VoldemorthFCB
Dołączył/a: styczeń 2014
4 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zachowanie Dembele bardziej go oddala od Barcy niż sam pewnie przypuszcza. Watzke nie raz i nie dwa udowodnił, że myśli nie tylko o pieniądzach. A zawodnik stający okoniem do klubu to w sam raz okazja, aby przypomnieć wszystkim jakie zasady panują w Borussi. Więc co by się chłopak ne zdziwił, jak będzie przez najbliższe dwa miesiące kopał piłkę w 4 lidze niemieckiej...
0
Jak tak patrzę na te wszystkie nazwiska, które przewijają się w kontekście wzmocnienia Barcelony i kwoty jakie padają, to mam nieodparte wrażenie , że nie kupimy żadnego z tych zawodników po 100-150 mln. Jeszcze się okaże, że ściągną Pedro z powrotem w ostatnich dniach okienka transferowego...
0
Dzięki domin, poprawiłem się :)
118
A pozwolę sobie przytoczyć własny komentarz sprzed dwóch lat :)
"VoldemorthFCB
21 sierpnia 2015, 21:22
Niestety, ale Romario lekko poniosło. Neymara można rozpatrywać w okolicach Ronaldinho, a nie Messiego. Neymar to Brazylijczyk, widać, że już teraz chce być gwiazdą, chce poklasku i rzeszy fanek. Nie można go za to winić, ale aby osiągnąć poziom Messiego musiałby się skupić na piłce, i tylko piłce.
A Brazylijczycy mają inne priorytety. Jest czas na piłkę i czas na zabawę. Zabawa w końcu zaprowadzi go tam, gdzie Ronaldinho... Nie ma co oczekiwać, że Ney zastąpi kiedyś Messiego, prędzej Messi jeszcze zdąży pożegnać Neya w Barsie... "
jakoś tak wyszło...
1
przypomniały mi się wybory:
#Benitezmusisz :)
0
figo od lat jest honorowym ambasadorem krajowego związku hodowców wieprzowiny...
1
Ronaldo - 66.000 głosów. Kross i Marcelo 65 tyś. z kawałkiem. Nie wiem dlaczego, ale odnoszę dziwne wrażenie, że As lekko zmodyfikował wyniki, aby nie wkurzyć Kapitana Grzmota...
0
Mentalnie? Mniej więcej na tym samym poziomie...
19
Niestety, ale Romario lekko poniosło. Neymara można rozpatrywać w okolicach Ronaldinho, a nie Messiego. Neymar to Brazylijczyk, widać, że już teraz chce być gwiazdą, chce poklasku i rzeszy fanek. Nie można go za to winić, ale aby osiągnąć poziom Messiego musiałby się skupić na piłce, i tylko piłce.
A Brazylijczycy mają inne priorytety. Jest czas na piłkę i czas na zabawę. Zabawa w końcu zaprowadzi go tam, gdzie Ronaldinho... Nie ma co oczekiwać, że Ney zastąpi kiedyś Messiego, prędzej Messi jeszcze zdąży pożegnać Neya w Barsie...
37
22 puchary, 99 goli...zasłużył na szacunek.
#7GraciesPedro
20
W niczym się nie pomyliłaś, Pedro zdobył z Barcą 22 puchary. To gazety się pomyliły...
1
Czyli najwięcej rozumu w tym zarządzie ma Susana Monje, już ją lubię...
0
Obejrzyj Messiego to zobaczysz magię...
2
Kibice zawsze wierzą. Choćby Barca przegrała i 10:0 to kibice zawsze będą wierzyć. Kibic zawsze ma nadzieję, że jego ukochany klub wzniesie się na wyżyny i dokona niemożliwego. Tak samo wszyscy liczą w poniedziałek na moc, siłę i magię...
3
Też mi się wydaje, że na tę chwilę Pedro ma niewiele do powiedzenia odnośnie transferu, bo Enrique jeszcze nie jest do tej opcji w 100% przekonany. Podejrzewam, że to upieranie się przy opłaceniu klauzuli to nic innego jak oczekiwanie zarządu na sygnał od Luisa, czy można go puścić. A jak widać, na razie się nie zanosi. Pewnie gdyby wczoraj wygrali rezerwami nie było by problemu, a tak to poczekamy na decyzję...
5
Szczerze to myślę, że można było ten mecz uratować w przerwie. Iniesta za Roberto, Busquets za Verme, Masche cofnąć na SO. Po 15 min. Ivan za Rafinię i myślę, że druga połowa wyglądała by inaczej...
2
Jedyny błąd w tym meczu to wystawienie od pierwszej minuty 3 rezerwowych w pomocy. Do 70 minuty graliśmy bez pomocy.
Brawa dla rywala. Smutno mi...
2
Pedro siedzi z Albą.
Napisałbym kilka wyrazów w stylu Twojego komentarza, ale szkoda klawiatury...
0
"Nie wolno jej lekceważyć, przy wyniku 4:1".
Dobrze, że TY ich nie zlekceważyłeś. Masakra...
1
Oczywiście, że trener jest od wybierania składu. Ale skoro Pedro nie jest mu potrzebny, to niech nie wstrzymuje jego transferu karmiąc go bajeczkami o "pomocy" drużynie...
1
I to jest moim zdaniem najgorszy błąd Luisa Enrique. Chce go przetrzymać, aby Pedro pomógł drużynie w superpucharach, gdzie jednocześnie to "pomógł" znaczy "siedział na ławce 90 min".
Dlatego też inni zawodnicy zaczynają reagować na tę sytuację, może się przydarzyć każdemu z nich, a nie jest to nic miłego...
2
Następny najmądrzejszy. Pisałem o słowach Luisa odnośnie Pedro, w ogóle nie odnoszę się do meczu.
Tekst "myślę, że popełnił duży błąd" nie tyczy się Rafy, tylko tych wszystkich słów Luisa Enrique odnośnie Pedro przez ostatnie tygodnie...
6
wuefistą? Zadaj sobie trud i przejrzyj moje wszystkie komentarze. Jak znajdziesz chociaż jeden w którym nazwałem go wuefistą zlikwiduję konto na fcbarca.com. A jak nie, to Ty zlikwiduj swoje, bo widać masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Odnoszę się do jego słów odnośnie Pedro przez ostatnie 2 tygodnie...
20
Oglądnij powtórkę, to zobaczysz, czy każdy mógł to strzelić, bo pleciesz bzdury. Po pierwszym strzale wszyscy zawodnicy Barcy machali rękami do sędziego, że była ręka w polu karnym. Jedynie Messi zareagował na piłkę, oraz Pedro. W powtórce widać z kamery zza bramki, jak po dobitce Messiego za murem stoi 4 graczy Barcy - trzech macha łapkami do sędziego, a tylko Pedro reaguje na strzał i momentalnie odwraca się i pędzi do dobitki. Poza tym strzał też nie był dobiciem na pustą, bo Beto rzucał mu się pod nogi...
2
Luis Enrique się nie popisał. Najpierw naciskał, aby Pedro przetrzymać jak najdłużej, ściemniał zawodnika, jaki to on nie jest potrzebny. A w momencie najbardziej dogodnym na pożegnanie wystawił Rafę. Myślę, że popełnił duży błąd. A w dodatku Pedro załatwił sprawę na boisku. Nic dziwnego, że wczoraj był wkurzony, a jego wypowiedzi po meczu emocjonalne...
1
Jakby to strzelił Alexis posikałbyś się ze szczęścia. A tak pozostaje Ci tylko ból d... Boli? Ma boleć!
1
#7GraciesPedro!
0
Mi wiary w Nasz kraj już chyba nic nie przywróci...
2
NO cóż. Wychodzi na to, że Luis Enrique miał trenerskiego nosa odnośnie przetrzymania Pedro jak najdłużej...
1
Trochę szkoda De Gei i Valdesa, ale sami niejako wysłali się na trybuny. Nie od dziś wiadomo, że Van Gall to jeden z nielicznych trenerów-dyktatorów. Jemu się nie stawia warunków.
Dodatkowo obaj doszli na trybuny całkiem inną drogą. De Gea myślał, że skoro był najlepszym zawodnikiem ManU w tamtym sezonie, to może wymusić transfer do Realu bez zgody Van Galla. No i przekonał się, że Luis takich jak On zjada na śniadanie.
Dziwi mnie natomiast zachowanie Valdesa. W tamtym roku nie grał nic, leczył się i starał odzyskać formę. A focha walnął, bo wysłali go do rezerw. Powinien zagryźć zęby i pokazać, że ma jaja i da sobie radę, nawet w rezerwach. Teraz pewnie już by bronił za De Geę.
A tak, obaj zachowali się jak rozkapryszone panienki, a Luis nie lubi panienek...