Że Szczena będzie zmiennikiem, to bym tak od razu nie wyrokował. Na razie to zawsze, prędzej czy później, wygrywał rywalizację o bluzę z nr 1. A Garcia może się okazać drugim Kepą, talentem jednego sezonu a potem zjazd do poziomu średniaka.
Nieco podobna sytuacja miała miejsce u białych w zeszłym sezonie. Tylko, że: 1) Łunin bronił tam całkiem dobrze prawie cały sezon, a nie 3 mecze jak nasza gwiazda bramki; 2) Courtois nie grał rok, a nie 3 miesiące jak Wojtek; 3) Wszyscy mieli ból dupy, że Łunin przecież zasłużył na finał LM. A koniec końców Carlo miał to w dupie i jak tylko Tibo wrócił do treningów, to wskoczył spowrotem do bramki, bo jest po prostu lepszym bramkarzem. A tymczasem u nas Flick już na początku sezonu okazuje się miękiszonem, który będzie wystawiał ręcznik i się modlił, żeby ten coś spierdolił przed ważnymi meczami, bo inaczej piłkarzyki się popłaczą jak usiądzie na ławie xD
Ależ tu niektórzy próbują zakrzywiać rzeczywistość xddd Fakt jest taki, że poza efektem nowej miotły na początku kadencji Xaviego niewiele się zmieniło. I można sobie wmawiać, że teraz to gramy piękny football a za Koemana graliśmy padakę, ale statystyk nie oszukasz.
Koeman - 67 spotkań (40-11-16), 1.96 punktu na mecz, średnia bramek - 2.10 : 1.15 Xavi - 32 spotkania (17-8-7), 1.84 punktu na mecz, średnia bramek - 1.81 : 1.13
I u Xaviego po ataku biega Aubameyang czy Ferran a nie Jutgla z Abde xd Argument z pokonaniem Realu też możecie sobie darować. Udało się, owszem. Ale raz, że to jednorazowy wystrzał, a dwa, że Real jest bardziej uzależniony od Benzemy niż my jeszcze niedawno od Messiego.
No to teraz wypożyczenie do Dortmundu, po sezonie transfer, za 2-3 lata do Bayernu i będzie nas dymał w lidze mistrzów (jak się zakwalifikujemy jeszcze w najbliższych latach)
@drozdi Valdes jak miał dobry dzień to był bramkarz ze dwie klasy lepszy od Marca. Po prostu się przyjęło, że "Valdes broni bo wychowanek", za to epickich wyjść na przedpole Casillasa i ile bramek prezentował przeciwnikom Realu i reprezentacji nikt nie pamięta.
@pluszek Dokładnie. Niestety obstawiam, że ostatecznie nigdzie nie odejdzie. Tyle hajsu jak tutaj nigdzie indziej nie dostanie. Tutaj nie musi biegać, nie musi bronić, nie musi się spinać. W końcu tutaj ma wciąż kolegów z którymi może tworzyć kółko wzajemnej adoracji i tutaj jest traktowany jak święty przez kibiców i potencjalnych przyszłych prezydentów. Gadkę o głodzie trofeów można włożyć między bajki, Leo jest tu po prostu zbyt wygodnie, żeby odejść.
No to teraz wypożyczenie do Dortmundu, po sezonie transfer, za 2-3 lata do Bayernu i będzie nas dymał w lidze mistrzów (jak się zakwalifikujemy jeszcze w najbliższych latach)
Dopóki ta drużyna kręci się wokół Messiego to każdy kolejny rok będzie wyglądał tak samo, czyli jako taka gra z ogórkami i wpierdol od każdego poważniejszego przeciwnika. Z całym szacunkiem dla jego osiągnięć, powinien po sezonie odejść. Ta drużyna musi w końcu przejść prawdziwą rewolucję i odbić się od dna, a Messi niestety jej to uniemożliwia utrzymując ja na powierzchni, jakiś centymetr nad poziomem gówna.
Wszyscy tutaj piszą teksty typu "nie piszcie bzdur, Messi jako jedyny coś gra ale ma słabych kolegów". Tylko jakoś nikt zdaje się nie zauważać, że to Leo ich czyni słabymi. "Za parę lat Fati z Pedrim będą wymiatać". Nie, nie będą. Pograją jeszcze z rok z Leosiem i nauczą się taktyki "każda piłka do Messiego,bo inaczej się obrazi". Tyle z nich będzie. W dzisiejszym futbolu liczy się intensywność, a my naszą grę opieramy na człowieku, który przebiega (czy raczej przechodzi) w meczu połowę tego, co 40-letni Zlatan w powolnej lidze wloskiej xd I do kompletu busquets, następna fizyczna bestia grająca tylko dlategl, żeby Messi miał jakiegoś kolegę na boisku. To wystarcza na ogórkowe drużyny, gdzie 9 gości nie opuszcza własnej połowy i można sobie klepać w poprzek na stojąco, ale każdy poważny team po prostu nas zje. Futbol poszedł do przodu, a my od lat stoimy w miejscu.
Także podsumowując mój wywód, oszukujcie się dalej. Niech kupią kolejnych podawaczy piłki messiemu za miliard ojro, na pewno wtedy zdominujemy ligę i lm na lata xd
Nieco podobna sytuacja miała miejsce u białych w zeszłym sezonie. Tylko, że: 1) Łunin bronił tam całkiem dobrze prawie cały sezon, a nie 3 mecze jak nasza gwiazda bramki; 2) Courtois nie grał rok, a nie 3 miesiące jak Wojtek; 3) Wszyscy mieli ból dupy, że Łunin przecież zasłużył na finał LM. A koniec końców Carlo miał to w dupie i jak tylko Tibo wrócił do treningów, to wskoczył spowrotem do bramki, bo jest po prostu lepszym bramkarzem. A tymczasem u nas Flick już na początku sezonu okazuje się miękiszonem, który będzie wystawiał ręcznik i się modlił, żeby ten coś spierdolił przed ważnymi meczami, bo inaczej piłkarzyki się popłaczą jak usiądzie na ławie xD
Aha, czyli teraz gość nie bedzie grał przez kilka miesięcy, bo go zarejestrowali w pierwszej drużynie a na następny jego występ nas nie stać? Już widzę kolejne talenty walące do nas drzwiami i oknami żeby sobie zjebac karierę. Ten klub to się robi powoli jak typowy polski januszex, "panie yusufku, występy w meczach są dla amigosów, dla pana tylko trybunki"
Komentarze
2
Że Szczena będzie zmiennikiem, to bym tak od razu nie wyrokował. Na razie to zawsze, prędzej czy później, wygrywał rywalizację o bluzę z nr 1. A Garcia może się okazać drugim Kepą, talentem jednego sezonu a potem zjazd do poziomu średniaka.
2
Nieco podobna sytuacja miała miejsce u białych w zeszłym sezonie. Tylko, że:
1) Łunin bronił tam całkiem dobrze prawie cały sezon, a nie 3 mecze jak nasza gwiazda bramki;
2) Courtois nie grał rok, a nie 3 miesiące jak Wojtek;
3) Wszyscy mieli ból dupy, że Łunin przecież zasłużył na finał LM.
A koniec końców Carlo miał to w dupie i jak tylko Tibo wrócił do treningów, to wskoczył spowrotem do bramki, bo jest po prostu lepszym bramkarzem. A tymczasem u nas Flick już na początku sezonu okazuje się miękiszonem, który będzie wystawiał ręcznik i się modlił, żeby ten coś spierdolił przed ważnymi meczami, bo inaczej piłkarzyki się popłaczą jak usiądzie na ławie xD
1
Ależ tu niektórzy próbują zakrzywiać rzeczywistość xddd
Fakt jest taki, że poza efektem nowej miotły na początku kadencji Xaviego niewiele się zmieniło. I można sobie wmawiać, że teraz to gramy piękny football a za Koemana graliśmy padakę, ale statystyk nie oszukasz.
Koeman - 67 spotkań (40-11-16), 1.96 punktu na mecz, średnia bramek - 2.10 : 1.15
Xavi - 32 spotkania (17-8-7), 1.84 punktu na mecz, średnia bramek - 1.81 : 1.13
I u Xaviego po ataku biega Aubameyang czy Ferran a nie Jutgla z Abde xd
Argument z pokonaniem Realu też możecie sobie darować. Udało się, owszem. Ale raz, że to jednorazowy wystrzał, a dwa, że Real jest bardziej uzależniony od Benzemy niż my jeszcze niedawno od Messiego.
