, wystarczyloby troche przycisnac i strzelic bramke i chlopaki znowu by odzyli i zaczeli grac swoja pilke, a tak mamy slamazarne wyprowadzanie akcji polaczone z kiepska gra w srodku, a przede wszsytki bardzo niedokladna i narazamy sie na kontry lyony, licze ze w 2 polowie sie to zmieni, visca el barca!