Ja przy składaniu kompa korzystałem z pomocy fanboy'a (choć parę rzeczy podmieniłem według własnego uznania) i zestaw IMO jest naprawdę konkretny w kwocie jaką mogłem wydać. Zamawiałem z X-Kom, ale jeszcze nie dostarczyli. Jak chcesz takie zestawy (z koszykami, tylko klikasz i masz kompa złożonego) to tutaj są jego zestawiki aktualizowane na bieżąco:
Warto też popatrzeć na zestawy TechLiptona. Według niego ten miesiąc jest najlepszy do składania zestawów, bo można dorwać wiele rzeczy naprawdę tanio (np. dobre 16GB Ramu o taktowaniu 3000 za niecałe 480 zł). Sam czekałem ponad pół roku z zakupem kompa i nie żałuję, że kupowałem teraz bo sporo podzespołów kupiłem taniej. Do tego jak się pośpieszysz i zamówisz procka AMD z serii Ryzen to dostaniesz do 9.02. za darmo Division 2 a z kartami Radeon nowego DMC lub Residenta. RTX-y dają za to możliwość wzięcia Anthema lub Battlefielda nowego.
Tak więc w mojej opinii lepiej składać teraz. Ja tak się sfrajerowałem i czekałem w wakacje na obniżenie cen kart grafiki a potem okazało się, że grafiki potaniały, owszem, ale za to procki Intela wywindowały w górę jak oszalałe. Ostatecznie zdecydowałem się po raz pierwszy postawić na AMD.
Gotowców za to nie polecam brać. Nawet w sklepach specjalizujących się składaniem komputerów złożone są one często z części b.dobrych, ale i takich nieschodzących. Lepiej postawić na składaka, szczególnie, że są takie zestawy jak od Liptona czy Fanboya, które naprawdę są porządne.
Cudny jest ten mundial mimo sromotnej porażki Polski. Słabe drużyny eliminują mistrzów pokazując przy tym ducha i serce a mecze są pełne emocji bo żadnego nie można łatwo przewidzieć.
Ale najważniejsze: Co udowadnia ten mundial?
Że VAR jest po prostu niezbędny na meczach. Możliwe, że dzięki niemu ten mundial jest naprawdę uczciwy, bo powiedzmy sobie szczerze, ten spalony dla Korei naprawdę dużo mógł zmienić w tej tabelce.
I pomyśleć, że prawdopodobnie Barcelona straciła sezon bez porażki tylko po to, by Leo mógł sobie na mundial odpocząć...
Argentyna dno, może nasze Orły zagrały gorzej, ale nie zmienia to faktu, że są IMO drugą najgorszą drużyną na tym mundialu. Najbardziej smuciły strzały na bramkę, ale nie wiem czy nie nazwać tego po prostu popchaniem piłki na bramkę, bo tak to wyglądało. Nieporadność taka, że aż żal mi się ich robiło bo parę fajnych akcji sobie sprawili. Bramkarz idealnie podsumował cały ten mecz oddając Chorwacji pierwszego gola a potem cała obrona pięknie popisała się przy trzecim kompletnie panikując i nie wiedząc co zrobić. Myślałem, że 2 gol dla naszych z Senegalem był największą parodią w tym mundialu, ale Argentyna dumnie walczy o złoto w tej kategorii. Bramkarz opuszcza bramkę i kryje (bodajże) napastnika, zawodnik olewa krycie Rakitcia i staje na bramce...
Biedny ten Messi, oj biedny. Jednak by nie być jednostronnym to powiem, że kapitan z niego dość słaby. Można nie lubić Ramosa lub CR7, ale oni machają tymi rączkami i krzyczą w niebogłosy jak coś się złego dzieje a Messi spuszcza głowę i to tyle. Zawodnik z niego świetny, ale czy lider? Cóż, powiem tyle, Messi mówił, że był kiedyś bardzo nieśmiały i wydaje mi się, że nadal taki jest w pewnej części. Powinien oddać raczej opaskę komuś innemu.
Ramosowi się nudziło i chciał dla odmiany zamiast Mortal Kombat spróbować Paydaya w realu. Perez posmarował Thorowi i tak wywołali maskującą ich burzę.
To uczucie... nie wiadomo co teraz ze sobą zrobić. Totalne rozwalenie emocjonalne.
Żegnaj Iniesta, nie ma słów, które opisałyby jak bardzo będzie Cię nam brakowało :(
Zauważyłem, że ludzie mają jakieś wielkie "ale" do Pique za ten gest. Może zostanę zhejtowany, ale osobiście uważam, że bardzo dobrze zrobił. Obrazili jego rodzinę to im oddał na boisku i pokazał. Bronił honoru rodziny jak mężczyzna, każdy prawdziwy facet tak robi. Pokazał tym samym, że kocha swoją żonę i dzieci. Kibicowałem, by to on zdobył bramkę w tym meczu i tak się stało, szkoda, że na remis a nie na zwycięstwo, ale i to dobre. Według mnie kibice Espanyolu popisali się przepięknym chamstwem, bo nie lubić piłkarza to jedno, ale atakowanie jego rodziny to cios poniżej pasa. Wcale mi ich nie żal. Bardzo dobrze Pique zrobił.
I powiem coś jeszcze: po meczach z Espanyolem 100 razy wolę Real Madryt niż Espanyol. Jakby kiedyś zagrali razem to włączę mecz i będę Realowi kibicował. Tak ich znienawidziłem.
Jakie PSG? Dzwońcie po Leganes, niech pokażą im jak się gra. Z duchem, z pasją, z poświęceniem.
Kibicowałem odrobinę PSG (ale nie hejt na Real), bo wiadomo, jestem z Barceloną. Ale PSG idealnie w tym meczu podkreśliło czemu przegrali. Grali dobrze, naprawdę bardzo dobrze, ale jakoś tak... na automacie. Brakowało im tego ducha walki. Ot to gram bo mi płacą miliony. Gram bo kasa właśnie na konto wpływa. No i gram bo jestem wielkim zawodnikiem i walcie się wszyscy.
Miało być wielkie meczysko. I niby coś się działo, a jednocześnie te mecze z ogórkami typu właśnie Leganes dostarczyły mi dwa razy więcej emocji. Bo w Leganes gwiazd wielkich nie ma. Przegrali raz, i nagle weszli i grają dalej. Bez wielkiej kasy, bez wielkich zawodników... ale za to z wielkimi ambicjami, pasją i zaangażowaniem. Nawet jakby przegrali, to miło by się ich oglądało.
Uważam, że Real wygrał zasłużenie. Fakt, karny dla PSG powinien być, jeden gol po faulu padł... ale nie ma co ich tłumaczyć. Real Madryt formę miał słabą nadal (widać to było po błędach), ale wzięli PSG od ich najsłabszej strony -> psychicznej. Nacho po prostu genialnie przykleił się do Neymara wyprowadzając go nie jeden raz z równowagi (sytuacja przy faulu na kartkę). Reszta ekipy również była niczym pasożyty (nie obrażam, to tylko porównanie) wysysające z przeciwników wszystkie pokłady cierpliwości. Stąd właśnie cały mecz rozegrał się w końcówce, stąd pojawił się kretyński faul w polu karnym, od którego się to wszystko zaczęło. Gdyby nie ten faul Real mógłby przegrać, i to sporo, on dał im nadzieję, zauważyli, że ich plan wypalił. Stali się Leganes meczu. Doznali przebłysku pasji. Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce meczu, bo PSG zostało do cna wyssane z jakichkolwiek pokładów cierpliwości. Zostało tylko gwiazdorstwo i podawanie na ślepo. To nie Barcelona, to nie Messi i Alba, którzy się doskonale znają i przyjaźnią. Brakowało porozumienia. Chcieli na siłę odrobić straty a Real to (małym fuksem acz jednak) nieźle wykorzystał. I gdy się kapnęli, co się porobiło, usłyszeli dźwięk gwizdka końcowego.
Wiem, że to trudne i mogę zostać tu znienawidzony, ale Real zagrał po prostu lepiej w tym meczu. Może dogrywkę przegrają, kto wie, ale zwycięstwo im się należało. PSG pomimo całego swojego bogactwa nie jest po prostu ekipą bogatą w najważniejsze składniki drużyny. Za forsę kupisz Neymara, ale forsą nie stworzysz rodziny. PSG to naprawdę dobry klub, grają nieraz świetny futbol, ale dzisiejsza porażka to jasny sygnał dla nich, że bogami nie są i muszą popracować nad innymi wartościami, bo, jakkolwiek dziwnie to brzmi, najważniejszych meczów nie wygrasz samymi umiejętnościami poszczególnych zawodników.
Cudny jest ten mundial mimo sromotnej porażki Polski. Słabe drużyny eliminują mistrzów pokazując przy tym ducha i serce a mecze są pełne emocji bo żadnego nie można łatwo przewidzieć.
Ale najważniejsze: Co udowadnia ten mundial?
Że VAR jest po prostu niezbędny na meczach. Możliwe, że dzięki niemu ten mundial jest naprawdę uczciwy, bo powiedzmy sobie szczerze, ten spalony dla Korei naprawdę dużo mógł zmienić w tej tabelce.
Niestety, ale taka jest prawda, to jego wina w dużej mierze. Za mało rotacji panie Valverde. Jednak jako introwertyk rozumiem co tu się porobiło. On też nim jest a u takich ludzi nieufność do nowych i większy nacisk na sprawdzone jest na pierwszym miejscu i niestety to był rak, który właśnie został zdiagnozowany i obnażony. Zajechani, wymęczeni, powiem nawet, że skatowani zawodnicy na polu walki, ale dowódca nie mógł wygrać ze swoją słabością, jaką jest nieufność do nowych i tak to się skończyło. To jego pierwszy raz z Barcą, może następnym razem będzie lepiej, ja chcę by mimo wszystko został. Dostał klub z rotacjami, klub zdradzony po odejściu Neymara. Jesteśmy w ogromnym gniewie i furii na niego, ale on naprawdę sporo dokonał. To prawda, że zmienił styl gry, ale do tej pory dawali radę. Oczywiście teraz zbierze się tłum pragnący go zlinczować i przypominający, że introwertycy nie powinni dowodzić takimi klubami, ale ja bym z tym osądem zaczekał do następnych mistrzostw, gdy już będzie miał zaufaną ekipę.
Nie zrozumcie mnie źle, ja też jestem ogromnie wściekły, mam ochotę rozwalić klawiaturę i w ogóle, ale zaglądam też na to trochę chłodniejszym okiem. Sprawa dzisiaj została zawalona brawurowo, porażka najdotkliwsza jaka mogła się zdarzyć i w dodatku tak niespodziewana. Po odejściu Neymara wpajano nam, że jesteśmy silni w obronie a dzisiaj Roma pokazała nam, że jednak ta obrona kuleje. Ale te zwycięstwa Valverde też nie wzięły się znikąd i on akurat zasłużył na drugą szansę. Będzie miał cały rok na myślenie, a jeżeli naprawdę jest introwertykiem to zapewniam was, że on będzie cierpiał o wiele mocniej od każdego z nas i jeszcze długo te błędy będą razem z nim, ale dzięki temu ma szansę wyciągnąć z nich wnioski.
Real S w ogóle nie gra. Bardzo to dziwne. Znaczy jest złe ustawienie i jest przepuszczenie piłki. Real Madryt wygrywa skillem... głupoty swoich przeciwników. Sorry, ale inaczej nie można tego nazwać.
I to nie jest jakiś hejt na Real Madryt bo ja lubię El Clasico (a szczególnie emocje mu towarzyszące) i chciałbym powtórkę, ale Real S gra dzisiaj po prostu jak pięciolatek, który pierwszy raz odpalił PES-a... na klawiaturze... bez kilku kluczowych przycisków ;)
Komentarze
1
Ja przy składaniu kompa korzystałem z pomocy fanboy'a (choć parę rzeczy podmieniłem według własnego uznania) i zestaw IMO jest naprawdę konkretny w kwocie jaką mogłem wydać. Zamawiałem z X-Kom, ale jeszcze nie dostarczyli. Jak chcesz takie zestawy (z koszykami, tylko klikasz i masz kompa złożonego) to tutaj są jego zestawiki aktualizowane na bieżąco:
https://fanboy.pl/zestawy-komputerowe/zestawy-komputerowe-dla-graczy-luty-2019/
Warto też popatrzeć na zestawy TechLiptona. Według niego ten miesiąc jest najlepszy do składania zestawów, bo można dorwać wiele rzeczy naprawdę tanio (np. dobre 16GB Ramu o taktowaniu 3000 za niecałe 480 zł). Sam czekałem ponad pół roku z zakupem kompa i nie żałuję, że kupowałem teraz bo sporo podzespołów kupiłem taniej. Do tego jak się pośpieszysz i zamówisz procka AMD z serii Ryzen to dostaniesz do 9.02. za darmo Division 2 a z kartami Radeon nowego DMC lub Residenta. RTX-y dają za to możliwość wzięcia Anthema lub Battlefielda nowego.
Tak więc w mojej opinii lepiej składać teraz. Ja tak się sfrajerowałem i czekałem w wakacje na obniżenie cen kart grafiki a potem okazało się, że grafiki potaniały, owszem, ale za to procki Intela wywindowały w górę jak oszalałe. Ostatecznie zdecydowałem się po raz pierwszy postawić na AMD.
Gotowców za to nie polecam brać. Nawet w sklepach specjalizujących się składaniem komputerów złożone są one często z części b.dobrych, ale i takich nieschodzących. Lepiej postawić na składaka, szczególnie, że są takie zestawy jak od Liptona czy Fanboya, które naprawdę są porządne.
11
Cudny jest ten mundial mimo sromotnej porażki Polski. Słabe drużyny eliminują mistrzów pokazując przy tym ducha i serce a mecze są pełne emocji bo żadnego nie można łatwo przewidzieć.
Ale najważniejsze: Co udowadnia ten mundial?
Że VAR jest po prostu niezbędny na meczach. Możliwe, że dzięki niemu ten mundial jest naprawdę uczciwy, bo powiedzmy sobie szczerze, ten spalony dla Korei naprawdę dużo mógł zmienić w tej tabelce.
0
I pomyśleć, że prawdopodobnie Barcelona straciła sezon bez porażki tylko po to, by Leo mógł sobie na mundial odpocząć...
Argentyna dno, może nasze Orły zagrały gorzej, ale nie zmienia to faktu, że są IMO drugą najgorszą drużyną na tym mundialu. Najbardziej smuciły strzały na bramkę, ale nie wiem czy nie nazwać tego po prostu popchaniem piłki na bramkę, bo tak to wyglądało. Nieporadność taka, że aż żal mi się ich robiło bo parę fajnych akcji sobie sprawili. Bramkarz idealnie podsumował cały ten mecz oddając Chorwacji pierwszego gola a potem cała obrona pięknie popisała się przy trzecim kompletnie panikując i nie wiedząc co zrobić. Myślałem, że 2 gol dla naszych z Senegalem był największą parodią w tym mundialu, ale Argentyna dumnie walczy o złoto w tej kategorii. Bramkarz opuszcza bramkę i kryje (bodajże) napastnika, zawodnik olewa krycie Rakitcia i staje na bramce...
Biedny ten Messi, oj biedny. Jednak by nie być jednostronnym to powiem, że kapitan z niego dość słaby. Można nie lubić Ramosa lub CR7, ale oni machają tymi rączkami i krzyczą w niebogłosy jak coś się złego dzieje a Messi spuszcza głowę i to tyle. Zawodnik z niego świetny, ale czy lider? Cóż, powiem tyle, Messi mówił, że był kiedyś bardzo nieśmiały i wydaje mi się, że nadal taki jest w pewnej części. Powinien oddać raczej opaskę komuś innemu.
0
Ramosowi się nudziło i chciał dla odmiany zamiast Mortal Kombat spróbować Paydaya w realu. Perez posmarował Thorowi i tak wywołali maskującą ich burzę.
2
To uczucie... nie wiadomo co teraz ze sobą zrobić. Totalne rozwalenie emocjonalne.
Żegnaj Iniesta, nie ma słów, które opisałyby jak bardzo będzie Cię nam brakowało :(
16
Zauważyłem, że ludzie mają jakieś wielkie "ale" do Pique za ten gest. Może zostanę zhejtowany, ale osobiście uważam, że bardzo dobrze zrobił. Obrazili jego rodzinę to im oddał na boisku i pokazał. Bronił honoru rodziny jak mężczyzna, każdy prawdziwy facet tak robi. Pokazał tym samym, że kocha swoją żonę i dzieci. Kibicowałem, by to on zdobył bramkę w tym meczu i tak się stało, szkoda, że na remis a nie na zwycięstwo, ale i to dobre. Według mnie kibice Espanyolu popisali się przepięknym chamstwem, bo nie lubić piłkarza to jedno, ale atakowanie jego rodziny to cios poniżej pasa. Wcale mi ich nie żal. Bardzo dobrze Pique zrobił.
I powiem coś jeszcze: po meczach z Espanyolem 100 razy wolę Real Madryt niż Espanyol. Jakby kiedyś zagrali razem to włączę mecz i będę Realowi kibicował. Tak ich znienawidziłem.
13
Jakie PSG? Dzwońcie po Leganes, niech pokażą im jak się gra. Z duchem, z pasją, z poświęceniem.
Kibicowałem odrobinę PSG (ale nie hejt na Real), bo wiadomo, jestem z Barceloną. Ale PSG idealnie w tym meczu podkreśliło czemu przegrali. Grali dobrze, naprawdę bardzo dobrze, ale jakoś tak... na automacie. Brakowało im tego ducha walki. Ot to gram bo mi płacą miliony. Gram bo kasa właśnie na konto wpływa. No i gram bo jestem wielkim zawodnikiem i walcie się wszyscy.
Miało być wielkie meczysko. I niby coś się działo, a jednocześnie te mecze z ogórkami typu właśnie Leganes dostarczyły mi dwa razy więcej emocji. Bo w Leganes gwiazd wielkich nie ma. Przegrali raz, i nagle weszli i grają dalej. Bez wielkiej kasy, bez wielkich zawodników... ale za to z wielkimi ambicjami, pasją i zaangażowaniem. Nawet jakby przegrali, to miło by się ich oglądało.
Uważam, że Real wygrał zasłużenie. Fakt, karny dla PSG powinien być, jeden gol po faulu padł... ale nie ma co ich tłumaczyć. Real Madryt formę miał słabą nadal (widać to było po błędach), ale wzięli PSG od ich najsłabszej strony -> psychicznej. Nacho po prostu genialnie przykleił się do Neymara wyprowadzając go nie jeden raz z równowagi (sytuacja przy faulu na kartkę). Reszta ekipy również była niczym pasożyty (nie obrażam, to tylko porównanie) wysysające z przeciwników wszystkie pokłady cierpliwości. Stąd właśnie cały mecz rozegrał się w końcówce, stąd pojawił się kretyński faul w polu karnym, od którego się to wszystko zaczęło. Gdyby nie ten faul Real mógłby przegrać, i to sporo, on dał im nadzieję, zauważyli, że ich plan wypalił. Stali się Leganes meczu. Doznali przebłysku pasji. Wszystko rozstrzygnęło się w końcówce meczu, bo PSG zostało do cna wyssane z jakichkolwiek pokładów cierpliwości. Zostało tylko gwiazdorstwo i podawanie na ślepo. To nie Barcelona, to nie Messi i Alba, którzy się doskonale znają i przyjaźnią. Brakowało porozumienia. Chcieli na siłę odrobić straty a Real to (małym fuksem acz jednak) nieźle wykorzystał. I gdy się kapnęli, co się porobiło, usłyszeli dźwięk gwizdka końcowego.
Wiem, że to trudne i mogę zostać tu znienawidzony, ale Real zagrał po prostu lepiej w tym meczu. Może dogrywkę przegrają, kto wie, ale zwycięstwo im się należało. PSG pomimo całego swojego bogactwa nie jest po prostu ekipą bogatą w najważniejsze składniki drużyny. Za forsę kupisz Neymara, ale forsą nie stworzysz rodziny. PSG to naprawdę dobry klub, grają nieraz świetny futbol, ale dzisiejsza porażka to jasny sygnał dla nich, że bogami nie są i muszą popracować nad innymi wartościami, bo, jakkolwiek dziwnie to brzmi, najważniejszych meczów nie wygrasz samymi umiejętnościami poszczególnych zawodników.
11
Cudny jest ten mundial mimo sromotnej porażki Polski. Słabe drużyny eliminują mistrzów pokazując przy tym ducha i serce a mecze są pełne emocji bo żadnego nie można łatwo przewidzieć.
Ale najważniejsze: Co udowadnia ten mundial?
Że VAR jest po prostu niezbędny na meczach. Możliwe, że dzięki niemu ten mundial jest naprawdę uczciwy, bo powiedzmy sobie szczerze, ten spalony dla Korei naprawdę dużo mógł zmienić w tej tabelce.
9
Niestety, ale taka jest prawda, to jego wina w dużej mierze. Za mało rotacji panie Valverde. Jednak jako introwertyk rozumiem co tu się porobiło. On też nim jest a u takich ludzi nieufność do nowych i większy nacisk na sprawdzone jest na pierwszym miejscu i niestety to był rak, który właśnie został zdiagnozowany i obnażony. Zajechani, wymęczeni, powiem nawet, że skatowani zawodnicy na polu walki, ale dowódca nie mógł wygrać ze swoją słabością, jaką jest nieufność do nowych i tak to się skończyło. To jego pierwszy raz z Barcą, może następnym razem będzie lepiej, ja chcę by mimo wszystko został. Dostał klub z rotacjami, klub zdradzony po odejściu Neymara. Jesteśmy w ogromnym gniewie i furii na niego, ale on naprawdę sporo dokonał. To prawda, że zmienił styl gry, ale do tej pory dawali radę. Oczywiście teraz zbierze się tłum pragnący go zlinczować i przypominający, że introwertycy nie powinni dowodzić takimi klubami, ale ja bym z tym osądem zaczekał do następnych mistrzostw, gdy już będzie miał zaufaną ekipę.
Nie zrozumcie mnie źle, ja też jestem ogromnie wściekły, mam ochotę rozwalić klawiaturę i w ogóle, ale zaglądam też na to trochę chłodniejszym okiem. Sprawa dzisiaj została zawalona brawurowo, porażka najdotkliwsza jaka mogła się zdarzyć i w dodatku tak niespodziewana. Po odejściu Neymara wpajano nam, że jesteśmy silni w obronie a dzisiaj Roma pokazała nam, że jednak ta obrona kuleje. Ale te zwycięstwa Valverde też nie wzięły się znikąd i on akurat zasłużył na drugą szansę. Będzie miał cały rok na myślenie, a jeżeli naprawdę jest introwertykiem to zapewniam was, że on będzie cierpiał o wiele mocniej od każdego z nas i jeszcze długo te błędy będą razem z nim, ale dzięki temu ma szansę wyciągnąć z nich wnioski.
8
Real S w ogóle nie gra. Bardzo to dziwne. Znaczy jest złe ustawienie i jest przepuszczenie piłki. Real Madryt wygrywa skillem... głupoty swoich przeciwników. Sorry, ale inaczej nie można tego nazwać.
I to nie jest jakiś hejt na Real Madryt bo ja lubię El Clasico (a szczególnie emocje mu towarzyszące) i chciałbym powtórkę, ale Real S gra dzisiaj po prostu jak pięciolatek, który pierwszy raz odpalił PES-a... na klawiaturze... bez kilku kluczowych przycisków ;)