O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 2113
  • Liczba komentarzy 2
  • Polecenia 0

Komentarze

0

- 2004/2005
- wyjazd
- Początki mojego kibicowania barcelonie. 'Saga' dwumeczów z Chelsea. Rewanż na stamford bridge (2-1 u siebie). Mecz zaczyna się dla mnie od 3-0 dla Chelsea. Ronaldinho zaczyna remontade... Finalnie wiemy jak to się niestety skończyło (chociaż rok później Ronnie już zrobił swoje), ale wspomnienie, moment gola... wszyscy wiemy którego... do dziś jedno z najwspanialszych moich wspomnień dotyczących piłki (i myślę, że większości tutaj obecnych). Moment dosłownie magiczny.

I teraz powód - zawsze jak wracam do tych wspomnień, wizualizuje je sobie w głowie, to nieodłącznym elementem jest dokładnie ta koszulka

0

I fajnie. Mnie natomiast dziwi ciągłe negowanie dreptania Neymara, póki strzela tak jak ostatnio, czyli mocno, pewnie, w boczną siatkę to może nawet robić salto po drodze do jedenastki. Każdy ma swój styl a najważniejsza jest skuteczność, którą Ney posiada :) On dużo rzeczy robi po swojemu i mu to wychodzi, jest inny ale za to go lubię, dlatego karne niech też wykonuje po swojemu :)

PS. dziwie się też komentarzom o tym, że Neymar daje większą szansę bramkarzowi... przecież on wyczekuje bramkarza do ostatniej chwili. Ktoś nie wie o czym mówi.

Zobacz wszystkie

0

I fajnie. Mnie natomiast dziwi ciągłe negowanie dreptania Neymara, póki strzela tak jak ostatnio, czyli mocno, pewnie, w boczną siatkę to może nawet robić salto po drodze do jedenastki. Każdy ma swój styl a najważniejsza jest skuteczność, którą Ney posiada :) On dużo rzeczy robi po swojemu i mu to wychodzi, jest inny ale za to go lubię, dlatego karne niech też wykonuje po swojemu :)

PS. dziwie się też komentarzom o tym, że Neymar daje większą szansę bramkarzowi... przecież on wyczekuje bramkarza do ostatniej chwili. Ktoś nie wie o czym mówi.

0

- 2004/2005
- wyjazd
- Początki mojego kibicowania barcelonie. 'Saga' dwumeczów z Chelsea. Rewanż na stamford bridge (2-1 u siebie). Mecz zaczyna się dla mnie od 3-0 dla Chelsea. Ronaldinho zaczyna remontade... Finalnie wiemy jak to się niestety skończyło (chociaż rok później Ronnie już zrobił swoje), ale wspomnienie, moment gola... wszyscy wiemy którego... do dziś jedno z najwspanialszych moich wspomnień dotyczących piłki (i myślę, że większości tutaj obecnych). Moment dosłownie magiczny.

I teraz powód - zawsze jak wracam do tych wspomnień, wizualizuje je sobie w głowie, to nieodłącznym elementem jest dokładnie ta koszulka