I dobrze, bo nie lubię takich klubów i polityki jak np. ma to w zwyczaju Real, City, Malaga czy PSG, że wyda fortunę i od razu wydaje im się, że są najlepsi, nie tędy droga. W Arsenalu ta polityka ich klubu bardziej mi się podoba, nie idzie na łatwiznę lecz szkoli i wpija im wartości i znaczenie herbu klubu, w Barcie jest podobnie, bo na sukces trzeba sobie zapracować :)
o rly? Arsenal od 6 lat nie wygrał NIC. Kibicowałbyś Barcy gdyby tak było na CN? wątpie.
Mając taką zespoł który ma 70% piłki i pozwala srdnio na 3-4 strzały celne przeciwnikowi w meczu to połowa bramkarzy z orange ekstraklasy notowałaby takie wyniki o trofeo Zamora;]
Mistrz elokwencji Dani A. powiedział niedawno bardzo sensowną rzecz- "Tylko przegrani rozmawiają o sędziach". I trafił w sedno. Parę meczów Barcy nie wyszło- zaczęło się mówienie o sędziach i madryckim spisku, teraz dwa remisy Realowi wpadły i słychać że Barcelońskie skomlenie wpłynęło na sędziowanie wobec Realu. Prawda jest taka że oba zespoły w stosownym momencie złapały zadyszkę i detale które nie przeszkadzały w wygrywaniu w formie (czytaj pomyłki sędziowskie) przyczyniły się do straty punktów.
Na pytanie :jak wyeliminować margines błędu u sędziów odpowiadam: dobrą grą. Jak grasz dobrze to wygrasz i grając w 10 ( vide Barca) albo odrobisz szybko stracone bramki ( jak jeszcze całkiem neidawno Real). Real sprzed miesiąca puknąłby ze trzy bramki na Madrigal w 30 minut.Ten dzisiejszy po 1-0 gra na alibi w oczekiwaniu na koniec meczu.
Jak czytam hasła "złapiemy formę" to niechybnie przypomina mi to zapewnienia naszych mistrzów trenerki przed Ojro i Mundialem.Jak się skończyło wszyscy wiemy;] Przyczyny tej "obniżki" formy o której tu piszecie są proste jak konstrukcja cepa- mimo roszad kadrowych Barca gra z każdym i w każdej sytuacji tiki-take,co po 4 latach doprowadziło do tego, że każda lepsza drużyna jest w stanie się na to przygotować i przy odrobinie szczęścia urwać zwycięstwo.(Patrz bezproduktywne kopanie na Wembley,oraz remisy w lidze)
@Canario- rozumiem że na Barcelonie presja zwycięstwa nie ciąży.Pamiętam ostatni maraton GD i piłkarzy "meskeunklubu" którzy przewracali się smagani wiatrem, albo walczyli o rolę w Teatrze Dramatycznym.Wyraźnie było widać że presja na nich nie ciąży.Przypomnę również jak "dobrym zespołem" był Villarreal czy Osasuna kiedy dostawały baty na Camp Nou, natomiast kiedy równie wysoko wygrywał z nimi Real to się "podkładały"/"odpuszczały" etc.Balonik o nazwie FCB jest tak napompowany że aż żal mi młodych gorliwców, którzy będą kiedyś musieli doświadczyć porażki Barcy z Realem
(...)Kompanem reprezentanta Francji wybrany został Xabi Alonso, który kosztował trzydzieści dwa miliony. Dwójka piłkarzy miała być lekiem na cało zło panujące w szeregach Królewskich. Żaden z nich, jak dotychczas nie prezentuje jednak poziomu, którym kibiców na Camp Nou zachwyca wychowanek Barçy.(...)
Chyba najbardziej flejmogenne zdanie tego artykułu.Widać autor oglądał tylko oba GD, bo Alonso kulturą gry, organizacją ataków i myśleniem na boisku zdecydowanie przewyższa Busketsa, zarówno w reprezentacja jak i w Realu co zresztą autor zasugerował w końcowym zdaniu -(..) kiedy u boku Xabiego Alonso, w pierwszej jedenastce reprezentacji Hiszpanii, zaczął wychodzić właśnie młody pomocnik, na którego postawił Guardiola."
Jaka frustracja? a kto ma grać obok Alonso? Lass,Gago a może rzeczony Khedira? ten ostatni ma faktycznie śródziemnomorską urodę, to może go Del Bosque powoła;]
Artykuł ma założenie- wykazać że Real kupował słabiaków i żaden nie dorównał boskiemu B.Tylko zastanawiam się czy to Alonso gra u boku boskiego B w reprezentacji, czy może boski B gra u boku Alonso... polecam przerzucić się na kolorową telewizję gdzie widać wszystkie kolory, wyrzucając czarno-biały telewizor.Świat zrobił tak już blisko 40 lat temu;]
Dałby se Alves na wstrzymanie ze swoją podwórkową filozofią to by tego flejmu nie było... Dał się podpuścić dziennikarzynie, wypalił kilka zdań i afera na kilka dni...Na co to komu?
