0

Dzień dobry:)

Zespół przyjaciół walczy o możliwość wystąpienia na przystanku Żory, w związku z tym mam prośbę o zagłosowanie w tej ankiecie na Transgresję: https://m.facebook.com/events/419713038599474?tsid=0.4434459673309181&source=result

A tutaj próbka umiejętności chłopaków:

2

Sądzę, że był świadomy poziomu stabilności posady podejmując się tego. Mając na uwadze ilość kontuzji w zespole, morale to było trudne zadanie dla każdego trenera a co dopiero kogoś ktoś zaczyna karierę.

0

Vidal, Pique, Cilissen zbytnio się nie popisali choć grali dłużej.
Analogii do Gomesa nie rozumiem. Inni piłkarze, różny czas w klubie.

0

Widzę, że hejt musi być.
Zagrał 20 minut a Ty go typujesz na najsłabszego zawodnika.
Moim zdaniem swoje zrobił, wspomógł obronę i pressing z czym zmęczony Rakitic miałby problem.

1

Posiadam S8+ z czytnikiem z tyłu.
Początkowo moje odczucia odnośnie tego faktu były dość dziwne ale z czasem przywykłem i nie uważam, że jest to problematyczne.

0

Z ostatnim zdaniem, mówiącym o corocznym wydawaniu setek milionów ciężko się zgodzić, polecam artykuł w "Ole":

http://olemagazyn.pl/los-no-galacticos-nowa-polityka-czy-slabnaca-pozycja-pereza/

0

Cz.3
Mimo całej sympatii dla Atletico i w mojej ocenie lepszej ich gry w finale niezależnie od kontrowersji, sędziów, przeciwników w drodze do finału to wygrał Real i należy to uszanować. Nasz klub też nie wygrywa cały czas meczów po genialnej grze, zdarza się również, że i nam sędziowie pomagają a czasem mylą się naszą niekorzyść. Wygranie Ligi Mistrzów zawsze jest związane z tzw. "szczęściem", w tym roku miał je Real a zabrakło go przede wszystkim Atleti w decydującym momencie ale i nam czym Bayernowi.

Na koniec to Real może dodać kolejny puchar LM do gabloty klubowej ale na tym kończy się lista korzyści. To moim zdaniem Atletico zyskało podziw, sympatię i szacunek kibiców na świecie kosztem Realu a przede wszystkim pokazało, że z całą pewnością jest na równym o ile nie na lepszym poziomie niż Królewscy.

0

Cz.2
Sam przebieg meczu był dla mnie zaskakujący, Real grał absolutnie defensywnie po zdobyciu bramki aż do straty prowadzenia. Zagrał w stylu Chelsea Mourinho i z premedytacją czekał na błąd Atleti- chcąc ich pokonać ich własną bronią. Taka taktyka i nastawienie w mojej opinii nie przystoi tak wielkiemu klubowi z takimi zawodnikami, aspirującemu do miana najlepszego w historii czy XXI wieku. Kluby takie jak Barcelona, Bayern, Real czy nawet Man.U powinny mieć swój własny ofensywny styl podziwiany i kochany przez kibiców. Ale kto za 10 lat będzie mówił o stylu w tym finale?
Co do sędziów i drogi do finału Realu. Sędziowie to też ludzie o czym zawsze należy pamiętać, w takim tłoku przy rzucie rożnym po którym Real zdobył bramkę niemożliwe było wychwycenie moim zdaniem tak niewielkiego spalonego. Oddajmy też szacunek genialnemu przygotowaniu wariantów stałych fragmentów gry Realowi w tym meczu i to nie z byle kim, pod tym względem wyglądało to tragicznie jeśli chodzi o defensywę Atletico a jedna stracona bramka to minimalna kara za taką postawę w tym aspekcie. W temacie kartek ja się zgadzam z sędzią, nie szastał nimi na lewo i prawo, temperował graczy a jedyne co do czego się mogę przyczepić to nie karanie za symulowanie, szczególnie gdy sędzia doskonałe widzi takie przypadki. Nagonka na przeciwników w drodze do finału Realu- jak dla mnie jest absurdalna, to jest cały urok takiego systemu rozgrywek, że losowanie jest nieprzewidywalne i niezależne od życzeń klubów a pamiętajmy również, że jest to poziom Ligi Mistrzów i nie grają w niej przypadkowe kluby.

0

Prawie się popłakałem wczoraj razem z kibicami i piłkarzami Atletico Madryt. Niezmiernie mi szkoda ich wszystkich a także sposobu w jaki przegrali.

Na chłodno dzisiaj mogę stwierdzić, że nie rozumiem dlaczego przestali atakować Real po zdobyciu bramki wyrównującej. Dlaczego nie poszli za ciosem? Dlaczego nie zamknęli meczu drugą bramką? Czyżby byli tak pewni, że seria rzutów karnych przebiegnie po ich myśli?

Z pewnością byli świetnie przygotowani do wykonywania jedenastek ale na ich nieszczęście Real również. Podczas dogrywki osobiście nie chciałem by losy finału miały się zadecydować w karnych. Wiedziałem, że jeden błąd może być decydujący i tak też się stało. W tym miejscu trzeba oddać Realowi, że wykonał wszystkie swoje karne w sposób w nieomal perfekcyjny sposób a każdy z ich zawodników wyglądał jakby ćwiczył swój wariant przez wiele godzin. Liczyłem na błąd Ramos'a, jednak i on widać popracował nad tym elementem i nie zawiódł. Liczyłem na brak doświadczenia Vazquez'a- nie zawiódł i on. Liczyłem, że ostatniej jedenastki nie będzie wykonywać Ronaldo by móc sobie przypisać największy wkład w zwycięstwo- jakże zawiodłem ja w swej naiwności. Smutną ironią jest to, że zawiódł ten który zagrał genialne zawody zwieńczone asystą czyli Juanfran a wcześniej w regulaminowym czasie nie trafił będący wszędzie na wzór Messiego Griezmann.

1

Oficjalnej informacji nie znalazłem mimo usilnych starań, jednakże oglądając któryś mecz Barcy na Eleven pamiętam, iż wspominał jeden z komentatorów, że Copa America 2016 w USA będzie transmitowana na kanałach tejże stacji.

Zastanawiając się nad tym wydaję się to być logiczne, skoro Tvp i Polsat mają Euro w swojej ofercie.

1

Eleven panowie.

0

Oczywiście masz rację. Nie zmienia to faktu, że to i tak dalej komfortowa sytuacja.

1

Szkoda. Nic wielkiego się nie dzieje wbrew komentarzom poniżej. Dalej możemy pozwolić sobie na porażkę i remis by być mistrzem.

Mecz całkiem dobry w naszym wykonaniu, sporo sytuacji niska skuteczność. Można byłoby oczekiwać gorszej postawy po meczu z Athletico.

Należy podkreślić również świetne przygotowanie Sociedad dzisiaj, pięknie się zamurowali, bardzo dużo biegali i umiejętnie dozowali pressing. Dokładając do tego niezwykłą formę bramkarza i szczęście, mamy wynik jaki wszyscy znają. Myślę, że dodatkowo na ich korzyść przemawiał czas jaki mieli na spokojne przygotowania do meczu.

Mam nadzieję, że porażka ta stanie się punktem zwrotnym w wynikach naszej drużyny tak, jak w zeszłym sezonie i obronimy tryplet.

2

Uważam, że w zeszłym roku otrzymał lepsze oferty pod względem finansowym i długości niż ta Barcy- zważywszy tym bardziej, że przychodziłby z kartą w ręku. Myślę, że o to też chodzi w jego wypowiedzi- mógł zarabiać wielkie pieniądze w drużynie o mniejszym poziomie sportowym, wybrał natomiast opcję trudniejsza, w której zarabia mniej, nie jest pewny pierwszego składu lecz gra na najwyższym możliwym poziomie. Doliczyć można jeszcze krytykę jego osoby za każdy nieudany mecz czy też błąd, wrzutkę wykraczające poza boisko. W świetle tego co znajduje się powyżej, w mojej opinii, należy mu się w sumie szacunek za jego determinację i dalszą wolę wygrywania pomimo wieku i perspektywy wielkich i łatwych pieniędzy gdzieś indziej.

2

Odpowiedź na twoje pytanie znajduje się w ostatnim akapicie artykułu:
"W kontrakcie zastrzeżono również, że jeśli United sprzedałby Di Maríę klubowi spoza Hiszpanii, a ten w tym samym roku wytransferowałby go do tego kraju, powyższe klauzule również miałyby zastosowanie. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy w wyniku pośredniej transakcji piłkarz trafiłby do Realu."

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: