Ło matko, skoro jest takim słabym trenerem to dlaczego w jego "erze" Barcelona wygrała bodajże tylko raz z Realem? Dobre pytanie na, którego odpowiedź pewnie już szukasz wymówki zamiast po prostu docenić rywala. Był genialnym piłkarzem więc dlaczego nie może idealnie wpasowanym do Realu trenerem? Bo Real? :D Zakłamujesz rzeczywistość jeżeli myślisz, że można obronić LM albo sklepać Barcelonę 5-1 w dwumeczu będąc miernotą trenerską. Widać, że Real pogodził się w pewnym momencie z tym, że są tymi gorszymi i zaczęli się uczyć od Katalończyków, efekty tego są takie, że ciężka praca popłaca a wymówki nie bardzo (obecna sytuacja obu klubów).
"Pomijając ten fakt ja osobiście zauważyłem po moim otoczeniu, że kibice Barcy są bardziej stonowani i subtelniejsi a kibice królewskich wręcz przeciwnie- wmawiają swoją opinię jakby to była prawda nawet kiedy jest to bzdurą itp. Ja osobiście bardzo dobrze wiem, że Leo jest najlepszym piłkarzem w historii"
A ja osobiście zauważyłem, że na przestrzeni 2 zdań zdążyłeś wytknąć komuś stronniczość po czym sam rzuciłeś stronniczą opinią. Nie chcę Cię pogrążać ale statystyki mają to do siebie, że każdy może je dopasować do danej sytuacji i tak dla przykładu Ronaldo ma ponad 2x więcej goli od Leo w Lidze Mistrzów jeżeli liczymy bodajże tylko ćwierćfinały i wszystko wyżej. Gdyby wziąć takiego osobnika jak Ty i dać mu szalik Królewskich to wiesz jakby to się skończyło .... "Kibice blabla są subtelniejsi bo ja tak zauważyłem na grupie 5 osób a zresztą Kriszczjano jest lepszy bo Messi strzela tylko ogórom w fazie grupowej Ligi Mistrzów a w ważnych meczach znika!".
Jak chcesz się wypowiadać to staraj się być obiektywny, no chyba, że masz na drugie Goebbels. Tamten mecz a raczej dwumecz to była parodia sędziowania ale trzeba być sprawiedliwym i przyznać, że przez 180 minut Real był ostro dymany przez sędziów i dopiero w dogrywce padł jeden gol ze spalonego dla Realu. Tak, jeden, bo tamta akcja Marcelo gdzie przeszedł cały Bayern to nie wiem czy mam się bardziej śmiać z obrony Bayernu czy z ludzi, którzy mówią tam o spalonym gdzie Marcelo z Ronaldo poszli sobie na spacer do Neuera xD Sędziowie dali Bayernowi karnego z kapelusza w pierwszym meczu, dali Bayernowi dyskusyjnego karnego w Madrycie + gol Bayernu doprowadzający do dogrywki był ze spalonego. Casemiro powinien wylecieć ale tak samo Vidala powinno już nie być od bodajże 10 minuty a potem w 40 też coś odjebał na czerwo, Vidal dopiero za trzecim faulem na czerwo dostał czerwo a Ty jeszcze piszesz, że to było z tyłka. Bayern nie istniał w tym dwumeczu, nie ośmieszaj się, jak Barcelona wygrywała to też było takie jęczenie i były o tym całe piosenki jak "Wina sędziego" a teraz Ty to uprawiasz xD
"Neymar nas udupił" = 1000 plusów, coraz częstszy widok na tej stronie bo najprostsze wnioski, do tego mało bolesne, są najlepsze.
Neymar jest łasy na kasę, jego ojciec jest łasy na kasę, każdy o tym mówił i każdy o tym wiedział bo właśnie kasa przekonała ich obu do wybrania Barcelony. Sprawy w sądach ciągną się do dziś, poprzedni prezes siedzi za kratami a aktualny jest w prawie takiej samej doopie. Widzę pełno komentarzy, plusowanych po +50 (czyli dużo ludzi się z tym zgadza), mówiących o tym iż to Neymar całkowicie udupił okienko Barcelony. Trzeba przełknąć tą pigułkę i pogodzić się z tym, że jeden piłkarz nigdy nie może udupić całego klubu a jeżeli może to co za klub? Bądźmy poważni, na pewno nie FC Barcelona, którą każdy ma na myśli. Neymar to tylko skutek a nie przyczyna, skutek "kompetentnego" zarządu i prawdopodobnie ostatnich sukcesów Realu Madryt. Jakikolwiek argument podawany przez siewców "Neymar jest winny za każdą naszą porażkę przez następne 50 lat bo to dobra wymówka" bardzo łatwo obalić dwoma zdaniami: "Wygląda na to, że w Barcelonie każdy o odejściu Neymara wiedział (Neymar nie siedział cicho w swoich kręgach jak niektórzy tutejsi propagandziści głodni plusów insynuują) wliczając "przyszłego Prezydenta" Pique, wiedział każdy oprócz zarządu (?!!!). Zarząd mógł się dowiedzieć w 100% od Neymara na wiele sposobów, zarząd mógł próbować go zatrzymać, niektórzy powinni przestać wciskać kit z tym, że Neymar był totalnym zaskoczeniem bo przecież Bartomeu kilkukrotnie mówił "Albo klauzula albo nic" i ta saga trwała tygodniami, zarząd nic nie robił aż Neymar wpłacił klauzulę i w ten oto sposób Bartomeu wydymał sam siebie".
Warto jeszcze dodać jak bardzo antagonizowany jest tutaj Neymar a na przykład pomijany jest temat Pique. W czasie kiedy nic nie było pewne Pique rzucił legendarne już "Se Queda", rzucił to wiedząc iż Neymar odchodzi. Ale czekaj czekaj ... Zgodnie z logiką niektórych tutaj, Pique WIEDZĄC o odejściu Neymara zmylił wszystkich włącznie z tym biednym zarządem (!!!). Neymar = nic nie mówił i odszedł "Demon, śmieć, wymówką na każdą porażkę" Pique = powiedział, że Neymar zostanie wiedząc, że odejdzie świadomie myląc wszystkich "Presidente" , Dembele = zniszczył cudze mieszkanie (właściciel Klopp), odmówił wywiązywania się z kontraktu itd. "Walczy o wolność, dobry chłopak spełnia marzenia".
Opamiętajcie się, żeby iść do przodu trzeba się uczyć na błędach a jak to zrobić jeżeli własnych błędów się nie widzi? Barca się w tym okienku ośmieszyła, sportowo niestety też nie było kolorowo w Superpucharze (kibice Realu na Camp Nou + ten wynik ... ).
Neymar odszedł bo jest zwykłym najemnikiem, odszedł tak samo jak przyszedł ,za gruby hajs pod stołem, nie było spisku, wszyscy wiedzieli tylko nic nie robili :)
Ciekawe jest podejście niektórych użytkowników tej strony do zachowania Dembele czy Coutinho. Nie tak dawno Neymar był mieszany z błotem bo "nie odzywał się" a jednak wypełniał w 100% swoje zobowiązania, grał i błyszczał na boisku jako najlepszy zawodnik drużyny w presezonie. Kontrakt nie zobowiązuje go do dementowania plotek transferowych, spokój ducha niektórych kibiców też nie. Dembele strzelił focha, nie wywiązywał się z kontraktu, zdemolował swoje mieszkanie (własność Kloppa) - "super chłopak postarał się o transfer". Coutinho ta sama historia, gość sra na swój aktualny klub i jest chwalony przez niektórych tutaj. Rozumiem, że idąc "za marzeniami do Barcelony" wszystko jest dozwolone ale "za hajsem do PSG" nie można nawet siedzieć cicho. Zastanówcie się lepiej niektórzy co tutaj wypisujecie bo Dembele i Coutinho równie dobrze mogą się tak samo zachować względem FC Barcelony za 2-3 lata. Neymara, a raczej jego tatuśka, przekonała do przejścia do Katalonii gruba kasa i ta sama gruba kasa go przekonała do PSG, tu może by tak samo. Dembele jak na razie utrzymuje dobrą średnią, na 2 kluby w obu odwalił ten sam syf.
"Neymar nas udupił" = 1000 plusów, coraz częstszy widok na tej stronie bo najprostsze wnioski, do tego mało bolesne, są najlepsze.
Neymar jest łasy na kasę, jego ojciec jest łasy na kasę, każdy o tym mówił i każdy o tym wiedział bo właśnie kasa przekonała ich obu do wybrania Barcelony. Sprawy w sądach ciągną się do dziś, poprzedni prezes siedzi za kratami a aktualny jest w prawie takiej samej doopie. Widzę pełno komentarzy, plusowanych po +50 (czyli dużo ludzi się z tym zgadza), mówiących o tym iż to Neymar całkowicie udupił okienko Barcelony. Trzeba przełknąć tą pigułkę i pogodzić się z tym, że jeden piłkarz nigdy nie może udupić całego klubu a jeżeli może to co za klub? Bądźmy poważni, na pewno nie FC Barcelona, którą każdy ma na myśli. Neymar to tylko skutek a nie przyczyna, skutek "kompetentnego" zarządu i prawdopodobnie ostatnich sukcesów Realu Madryt. Jakikolwiek argument podawany przez siewców "Neymar jest winny za każdą naszą porażkę przez następne 50 lat bo to dobra wymówka" bardzo łatwo obalić dwoma zdaniami: "Wygląda na to, że w Barcelonie każdy o odejściu Neymara wiedział (Neymar nie siedział cicho w swoich kręgach jak niektórzy tutejsi propagandziści głodni plusów insynuują) wliczając "przyszłego Prezydenta" Pique, wiedział każdy oprócz zarządu (?!!!). Zarząd mógł się dowiedzieć w 100% od Neymara na wiele sposobów, zarząd mógł próbować go zatrzymać, niektórzy powinni przestać wciskać kit z tym, że Neymar był totalnym zaskoczeniem bo przecież Bartomeu kilkukrotnie mówił "Albo klauzula albo nic" i ta saga trwała tygodniami, zarząd nic nie robił aż Neymar wpłacił klauzulę i w ten oto sposób Bartomeu wydymał sam siebie".
Warto jeszcze dodać jak bardzo antagonizowany jest tutaj Neymar a na przykład pomijany jest temat Pique. W czasie kiedy nic nie było pewne Pique rzucił legendarne już "Se Queda", rzucił to wiedząc iż Neymar odchodzi. Ale czekaj czekaj ... Zgodnie z logiką niektórych tutaj, Pique WIEDZĄC o odejściu Neymara zmylił wszystkich włącznie z tym biednym zarządem (!!!). Neymar = nic nie mówił i odszedł "Demon, śmieć, wymówką na każdą porażkę" Pique = powiedział, że Neymar zostanie wiedząc, że odejdzie świadomie myląc wszystkich "Presidente" , Dembele = zniszczył cudze mieszkanie (właściciel Klopp), odmówił wywiązywania się z kontraktu itd. "Walczy o wolność, dobry chłopak spełnia marzenia".
Opamiętajcie się, żeby iść do przodu trzeba się uczyć na błędach a jak to zrobić jeżeli własnych błędów się nie widzi? Barca się w tym okienku ośmieszyła, sportowo niestety też nie było kolorowo w Superpucharze (kibice Realu na Camp Nou + ten wynik ... ).
Neymar odszedł bo jest zwykłym najemnikiem, odszedł tak samo jak przyszedł ,za gruby hajs pod stołem, nie było spisku, wszyscy wiedzieli tylko nic nie robili :)
Jak chcesz się wypowiadać to staraj się być obiektywny, no chyba, że masz na drugie Goebbels. Tamten mecz a raczej dwumecz to była parodia sędziowania ale trzeba być sprawiedliwym i przyznać, że przez 180 minut Real był ostro dymany przez sędziów i dopiero w dogrywce padł jeden gol ze spalonego dla Realu. Tak, jeden, bo tamta akcja Marcelo gdzie przeszedł cały Bayern to nie wiem czy mam się bardziej śmiać z obrony Bayernu czy z ludzi, którzy mówią tam o spalonym gdzie Marcelo z Ronaldo poszli sobie na spacer do Neuera xD Sędziowie dali Bayernowi karnego z kapelusza w pierwszym meczu, dali Bayernowi dyskusyjnego karnego w Madrycie + gol Bayernu doprowadzający do dogrywki był ze spalonego. Casemiro powinien wylecieć ale tak samo Vidala powinno już nie być od bodajże 10 minuty a potem w 40 też coś odjebał na czerwo, Vidal dopiero za trzecim faulem na czerwo dostał czerwo a Ty jeszcze piszesz, że to było z tyłka. Bayern nie istniał w tym dwumeczu, nie ośmieszaj się, jak Barcelona wygrywała to też było takie jęczenie i były o tym całe piosenki jak "Wina sędziego" a teraz Ty to uprawiasz xD
Jego kanał przeszedł swoistą przemianę z czasem. Można powiedzieć, że przeszedł drogę od typowego fanatyka, który tak naprawdę jest kibicem sukcesu do kogoś bardziej "neutralnego" ale mimo wszystko kibica Barcelony. Niektórych tutaj to irytuje bo jak można być kibicem Barcelony i chwalić Real kiedy ten jest w zdecydowanie lepszym okresie? No nie wypada! Tak czy siak na pewno przejście na kogoś neutralnego pozwoliło mu rozwinąć kanał bo otworzył się na większą liczbę subskrybentów i nie jest to nic złego, lepszy jest stonowany, dojrzały kibic niż dziecinny fanatyk z Polski, który nigdy nie widział meczu na żywo , dotyczy to każdego zespołu.
Komentarze
0
Ło matko, skoro jest takim słabym trenerem to dlaczego w jego "erze" Barcelona wygrała bodajże tylko raz z Realem? Dobre pytanie na, którego odpowiedź pewnie już szukasz wymówki zamiast po prostu docenić rywala. Był genialnym piłkarzem więc dlaczego nie może idealnie wpasowanym do Realu trenerem? Bo Real? :D Zakłamujesz rzeczywistość jeżeli myślisz, że można obronić LM albo sklepać Barcelonę 5-1 w dwumeczu będąc miernotą trenerską. Widać, że Real pogodził się w pewnym momencie z tym, że są tymi gorszymi i zaczęli się uczyć od Katalończyków, efekty tego są takie, że ciężka praca popłaca a wymówki nie bardzo (obecna sytuacja obu klubów).
1
"Pomijając ten fakt ja osobiście zauważyłem po moim otoczeniu, że kibice Barcy są bardziej stonowani i subtelniejsi a kibice królewskich wręcz przeciwnie- wmawiają swoją opinię jakby to była prawda nawet kiedy jest to bzdurą itp. Ja osobiście bardzo dobrze wiem, że Leo jest najlepszym piłkarzem w historii"
A ja osobiście zauważyłem, że na przestrzeni 2 zdań zdążyłeś wytknąć komuś stronniczość po czym sam rzuciłeś stronniczą opinią. Nie chcę Cię pogrążać ale statystyki mają to do siebie, że każdy może je dopasować do danej sytuacji i tak dla przykładu Ronaldo ma ponad 2x więcej goli od Leo w Lidze Mistrzów jeżeli liczymy bodajże tylko ćwierćfinały i wszystko wyżej. Gdyby wziąć takiego osobnika jak Ty i dać mu szalik Królewskich to wiesz jakby to się skończyło .... "Kibice blabla są subtelniejsi bo ja tak zauważyłem na grupie 5 osób a zresztą Kriszczjano jest lepszy bo Messi strzela tylko ogórom w fazie grupowej Ligi Mistrzów a w ważnych meczach znika!".
5
Nie ma szans. Kryśka tyle ważnych goli nastrzelał, że mogliby już mu tą ZP dać w czerwcu.
5
Jak chcesz się wypowiadać to staraj się być obiektywny, no chyba, że masz na drugie Goebbels. Tamten mecz a raczej dwumecz to była parodia sędziowania ale trzeba być sprawiedliwym i przyznać, że przez 180 minut Real był ostro dymany przez sędziów i dopiero w dogrywce padł jeden gol ze spalonego dla Realu. Tak, jeden, bo tamta akcja Marcelo gdzie przeszedł cały Bayern to nie wiem czy mam się bardziej śmiać z obrony Bayernu czy z ludzi, którzy mówią tam o spalonym gdzie Marcelo z Ronaldo poszli sobie na spacer do Neuera xD Sędziowie dali Bayernowi karnego z kapelusza w pierwszym meczu, dali Bayernowi dyskusyjnego karnego w Madrycie + gol Bayernu doprowadzający do dogrywki był ze spalonego. Casemiro powinien wylecieć ale tak samo Vidala powinno już nie być od bodajże 10 minuty a potem w 40 też coś odjebał na czerwo, Vidal dopiero za trzecim faulem na czerwo dostał czerwo a Ty jeszcze piszesz, że to było z tyłka. Bayern nie istniał w tym dwumeczu, nie ośmieszaj się, jak Barcelona wygrywała to też było takie jęczenie i były o tym całe piosenki jak "Wina sędziego" a teraz Ty to uprawiasz xD
9
"Neymar nas udupił" = 1000 plusów, coraz częstszy widok na tej stronie bo najprostsze wnioski, do tego mało bolesne, są najlepsze.
Neymar jest łasy na kasę, jego ojciec jest łasy na kasę, każdy o tym mówił i każdy o tym wiedział bo właśnie kasa przekonała ich obu do wybrania Barcelony. Sprawy w sądach ciągną się do dziś, poprzedni prezes siedzi za kratami a aktualny jest w prawie takiej samej doopie. Widzę pełno komentarzy, plusowanych po +50 (czyli dużo ludzi się z tym zgadza), mówiących o tym iż to Neymar całkowicie udupił okienko Barcelony. Trzeba przełknąć tą pigułkę i pogodzić się z tym, że jeden piłkarz nigdy nie może udupić całego klubu a jeżeli może to co za klub? Bądźmy poważni, na pewno nie FC Barcelona, którą każdy ma na myśli. Neymar to tylko skutek a nie przyczyna, skutek "kompetentnego" zarządu i prawdopodobnie ostatnich sukcesów Realu Madryt. Jakikolwiek argument podawany przez siewców "Neymar jest winny za każdą naszą porażkę przez następne 50 lat bo to dobra wymówka" bardzo łatwo obalić dwoma zdaniami: "Wygląda na to, że w Barcelonie każdy o odejściu Neymara wiedział (Neymar nie siedział cicho w swoich kręgach jak niektórzy tutejsi propagandziści głodni plusów insynuują) wliczając "przyszłego Prezydenta" Pique, wiedział każdy oprócz zarządu (?!!!). Zarząd mógł się dowiedzieć w 100% od Neymara na wiele sposobów, zarząd mógł próbować go zatrzymać, niektórzy powinni przestać wciskać kit z tym, że Neymar był totalnym zaskoczeniem bo przecież Bartomeu kilkukrotnie mówił "Albo klauzula albo nic" i ta saga trwała tygodniami, zarząd nic nie robił aż Neymar wpłacił klauzulę i w ten oto sposób Bartomeu wydymał sam siebie".
Warto jeszcze dodać jak bardzo antagonizowany jest tutaj Neymar a na przykład pomijany jest temat Pique. W czasie kiedy nic nie było pewne Pique rzucił legendarne już "Se Queda", rzucił to wiedząc iż Neymar odchodzi. Ale czekaj czekaj ... Zgodnie z logiką niektórych tutaj, Pique WIEDZĄC o odejściu Neymara zmylił wszystkich włącznie z tym biednym zarządem (!!!). Neymar = nic nie mówił i odszedł "Demon, śmieć, wymówką na każdą porażkę" Pique = powiedział, że Neymar zostanie wiedząc, że odejdzie świadomie myląc wszystkich "Presidente" , Dembele = zniszczył cudze mieszkanie (właściciel Klopp), odmówił wywiązywania się z kontraktu itd. "Walczy o wolność, dobry chłopak spełnia marzenia".
Opamiętajcie się, żeby iść do przodu trzeba się uczyć na błędach a jak to zrobić jeżeli własnych błędów się nie widzi? Barca się w tym okienku ośmieszyła, sportowo niestety też nie było kolorowo w Superpucharze (kibice Realu na Camp Nou + ten wynik ... ).
Neymar odszedł bo jest zwykłym najemnikiem, odszedł tak samo jak przyszedł ,za gruby hajs pod stołem, nie było spisku, wszyscy wiedzieli tylko nic nie robili :)
39
Ciekawe jest podejście niektórych użytkowników tej strony do zachowania Dembele czy Coutinho. Nie tak dawno Neymar był mieszany z błotem bo "nie odzywał się" a jednak wypełniał w 100% swoje zobowiązania, grał i błyszczał na boisku jako najlepszy zawodnik drużyny w presezonie. Kontrakt nie zobowiązuje go do dementowania plotek transferowych, spokój ducha niektórych kibiców też nie. Dembele strzelił focha, nie wywiązywał się z kontraktu, zdemolował swoje mieszkanie (własność Kloppa) - "super chłopak postarał się o transfer". Coutinho ta sama historia, gość sra na swój aktualny klub i jest chwalony przez niektórych tutaj. Rozumiem, że idąc "za marzeniami do Barcelony" wszystko jest dozwolone ale "za hajsem do PSG" nie można nawet siedzieć cicho. Zastanówcie się lepiej niektórzy co tutaj wypisujecie bo Dembele i Coutinho równie dobrze mogą się tak samo zachować względem FC Barcelony za 2-3 lata. Neymara, a raczej jego tatuśka, przekonała do przejścia do Katalonii gruba kasa i ta sama gruba kasa go przekonała do PSG, tu może by tak samo. Dembele jak na razie utrzymuje dobrą średnią, na 2 kluby w obu odwalił ten sam syf.
9
"Neymar nas udupił" = 1000 plusów, coraz częstszy widok na tej stronie bo najprostsze wnioski, do tego mało bolesne, są najlepsze.
Neymar jest łasy na kasę, jego ojciec jest łasy na kasę, każdy o tym mówił i każdy o tym wiedział bo właśnie kasa przekonała ich obu do wybrania Barcelony. Sprawy w sądach ciągną się do dziś, poprzedni prezes siedzi za kratami a aktualny jest w prawie takiej samej doopie. Widzę pełno komentarzy, plusowanych po +50 (czyli dużo ludzi się z tym zgadza), mówiących o tym iż to Neymar całkowicie udupił okienko Barcelony. Trzeba przełknąć tą pigułkę i pogodzić się z tym, że jeden piłkarz nigdy nie może udupić całego klubu a jeżeli może to co za klub? Bądźmy poważni, na pewno nie FC Barcelona, którą każdy ma na myśli. Neymar to tylko skutek a nie przyczyna, skutek "kompetentnego" zarządu i prawdopodobnie ostatnich sukcesów Realu Madryt. Jakikolwiek argument podawany przez siewców "Neymar jest winny za każdą naszą porażkę przez następne 50 lat bo to dobra wymówka" bardzo łatwo obalić dwoma zdaniami: "Wygląda na to, że w Barcelonie każdy o odejściu Neymara wiedział (Neymar nie siedział cicho w swoich kręgach jak niektórzy tutejsi propagandziści głodni plusów insynuują) wliczając "przyszłego Prezydenta" Pique, wiedział każdy oprócz zarządu (?!!!). Zarząd mógł się dowiedzieć w 100% od Neymara na wiele sposobów, zarząd mógł próbować go zatrzymać, niektórzy powinni przestać wciskać kit z tym, że Neymar był totalnym zaskoczeniem bo przecież Bartomeu kilkukrotnie mówił "Albo klauzula albo nic" i ta saga trwała tygodniami, zarząd nic nie robił aż Neymar wpłacił klauzulę i w ten oto sposób Bartomeu wydymał sam siebie".
Warto jeszcze dodać jak bardzo antagonizowany jest tutaj Neymar a na przykład pomijany jest temat Pique. W czasie kiedy nic nie było pewne Pique rzucił legendarne już "Se Queda", rzucił to wiedząc iż Neymar odchodzi. Ale czekaj czekaj ... Zgodnie z logiką niektórych tutaj, Pique WIEDZĄC o odejściu Neymara zmylił wszystkich włącznie z tym biednym zarządem (!!!). Neymar = nic nie mówił i odszedł "Demon, śmieć, wymówką na każdą porażkę" Pique = powiedział, że Neymar zostanie wiedząc, że odejdzie świadomie myląc wszystkich "Presidente" , Dembele = zniszczył cudze mieszkanie (właściciel Klopp), odmówił wywiązywania się z kontraktu itd. "Walczy o wolność, dobry chłopak spełnia marzenia".
Opamiętajcie się, żeby iść do przodu trzeba się uczyć na błędach a jak to zrobić jeżeli własnych błędów się nie widzi? Barca się w tym okienku ośmieszyła, sportowo niestety też nie było kolorowo w Superpucharze (kibice Realu na Camp Nou + ten wynik ... ).
Neymar odszedł bo jest zwykłym najemnikiem, odszedł tak samo jak przyszedł ,za gruby hajs pod stołem, nie było spisku, wszyscy wiedzieli tylko nic nie robili :)
5
Nie ma szans. Kryśka tyle ważnych goli nastrzelał, że mogliby już mu tą ZP dać w czerwcu.
5
Jak chcesz się wypowiadać to staraj się być obiektywny, no chyba, że masz na drugie Goebbels. Tamten mecz a raczej dwumecz to była parodia sędziowania ale trzeba być sprawiedliwym i przyznać, że przez 180 minut Real był ostro dymany przez sędziów i dopiero w dogrywce padł jeden gol ze spalonego dla Realu. Tak, jeden, bo tamta akcja Marcelo gdzie przeszedł cały Bayern to nie wiem czy mam się bardziej śmiać z obrony Bayernu czy z ludzi, którzy mówią tam o spalonym gdzie Marcelo z Ronaldo poszli sobie na spacer do Neuera xD Sędziowie dali Bayernowi karnego z kapelusza w pierwszym meczu, dali Bayernowi dyskusyjnego karnego w Madrycie + gol Bayernu doprowadzający do dogrywki był ze spalonego. Casemiro powinien wylecieć ale tak samo Vidala powinno już nie być od bodajże 10 minuty a potem w 40 też coś odjebał na czerwo, Vidal dopiero za trzecim faulem na czerwo dostał czerwo a Ty jeszcze piszesz, że to było z tyłka. Bayern nie istniał w tym dwumeczu, nie ośmieszaj się, jak Barcelona wygrywała to też było takie jęczenie i były o tym całe piosenki jak "Wina sędziego" a teraz Ty to uprawiasz xD
4
Jego kanał przeszedł swoistą przemianę z czasem. Można powiedzieć, że przeszedł drogę od typowego fanatyka, który tak naprawdę jest kibicem sukcesu do kogoś bardziej "neutralnego" ale mimo wszystko kibica Barcelony. Niektórych tutaj to irytuje bo jak można być kibicem Barcelony i chwalić Real kiedy ten jest w zdecydowanie lepszym okresie? No nie wypada! Tak czy siak na pewno przejście na kogoś neutralnego pozwoliło mu rozwinąć kanał bo otworzył się na większą liczbę subskrybentów i nie jest to nic złego, lepszy jest stonowany, dojrzały kibic niż dziecinny fanatyk z Polski, który nigdy nie widział meczu na żywo , dotyczy to każdego zespołu.