ViskaBarca
Dołączył/a: lipiec 2018
0 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Oczywiście, że Ernesto boi się rotacji. Pokazywał to w całym poprzednim sezonie. Już o tym zapomniałeś?
I nie argumentuj niczego tym, że w ostatnich meczach zrobił zmiany. Zrobił, owszem, ale takie, które nie miały ani ładu ani składu i przez, które w ogromnej mierze straciliśmy 4 punkty. Zresztą w każdym z tych spotkań potężny Ernesto Valverde z jajami już w 46 minucie panicznie wprowadzał na boisku wszystkich zawodników z podstawowego składu, którym dał odpocząć.
0
Czego nie boi się Ernesto?
0
Jak najbardziej mogę komentować nie czytając, bo jego główny przekaz nie jest dla mnie żadną nowością. No, ale tu oczywiście była wzmianka o Thomasie, więc musisz mi wybaczyć :)
0
Daj jeszcze z pięć tych pytajników.
0
Dobrze, że informujesz co zrobiłbyś z Vermą pod artykułem o transferze lewego obrońcy.
1
Jeden z głupszych komentarzy dnia. Przecież to sam Cucurella nie podołał wyzwaniu przegrywając w lecie rywalizacje z Mirandą. Tak szczerze - ile spotkań Cucurelli obejrzałeś w poprzednim sezonie, że mówisz o jakimś dobrze zapowiadającym się piłkarzu? Prawda jest taka, że Marc jest dużo słabszy piłkarsko oraz pod względem potencjału od Mirandy i po prostu nie widać w nim niczego co mogłoby dawać jakąkolwiek nadzieję na to, że kiedyś mógłby być piłkarzem 1. zespołu Barcelony.
EDIT: Mogę się założyć, że większość tych znakomitych ekspertów uważających Cucurelle za wielki talent w całym swoim życiu obejrzało jakieś +/- 5 jego meczów (gdy dostawał szansę w PK). No, ale co tam, jest wychowankiem, więc musi być dobrze zapowiadającym się grajkiem!
8
Ale uwierz mi, że nie każdy. Większość osób usprawiedliwia to, że Miranda nie gra tym, że nie jest jeszcze gotowy na ten poziom (co jest oczywiście totalną bzdurą).
Co do tego, że trenera wybiera zarząd i to ma ze sobą jakiś tam związek, to to jest oczywiście prawda, ale ja pisze o bezpośredniej przyczynie tej sytuacji.
No i na koniec: Nie, to nie czas na zastanawianie się czy Valverde to odpowiedni człowiek na taki klub. Tu nie ma nad czym się zastanawiać, tu trzeba jak najszybciej podziękować i zakończyć z nim współpracę. To jest człowiek o mentalności na ligowego średniaka, a nie Barcelonę.
1
Głos rozsądku. Rzadko spotykane na tej stronie.
25
Tak jak myślałem. Wszedłem w sekcję komentarzy będąc pewnym, że poczytam tu niezłe idiotyzmy i nie zawiodłem się.
Obwiniacie klub? Obwiniacie zarząd? Ale za co? Przecież zarząd zrobił tutaj kapitalną robotę. Zarobiliśmy niezłe pieniądze pozbywając się Digne i do tego zwolniliśmy miejsce wychowankowi. Mamy przecież zastępcę Alby, nazywa się Juan Miranda. No, ale Valverde zamiast na Juana wolał postawić w środę na wolnego i kompletnie nie nadającego się na LO Vermaelena, który wcześniej w ogóle nie grał w tym sezonie.
Jeśli ktoś uważa, że Miranda zagrałby gorzej od Vermaelena albo, że nie nadaje się na to, żeby dać mu chociaż kilka szans na tym poziomie, to znaczy, że nie obserwuje go regularnie w akcji i kompletnie nie zna tego zawodnika. Inni trenerzy jakoś nie boją się postawić na zawodników z cantery, ale Barcelonę prowadzi niestety Valverde. Tak nazywa się też jedyna przyczyna takiej a nie innej sytuacji.
0
polskiej*
4
Nie możesz napisać takiej rzeczy. Po prostu nie możesz. Nie obchodzi mnie czym jest według ogólnej opinii jest piłka nożna. Ważne jest czym jest Barcelona oraz jej prawdziwa tożsamość i filozofia, w której się zakochałem.
2
Coutinho gra na skrzydle? Wąska kadra? Nie ma kapitana, który motywowałby graczy w trakcie meczu?
A leki dziś brałeś?
0
Uwielbiam tego typu argumenty. Czyli mam rozumieć, że nawet nie oglądałeś dzisiejszego meczu z Levante, który jest jedynym wyznacznikiem twoich racji o dyspozycji Sevilli? Wyżej starałem Ci się uświadomić dlaczego nie warto przywiązywać zbytniej uwagi do dzisiejszego meczu i ilości strzelonych bramek przez Sevillę i dodałem, że tam jest znacznie więcej problemów niż powodów do optymizmu.
0
Mecz-zagadka. To jedno z tych spotkań, którego wręcz nie da typować.
0
Na początku piszesz "cieszy wysoka forma Sevilli", potem ja odpowiadam, że wcale nie jest tak kolorowo, a ty przytakujesz i piszesz coś o Realu, o którym ja nic nie wspominałem. Real też nie wygląda wybitnie na początku sezonu, to prawda, ale ja chcę dowiedzieć się po czym wnioskujesz, że Sevilla jest w wysokiej dyspozycji, bo to był główny przekaz twojego komentarza wyżej. A więc?
0
Wysoka forma Sevilli? Po czym wysuwasz takie wnioski? Po dzisiejszym meczu z parodystami z Levante? Sevilla absolutnie nie jest w wysokiej formie, ba - ma nawet znacznie więcej problemów niż powodów do optymizmu. Dzisiejszy mecz to było spore przełamanie w ofensywie (ale weź na poprawkę, że dziś nawet taka Cracovia wpakowałaby popełniającemu takie juniorskie błędy Levante kilka bramek), ale nic poza tym. Wciąż są memem w defensywie, a do tego dochodzi problem urazów.
0
Ale co jest tym mistrzostwem świata? To, że zna język i potrafi to przetłumaczyć? No bez przesady...
Poza tym te wywiady pomeczowe to nic ciekawego. Nudne frazesy powtarzane przez piłkarzy na każdym korku.
0
No i właśnie o to chodzi - że zawsze tacy ludzie byli. Zastanawia mnie skąd się biorą, bo przecież nikt nigdy nie uczył, żeby w ten sposób pisać.
7
Zawsze mnie ciekawi skąd w internecie wziął się aż taki wysyp ludzi robiących odstępy przed znakami interpunkcyjnymi. Oczy krwawią.
0
Ile spotkań Realu Sociedad obejrzałeś w poprzednim sezonie?
0
Co za głupi komentarz xD
0
No ja wiem, że tak jest. Ale to nudny frazes powtarzany na każdym kroku i akurat do sytuacji zawodnika (i całej Sevilli w sumie też), o którym pisałem wyżej kompletnie nie pasuje. Chodzi o to, że Gnagnon nie jest jeszcze gotowy na poziom LaLiga. Pod każdym względem. To nie jest tak, że to już uznany zawodnik w Primera Division, któremu po prostu przytrafiło się kilka słabszych spotkań. Nie porównuj tu do niego Ramosa czy Pique, bo to nie ma z tym nic wspólnego. To jest debiutant, który nijak nie jest jeszcze gotowy na ten poziom. Przed nim jeszcze sporo pracy i zapewniam Cię, że nie grałoby mu się lepiej z Barceloną czy Realem, oj nie ;d A piszę o nim, bo Sevilla nie ma zbyt wielu alternatyw na ŚO w tym momencie. Jeśli Mercado się nie wyleczy, to obok Kjaera będzie musiał zagrać właśnie on, albo Carrico - kolejna zagadka.
0
Bzdura. Sevilla po pierwszych 3 kolejkach miała tylko 4 punkty i do tego przegrała derby. Dziś wyszli bardzo zmotywowani, aby odzyskać zaufanie kibiców. To nie jest żadna kwestia spięcia na dany mecz czy motywacji. Po prostu mają problemy kadrowe i trener nie do końca umie to wszystko poukładać. Myślisz, że taki Gnagnom gdyby dziś grał przeciwko Realowi, a nie Getafe nagle zacząłby ogarniać co się dzieje na boisku i nie popełniał banalnych błędów taktycznych?
0
Powiem Ci, że mocno śmieszą mnie tego typu teksty. Bardzo ubogie pojmowanie futbolu.
0
W Sevilli jest jeden wielki chaos. Dziś wrócił zespół-mem, który pamiętamy z poprzedniego sezonu. Nigdy w życiu nie spodziewałbym się, że drużyna, którą prowadzi Pablo Machin może zagrać taki dramatyczny mecz w defensywie przeciwko takiemu ubogiemu pomysłowi na grę ofensywną jaki ma Getafe. Eksperyment Machina ze środkiem pola bez nominalnego DM została dziś mocno zweryfikowany. To na dłuższą metę raczej nie ma prawa bytu. No, ale to i tak nie jest największe zmartwienie. Tam jest przede wszystkim problem kontuzji. Najpierw Escudero, teraz Mercado. Dwóch absolutnie kluczowych graczy w obronie Sevilli, a alternatyw nie ma. Aleix Vidal nie nadaje się na lewe wahadło, a to co zagrał dziś Gnagnon woła o pomstę do nieba. To po prostu nie był poziom LaLiga. Nie wygląda to optymistycznie przed zbliżającym się spotkaniem Sevilli z Realem.
2
Ja nie mogę. Jaki trener? Przecież to jest Elustondo, środkowy obrońca. Już pomijając fakt, że żeby go nie znać trzeba być totalnym ignorantem tej ligi i w sumie ogólnie piłki, to przecież on strzelił nam dziś bramkę...
0
Diego Llorente wrócił z kontuzją ze zgrupowania reprezentacji? Bzdura. Kontuzji doznał już przed zgrupowaniem, w meczu z Leganes. Lucho powołał go po to, żeby wiedział, że jest mocno obserwowany i jest w jego planach.
0
Barcelona Pepa była najpiękniejsza i nigdy już nie wróci. To jest smutne, ale z tym się wszyscy zgadzamy. Ale czy to oznacza, że Barcelona musi teraz grać toporny futbol?
0
Qué?
1
M.in. o takiej głupocie, którą teraz palnąłeś pisałem niżej.