1

Hmm, ciekawy jestem na jakiej podstawie stwierdziłeś że to właśnie skazany na ścięcie EV jest winny braku formy Coutinho, pewnie jakby Dembele grał chujowo cały czas, a nie odpalił po kilkukrotnej interwencji drużyny, też winny byłby trener. Nie masz pojęcia co się dzieje wewnątrz drużyny i kto jest winien spadku jego formy. Może sam Cou jest sobie winien. Dostawał bardzo dużo minut na początku, strzelał bramki, nagle grał coraz słabiej, więc został odsuwany od składu. Mimo że jestem za Coutinho bo bardzo mi się jego gra, nawet jak mu nie idzie, to winny nie jest tylko trener, ale najłatwiej jest go zjebać widząc tylko to co powierzchowne.

7

Kurcze, ja tutaj czegoś za bardzo nie rozumiem. Barcelona za każdym razem jest w dołku w tym okresie, i rok w rok każdy jest wielce zdziwiony niczym kierowca którego ZNOWU zaskoczya zima. Cieszmy się że w tym kryzysie (jaki jest co roku) wygrywamy/remisujemy bo z tym było przecież różnie.

Przytoczmy chociażby poprzedni rok, gdzie na przełomie lutego/marca były 4 remisy
Getafe, Espanyol, Chelsea, Las Palmas gdzie poza Chelsea bądźmy szczerzy przeciwicy nie są jakichś wysokich lotów, a męczarnie były kosmiczne, gdzie z Chelsea to powinniśmy dostać jeszcze ze 2 bramki.

Jeszcze rok wcześniej, ale styl chujowy, dołożyć do tego można
4:0 w plecy z PSG (co mimo remontady, no raczej nie przystoi dostawać aż tyle bramek)
1:1 z Atletico po tragicznym meczu z dwoma czerwonymi kartkami
poza tym
uratowane w ostatnich minutach zwycięstwo
2:1 z Atletico i 2:1 z Leganes (po karnym)

W każdym roku, w tym okresie styl był, jest i wydaje mi się że będzie tragiczny, bo to jest chyba jedyny możliwy moment w którym można zacząć łapać tą finalną formę przed końcówką sezonu. I lepiej, że zadyszka jest teraz, gdzie na drodze nie ma jakiegoś wygórowanego przeciwnika, bo przypuszczam, że trafiając na któregoś z drugiego wczorajszego duetu, albo nawet i na Ajax który zajebiście zagrał z Realem, mogłoby być bardzo ciężko.

Moim zdaniem Valverde nie prowadzi źle tej drużyny, mankamentem jest jedynie skuteczność, a mimo narzucania swojego stylu gry, gra zawsze na tyle na ile Ci przeciwnik pozwala. Ktoś już tu niżej napisał, nie da się już wrócić do czasów Guardioli, gdzie w każdego wjeżdżaliśmy jak w masło, bo wszystkie drużyny nauczyły się tego stylu i na granie po prostu nie ma miejsca. Można spojrzeć chociażby na wczorajszą grę Lyonu w obronie, gdzie stali już na 15 metrze w 6 typa i bronili się rękami i nogami przed atakami które prawda, nie były wcale napędzane przez jakiś kosmiczny silnik, tylko raczej jakieś 1.9 TDI.
A nawet jeśli Valverde miałby zostać zwolniony, to bardzo ciekawy jestem kto inny nadawałby się na to miejsce, na tą chwilę.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?