O sobie

  • Zainteresowania Brak informacji
  • Ulubiony zawodnik Brak informacji
  • Ulubione zespoły Brak informacji
  • Barcelonie kibicuję od Brak informacji

Statystyki

  • Dni w serwisie 956
  • Liczba komentarzy 62
  • Polecenia 132

Komentarze

1

Dobrze, że mu fajek nie szmuglował ;)
Nieraz jest dobrze posłuchać Tomka, ale ma momenty, że pier.oli bez sensu i opamiętania myśląc, że ma świętą rację, a reszta się z niego słusznie nabija.

0

Nie bawię się w typowanie wyników, tylko piszę jak według mnie najprawdopodobniej będzie przebiegało spotkanie, bo za to kocha się futbol, że wyniki potrafią być nieprzewidywalne.

0

No cóż, dawno Barcelona nie traciła tylu punktów do królewskich. Nieco dziwnie się teraz czuję, bo ostatnio taka rzecz miała miejsce chyba w mistrzowskim sezonie Realu.

Można mówić, że sędziowie pomagają Katalończykom, czy to, że Real dostaje łatwych przeciwników w losowaniach, ale nie ma po co, bo i tak żadne lamentowanie tego nie zmieni. To jest fakt, że los blancos mają nadmiar "szczęścia" w losowaniach, a blaugrana w sytuacjach sędziowskich i tylko osoby zaślepione tego nie widzą, ale debata na ten temat, to coś dla ludzi którzy nie dorośli.

Jak wygląda sytuacja przed klasykiem teraz? Ano nie tak czarno jak się kibicom barcy wydaje. Wielu ludzi lubi mówić, że derby rządzą się własnymi prawami, ale tak nie jest, statystyka dobitnie pokazuje, że zdecydowany faworyt w większości wygrywa. Chociaż nie można mówić, chyba o czymś takim w przypadku tych drużyn. W ich przypadku jedna przegrana to kryzys i słaba forma, a dwa, trzy mecze bez zwycięstwa, to już głęboki kryzys.

Fakty są takie, że na derby wszyscy starają się spiąć maksymalnie i dać z siebie 110%, ale to tyczy się pracy i poświęcenia na boisku, a w mniejszym stopniu formy prezentowanej przez zawodników.

Jeśli nie liczyć meczu z Atletico, to Real wiekszość sezonu gra przeciętnie, a jakość zawodników pozwala wygrywać mecze. Nieco mniej jakości prezentują w tym sezonie piłkarze z Barcelony i stąd ta strata punktowa, która dość dobrze obrazuje różnicę formy obecnie. Walecznością można zrobić mnóstwo i jeśli ten czynnik wystąpi lepiej u gospodarzy, to zminimalizują, a może nawet przechylą szalę na swoją korzyść.

Coś co według mnie powinno mieć istotny wpływ na przebieg meczu:
1 Real na wyjazdach prezentuje się lepiej w tym sezonie
2 Barcelony środek pola funkcjonuje słabo
3 Benzema i jego słaba forma
4 Iniesta i brak pewności jak się zaprezentuje, a to może być klucz dla środka pola
5 Drużyna z Madrytu gra mniej pewnie w obronie, gdy na stoperze występuje ktoś z dwójki Ramos / Pepe
6 Obrona Katalończyków na czele z bramkarzem popełnia sporo błędów
7 Forma Casemiro, to podobnie jak u Iniesty niewiadoma
8 Słabe połączenie linii pomocy i ataku w barcie
9 Rosnąca forma Ronaldo

Jeśli miałbym przewidzieć jak będzie wyglądał mecz, to uznałbym, że w początkowej fazie Katalończycy będą mieli ułudną przewagę, ale nie będą wstanie przedrzeć się przez zasieki obronne. Real w końcu zacznie przeważać w środku, co pozwoli stworzyć dwie, trzy groźne sytuacje. Barca wyjdzie kilkukrotnie groźnie kontrą w późniejszej fazie meczu, ostatni kwadrans należeć będzie do królewskich.

0

Jasne, że sie nie liczyło bo fartowny rykoszet, karny i na pustaka.

0

Sezon jest długi i zarówno Barca jak i Real jeszcze kilka razy potracą punkty, a teraz zaczyna się prawdziwy maraton. Spójrzcie ile kolejek jest do końca października, do tego LM. Wiele może się zmienić i rotacje bedą potrzebne, bo nikt nie da rady grać co kilka dni na pełnych obrotach po 90 minut. Zobaczymy jak są piłkarze przygotowani fizycznie

Zobacz wszystkie

32

Za przeproszeniem to co większość tu wypisuje do "pierdolenie o Chopinie". Polska miała się znaleźć w finale za co? Za to, że udało jej się nie przegrać z Niemcami, czy za minimalne zwycięstwa z Ukrainą i Szwajcarią.

Tak gadacie na Real w tym roku, teraz na Portugalię, ale przypomnijcie sobie półfinał LM w 2009 roku z Chelsea. Rozumiem, że większość obecnych na stronie raczej nie pamięta tego meczu, ale ile "farta" było wtedy.

Portugalia nie przegrała żadnego meczu na tych mistrzostwach i dlatego jest w finale.

Co do porównywania Argentyny z Portugalią to jest to całkowicie zbędne, bo Argentyna ma od kilku lat najmocniejszą kadrę na świecie, a Portugalia nie łapie się z pewnością do 10.

Nagle każdy ma w dupie gale ZP, bo Ronaldo jest faworytem, ale gdyby była inna sytuacja to te same osoby jarałyby się nią.

Ronaldo gra bardzo słabo na tym Euro, ale gość ma 3 bramki i 3 asysty. Pobił kilka kolejnych rekordów, ale on ma "farta". On nic nie robi w życiu tylko ma "farta".

Ma taką rzeźbę ciała bo ma "farta".

Ma najwięcej zdobytych bramek z obecnie grających piłkarzy bo ma "farta"

Messi ma "farta", że nie dostał wyroku o 3 miesiące dłuższego, bo właśnie skończyłaby się jego kariera nie tylko reprezentacyjna.

Mamy szczęście żyć w erze dwóch najwybitniejszych piłkarzy w historii, a czemu bo mamy "farta"

18

Lewandowski to mam takie wrażenie, że zawarł pakt z diabłem.
Ten wysłuchał prośby Roberta i spełnił ją na swój przekorny sposób. Zażyczył sobie 3 rzeczy:
1- Zdobędę bramkę w meczu
2- Polska nie przegra meczu
3- Ronaldo zagra fatalnie

I tak oto Robert strzelił bramkę, Polska nie przegrała meczu, a Cris zagrał piach. Jednak jak to w takich konszachtach bywa, drobne kruczki mogą być przez złą stronę naciągnięte i zmienione wedle tego co się zrozumie.

14

Jesteś typowym fanbojem Leo i kibicem sukcesów.

Ja tak samo, nie robię wielkiej różnicy pomiędzy Polakiem, czy Ukraińcem, bo tak jak napisałeś najważniejsze jest być dobrą osobą, ale interesować się piłką i mieć w głębokim poważaniu drużynę narodową to po prostu bezczelność.

14

Reakcje na artykuł " Rozdarte Serca " są tak głupie, że aż głowa boli. Oczywiście Klatus napisał go w tonie bardzo pochlebnym o Ronaldo, ale to co odwalił Dissblaster, to po prostu wstyd. Bardzo lubię oglądać go, ale dał bardzo zły popis swoim zachowaniem. W artykule nikt nie obrażał, a próbował wytłumaczyć osoby będące za Cristiano w sposób racjonalny i rzeczowo argumentował, chociaż tylko widział jedną stronę medalu.

Diss natomiast zachował się jak typowy gimbus, bo uważał, że tylko on ma jadyną, słuszną racje. Szydził i obrażał każdego kto się z nim nie zgadzał. Argumenty za kibicowanie Polsce podał może dwa, a oprócz tego same bluzgi. Rozumiem, że takim zachowaniem się zdobywa przychylność? Dlatego teraz mnóstwo nastolatków tak się popisuje i tym właśnie zdobywa uznanie wśród rówieśników.

Jestem wstanie zrozumieć osoby które byłyby za Argentyną w meczu z Polską, bo gra tam Messi i Mascherano i z pewnością spora część na tej stronie by tak postąpiła.
Czepiamy się tego, że redaktorzy rm.pl bronią za wszelką cenę Cristiano, ale robimy to samo względem Leo. Nasi redaktorzy wręcz kpią z Ronaldo kiedy tylko nadarzy się okazja, podobnie gazety Katalońskie, które przechodzą często same siebie.

Podam inny przykład, załóżmy, że od lat interesujemy się tenisem i kibicujemy Federerowi, jesteśmy jego fanboyami, ale zdarzyło się tak, że gra w turnieju Szlema z Kubotem, bądź Janowiczem i mamy być za Polakiem tylko dlatego, że reprezentuje kraj z którego pochodzę?

Bardzo nie lubię też tego, co powtarza zdecydowana większość, że liczy się klub, a nie piłkarze, bo klub zostanie, a piłkarz odejdzie. Według mnie gówno prawda. Sam klub bez piłkarzy jest niczym i jest klubem, bo są w nim piłkarze. Na boisku biegają piłkarze, a nie kluby. Jestem ciekaw, czy większość z was zaczęła kibicować ze względu na klub, czy na piłkarzy, bądź piłkarza grającego w tym klubie, co później przerodziło się w miłość do klubu.

Na potwierdzenie moich słów przedstawię sytuację, która z pewnością nie jest świetnym odniesieniem, ale może dać sporo do myślenia. Żyjemy w domach i często się do nich przywiązujemy, co powoduje, że przeprowadzka często kończy się pewną nostalgią, ale pokochaliśmy ten dom ze względu na jego wygląd, wyposażenie, czy ze względu na domowników? Dom zostanie, my umrzemy, bądź się przeprowadzimy.

7

Chyba robiona w Monachium.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: