0

To zależy od woli Enrique? Tak, jakby coś wcześniej zależało od Martino w tych sprawach :p

0

Pedro ma przebłyski. Grając czasem po 90 minut. Tello też ma czasem przebłyski. Grając czasem 10 minut. Zostawić młodszego i dawać mu częściej grać. Do tego Deulofeu i rywalizacja na skrzydle wystarczająca.

0

to samo miałem napisać :P szkoda go trochę, początek sezonu fajnie się zapowiadał, grali trochę szybciej, a potem to lekko siadło i zaczęto się z nim żegnać już w połowie sezonu :/ z jednej strony poczciwy, z drugiej strony kolejny raz widzimy, że w futbolu na najwyższym stopniu rozgrywek nie ma miejsca na sentymenty i każde potknięcie może być zarazem twoim ostatnim

0

może dojdzie zatem do wymiany Enrique i Martino między klubami

0

więcej powinno zależeć od drużyny, w której gra obecnie, a nie od tej, która rzekomo się nim interesuje :/ Barca jak zawsze daleko z tyłu za Murzynami, oczywiście patrząc na wydźwięk tego news'a

offtop:
czytał ktoś o tym spocie dla Qatar Airways w Szwajcarii czy gdzieś, które teraz kręcą przed meczem z Atletico, zamiast się do niego przygotowywać? Dajcie to na główną :P

0

...przygotowań do opuszczenia stanowiska? :P

0

przy dużym stresie, np. jakieś ważne egzaminy, to ludzie miewają jakieś problemy z żołądkiem. jest też coś takiego jak 'stres-kupa' :B taka trochę 'kac-kupa', ale nie po alkoholu, tylko przy stresie xD

1

Przyznaj jednak, że Masche wirtuozem przy piłce to nie jest. Podania może mieć, ale nie do gry techniczno-kombinacyjnej.

0

nie każdy tak ma

0

"Jednak zawodnik czuje się oszukany przez Barçę, że nie zakontraktowała ona latem jego rodaka, Sergio Agüero." oj biedaczek, i dlatego teraz spaceruje po boisku

0

w 9/10 innych podobnych sytuacji akcja tego skrzydlowego skonczylaby sie na niczym, bo albo by go wypchnal inny obronca, albo bramkarz trzymal by nogi razem, a nie jak jakas tania dziwka... jedyny jego atut w tej akcji, to szybkosc, bo wykonczenie... marne, ale koniec konców jakos wpadla

0

te, krasomówca ;D

0

Dzięki za pozdrowienia z Bóldupowa chłopcze :*

0

Tja, mówić o Tito jak o dobrym trenerze, to tak, jak mówić o Valdesie za czasów nagród Zamory, że był dobrym bramkarzem - to trofeum wygrywała mu wtedy dobra obrona. Tak samo tytuł dobrego trenera wygrała mu JESZCZE dobrze grająca Barca. Według mnie Barca grała wtedy przez cały sezon sama, sama wygrywała ligę i sama przegrywała 4:0 z Bayernem w tym sensie, że była jeszcze w cugu po Pepie. Mówi się natomiast, że Tito był wielkim analitykiem i to on przygotowywał taktykę Pepowi ;)

0

Czyli Barcelona to nurki typu Neymara i paru innych do kolekcji? Mam nadzieję, że nie to miałeś na myśli. Neymar prosperował na początku sezonu do klasowego grajka, ale teraz dałbym mu co najwyżej Złotą Malinę. Ku**wica mnie bierze, jak widzę symulujących grajków, którym kibicję. Wstyd potem ze znajomymi rozmawiać na temat naszego klubu, po prostu. Tak samo jak kibicom Liverpoolu było wstyd za wybryki Suareza.

0

O co ci chodzi, chłopie!? Real to też klasowy zespół. Mimo, że kibicuję Barcelonie, to prędzej pokazałbym środkowy palec Neymarowi, niż Bale'owi, bo mimo tego, że na początku zapowiadał się dobrze, to przez te wszystkie symulki nie zasługuje na to, by teraz traktować go poważnie i z szacunkiem. W Barcelonie nie ma graczy z jajami i dlatego przegrywamy z beniaminkami, co też mnie wk***wia, bo się pocimy z mocniejszymi drużynami, a słabiakom oddajemy punkty za free. Nóż w kieszeni sam się otwiera. Tu i teraz biorąc pod uwagę wydarzenia z poprzednich meczów i ostatniego roku oraz wydarzenia i atmosferę panującą wokół klubu nie widzę dla Barcelony świetlanej przyszłości. Prawdopodobnie w ciągu kolejnego sezonu lub dwóch zaczną wychodzić kolejne brudy związane z obecnym zarządem, a drużyna mimo wygrania bardziej lub mniej ważnych meczów, będzie w stanie przegrać rozgrywki w meczach z drużynami potencjalnie dużo słabszymi. Pierwsza połowa tego sezonu też była przecież podobna - zaskakująca wygrana z Realem i odpuszczenie z paroma słabszymi drużynami. Fakt, wtedy Real też dużo punktów nagubił, Atletico w sumie również. Ale jak widać taka gra Barcy nie przejdzie na długości całego sezonu.

