Generalnie sprawa wygląda tak. Lucho troszeczkę jednak się Nam mówiąc kolokwialnie "obsikał" przed Gran Derbi. Wystawił "bezpiecznie" Sergio B.(dla mnie cień siebie już w tamtym sezonie i rywalizacja, która zdecydowanie przegrywa z Mascherano powinna pomóc mu się pozbierać), który świetnie się przecież rozumie z Xavim i Iniesta. Miało być cudownie, schematy z manity itd. Skończyło się przegraną z kretesem walką z środku pola ponieważ Real ma porównywalną jak nie lepszą teraz pomoc, a już na pewno na dzień dzisiejszy bardziej kreatywną. Wedlug mnie trzeba było zagrać bardziej asekuracyjnie, taktycznie, schować przeszłość w kieszeń. Wyskoczyć z Masche, Rakticem i Iniesta w środku. Bardziej defensywnie acz zaskakująco dla rywala(powiedzmy sobie szczerze, wszyscy wiedzieli ze wyjdzie taka trójka jaka wyszła w pierwszym składzie). Pochwalić muszę Lucho za wystawienie Suareza od pierwszej minuty. Widać, że ma braki kondycyjne i szybkosciowe ale woli walki na pewno odmówić mu nie można. To nie wina Lucho, że nie ma dla niego odpowiedniego zmiennika(nie traktuje Pedro w tych kategoriach), który wejdzie za niego gdy już zabraknie sił nawet na walkę. Dalej jesteśmy liderami. Zaciskamy zęby i odrabiamy lekcje. Mam dobre przeczucia przed kolejnym ligowym klasykiem na wiosnę. Jeśli wszystko pójdzie jak należy to możemy mieć rewanż za Bernabeu. Nie ciskajcie gromów po meczu, który w odniesieniu do calego sezonu znaczy najmniej jeśli chodzi o pojedynki z "liczącymi się" zespołami.
Na dzien dzisiejszy Bayern zjada naszą drużynę razem z rzepami od butów... Niestety to co wyprawiają bawarczycy to jest jakieś kino. Pressing i szybkość jest po prostu z kosmosu.
Hej wszystkim, sorry za offtop ale oglądam sobie mecz Realu i muszę powiedzieć, że mimo wszystkich gwiazd jakie latają po boisku to daleko im do Barcy. Nie potrafią zdominować placu gry i graja z kontry. CR nie istnieje, dobrze gra Robben, Kaka decydowanie będzie się zaliczał do najgroźniejszych zawodników naszego największego rywala (super asysta i podania otwierające drogę do bramki). Jeśli miałbym kogoś jeszcze pochwalić to dobrze gra Albiol. Będzie ciekawie w tym sezonie ale jeśli chłopaki z Madrytu się nie zgrają to walkę środku pola przegrają, widać już po dzisiejszym rywalu.
Nie chcę tutaj siać jakiejś propagandy, naprawdę Real gra dobrze ale nie wydaje mi się żeby taką grą mogli nam zagrozić.
PS. Szkoda ze taki skład dzisiaj będziemy oglądać ...
Po oglądnięciu meczu jestem lekko zniesmaczony. Gra Barcy nie była piękna i porywająca jak to z reguły jest. Powiem lepiej, drugiej połowie PIACH zupełny. Bardzo irytował mnie Pan "najlepszy piłkarz globu" Messi. Po co on biegał w środku pola - przecież wszyscy doskonale wiedzą, że jego miejsce jest na skrzydle. Za bardzo chciał udowodnić jaki to on nie jest przewspaniały.Warto też powiedzieć o słabszej dyspozycji Xaviego - zdecydowanie należy mu się odpoczynek. Z pozytywnych rzeczy warto nadmienić formę Iniesty (wciąż zwyżkuje) i młodego Pedro. Wiem też, że Pep wyciągnie słuszne wnioski z tego meczu. Panowie nie ma co płakać wszak takimi meczami się wygrywa ligę tak na dobrą sprawę ale trzeba powiedzieć to dosadnie - z taką grą nie powtórzymy sukcesów z poprzedniego sezonu.
Pozdrawiam i czekam na jutrzejszy mecz Sewilli z Realem - miejmy nadzieje, że będzie ciekawszy piłkarsko.
Na dzien dzisiejszy Bayern zjada naszą drużynę razem z rzepami od butów... Niestety to co wyprawiają bawarczycy to jest jakieś kino. Pressing i szybkość jest po prostu z kosmosu.
Komentarze
0
Zgadzam się. Juve też krwi może napsuć...
