Cóż można powiedzieć, podstawa to zawodnicy którzy nawet w najmniejszym stopniu nie dążyli do zwycięstw. Byli przewidywalni bez jakiegokolwiek pomysłu. Zresztą było to widać we wczorajszym meczu. O ile na samym początku Semedo potrafił zrobić zryw czy też Messi reszta stała z boku biernie obserwując starania pojedynczych piłkarzy. Messi nie nadaje się na kapitana co wczoraj również udowodnił, ma talent do gry ale nie potrafi otrząsnąć drużyny w ważnych momentach. Nie widzi błędów drużyny i nie zwraca im na to uwagi. Kiedy pojawia się szansa to zostaje ona zmarnowana. Grają na alibi i posiadanie piłki. Na palcach jednej ręki można policzyć podania na jeden kontakt. Lepiej cofać piłkę do tyłu i zaczynać od początku co skutkuje tym ,ze piłka nie pojawia się w okolicach pola karnego przeciwników. Brak wsparcia kolegów przy kryciu. Trener? To chyba tylko zwykły pionek stojący przy lini bocznej boiska. Zero zaangażowania, strach przed zmianami. Drużyna gra tragicznie A on potrafi opuścić głowę i nic więcej. Zamiast wziąść i motywować drużynę lepiej usiąść i oglądać pogrom. Zmiany ? Zero logicznych zmian w składzie. To tak jakby pomyślał A wezmę go wrzucę może coś się stanie A jak nie to będzie, że próbowałem. Kolejną rzeczą jest trzymanie w składzie na siłę ludzi ,którzy nic nie wnoszą do gry lub wręcz ją spowalniaja lub co gorsza marnują okazję. Suarez może być świetnym asem w rękawie. Ale wczoraj grając cały mecz aż raz coś osiągnął trafiając bramkę, nie licząc tego człapał i marnował piłki. Transfery niezbyt trafne,ale też winą tego jest brak pomysłu na grę. Problem nie jest pojedyncza osoba. Problemem jest cały zespół ,trener ,zarząd i brak pomysłu co zrobić żeby było lepiej
Cóż można powiedzieć, podstawa to zawodnicy którzy nawet w najmniejszym stopniu nie dążyli do zwycięstw. Byli przewidywalni bez jakiegokolwiek pomysłu. Zresztą było to widać we wczorajszym meczu. O ile na samym początku Semedo potrafił zrobić zryw czy też Messi reszta stała z boku biernie obserwując starania pojedynczych piłkarzy. Messi nie nadaje się na kapitana co wczoraj również udowodnił, ma talent do gry ale nie potrafi otrząsnąć drużyny w ważnych momentach. Nie widzi błędów drużyny i nie zwraca im na to uwagi. Kiedy pojawia się szansa to zostaje ona zmarnowana. Grają na alibi i posiadanie piłki. Na palcach jednej ręki można policzyć podania na jeden kontakt. Lepiej cofać piłkę do tyłu i zaczynać od początku co skutkuje tym ,ze piłka nie pojawia się w okolicach pola karnego przeciwników. Brak wsparcia kolegów przy kryciu. Trener? To chyba tylko zwykły pionek stojący przy lini bocznej boiska. Zero zaangażowania, strach przed zmianami. Drużyna gra tragicznie A on potrafi opuścić głowę i nic więcej. Zamiast wziąść i motywować drużynę lepiej usiąść i oglądać pogrom. Zmiany ? Zero logicznych zmian w składzie. To tak jakby pomyślał A wezmę go wrzucę może coś się stanie A jak nie to będzie, że próbowałem. Kolejną rzeczą jest trzymanie w składzie na siłę ludzi ,którzy nic nie wnoszą do gry lub wręcz ją spowalniaja lub co gorsza marnują okazję. Suarez może być świetnym asem w rękawie. Ale wczoraj grając cały mecz aż raz coś osiągnął trafiając bramkę, nie licząc tego człapał i marnował piłki. Transfery niezbyt trafne,ale też winą tego jest brak pomysłu na grę. Problem nie jest pojedyncza osoba. Problemem jest cały zespół ,trener ,zarząd i brak pomysłu co zrobić żeby było lepiej
Komentarze
0
@michalciesla jak 40% naszego składu, wymagając od jednego zawodnika drużyny nie stworzysz.
0
0
Cóż można powiedzieć, podstawa to zawodnicy którzy nawet w najmniejszym stopniu nie dążyli do zwycięstw. Byli przewidywalni bez jakiegokolwiek pomysłu. Zresztą było to widać we wczorajszym meczu. O ile na samym początku Semedo potrafił zrobić zryw czy też Messi reszta stała z boku biernie obserwując starania pojedynczych piłkarzy. Messi nie nadaje się na kapitana co wczoraj również udowodnił, ma talent do gry ale nie potrafi otrząsnąć drużyny w ważnych momentach. Nie widzi błędów drużyny i nie zwraca im na to uwagi. Kiedy pojawia się szansa to zostaje ona zmarnowana. Grają na alibi i posiadanie piłki. Na palcach jednej ręki można policzyć podania na jeden kontakt. Lepiej cofać piłkę do tyłu i zaczynać od początku co skutkuje tym ,ze piłka nie pojawia się w okolicach pola karnego przeciwników. Brak wsparcia kolegów przy kryciu. Trener? To chyba tylko zwykły pionek stojący przy lini bocznej boiska. Zero zaangażowania, strach przed zmianami. Drużyna gra tragicznie A on potrafi opuścić głowę i nic więcej. Zamiast wziąść i motywować drużynę lepiej usiąść i oglądać pogrom. Zmiany ? Zero logicznych zmian w składzie. To tak jakby pomyślał A wezmę go wrzucę może coś się stanie A jak nie to będzie, że próbowałem. Kolejną rzeczą jest trzymanie w składzie na siłę ludzi ,którzy nic nie wnoszą do gry lub wręcz ją spowalniaja lub co gorsza marnują okazję. Suarez może być świetnym asem w rękawie. Ale wczoraj grając cały mecz aż raz coś osiągnął trafiając bramkę, nie licząc tego człapał i marnował piłki. Transfery niezbyt trafne,ale też winą tego jest brak pomysłu na grę. Problem nie jest pojedyncza osoba. Problemem jest cały zespół ,trener ,zarząd i brak pomysłu co zrobić żeby było lepiej
0
Cóż można powiedzieć, podstawa to zawodnicy którzy nawet w najmniejszym stopniu nie dążyli do zwycięstw. Byli przewidywalni bez jakiegokolwiek pomysłu. Zresztą było to widać we wczorajszym meczu. O ile na samym początku Semedo potrafił zrobić zryw czy też Messi reszta stała z boku biernie obserwując starania pojedynczych piłkarzy. Messi nie nadaje się na kapitana co wczoraj również udowodnił, ma talent do gry ale nie potrafi otrząsnąć drużyny w ważnych momentach. Nie widzi błędów drużyny i nie zwraca im na to uwagi. Kiedy pojawia się szansa to zostaje ona zmarnowana. Grają na alibi i posiadanie piłki. Na palcach jednej ręki można policzyć podania na jeden kontakt. Lepiej cofać piłkę do tyłu i zaczynać od początku co skutkuje tym ,ze piłka nie pojawia się w okolicach pola karnego przeciwników. Brak wsparcia kolegów przy kryciu. Trener? To chyba tylko zwykły pionek stojący przy lini bocznej boiska. Zero zaangażowania, strach przed zmianami. Drużyna gra tragicznie A on potrafi opuścić głowę i nic więcej. Zamiast wziąść i motywować drużynę lepiej usiąść i oglądać pogrom. Zmiany ? Zero logicznych zmian w składzie. To tak jakby pomyślał A wezmę go wrzucę może coś się stanie A jak nie to będzie, że próbowałem. Kolejną rzeczą jest trzymanie w składzie na siłę ludzi ,którzy nic nie wnoszą do gry lub wręcz ją spowalniaja lub co gorsza marnują okazję. Suarez może być świetnym asem w rękawie. Ale wczoraj grając cały mecz aż raz coś osiągnął trafiając bramkę, nie licząc tego człapał i marnował piłki. Transfery niezbyt trafne,ale też winą tego jest brak pomysłu na grę. Problem nie jest pojedyncza osoba. Problemem jest cały zespół ,trener ,zarząd i brak pomysłu co zrobić żeby było lepiej
0
0
@michalciesla jak 40% naszego składu, wymagając od jednego zawodnika drużyny nie stworzysz.