0

Pinto i tak daje radę, zważywszy na poziom Valdesa, który wcześniej prezentował dość przeciętny poziom wraz z babolami. Więc czego chcieć od wieloletniego zmiennika takiego bramkarza? Toć to nie będzie drugi Courtouis, dajcie spokój ;)

0

Tam, znaczy się w Hiszpanii, dużo bardziej wpływowa jest prawdopodobnie kampania propagandowa zarządu. To tak jak u nas z polityką - każdy widzi, że się pierdolnik zrobił i jest masa mniejszych partii o ciekawych pomysłach na Polskę, ale właśnie koryto jest już tak ograniczone, że ci mniejsi, często słuszni w poglądach, nie mają szans. I propaganda też robi swoje, np. u osób starszych, czy niezainteresowanych zbytnio sytuacją. Wydaje mi się, że na podobnej zasadzie działa to w FC Barcelonie.

0

Zubi: "Futbol bywa niesprawiedliwy i należy to zaakceptować" - wyrwane z kontekstu, pozwolę sobie zinterpretować: futbol jest niesprawiedliwy, a tym bardziej niesprawiedliwy jest podział władz w Barcelonie, w której sprawuje się władzę na zasadach zbliżonych do polskiego sejmu, gdzie stołków i betonów ruszyć się zbytnio nie da i należy to zaakceptować. Gadajcie, co chcecie, ale dla mnie Zubi skończył się w klubie już bardzo dawno i nie rozumiem, czemu na jego stanowisku nie ma wykwalifikowanego negocjatora ds. transferów. Ani nie ma doświadczenia w tych sprawach, ani nie przemawiają za nim efekty przedsięwziętych negocjacji, a raczej ich całkowity brak! Nie wiem, gdzie jeszcze w tak dużym klubie sprowadza się potrzebnego na zabój piłkarza przez 2, a nawet 3 sezony. Dogadano się z Ter Stegenem, ale przecież obrońca był potrzebny jeszcze przed deklaracją Valdesa! Zubi jest według mnie spalony na swoim stanowisku i trzymany tam tylko dlatego, że jest ciepłym kluchem podporządkowanym śpiewkom zarządu. Innego wytłumaczenia nie potrafię zapodać.

0

Jesli nadal nie bedzie walczyl o pilke i o zwyciestwo, to nadal bede go krytykowal. I nawet, jesli strzeli 3 bramki. Bo gdyby wiecej biegal, moglby strzelic 5, a nie 3. I gdyby wiecej biegal, to moglby strzelic z Atletico w ogole jakąś bramkę, a nie żadnej ;) więc póki nie widzę, że się stara, nie widzę powodu, by go nie krytykować. A Martino ma w tym o tyle niewdzięczne zadanie, że musi go na konferencjach bronić. I nie tylko jego, a cały zespół. Jeśli chodzi o porażkę, to Messiego nie winię. Winię go jednak za brak wkładu własnej ambicji i jakiejś determinacji w grę drużyny. W końcu jest którymś tam kapitanem Barcy w kolejce po Puyolu, no nie? (co według mnie jest co najmniej mało uargumentowane, bo ani charyzmy, ani ducha walki trzęsącego zespołem to Messi nie ma, bardziej jest z niego samotny one-man-army). I w ogóle też nie widzę zbyt wielu komentarzy obwiniających go za porażkę. Częściej obwinia się zespół jako całość.
Co do Pinto, to mogę się zgodzić. Z tym, że Pinto jaki jest - każdy widzi, i te kilometry robi sam z siebie, dla hecy, w każdym meczu jest nader aktywny i niefrasobliwy w paradowaniu po całym polu karnym, a nawet poza nim.