1
To co... PSG? :)
0
Generalnie sprawa wygląda tak. Lucho troszeczkę jednak się Nam mówiąc kolokwialnie "obsikał" przed Gran Derbi. Wystawił "bezpiecznie" Sergio B.(dla mnie cień siebie już w tamtym sezonie i rywalizacja, która zdecydowanie przegrywa z Mascherano powinna pomóc mu się pozbierać), który świetnie się przecież rozumie z Xavim i Iniesta. Miało być cudownie, schematy z manity itd. Skończyło się przegraną z kretesem walką z środku pola ponieważ Real ma porównywalną jak nie lepszą teraz pomoc, a już na pewno na dzień dzisiejszy bardziej kreatywną. Wedlug mnie trzeba było zagrać bardziej asekuracyjnie, taktycznie, schować przeszłość w kieszeń. Wyskoczyć z Masche, Rakticem i Iniesta w środku. Bardziej defensywnie acz zaskakująco dla rywala(powiedzmy sobie szczerze, wszyscy wiedzieli ze wyjdzie taka trójka jaka wyszła w pierwszym składzie). Pochwalić muszę Lucho za wystawienie Suareza od pierwszej minuty. Widać, że ma braki kondycyjne i szybkosciowe ale woli walki na pewno odmówić mu nie można. To nie wina Lucho, że nie ma dla niego odpowiedniego zmiennika(nie traktuje Pedro w tych kategoriach), który wejdzie za niego gdy już zabraknie sił nawet na walkę.
Dalej jesteśmy liderami. Zaciskamy zęby i odrabiamy lekcje. Mam dobre przeczucia przed kolejnym ligowym klasykiem na wiosnę. Jeśli wszystko pójdzie jak należy to możemy mieć rewanż za Bernabeu. Nie ciskajcie gromów po meczu, który w odniesieniu do calego sezonu znaczy najmniej jeśli chodzi o pojedynki z "liczącymi się" zespołami.
0
Bo w Monachium to nie jest mecz a rozrzucanie Arsenalu jak gnoju po polu...
0
Na dzien dzisiejszy Bayern zjada naszą drużynę razem z rzepami od butów... Niestety to co wyprawiają bawarczycy to jest jakieś kino. Pressing i szybkość jest po prostu z kosmosu.
1
To co... PSG? :)
0
Hej wszystkim, sorry za offtop ale oglądam sobie mecz Realu i muszę powiedzieć, że mimo wszystkich gwiazd jakie latają po boisku to daleko im do Barcy. Nie potrafią zdominować placu gry i graja z kontry. CR nie istnieje, dobrze gra Robben, Kaka decydowanie będzie się zaliczał do najgroźniejszych zawodników naszego największego rywala (super asysta i podania otwierające drogę do bramki). Jeśli miałbym kogoś jeszcze pochwalić to dobrze gra Albiol. Będzie ciekawie w tym sezonie ale jeśli chłopaki z Madrytu się nie zgrają to walkę środku pola przegrają, widać już po dzisiejszym rywalu.
Nie chcę tutaj siać jakiejś propagandy, naprawdę Real gra dobrze ale nie wydaje mi się żeby taką grą mogli nam zagrozić.
PS. Szkoda ze taki skład dzisiaj będziemy oglądać ...
0
Świetny artykul... trudno się nie zgodzić. Bez zmian się nie obejdzie. Ice, rzuć okiem na moje wypociny co?
http://odbitaodslupka.wordpress.com/2013/05/03/triumf-niemieckiej-pilki-porazka-mourinho-pogrzeb-wielkiej-barcelony/
0
Po oglądnięciu meczu jestem lekko zniesmaczony. Gra Barcy nie była piękna i porywająca jak to z reguły jest. Powiem lepiej, drugiej połowie PIACH zupełny. Bardzo irytował mnie Pan "najlepszy piłkarz globu" Messi. Po co on biegał w środku pola - przecież wszyscy doskonale wiedzą, że jego miejsce jest na skrzydle. Za bardzo chciał udowodnić jaki to on nie jest przewspaniały.Warto też powiedzieć o słabszej dyspozycji Xaviego - zdecydowanie należy mu się odpoczynek. Z pozytywnych rzeczy warto nadmienić formę Iniesty (wciąż zwyżkuje) i młodego Pedro. Wiem też, że Pep wyciągnie słuszne wnioski z tego meczu. Panowie nie ma co płakać wszak takimi meczami się wygrywa ligę tak na dobrą sprawę ale trzeba powiedzieć to dosadnie - z taką grą nie powtórzymy sukcesów z poprzedniego sezonu.
Pozdrawiam i czekam na jutrzejszy mecz Sewilli z Realem - miejmy nadzieje, że będzie ciekawszy piłkarsko.
VeB
0
Na dzien dzisiejszy Bayern zjada naszą drużynę razem z rzepami od butów... Niestety to co wyprawiają bawarczycy to jest jakieś kino. Pressing i szybkość jest po prostu z kosmosu.