No tak, strzelili nam gola, a później powtórka z rozrywki i najchętniej nie opuszczaliby swojej połowy. To nie jest moja wina :P A jeśli myśleli, że w doliczonym czasie nic się nie stanie- to dziwne podejście. Można zdobyć i stracić gola, ktoś może zostać sfaulowany, wyrzucony z boiska- dużo zjawisk mogą dać te minuty.
pawelwisnia- Gdybym nie widziała, jak gra Bayern, to bym nie zabierała głosu. Nie pisałam o wynikach czysto bramkowych, a o ich stylu gry- nie podoba mi się, nie odpowiada. Mam prawo do wyrażenia własnego zdania. Nie znaczy to jednak, że nie szanuję rywala- są skuteczni, ale powtórzę- nie zachwycają mnie.
Zgadzam się z Carnero. Długo zastanawiałam się, co tu napisać, bo niektóre komentarze mnie zdziwiły/ poirytowały. Nikt już nie pamięta o zasługach Ronaldinho? Albo jego obecna kondycja przyćmiła wszystko, co wyczyniał, grając w naszych barwach? Możemy się cieszyć, że mamy teraz wspaniałych piłkarzy, ale trochę szacunku dla byłych. Ronnie współtworzył naszą historię i odwalił kawał potężnej roboty, za co należy mu się szacunek, uznanie.
Komentarze
0
Bardzo dobrze. Koniec opery mydlanej.
0
Dziękuję bardzo za brameczki, choć na razie wolę ich nie oglądać, bo jeszcze się nie otrząsnęłam. ;)
Christo- niezła reakcja, a i wnerwienie VV pod koniec I połowy niczego sobie. Się działo. ;>
0
Dziękuję.
0
Dziękuję.
0
Dziękuję bardzo! ;) To trzeba obejrzeć raz jeszcze i jeszcze, i jeszcze- piękna sprawa.
Dobranoc.
0
No tak, strzelili nam gola, a później powtórka z rozrywki i najchętniej nie opuszczaliby swojej połowy. To nie jest moja wina :P A jeśli myśleli, że w doliczonym czasie nic się nie stanie- to dziwne podejście. Można zdobyć i stracić gola, ktoś może zostać sfaulowany, wyrzucony z boiska- dużo zjawisk mogą dać te minuty.
0
Ślicznie dziękuję ;]
0
No jaka akcja była- prawie, prawie byśmy zremisowali. Jak ja na to czekam, bo TAK być NIE może.
0
pawelwisnia- Gdybym nie widziała, jak gra Bayern, to bym nie zabierała głosu. Nie pisałam o wynikach czysto bramkowych, a o ich stylu gry- nie podoba mi się, nie odpowiada. Mam prawo do wyrażenia własnego zdania. Nie znaczy to jednak, że nie szanuję rywala- są skuteczni, ale powtórzę- nie zachwycają mnie.
0
Zgadzam się z Carnero. Długo zastanawiałam się, co tu napisać, bo niektóre komentarze mnie zdziwiły/ poirytowały. Nikt już nie pamięta o zasługach Ronaldinho? Albo jego obecna kondycja przyćmiła wszystko, co wyczyniał, grając w naszych barwach? Możemy się cieszyć, że mamy teraz wspaniałych piłkarzy, ale trochę szacunku dla byłych. Ronnie współtworzył naszą historię i odwalił kawał potężnej roboty, za co należy mu się szacunek, uznanie.