3
No to teraz wypożyczenie do Dortmundu, po sezonie transfer, za 2-3 lata do Bayernu i będzie nas dymał w lidze mistrzów (jak się zakwalifikujemy jeszcze w najbliższych latach)
0
@drozdi Valdes jak miał dobry dzień to był bramkarz ze dwie klasy lepszy od Marca. Po prostu się przyjęło, że "Valdes broni bo wychowanek", za to epickich wyjść na przedpole Casillasa i ile bramek prezentował przeciwnikom Realu i reprezentacji nikt nie pamięta.
4
@pluszek Dokładnie. Niestety obstawiam, że ostatecznie nigdzie nie odejdzie. Tyle hajsu jak tutaj nigdzie indziej nie dostanie. Tutaj nie musi biegać, nie musi bronić, nie musi się spinać. W końcu tutaj ma wciąż kolegów z którymi może tworzyć kółko wzajemnej adoracji i tutaj jest traktowany jak święty przez kibiców i potencjalnych przyszłych prezydentów. Gadkę o głodzie trofeów można włożyć między bajki, Leo jest tu po prostu zbyt wygodnie, żeby odejść.
3
No to teraz wypożyczenie do Dortmundu, po sezonie transfer, za 2-3 lata do Bayernu i będzie nas dymał w lidze mistrzów (jak się zakwalifikujemy jeszcze w najbliższych latach)
3
Dopóki ta drużyna kręci się wokół Messiego to każdy kolejny rok będzie wyglądał tak samo, czyli jako taka gra z ogórkami i wpierdol od każdego poważniejszego przeciwnika. Z całym szacunkiem dla jego osiągnięć, powinien po sezonie odejść. Ta drużyna musi w końcu przejść prawdziwą rewolucję i odbić się od dna, a Messi niestety jej to uniemożliwia utrzymując ja na powierzchni, jakiś centymetr nad poziomem gówna.
Wszyscy tutaj piszą teksty typu "nie piszcie bzdur, Messi jako jedyny coś gra ale ma słabych kolegów". Tylko jakoś nikt zdaje się nie zauważać, że to Leo ich czyni słabymi. "Za parę lat Fati z Pedrim będą wymiatać". Nie, nie będą. Pograją jeszcze z rok z Leosiem i nauczą się taktyki "każda piłka do Messiego,bo inaczej się obrazi". Tyle z nich będzie. W dzisiejszym futbolu liczy się intensywność, a my naszą grę opieramy na człowieku, który przebiega (czy raczej przechodzi) w meczu połowę tego, co 40-letni Zlatan w powolnej lidze wloskiej xd I do kompletu busquets, następna fizyczna bestia grająca tylko dlategl, żeby Messi miał jakiegoś kolegę na boisku. To wystarcza na ogórkowe drużyny, gdzie 9 gości nie opuszcza własnej połowy i można sobie klepać w poprzek na stojąco, ale każdy poważny team po prostu nas zje.
Futbol poszedł do przodu, a my od lat stoimy w miejscu.
Także podsumowując mój wywód, oszukujcie się dalej. Niech kupią kolejnych podawaczy piłki messiemu za miliard ojro, na pewno wtedy zdominujemy ligę i lm na lata xd
2
Nieco podobna sytuacja miała miejsce u białych w zeszłym sezonie. Tylko, że:
1) Łunin bronił tam całkiem dobrze prawie cały sezon, a nie 3 mecze jak nasza gwiazda bramki;
2) Courtois nie grał rok, a nie 3 miesiące jak Wojtek;
3) Wszyscy mieli ból dupy, że Łunin przecież zasłużył na finał LM.
A koniec końców Carlo miał to w dupie i jak tylko Tibo wrócił do treningów, to wskoczył spowrotem do bramki, bo jest po prostu lepszym bramkarzem. A tymczasem u nas Flick już na początku sezonu okazuje się miękiszonem, który będzie wystawiał ręcznik i się modlił, żeby ten coś spierdolił przed ważnymi meczami, bo inaczej piłkarzyki się popłaczą jak usiądzie na ławie xD
2
Aha, czyli teraz gość nie bedzie grał przez kilka miesięcy, bo go zarejestrowali w pierwszej drużynie a na następny jego występ nas nie stać? Już widzę kolejne talenty walące do nas drzwiami i oknami żeby sobie zjebac karierę. Ten klub to się robi powoli jak typowy polski januszex, "panie yusufku, występy w meczach są dla amigosów, dla pana tylko trybunki"