Komentarze
0
0
Przecież Barcelona nie rozmawia o sędziach to po co ta napinka?:P
0
0
Tak jak podejrzewałem jadą przegrać z honorem,a bajeczki o urazie Soldado można wciskać dziennikarzom
0
Danio66, 1 godzinę temu:
I dobrze, bo nie lubię takich klubów i polityki jak np. ma to w zwyczaju Real, City, Malaga czy PSG, że wyda fortunę i od razu wydaje im się, że są najlepsi, nie tędy droga. W Arsenalu ta polityka ich klubu bardziej mi się podoba, nie idzie na łatwiznę lecz szkoli i wpija im wartości i znaczenie herbu klubu, w Barcie jest podobnie, bo na sukces trzeba sobie zapracować :)
o rly? Arsenal od 6 lat nie wygrał NIC. Kibicowałbyś Barcy gdyby tak było na CN? wątpie.
0
Mając taką zespoł który ma 70% piłki i pozwala srdnio na 3-4 strzały celne przeciwnikowi w meczu to połowa bramkarzy z orange ekstraklasy notowałaby takie wyniki o trofeo Zamora;]
0
Mistrz elokwencji Dani A. powiedział niedawno bardzo sensowną rzecz- "Tylko przegrani rozmawiają o sędziach". I trafił w sedno. Parę meczów Barcy nie wyszło- zaczęło się mówienie o sędziach i madryckim spisku, teraz dwa remisy Realowi wpadły i słychać że Barcelońskie skomlenie wpłynęło na sędziowanie wobec Realu. Prawda jest taka że oba zespoły w stosownym momencie złapały zadyszkę i detale które nie przeszkadzały w wygrywaniu w formie (czytaj pomyłki sędziowskie) przyczyniły się do straty punktów.
Na pytanie :jak wyeliminować margines błędu u sędziów odpowiadam: dobrą grą. Jak grasz dobrze to wygrasz i grając w 10 ( vide Barca) albo odrobisz szybko stracone bramki ( jak jeszcze całkiem neidawno Real). Real sprzed miesiąca puknąłby ze trzy bramki na Madrigal w 30 minut.Ten dzisiejszy po 1-0 gra na alibi w oczekiwaniu na koniec meczu.
0
Jak czytam hasła "złapiemy formę" to niechybnie przypomina mi to zapewnienia naszych mistrzów trenerki przed Ojro i Mundialem.Jak się skończyło wszyscy wiemy;] Przyczyny tej "obniżki" formy o której tu piszecie są proste jak konstrukcja cepa- mimo roszad kadrowych Barca gra z każdym i w każdej sytuacji tiki-take,co po 4 latach doprowadziło do tego, że każda lepsza drużyna jest w stanie się na to przygotować i przy odrobinie szczęścia urwać zwycięstwo.(Patrz bezproduktywne kopanie na Wembley,oraz remisy w lidze)
@Canario- rozumiem że na Barcelonie presja zwycięstwa nie ciąży.Pamiętam ostatni maraton GD i piłkarzy "meskeunklubu" którzy przewracali się smagani wiatrem, albo walczyli o rolę w Teatrze Dramatycznym.Wyraźnie było widać że presja na nich nie ciąży.Przypomnę również jak "dobrym zespołem" był Villarreal czy Osasuna kiedy dostawały baty na Camp Nou, natomiast kiedy równie wysoko wygrywał z nimi Real to się "podkładały"/"odpuszczały" etc.Balonik o nazwie FCB jest tak napompowany że aż żal mi młodych gorliwców, którzy będą kiedyś musieli doświadczyć porażki Barcy z Realem
0
(...)Kompanem reprezentanta Francji wybrany został Xabi Alonso, który kosztował trzydzieści dwa miliony. Dwójka piłkarzy miała być lekiem na cało zło panujące w szeregach Królewskich. Żaden z nich, jak dotychczas nie prezentuje jednak poziomu, którym kibiców na Camp Nou zachwyca wychowanek Barçy.(...)
Chyba najbardziej flejmogenne zdanie tego artykułu.Widać autor oglądał tylko oba GD, bo Alonso kulturą gry, organizacją ataków i myśleniem na boisku zdecydowanie przewyższa Busketsa, zarówno w reprezentacja jak i w Realu co zresztą autor zasugerował w końcowym zdaniu -(..) kiedy u boku Xabiego Alonso, w pierwszej jedenastce reprezentacji Hiszpanii, zaczął wychodzić właśnie młody pomocnik, na którego postawił Guardiola."
Jaka frustracja? a kto ma grać obok Alonso? Lass,Gago a może rzeczony Khedira? ten ostatni ma faktycznie śródziemnomorską urodę, to może go Del Bosque powoła;]
Artykuł ma założenie- wykazać że Real kupował słabiaków i żaden nie dorównał boskiemu B.Tylko zastanawiam się czy to Alonso gra u boku boskiego B w reprezentacji, czy może boski B gra u boku Alonso... polecam przerzucić się na kolorową telewizję gdzie widać wszystkie kolory, wyrzucając czarno-biały telewizor.Świat zrobił tak już blisko 40 lat temu;]
0
Dałby se Alves na wstrzymanie ze swoją podwórkową filozofią to by tego flejmu nie było... Dał się podpuścić dziennikarzynie, wypalił kilka zdań i afera na kilka dni...Na co to komu?