Moim skromnym zdaniem bramka Ferrana powinna być uznana bo owszem znajdował się na minimalnym spalonym ale nie był bezpośrednio zaangażowany w akcję a po strzale na bramkę piłkę otrzymał od rywala po rykoszecie i prawidłowo dopełnił formalności. Ale mafia sędziowska jest nie do pokonania.
Użycie nogi przez bramkarza kiedy widział, że Fermin składa się do strzału głową to zwykła zbrodnia na czerwoną kartkę. Popchnięcie Daniego w polu karnym i jego wywrotka niczym się nie różniło od popchnięcia Norwego przez Erica. Prezes ma całkowitą rację toż to czerwona kartka dla bramkarza i karny za Olmo. A sędzia, no dobrze mógł z daleka nie widzieć dobrze ale VAR?
Kolejne zawracanie gitary i udawanie, że związek "usprawnia płynność" gry. Wystarczy wprowadzić przepis, że czas gry biegnie tylko wtedy gdy piłka jest w grze. I wówczas wstrzymywanie gry przez bramkarzy czy zawodników wznawiających grę z autu czy też symulujących kontuzję nie będzie miało wpływu na czas gry a sędzia będzie zwolniony z wielokrotnego nieraz dodawania minut po uznawaniu. I mecz powinno prowadzić dwóch sędziów na płycie boiska tak jak jak to jest w innych grach zespołowych. Wówczas wszystko jest klarowne. Oddzielny temat to pokazywanie kartek. To już jest zwykła komedia. Sędzia nie jest od interpretowania przepisów tylko od ich precyzyjnego egzekwowania. Co tego, że przepisy gry są znane i jednakowe dla obu drużyn w meczu jak sędzia je interpretuje po swojemu. Przepisy są skostniałe i nie przystają do najpopularniejszej gry na świecie, która przyciąga dziesiątki tysięcy fanów na trybuny i miliony przed transmisje. No ale wówczas nie dałoby się "drukować" wyników. Pomijam fakt, że w piłkę nożną są zaangażowane miliardy euro czy dolarów.
Valencia ma fatalny terminarz, bo już w niedzielę podejmuje Real, trzy dni później gra u nas 1/2 pucharu, cztery dni później jedzie do Madrytu na Atletico i kolejne trzy dni później podejmuje Barcelonę. Powinno to zadziałać na naszą korzyść. Może im braknąć świeżości.
Z tej wypowiedzi można wysnuć taki wniosek. Jestem najlepszy (mój najlepszy sezon) ale z powodu głosów (niesprawiedliwych) wygra Messi. Nie byłby sobą gdyby coś takiego od siebie nie dodał. Ma pecha, natura obdarzyła go talentem ale pozbawiła trochę rozumu.
Komentarze
2
Moim skromnym zdaniem bramka Ferrana powinna być uznana bo owszem znajdował się na minimalnym spalonym ale nie był bezpośrednio zaangażowany w akcję a po strzale na bramkę piłkę otrzymał od rywala po rykoszecie i prawidłowo dopełnił formalności. Ale mafia sędziowska jest nie do pokonania.
1
Użycie nogi przez bramkarza kiedy widział, że Fermin składa się do strzału głową to zwykła zbrodnia na czerwoną kartkę. Popchnięcie Daniego w polu karnym i jego wywrotka niczym się nie różniło od popchnięcia Norwego przez Erica.
Prezes ma całkowitą rację toż to czerwona kartka dla bramkarza i karny za Olmo.
A sędzia, no dobrze mógł z daleka nie widzieć dobrze ale VAR?
0
Kolejne zawracanie gitary i udawanie, że związek "usprawnia płynność" gry.
Wystarczy wprowadzić przepis, że czas gry biegnie tylko wtedy gdy piłka jest w grze. I wówczas wstrzymywanie gry przez bramkarzy czy zawodników wznawiających grę z autu czy też symulujących kontuzję nie będzie miało wpływu na czas gry a sędzia będzie zwolniony z wielokrotnego nieraz dodawania minut po uznawaniu. I mecz powinno prowadzić dwóch sędziów na płycie boiska tak jak jak to jest w innych grach zespołowych. Wówczas wszystko jest klarowne.
Oddzielny temat to pokazywanie kartek. To już jest zwykła komedia. Sędzia nie jest od interpretowania przepisów tylko od ich precyzyjnego egzekwowania. Co tego, że przepisy gry są znane i jednakowe dla obu drużyn w meczu jak sędzia je interpretuje po swojemu.
Przepisy są skostniałe i nie przystają do najpopularniejszej gry na świecie, która przyciąga dziesiątki tysięcy fanów na trybuny i miliony przed transmisje. No ale wówczas nie dałoby się "drukować" wyników. Pomijam fakt, że w piłkę nożną są zaangażowane miliardy euro czy dolarów.
1
Jeśli nie czerwona to jaka? Chamski i bandycki atak od tyłu na nogę w okolicy stawu skokowego. Jedyna dobra decyzja.
5
Żle to wróży hiszpańskiej lidze. Gościu oderwany od rzeczywistości.
75
Valencia ma fatalny terminarz, bo już w niedzielę podejmuje Real, trzy dni później gra u nas 1/2 pucharu, cztery dni później jedzie do Madrytu na Atletico i kolejne trzy dni później podejmuje Barcelonę. Powinno to zadziałać na naszą korzyść. Może im braknąć świeżości.
64
Oczywiście, że jest i powinna być chroniona przed boiskowymi bandytami typu Pepe, Ramoz Juanfran, Filipe Luis i wielu innymi. Po to są sędziowie.
50
Redakcja ma jakiś niezrozumiały dla mnie (ale i nie tylko dla mnie) urojony uraz do Semedo.
37
Z tej wypowiedzi można wysnuć taki wniosek. Jestem najlepszy (mój najlepszy sezon) ale z powodu głosów (niesprawiedliwych) wygra Messi. Nie byłby sobą gdyby coś takiego od siebie nie dodał. Ma pecha, natura obdarzyła go talentem ale pozbawiła trochę rozumu.
37
A w Vigo chcieli grać na rozpierniczonym stadionie.