Riley
Dołączył/a: wrzesień 2015
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Kwestia odczuć. Grałem na padach od PS3, 4, XONE oraz X360 i zdecydowanie ten od One'a był najlepszy. Najgorzej zdecydowanie wypada tu peestrójkowy Dualschock 3.
1
Na PS4 27 zł za misiąc.
3
Można powiedzieć, że zgwałcił ortografię jak Neymar obrońców Bilbao :3.
0
Akurat Baskom nie mozna nic zarzucić po meczach z rzeźnikami Espanyolu. Po prostu przyjęli porażkę i walczyli do końca.
9
RIP ortografia i interpunkcja.
0
Owszem ma, jest różnica dostać w mięsień ostro zjechany bieganiem i taki po świeżym wejściu na boisko.
2
No i teraz dobrze widać dlaczego gramy tak a nie inaczej (kilka bramek i oszczędzanie sił). Real przy takiej grze na sto procent, nawet przy mniejszej liczbie meczy długo nie pociągnie. Mięśnie piłkarzy po prostu tego nie wytrzymają. Widać, że Lucho wyciągnął wnioski po pladze kontuzji, Zizou jeszcze za mało trenuje aby wiedzieć takie rzeczy.
1
Mass Effect zdecydowanie.
0
Autobiografia Luisa. Pomijając fakt, że w świecie biografii liczą się dla mnie tylko te z przedrostkiem auto, naprawde fajnie się to czyta.
0
Problem z tym że Masche to ŚPD, a mamy już Busquetsa i ogólny ścisk w pomocy.
0
Tak, wtedy wszyscy, teraz każdy umywa ręce ;p.
0
Boże co się tu dzisiaj działo to nie mam pytań. Istne pole bitwy. Jak ja zasnę po czymś takim. Nie dajmy się zwariować i skupmy się na Barcelonie oraz dajmy się kibicom Reali nacieszyć chwilą. Dobranoc panowie, dobrych Snow także dla tutejszych mar nocnych! :)
1
Prawda jest taka, że gdzie są pieniądze, tam są przekręty. Jednak ja wolę dawać na Caritas albo wesprzeć lokalnych potrzebujacych, WOŚP i tak swoje zbierze.
0
Piłka jest nieprzewidywalna, najwięksi słabeusze jak poczują pewność siebie mogą stać się trudnym rywalem.
18
A pamietam jak wiele osób jeszcze całkiem niedawno chciało jego odejścia. Dani to świetny piłkarz, człowiek i najlepszy zawodnik na swojej pozycji. Nikt nie wprowadza dziś tyle pozytywnej energii do zespołu co on. Popieram go w 100% i życzę znalezienia się w drużynie roku.
9
Real jak Real, oby Deportivo zagrało jak najlepsze zawody!
2
A niech se go biorą, ja nie będę płakał. Z takimi wymaganiami jak on i jego agent obaj panowie nadają się do Realu.
0
I kucharzem - interesują go tylko patelnie ;p.
49
Tylko przyklasnąć.
0
Stwierdzam to ze smutkiem, ale to już nie ta sama Celta co z początku sezonu. Wypalili się i chociaż chciałbym ich wygranej, nie nastawiałbym się na to zbytnio.
1
W przypadku gdy piłkarzy dzieli tak wielka przepaść wiekowa i doswiadczeniowa - owszem, karierowe osiągnięcia schodzą na dalszy plan.
1
Tu niestety wkrada się "mniejsze zło". Odciąć się od słów piłkarza i odejść w cień czy wręcz przeciwnie i ryzykować kolejne kary nakładane na klub. Niestety wobec stronniczości LFP i ogólnej nagonki na Barcę podjęcie właściwego stanowiska nie jest takie proste.
0
To jest po prostu śmieszne. Mecz gdzie jak na tacy widać, że Espanyol gra na szkodę naszych piłkarzy, mecz gdzie są wielkie emocje i sędziowanie stoi na tragicznym poziomie. Mecz gdzie Espanyol dostaje dwie czerwone kartki. DWIE! Nie, trzeba ukarać Luisa. Echhh i jak tu nie snuć teorii spiskowych.
0
Ten news to może i bujda na resorach, ale idealnie pokazuje dlaczego tak nienawidzę klubów jak City, Chelsea czy chociażby PSG.
0
Jeszcze kilka i mozna szcześliwie pójść luli :).
0
Bramkarz nie będzie tyle wart chyba, że rynek transferowy jeszcze bardziej się wypaczy i za zawodników z najwyższej półki będzie się płacić zamiast 100 milionów na przykład z 300. Bramkarze z reguły są tani, nawet najlepsi mają ceny dużo niższe niż piłkarze z pola.
2
A ja lubię. Pokorny, zero afer, gra bez symulek, stara się pomimo krytyki, nie zaczepia, nie wdaje się w prowokacje itp. itd. Naprawdę na dzień dzisiejszy jeden z niewielu graczy Realu, którego naprawdę da się lubić nie tylko za jego grę.
0
Niech wykonuje, tylko dopiero po solidnym treningu tego elementu.
0
Mój człowiek :)!
0
Bierz BMW E90. Łaski bedą lecieć jak komary do światła ;p.