0

taki hiszpański Tomaszewski, tylko mniej słomy ma w butach

0

c.d.
Aha, i co powiedział na konfie? Że chcieli grać mniej na Messiego... Chrystusie Niebieski, czemu!? Bo mu się biegać nie chciało!? W pressingu też nim nie chciał grać!? Żal mi Martino, bo pole manewru ma w tym klubie ograniczone do minimum. Widać to było po zmianie Iniesty. Może Andres miał w c*uj strat, ale przynajmniej je miał i próbował. A Messi się szlajał bez celu, graliśmy w dziesiątkę od 1' minuty. I nawet nie mówcie, że miał dwie czy trzy sytuacje, bo to żałosne wytłumaczenie dla piłkarza grającego na takim etapie rozgrywek. W LE grają z większym zaangażowaniem, niż my w ostatnim meczu. Podkreślę jeszcze, że Messi nie grał od początku na środku, tylko na boku. Ney też grał na boku, a pożytek z niego był dużo dużo duuużo większy. No cóż, przynajmniej grał w przeciwieństwie do bardzo bardzo baaaardzo słabego w tym meczu Messiego

0

gdybym był na miejscu Martino, to chyba sam bym zrezygnował z tej posady. bo co to za sens być takim trenerem, który (nie) ustala skład i ma gówno do powiedzenia w kwestii transferów? Zarząd robi transfery, a Martino musi to potem układać. W dodatku walka z kapitanami pierwszego składu też jest głupotą - dla mnie oczywiste jest, że oprócz Martino to Xavi wtrąca swe trzy grosze i 'kontroluje' tiki-takę, a Messi gra wtedy, kiedy mu się chce. Najlepszy piłkarz świata, się mówi o nim. Przebiega 1,5km więcej od bramkarza, się widzi. Jak widziałem sytuację, w której Adrian Lopez na spółkę z Filipe Luisem ograli naszych pomocników i Daniego tak, że nasi mogli jedynie powąchać piłkę na klęczkach, a najlepszy piłkarz świata stał obok i tylko patrzył, to mnie krew nagła zalała. Nie wiem, co myślał wtedy Martino, ale mi by ręce opadły. Toć on nawet go nie mógł zmienić, bo by burę dostał. Wszystko potem musi właśnie on na klatę przyjmować, za każde potknięcie zespołu szuka się winnego często w nim, a nie w piłkarza. Toć Messi nietykalny, powiedz coś złego o nim, a cię zjedzą! Być trenerem w takim klubie, to być napiętnowanym, przesrane.

0

ale że jak? Abidal miał strzelić bramkę? skończcie już z tym Abidalem, w Monaco gra piąte przez dziesiąte. Bartra jest moim zdaniem zaraz obok Pique, jeśli chodzi o ostatnią formę i wątpię, by Abidal nadążył za większością akcji Atletico, które grało zajebiście, od A do Z. Po prostu tak nam pozwoliło pograć, było lepsze i każdy inny zespół czy piłkarz miałby wielki problem pokonać Rojiblancos.

0

Kompromituje się zespół, a nie trener. Wydaje mi się, że Martino miałby pomysł na grę, gdyby zawodnicy nie byli tak zatopieni w swoim niezmiennym stylu gry. Póki w składzie będzie Xavi i masa niskich zawodników bez odpowiedniej masy, to granie na dobieg i po ziemi jest jedynym sposobem, a stosujemy go odkąd pamiętam. Z drugiej strony Atletico zagrało taki mecz, że inny zespół też by miał ciężko coś zrobić, w obronie poezja, zwarty szyk jak u Spartan. W ataku więcej chaosu , ale to nie nowość, że Barcelona z chaosem sobie nie radzi. A to wszystko wina gry ofensywnej, czyli wysokiego podejścia pod pole karne rywala - po stracie trzeba zawsze się błyskawicznie cofać na swoją połowę i czasem po prostu nie da się tego zrobić. No chyba, że każdy piłkarz zasuwa jak Lamborghini albo Jordi Alba ;p jedynie roszady personalne mogą pomóc, niestety mamy bana na transfery

0

mi się wydaje, że Barcelonę ciężko przestawić na inny styl gry. można potrenować stałe fragmenty, ustawianie w pressingu i parę innych spraw, ale DNA zostaje, bo gramy tiki-takę od wielu lat. To się zakorzeniło i trener pokroju Martino raczej tego nie wypleni. To musiałby być żywiołowy fanatyk właśnie typu Kloppa czy Mourinho, by coś tu wskurać :/

0

tym bardziej, że ich nie wpuszczają na stadion

0

Byłoby piękniej, gdyby ci decydujący kibice jeszcze potrafili sami myśleć, bo łykają wszystko, co zarząd im powie.

0

"Wzmocni"... szczególnie portfele tych mord ze zdjęcia :/ rządy jak za polskiego króla Sasa. Zastaw się, a postaw się. Świecidełka i inne pierdoły. A kasę wyczarują? Potem kolejny czar na jej zniknięcie. Albo na zniknięcie razem z nią ;) Nawet nie wiadomo na co pójdzie te 600mln. Projektów konkretnych brak, jakaś prezentacja w PowerPoincie, parę screenshotów modelu - śmiech na sali.

0

A kto mówi, że jest zapotrzebowanie? Hmm... zarząd? Bo jeśli takie info wypływa od zarządu to dla mnie równa się to z tanią propagandą, która, jak widać, na ciebie również działa.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: