@Karol145 Też tak myślę, chociaż prawie dałem się nabrać, kiedy pokonali Meksyk na Aztece. Pomyślałem wtedy, że może w końcu Anglii wyrosły jaja. Ale nie. Jak zwykle musieli się wyłożyć w najważniejszym momencie swoich karier.
A porażka z Włochami to już w ogóle wisienka na torcie angielskich rozczarowań. Faworyci, finał u siebie i przegrana z wyśmiewaną Italią. Bardziej "po angielsku" chyba już się nie da =D
O ile dobrze pamiętam, Xavi kiedyś powiedział „Messi będzie najlepszy tak długo, jak długo będzie tego chciał.” Nie pamiętam, ile Leo miał wtedy lat, może 25? W tamtym momencie brzmiało to jak przesada. Przecież wydawało się oczywiste, że w okolicach 34–35 roku życia będzie musiał zwolnić, zjechac do bazy. Nikt nie wygrywa z czasem.
Okazało się jednak, że Xavi mówił całkowicie serio. I miał rację. W wieku 35 lat Messi wygrał mistrzostwo świata. W wieku 39 lat został najlepszym zawodnikiem turnieju, zdobył najwięcej bramek i asyst, a do tego wciąż zagrywa piłki, których nikt inny nie potrafi powtórzyć.
Dzisiaj już zwyczajnie wierzę, że jeśli Messi wróci na mundial w wieku 43 lat, to nadal będzie najlepszym piłkarzem na swiecie. Michael Jordan to po prostu Messi koszykówki.
@Karol145 Dokładnie! Ciągle czegoś brakuje w ostatniej chwili albo w kluczowych momentach. Też długo wierzyłem, że moment Anglii w końcu nadejdzie, bo talentu im nie brakuje, ale moim zdaniem problem tkwi w brytyjskim charakterze ,a raczej jego braku, i tej ciągłej bezjajeczności. Widziałeś może wywiad z Kane'em po meczu? Zamiast powiedzieć, jak jest, prosto z mostu, próbuje zachować kurtuazję. Moim zdaniem właśnie to trapi ten kraj, zarówno na poziomie sportowym jak i politycznym.
@Karol145 Coś w tym jest, aczkolwiek Anglia ośmiesza się, odkąd pamiętam. Zawsze poniżej oczekiwań, zawsze wykoleja się metr przed stacją, zawsze kończy się kwasami, konfliktami i przerostem ego. Taka "Wielka" Brytania w pigułce.
A ja, w przeciwieństwie do średnio rozgarniętych płaczków w komentarzach, chciałbym podziękować za bardzo szybkie reakcje odnośnie nowości u naszego największego rywala - świetna robota.
Przesłuchałem właśnie, co do powiedzenia na temat zachowania Viníciusa miał Tomasz Ćwiąkała. Trzeba przyznać, że to, jak bardzo jest stronniczy w ocenie całego zajścia, jest co najmniej niepokojące. Najbardziej uderzyło mnie porównanie tańca Ronaldinho i Viniego z meczu z Benficą oraz stwierdzenie, że przecież obaj „tańczyli sambę”.
Tak wygląda „samba” Viníciusa z Benficą:
Tak wygląda samba Ronaldinho:
Jeśli ktoś nie widzi różnicy, to coś jest bardzo nie tak.
Kolejna kwestia: Ronaldinho nie słynął z obrażania przeciwników, podburzania kibiców drużyn rywali ani z ciągłych prowokacji. Kojarzony był przede wszystkim z (czasem wręcz nadmierną) radością z życia i gry w piłkę. Vinícius natomiast zasłynął z niefortunnych wpisów w mediach społecznościowych, prowokowania, a później z użalania się nad własnym losem - często w sposób butny i arogancki. Pomijanie tego kontekstu to zwyczajna manipulacja.
Nie twierdzę, że nazywanie Viniego „małpą” jest właściwe - absolutnie nie jest. Natomiast sposób, w jaki ten zawodnik jest bezkrytycznie broniony z każdej możliwej strony po całym zajściu, jest.... mało obiektywny.
@Bykunn Ciebie jak się czyta, to człowiek łapie się za głowę. A jeszcze te teksty, że „ludzie się za dużo filmów naoglądali”. Nie - ludzie po prostu mają choć minimalne pojęcie o świecie, w przeciwieństwie do Ciebie, co raz po raz tutaj udowadniasz.
Masakra, że są dorośli ludzie, którzy mają aż taki problem z bardzo prostym myśleniem i nie potrafią przewidzieć tak oczywistych rzeczy.
Komentarze
1
@Adran360 Twierdzić, że islam to religia pokoju, da się jeszcze zrozumieć ale twierdzić, że Ronaldo to GOAT... to już kompletna odklejka. Do kaftana.
1
@Karol145 Też tak myślę, chociaż prawie dałem się nabrać, kiedy pokonali Meksyk na Aztece. Pomyślałem wtedy, że może w końcu Anglii wyrosły jaja. Ale nie. Jak zwykle musieli się wyłożyć w najważniejszym momencie swoich karier.
A porażka z Włochami to już w ogóle wisienka na torcie angielskich rozczarowań. Faworyci, finał u siebie i przegrana z wyśmiewaną Italią. Bardziej "po angielsku" chyba już się nie da =D
3
O ile dobrze pamiętam, Xavi kiedyś powiedział „Messi będzie najlepszy tak długo, jak długo będzie tego chciał.” Nie pamiętam, ile Leo miał wtedy lat, może 25? W tamtym momencie brzmiało to jak przesada. Przecież wydawało się oczywiste, że w okolicach 34–35 roku życia będzie musiał zwolnić, zjechac do bazy. Nikt nie wygrywa z czasem.
Okazało się jednak, że Xavi mówił całkowicie serio. I miał rację. W wieku 35 lat Messi wygrał mistrzostwo świata. W wieku 39 lat został najlepszym zawodnikiem turnieju, zdobył najwięcej bramek i asyst, a do tego wciąż zagrywa piłki, których nikt inny nie potrafi powtórzyć.
Dzisiaj już zwyczajnie wierzę, że jeśli Messi wróci na mundial w wieku 43 lat, to nadal będzie najlepszym piłkarzem na swiecie. Michael Jordan to po prostu Messi koszykówki.
1
@Karol145 Dokładnie! Ciągle czegoś brakuje w ostatniej chwili albo w kluczowych momentach. Też długo wierzyłem, że moment Anglii w końcu nadejdzie, bo talentu im nie brakuje, ale moim zdaniem problem tkwi w brytyjskim charakterze ,a raczej jego braku, i tej ciągłej bezjajeczności. Widziałeś może wywiad z Kane'em po meczu? Zamiast powiedzieć, jak jest, prosto z mostu, próbuje zachować kurtuazję. Moim zdaniem właśnie to trapi ten kraj, zarówno na poziomie sportowym jak i politycznym.
0
@Karol145 Coś w tym jest, aczkolwiek Anglia ośmiesza się, odkąd pamiętam. Zawsze poniżej oczekiwań, zawsze wykoleja się metr przed stacją, zawsze kończy się kwasami, konfliktami i przerostem ego. Taka "Wielka" Brytania w pigułce.
25
A ja, w przeciwieństwie do średnio rozgarniętych płaczków w komentarzach, chciałbym podziękować za bardzo szybkie reakcje odnośnie nowości u naszego największego rywala - świetna robota.
22
Przesłuchałem właśnie, co do powiedzenia na temat zachowania Viníciusa miał Tomasz Ćwiąkała. Trzeba przyznać, że to, jak bardzo jest stronniczy w ocenie całego zajścia, jest co najmniej niepokojące. Najbardziej uderzyło mnie porównanie tańca Ronaldinho i Viniego z meczu z Benficą oraz stwierdzenie, że przecież obaj „tańczyli sambę”.
Tak wygląda „samba” Viníciusa z Benficą:
Tak wygląda samba Ronaldinho:
Jeśli ktoś nie widzi różnicy, to coś jest bardzo nie tak.
Kolejna kwestia: Ronaldinho nie słynął z obrażania przeciwników, podburzania kibiców drużyn rywali ani z ciągłych prowokacji. Kojarzony był przede wszystkim z (czasem wręcz nadmierną) radością z życia i gry w piłkę. Vinícius natomiast zasłynął z niefortunnych wpisów w mediach społecznościowych, prowokowania, a później z użalania się nad własnym losem - często w sposób butny i arogancki. Pomijanie tego kontekstu to zwyczajna manipulacja.
Nie twierdzę, że nazywanie Viniego „małpą” jest właściwe - absolutnie nie jest. Natomiast sposób, w jaki ten zawodnik jest bezkrytycznie broniony z każdej możliwej strony po całym zajściu, jest.... mało obiektywny.
18
Wielka Brytania - możliwe, że najbardziej wysunięty na lewo kraj Europy. Co może nas tam zastać?
- Wyroki za posty w mediach społecznościowych, często za wyrażanie zwykłej opinii, która może być po prostu niepoprawna politycznie
- Skanowanie twarzy bez wyrażania jakiejkolwiek zgody przy wchodzeniu do sklepu - nawet zwykłego, „osiedlowego”
- Wielkie supermarkety odchodzące od płatności gotówką
- Rosnąca przestępczość, zwłaszcza jeśli chodzi o gwałty oraz ataki nożem, maczetą, a nawet mieczem
- Leżąca i kwicząca służba zdrowia
- Niesprawiedliwy rynek pracy, który często nie skupia się na umiejętnościach, a priorytet nadaje etniczności
A cyfrowy funt już zza rogiem - wspaniała rzeczywistość. Czy to już komuna?
16
Krótko, zwięźle i na temat.
16
@Bykunn Ciebie jak się czyta, to człowiek łapie się za głowę. A jeszcze te teksty, że „ludzie się za dużo filmów naoglądali”. Nie - ludzie po prostu mają choć minimalne pojęcie o świecie, w przeciwieństwie do Ciebie, co raz po raz tutaj udowadniasz.
Masakra, że są dorośli ludzie, którzy mają aż taki problem z bardzo prostym myśleniem i nie potrafią przewidzieć tak oczywistych rzeczy.